Upadłość jednego z małżonków a podział majątku wspólnego

Zgodnie z treścią  art. 124 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe z dniem ogłoszenia upadłości jednego z małżonków powstaje między nimi rozdzielność majątkowa, o której mowa w art. 53 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jeżeli małżonkowie pozostawali w ustroju wspólności majątkowej, majątek wspólny wchodzi do masy upadłości, a jego podział jest niedopuszczalny.

Również z dniem ogłoszenia upadłości małżonka, nieprowadzącego działalności gospodarczej (upadłość konsumencka) pozostającego w ustroju wspólności majątkowej, między małżonkami powstaje rozdzielność majątkowa, a majątek wspólny, którego podział nie jest dopuszczalny, wchodzi do masy upadłości, co potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 grudnia 2019 r., sygn.akt III CZP 7/19.

 

Skutki dla małżonka upadłego

Jeżeli zostanie ogłoszona upadłość jednego z małżonków pozostającego w ustroju wspólności majątkowej, drugi z nich może dochodzić należności z tytułu udziału w majątku wspólnym wyłącznie w postępowaniu upadłościowym, zgłaszając tę wierzytelność sędziemu-komisarzowi. Nie może natomiast domagać się wyłączenia z masy upadłości udziału w majątku wspólnym (por. wyrok SN z 19.02.2009 r., II CSK 469/08 ).

Te negatywne konsekwencje dla małżonka upadłego nastąpią często również  w przypadku zawarcia umów ograniczających lub rozszerzających wspólność, a to z tego względu, że jeżeli małżonkowie mocą umowy małżeńskiej ograniczyli wspólność ustawową bądź ustanowili odrębność majątkową to umowa ta będzie skuteczna w stosunku do masy upadłości tylko wtedy, gdy umowa zawarta została co najmniej dwa lata przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości.

Jeżeli umowa małżeńska jest skuteczna wobec wierzycieli, do masy wchodzi tylko majątek osobisty upadłego, względnie jego udział w majątku wspólnym jeżeli majątek ten nie został jeszcze podzielony. W innym przypadku po ogłoszeniu upadłości nie jest już możliwy podział majątku pomiędzy małżonkami.

 

Podział majątku pomiędzy byłymi małżonkami

Inaczej będzie wyglądała sytuacja w przypadku rozwiedzionego małżonka upadłego. Choć początkowo były co tego pewne wątpliwości ostatecznie przyznano, że wyżej przywołane przepisy mają zastosowanie jedynie wówczas, gdy w dacie ogłoszenia upadłości względem jednego z małżonków między małżonkami istniał ustrój wspólności majątkowej. Jak wyjaśniono w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2018 r., sygn.akt V CSK 615/17 przepis art. 124 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe nie ma zastosowania w razie ogłoszenia upadłości osoby, która w dniu ogłoszenia upadłości nie pozostawała w związku małżeńskim. Tym samym zakaz podziału majątku wspólnego nie dotyczy sytuacji, w której do ustania wspólności majątkowej doszło przed ogłoszeniem upadłości małżonka, w szczególności wskutek rozwiązania małżeństwa przez rozwód, nawet, jeżeli do dnia ogłoszenia upadłości nie dokonano podziału majątku wspólnego.

Nie sposób się  z tym rozstrzygnięciem nie zgodzić jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że po rozwodzie nie istnieje majątek wspólny w rozumieniu przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Byli małżonkowie mają już wówczas własne majątki, w skład których wchodzą też udziały w masie majątkowej, która wcześniej była objęta wspólnością majątkową.

Reasumując, po ogłoszeniu upadłości małżonka będącego we wspólności majątkowej nie jest możliwy podział majątku wspólnego. Podział majątku jest natomiast możliwy w przypadku upadłości byłego współmałżonka.

Likwidacja książeczki mieszkaniowej a rozliczenia małżonków

W przeszłości dość popularną formą gromadzenia środków na późniejszy zakup mieszkania było korzystanie z książeczki mieszkaniowej.
Na książeczkach tych gromadzone były przez lata wkłady pieniężne. Wykorzystanie takiego wkładu na udział w budownictwie mieszkaniowym w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych właściciela książeczki wiązało się z przyznaniem z tego tytułu dodatkowych środków w postaci premii gwarancyjnej.
Mając na uwadze powyższe, często w praktyce można spotkać w postępowaniach działowych roszczenia jednego z małżonków dotyczące rozliczenia środków pochodzących z likwidacji książeczki mieszkaniowej.

Ukształtowany jest w orzecznictwie pogląd, zgodnie z którym zarówno premia gwarancyjna, jak i inne należności związane z wkładem na książeczce mieszkaniowej, a powstałe w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej, stanowią składnik majątku wspólnego, jako prawo nabyte w czasie trwania wspólności. Jest to wynik ogólnej reguły prawa rodzinnego i opiekuńczego stanowiącej, że z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny).
Majątkiem wspólnym będą zatem wpłaty dokonane na książeczkę mieszkaniową założoną przez jednego małżonka po zawarciu związku małżeńskiego, odsetki za okres po zawarciu małżeństwa i premia gwarancyjna należna posiadaczowi książeczki mieszkaniowej w związku z jej likwidacją.
Majątkiem osobistym będą z kolei wpłaty uiszczone przed datą wstąpienia w związek małżeński.
Wyjaśnić szerzej należy, że w odniesieniu do premii gwarancyjnej przyjmowany jest pogląd, że jest to typowy pożytek prawa. Przy takim zaś charakterze premii gwarancyjnej, dla rozstrzygnięcia do jakiego majątku wchodzi wypłacona premia decydujące znacznie ma chwila realizacji prawa do premii. Jeżeli więc prawo do premii gwarancyjnej jest realizowane w okresie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej, to nawet jeśli wkład na książeczce mieszkaniowej został zgromadzony wyłącznie przez jednego z małżonków przed zawarciem małżeństwa, to uzyskana premia jako dochód z majątku osobistego tego małżonka z mocy art. 31 § 2 pkt 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wchodzi w skład majątku wspólnego małżonków (tak np. postanowienie Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 17 marca 2010 r., sygn.akt II Ca 160/10). Zgodnie z przepisem tym do majątku wspólnego należą dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków.
Podobne założenie przyjmuje się w zakresie odsetek od wkładów na książeczkach mieszkaniowych, również uznając je za dochód w rozumieniu wyżej powołanego przepisu.
Z drugiej zaś strony Sąd Najwyższy w postanowieniu z 5 października 2000 r., wydanym w sprawie o sygn.akt II CKN 611/99 uznał, że w sytuacji, w której małżonek wypłacił środki z książeczki mieszkaniowej założonej przed zawarciem małżeństwa, to premia gwarancyjna przypada obojgu małżonkom, jednakże – proporcjonalnie do wkładu zgromadzonego przed zawarciem małżeństwa i po zawarciu małżeństwa. Współmałżonek uprawniony jest, więc wyłącznie do otrzymania premii gwarancyjnej pochodzącej ze środków wpłaconych na książeczkę po zawarciu małżeństwa.

Budowa domu na gruncie stanowiącym własność współmałżonka

Powszechne są sytuacje, w których małżonkowie wznoszą budynek mieszkalny na gruncie stanowiącym własność wyłącznie jednego z nich. Budynek ten cywilistycznie stanowi część składową gruntu, a tym samym nie może być odrębnym od gruntu przedmiotem własności. Najprościej rzecz ujmując budynek stanowi własność tego małżonka, który jest właścicielem gruntu.

Niniejszy wpis ma na celu przybliżenie kwestii związanych z rozliczeniem przez małżonków kosztów budowy w takiej sytuacji.

 

Uwagi ogólne o nakładach

Najogólniej mówiąc wznoszenie budynku np. ze środków wspólnych małżonków na grunt stanowiący wyłączną własność jednego z nich stanowi tzw. nakład na grunt w rozumieniu przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Nakłady nie są rzeczą w rozumieniu art. 45 kodeksu cywilnego co oznacza, że nie jest możliwe nabycie ich własności, przedmiotem własności bowiem być może jedynie rzecz. Co do zasady zatem, nie odwołując się tu do wyjątków, możliwe jest rozliczenie wartości takich nakładów poprzez żądanie formułowane jako żądanie zapłaty w pieniądzu przypadającej na małżonka wartości tych nakładów. Wartość nakładów określana jest w ten sposób, że najpierw ustala się ułamkowy udział nakładów małżonków w wartości wspólnie wzniesionego budynku mieszkalnego według cen rynkowych z czasu jego budowy, a następnie oblicza się ten sam ułamkowy udział w wartości domu według cen rynkowych z chwili podziału majątku wspólnego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1980 r., sygn.akt III CZP 46/80).

Zwrot nakładów, rozliczony na podstawie art. 45 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, o czym będzie mowa niżej, może mieć miejsce jedynie pomiędzy małżonkami lub byłymi małżonkami. Oznacza to, że nawet jeżeli taka nieruchomość zabudowana zostanie przez małżonka będącego jej właścicielem zbyta, to roszczenie o zwrot nakładów nie przechodzi na nabywcę tej nieruchomości. Biernie legitymowany do rozliczenia tych nakładów pozostaje ów małżonek.

Jeśli małżonek będący właścicielem nieruchomości nie dożył chwili wystąpienia przez drugiego małżonka o rozliczenie nakładów to odpowiedzialność z tego tytułu ponoszą jego spadkobiercy, na podstawie art. 922 kodeksu cywilnego.

 

Rozliczenie nakładów z majątku wspólnego i na majątek wspólny małżonków

Wspomniany już wyżej art. 45 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ma zastosowanie w dwóch sytuacjach, mianowicie na jego podstawie dokonuje się rozliczenia nakładów z majątku wspólnego na majątek osobisty małżonka oraz rozliczenia nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny małżonków.

Należy bezwzględnie pamiętać, że o zwrocie wydatków i nakładów z majątku odrębnego na majątek wspólny sąd orzeka wyłącznie na wniosek zgłoszony przez zainteresowanego małżonka w postępowaniu w pierwszej instancji (tak postanowienie SN z dnia 16 października 1997 r., sygn.akt II CKN 395/97, jak również postanowienie z dnia 15 lutego 2018 r., sygn.akt I CSK 215/17, z dnia 15 października 2015 r., sygn.akt III CSK 195/15 i wiele innych). Z kolei wydatki i nakłady z majątku wspólnego na majątek osobisty małżonka zgodnie z brzmieniem przepisu„powinny być zwrócone”, co oznacza, iż sąd ustala te wydatki i orzeka o nich z urzędu, bez inicjatywy dowodowej stron (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2008 roku, w sprawie III CZP 148/07).

W tym trybie tj. podziału majątku wspólnego nie podlegają natomiast rozliczeniu wydatki i nakłady poczynione kosztem majątku odrębnego jednego z małżonków na majątek odrębny drugiego z nich za wyjątkiem sytuacji gdy są one rozliczane obok wydatków i nakładów z lub na majątek wspólny. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w postanowieniu z dnia 23 czerwca 2020 r., sygn.akt IV CSK 725/19w postępowaniu o podział majątku wspólnego rozliczeniu podlegają również nakłady z majątku odrębnego (aktualnie osobistego) małżonków na majątek odrębny (aktualnie osobisty) jednego z nich, szczególnie jeśli dotyczą rzeczy, na którą poczyniono również nakłady z majątku wspólnego”, przy czym chodzi jedynie o procesowe, a nie materialne powiązanie tych roszczeń.

 

Rozliczenie nakładów z majątku osobistego jednego z małżonków na majątek osobisty drugiego z nich

Bywają również sytuacje, w których małżonkowie w związku z zawartymi umowami małżeńskimi o rozdzielności majątkowej nie posiadają w ogóle wspólnego majątku ale dokonują nakładów z majątku wspólnego na budowę domu na nieruchomości drugiego z nich. W takiej sytuacji nie mogą oni dochodzić de facto podziału majątku bo takiego po prostu nie ma ale nie są pozbawieni prawa do rozliczenia poczynionych nakładów. Uprawnienie takie im przysługuje, z tym tylko, że jego źródłem nie jest kodeks rodzinny i opiekuńczy ale kodeks cywilny. Rozliczenia te podlegać będą zatem ogólnym normom prawa i postępowania cywilnego, nakazującym dochodzenie rozliczeń w postępowaniu procesowym. Idąc bowiem za tezą postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 1984 r., sygn.akt III CRN 315/83 „hipotezą przepisów art. 567 § 1 k.p.c. w zw. z art. 45 § 1 k.r.o. nie jest objęte rozstrzygnięcie jakie wydatki z majątku odrębnego jednego z małżonków na rzecz majątku odrębnego drugiego z nich podlegają zwrotowi”.

 

Podsumowując, małżonkowie wznoszący budynki na gruncie drugiego z małżonków mogą dochodzić rozliczeń finansowych z tego tytułu w postępowaniu o podział majątku jeżeli byli w ustroju wspólności majątkowej, niezależnie od tego czy nakłady pochodziły z majątku wspólnego lub majątku  osobistego bądź w procesie cywilnym jeżeli nie byli w ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej.

Wymogi w zakresie podpisu na wekslu

Weksel, czy to trasowany czy in blanco, aby mógł spełnić swoją funkcję musi zostać podpisany. Choć sprawa wydaje się z pozoru błaha to jednak praktyka pokazuje, że na tym tle odnotowuje się wiele nieprawidłowości. Dzieje się tak ponieważ w ustawie Prawo wekslowe nie zawarto definicji podpisu, a jedynie wyraźny wymóg aby weksel był podpisany.

 

Wymogi formalne co do podpisu wystawcy weksla
Podpis wystawcy weksla jest w zasadzie najważniejszym elementem weksla. Podpis ten nie musi być, wbrew pozorom, czytelny. Ważne aby został on naniesiony w zwykle używanej przez wystawcę weksla formie (tak np. postanowienie Sądu Najwyższego z 26 listopada 2014 r., sygn. akt III CZ 48/14). Nie musi też przybrać formy zupełnego podpisu tj. składającego się z imienia i nazwiska. Wystarczające dla uznania, że złożono na wekslu podpis jest umieszczenie samego tylko nazwiska albo przynajmniej jego skróconej wersji umożliwiającej identyfikację wystawcy weksla. W nauce prawa wielokrotnie wskazywano, że brak imienia wystawcy nie niweczy istnienia podpisu na wekslu. Co więcej, nawet podpisanie weksla błędnym imieniem nie pociąga za sobą nieważności weksla. Imię może zostać pominięte, można umieścić jedynie pierwszą jego literę bądź napisać je w sposób zdrobniały. A contrario, umieszczenie jedynie imienia wystawcy weksla z pominięciem jego nazwiska czyni weksel nieważnym (por. I. Heropolitańska, Komentarz do ustawy – Prawo wekslowe).
Podpis na wekslu musi być własnoręczny co oznacza, że nie jest możliwe podpisanie weksla sposobem mechanicznym.
Weksel podpisany dwu czy trzykrotnie nadal pozostaje ważny (patrz orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 1929 r., sygn.akt III Rw. 69/29).
Pomimo powyższego, sugerowanym byłoby aby wierzyciele w ich dobrze pojętym interesie przykładali uwagę do sposobu i formy podpisu weksla przez jego wystawcę i wymagali jednak złożenia podpisu w sposób czytelny i w pełnym brzmieniu, a przede wszystkim aby składali podpis w obecności remitenta.

 

Podmioty upoważnione do podpisania weksla
Bardzo istotne z punktu widzenia praktyki jest podpisanie weksla przez właściwą osobę, będą to oprócz osoby fizycznej przykładowo w przypadku spółki cywilnej wszyscy jej wspólnicy gdyż spółka cywilna – jako taka – nie ma zdolności wekslowej.
W przypadku handlowych spółek osobowych weksel powinni podpisać ci wspólnicy spółki, którzy mają prawo ją reprezentować. Koniecznym jest przy tym, aby zostało uwidocznione w treści weksla, że czynią to za spółkę.
W przypadku spółek kapitałowych zasada jest podobna – weksel podpisują członkowie zarządu umocowani do reprezentacji spółek, zgodnie z danymi zawartymi w Krajowym Rejestrze Sądowym, również uwidaczniając w treści weksla, iż czynią to za spółkę. Przy tej okazji wypada nadmienić, że wystawcą weksla może być spółka w organizacji, która nie została jeszcze wpisana do KRS. Także w takim przypadku wierzyciele mogą zabezpieczyć w komentowany sposób swoje roszczenia. Stosownie do regulacji kodeksu spółek handlowych, spółki w organizacji mogą bowiem we własnym imieniu zaciągać zobowiązania, w tym bez wątpienia także wekslowe. Remitenci powinni tylko dołożyć starań, aby podpisy na wekslu zostały złożone zgodnie z regułą wyrażoną w art. 161 § 2 kodeksu spółek handlowych zgodnie, z którą spółka w organizacji jest reprezentowana przez zarząd albo pełnomocnika powołanego jednomyślną uchwałą wspólników.
W imieniu spółdzielni weksel podpisuje zarząd spółdzielni, a w imieniu fundacji czy stowarzyszenia zarząd odpowiednio fundacji i stowarzyszenia.
Weksel może podpisać także pełnomocnik, przy czym wówczas w treści weksla należy, poza jego podpisem, wskazać osobę mocodawcy, w którego imieniu działa pełnomocnik. Najlepszych wskazówek w tej materii dostarcza właściwie wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24.11.2004 r., sygn.akt VI ACa 143/03. Zaznaczono w nim, że poprawny sposób podpisu pełnomocnika na wekslu powinien zawierać oprócz jego podpisu wskazanie „stosunku pełnomocnika”, które z reguły sprowadza się do zamieszczenia na wekslu wprost słowa „pełnomocnik” lub jego synonimów. Nie jest to konieczne tylko wtedy, gdy ze sformułowania treści wzmianki przy podpisie następni posiadacze weksla będą mogli bez wątpliwości wywnioskować, iż osoba, która ten podpis złożyła, zobowiązała się w nie swoim imieniu.
Analogicznie za wystawcę weksel mogą podpisać jego przedstawiciele ustawowi. Weksel może podpisać także prokurent spółki w jej imieniu.
Weksel w imieniu na przykład spółek handlowych w likwidacji podpisują jej likwidatorzy.
Warto też pamiętać o treści art. 75 ustawy Prawo wekslowego, zgodnie z którym to przepisem za osoby nieumiejące pisać lub niemogące podpisać weksla chociażby z powodu choroby może podpisać się na wekslu inna osoba, której podpis winien być uwierzytelniony przez notariusza. Podobnie osoba niewidoma może złożyć zawsze oświadczenie wekslowe w formie aktu notarialnego (M. Allerhand, Zobowiązanie wekslowe w formie aktu notarialnego, PN 1937, nr 1).

 

Miejsce umieszczenia podpisu
Choć przepisy prawa wekslowego nie zawierają postanowień, które by określały, w którym miejscu wystawca powinien się podpisać to z faktu, że podpis musi obejmować całą treść weksla wynika, że wystawca musi podpisać się na przedniej stronie weksla.
Zwyczajowo, od czasów używania blankietów wekslowych podpis umieszcza się w dolnym, prawym rogu choć nie oznacza to w żadnym razie, że nie może ów podpis zostać umieszczony na środku czy też w lewym rogu. Z kolei umieszczenie podpisu na odwrocie weksla czy na przedłużku unieważnia weksel.

 

Podpis na wekslu nie jest warunkiem wystarczającym ale absolutnie koniecznym dla powstania zobowiązania wekslowego. Z tego względu należy zwrócić szczególną uwagę na formę podpisu, miejsce jego umieszczenia zaś w przypadku gdy wystawcą weksla nie jest osoba fizyczna także na to czy osoba podpisująca weksel jest upoważniona do zaciągania zobowiązania wekslowego za osobę prawną czy jednostkę organizacyjną. Pozwoli to wyeliminować sytuacje, w których pomimo formalnego istnienia podpisu na wekslu weksel ten jest nieważny.

Zmiana planu spłaty wierzycieli w postępowaniu upadłościowym

Wydanie przez sąd upadłościowy postanowienia w zakresie planu spłaty wierzycieli jest jednym ze sposobów zakończenia postępowania upadłościowego wobec osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej czyli mówiąc językiem potocznym upadłości konsumenckiej. W planie spłaty ujęte są takie elementy jak wysokość kwot jakie upadły ma jeszcze zapłacić swoim wierzycielom, co do zasady nie przekraczający 36 miesięcy okres, przez który spłat tych ma dokonać oraz wartość umarzanych zobowiązań.
Ponieważ maksymalny okres spłaty jest dość długi niejednokrotnie dochodzi do różnych zdarzeń prawnych, które wywierają zasadniczy wpływ na możliwości płatnicze upadłego.

Zmiana planu spłaty
Ustawodawca przewidział możliwość zmiany planu spłaty tak na wniosek upadłego, jak i wierzycieli. Dopuszczalne jest zatem jego korygowanie zarówno na korzyść upadłego, jak i na niekorzyść – w zależności oczywiście od okoliczności.
Upadły ma prawo żądać zmiany planu spłaty jeżeli nie wywiązuje się on z obowiązków nim nałożonych, w szczególności możliwe jest tą drugą wydłużenie terminu spłaty wierzytelności o kolejne półtora roku. Ustawodawca w żaden sposób nie skorelował możliwości żądania zmiany planu spłaty z przyczynami, które powodują, iż upadły nie realizuje tych spłat. Mogą to być tym samym przyczyny zawinione i niezawinione, najczęściej utrata pracy czy innego źródła dochodu. Z założenia stan faktyczny leżący u podstaw wniosku o zmianę planu spłaty winien mieć charakter przejściowy. Prawo nie wskazuje w jakim zakresie zmiana ma nastąpić sygnalizując jedynie, że możliwe jest wydłużenie terminu spłaty, a zatem dopuszczalne jest zmniejszenie wysokości spłacanych rat ale też np. czasowe zawieszenie realizacji tego obowiązku bądź nawet zmniejszenie wysokości rat czyli de facto umorzenie części zobowiązań. Z całą pewnością decydujące będą w tym zakresie okoliczności faktyczne danego przypadku oraz treść złożonego przez upadłego wniosku.
Co bardzo ważne powody, dla których upadły domaga się zmiany planu spłaty nie mogą być sądowi znane już na etapie ustalenia pierwotnego planu podziału, muszą one zaktualizować się później.
Okoliczność, że sąd już raz zmienił plan spłaty nie niweczy prawa upadłego do ponownego wystąpienia z takim wnioskiem jeżeli znów nie jest on w stanie realizować zmienionego poprzednio na jego korzyść planu. W żadnym przepisie ustawy Prawo upadłościowe nie zastrzeżono bowiem, iż wniosek taki ma charakter jednorazowy.
Z drugiej strony, jeżeli nastąpiła poprawa sytuacji majątkowej upadłego ale nastąpiła ona z innych przyczyn niż zwiększenie się wynagrodzenia za pracę lub dochodów uzyskiwanych z osobiście wykonywanej przez upadłego działalności zarobkowej, każdy z wierzycieli oraz upadły może wystąpić z wnioskiem o zmianę planu spłaty wierzycieli. Do takiej poprawy sytuacji majątkowej dojdzie np. w drodze odziedziczenia przez upadłego majątku, otrzymania jakiejś darowizny, wygranej w Totolotka i tym podobnych zdarzeń. Z oczywistych względów z wnioskiem o wprowadzeniu tego rodzaju zmiany w planie spłaty występować będą wierzyciele zainteresowani zwiększeniem zakresu obowiązków upadłego. Nie jest jednak wykluczone, że sam upadły będzie żywo zainteresowany szybszą spłatą wierzycieli. Zmiana może mieć miejsce poprzez podwyższenie spłat bądź skrócenie okresu spłat.

Uchylenie planu spłaty
Ponadto, ustawodawca przewidział możliwość uchylenia planu spłaty wierzycieli i umorzenia niewykonanych zobowiązań upadłego w sytuacji gdy brak jest możliwości wywiązania się przez upadłego z obowiązków określonych w planie spłaty, a brak ten ma jednocześnie charakter trwały i wynika z okoliczności niezależnych od upadłego. Wydaje się, że szczególnie obecnie, w czasie spodziewanych niekorzystnych skutków gospodarczych trwającej pandemii COVID-19, wnioski takie mogą być uzasadnione. Zapewne bowiem wielu dłużników na etapie realizacji planów spłaty utraci zatrudnienie czy możliwość dotychczasowego sposobu zarobkowania. Oczywiście podstawę wniosku mogą też stanowić zupełnie inne przyczyny jak chociażby pogorszenie się stanu zdrowia upadłego.
Warto odnotować, iż za trwały brak możliwości wywiązania się z obowiązków określonych w planie spłaty należy uznać istnienie czynnika, który nie ulegnie zmianie co najmniej do końca okresu ustalonego planu spłaty. Jako niezależny od upadłego natomiast należy rozumieć czynnik, na powstanie którego upadły nie miał żadnego wpływu, nawet jeżeli dochowałby należytej staranności (tak. P. Janda. Prawo upadłościowe. Komentarz, wyd II).
Z wnioskiem o uchylenie planu spłaty i umorzenie zobowiązań może wystąpić jedynie sam upadły.

Obowiązki upadłego w okresie realizacji planu spłaty

W czasie wykonywania planu spłaty upadły nie może zapominać o nakazach i zakazach nałożonych na niego a dotyczących dysponowania majątkiem i zaciągania nowych długów, co nie jest równoznaczne z tym, że upadły nie może w ogóle dokonywać czynności prawnych w zakresie swojego majątku. Zakazem objęte są bowiem tylko te czynności prawne dotyczące majątku upadłego, które mogłyby pogorszyć jego zdolność do wykonania planu spłaty wierzycieli. Jeżeli dokonanie takiej czynności jest z uwagi na okoliczności faktyczne szczególnie uzasadnione upadły może zawnioskować do sądu o zgodę na ich dokonanie, względnie zatwierdzenie takiej czynności jeżeli już została dokonana.
Majątek należy rozumieć jako aktywa i pasywa, a więc zasadom tym będzie podlegało nabywanie praw i zaciąganie zobowiązań czy też rozwiązywanie stosunków prawnych takich jak umowa o pracę zapewniająca upadłemu godziwe zarobki.
Trzeba pamiętać, że sąd jedynie udziela zgody/zatwierdza czynność albo odmawia udzielenia zgody/zatwierdzenia czynności. Nie ma w tej materii rozwiązań pośrednich pozwalających sądowi na ingerencję w treść czynności prawnej.
Ponieważ regulacja ustawowa jest nieostra rolą upadłego będzie przekonanie sądu, że zachodzą szczególnie uzasadnione okoliczności warunkujące dopuszczalność dokonania czynności pogarszającej zdolności płatnicze upadłego. Celem zobrazowania można podać przykład zaciągnięcia przez upadłego wysokiej pożyczki z przeznaczeniem na koszty jego leczenia.

Reasumując, ustalony przez sąd plan spłaty może podlegać modyfikacji w trakcie jego realizacji. Zmiana planu odbywa się zawsze na wniosek. W przypadku trwałej utraty możliwości wykonania planu z przyczyn niezależnych od upadłego dopuszczalne jest nawet jego uchylenie wraz z umorzeniem pozostałych zobowiązań.

Spory o przynależność przedmiotów do spadku

W myśl obowiązującej regulacji, w postępowaniu o dział spadku sąd zobowiązany jest m.in. do ustalenia stanu spadku. Nie oznacza to jednak, że sąd ma prowadzić dochodzenie w zakresie składu majątku spadkowego. Tym niemniej niejednokrotnie musi w postępowaniu działowym rozstrzygnąć spór istniejący pomiędzy spadkobiercami czy dany przedmiot należy do spadku czy też nie.
Niniejszy wpis poświęcony będzie tego rodzaju przykładowym sporom pomiędzy spadkobiercami.

Zarzut zasiedzenia przedmiotu należącego do spadkodawcy
Jeżeli jeden ze spadkobierców twierdzi, że nabył nieruchomość spadkową w drodze zasiedzenia powinien wystąpić z wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia lub podnieść zarzut zasiedzenia w toczącym się już postępowaniu o dział spadku. Należy pamiętać, iż ta pierwsza możliwość skutecznie realizowana jest jedynie do czasu wszczęcia postępowania działowego. Później złożony wniosek skutkuje i tak przekazaniem sprawy do rozstrzygnięcia w postępowaniu o dział spadku. W praktyce przy tego rodzaju sporach chodzi zwykle o zasiedzenie nieruchomości w złej wierze.
Zarzut zasiedzenia sąd rozstrzyga w postępowaniu wstępnym poprzez rozstrzygniecie pozytywne tj. stwierdzenie, że doszło do zasiedzenia lub negatywne w postaci oddalenia wniosku o zasiedzenie.
Warto pamiętać, że wniosek o dział spadku przerywa bieg terminu zasiedzenia w stosunku do współspadkobiercy będącego posiadaczem nieruchomości należącej do spadku, a zatem termin zasiedzenia winien upłynąć przed datą wszczęcia postępowania działowego.
Przedmiotem sporu może być ułamkowa część nieruchomości, jako że nie można zasiedzieć czegoś czego stało się właścicielem w wyniku dziedziczenia po spadkodawcy. Innymi słowy, możliwe jest zasiedzenie współwłasności w części ułamkowej większej niż to wynika z dziedziczenia. Dana osoba może zatem być właścicielem udziału w nieruchomości wynoszącego 1/3 wskutek nabycia spadku i jednocześnie domagać się stwierdzenia zasiedzenia udziału w tej nieruchomości wynoszącego 2/3.

Spory o odwołanie darowizny
Sąd rozpoznający wniosek o dział spadku może musieć rozstrzygać również o tym czy dany składnik majątkowy, wcześniej darowany, wchodzi do spadku. Problem może być dwojaki, może bowiem zachodzić przypadek, w którym to spadkobierca darował rzecz spadkodawcy, a następnie ją odwołał lub gdy spadkodawca darował rzecz spadkobiercy. Darowizna może zostać odwołana np. z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanego, o czym więcej można przeczytać tutaj: http://prawny.org.pl/2019/03/02/odwolanie-darowizny/
W ramach postępowania działowego konieczne staje się ustalenie czy obdarowany okazał się rażąco niewdzięczny, albowiem okoliczność ta będzie rzutowała w efekcie na ustalenie czy przedmiot darowizny wchodzi do spadku czy też nie. Sąd działowy nie może bowiem odesłać uczestników postępowania działowego na drogę postępowania procesowego celem ustalenia tej okoliczności.
Na marginesie wskazuję, że za spór podlegający rozpoznaniu w postępowaniu działowym uważany jest także spór co do ważności umowy darowizny udziału w rzeczy wspólnej toczący się pomiędzy współwłaścicielami, na co wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 grudnia 1986 r., sygn.akt III CZP 92/86.

Spory o uzgodnienie księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym
Sprawa o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym o jakiej mowa w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece mieści się też w pojęciu sporu o to czy pewien przedmiot należy do spadku czy też nie. Potwierdzono to w orzecznictwie sądowym podkreślając, iż sprawa o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, podlega jako obejmująca spór o prawo własności, przekazaniu do dalszego rozpoznania sądowi prowadzącemu postępowanie o dział spadku (patrz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 1981 r., I CZ 101/81).
Sąd rozpoznający wniosek o dział spadku nie może w tym zakresie odesłać stron na drogę procesu, który to tryb nota bene jest właściwy dla uzgodnienia treści księgi wieczystej, musi ten problem rozstrzygnąć sam. Tym niemniej, w postępowaniu działowym sąd nie może wydać rozstrzygnięcia nakazującego uzgodnienie treści księgi wieczystej ani też np. oddalając wniosek o dział spadku nie wydaje żadnego odrębnego rozstrzygnięcia w tym zakresie. Jeżeli zaś ustala, że nieruchomość wchodzi w skład spadku i dokonuje czy to jej podziału czy przyznaje ją na własność jednemu ze spadkobierców z obowiązkiem spłaty pozostałych to samo to postanowienie działowe stanowi podstawę dokonania wpisu w księdze wieczystej prowadzonej dla tej nieruchomości.
Nie można zapominać w tym przypadku o tym, że sąd jest związany treścią art. 3 ust 1 ustawy o księgach wieczystych i hipotece, zgodnie z którą to regulacją domniemywa się, że prawo jawne z księgi wieczystej jest wpisane zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym. Domniemanie to jest wzruszalne ale wymaga od zainteresowanego przeprowadzenia dowodu przeciwnego. Wypada zatem wykazać się w takiej sytuacji stosowną inicjatywą dowodową. Statystycznie najczęściej tego rodzaju spory powstają na tle tego czy dana nieruchomość stanowiła majątek osobisty spadkodawcy czy wchodziła do majątku wspólnego spadkodawcy i jego małżonka.

Trzeba też zawsze pamiętać, iż w postępowaniu działowym nie mogą być rozpoznawane i rozstrzygane spory między spadkobiercami a osobami trzecimi co do przynależności poszczególnych przedmiotów do spadku. W tym postępowaniu mogą być rozpoznawane wyłącznie spory tego rodzaju istniejące między spadkobiercami.
Wydany wcześniej, przed działem spadku, prawomocny wyrok rozstrzygający spór między współspadkobiercami o to, czy pewien przedmiot należy do spadku, wiąże sąd w sprawie o dział spadku.

Podział majątku wspólników spółki cywilnej

W momencie rozwiązania spółki cywilnej wspólność łączna majątku wspólników, która do tej pory istniała, przekształca się we współwłasność w częściach ułamkowych. Z tą chwilę możliwe staje się dokonanie podziału tego majątku pomiędzy wspólników. Zgodnie z art. 875 kodeksu cywilnego w pierwszej kolejności majątek ten przeznacza się na spłatę długów spółki, a w zasadzie długu wspólników, następnie zwraca się z niego wspólnikom wkłady, a dopiero nadwyżkę dzieli się między wspólników stosownie do ich udziału w zyskach. Reguła ta obowiązuje wówczas jeżeli w treści umowy spółki cywilnej wspólnicy nie postanowią inaczej.

Zasady podziału majątku spółki cywilnej
Użyta w treści art. 875 kodeksu cywilnego, a wyżej wskazana kolejność nie jest dowolna. Wspólnicy spółki muszą w pierwszej kolejności spłacić długi. Potwierdza to m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2018 r., sygn.akt IV CSK 545/17, w myśl tezy którego złożenie wniosku o podział majątku wspólnego wspólników spółki cywilnej nie może wyprzedzać spłacenia długów spółki. Pierwszą czynnością wspólników byłej już spółki powinna być zatem regulacja zobowiązań ale zobowiązań wobec osób trzecich, a nie wspólników względem siebie. Co do zasady powinno także nastąpić spieniężenie majątku wspólnego gdyż zarówno zwrot wkładów, jak i wypłata pozostałej, podlegającej podziałowi nadwyżki majątku wspólnego powinny nastąpić w pieniądzu.
Jeżeli majątek pozostały po spłacie długów nie wystarczy na zwrot wkładów według wyżej opisanej zasady, należy stosunkowo obniżyć wartość zwracanych wspólnikom kwot. Co istotne – dla podziału nadwyżki majątku obojętne pozostaje to czy dany wspólnik wniósł wkład czy też nie, istotne jest jedynie to w jakim procencie uczestniczy w zyskach, albowiem w takiej właśnie proporcji winna mu zostać wypłacona nadwyżka majątku.
Jeżeli wspólnicy nie dojdą do porozumienia w zakresie podziału majątku konieczne stanie się realizowanie ich praw na drodze postępowania sadowego. Co do zasady – pomimo, że częściowego podziału majątku wspólnego wspólników po rozwiązaniu spółki nie można wykluczyć, analogicznie jak w przypadku działu spadku, podział winien objąć cały majątek wspólny.

Przedmiot podziału pomiędzy byłych wspólników spółki
Przedmiotem rozliczeń pomiędzy byłymi wspólnikami jest przede wszystkim wspólny majątek wspólników rozumiany jako zgromadzone aktywa typu nieruchomości, pojazdy, maszyny i urządzenia, towary, posiadane środki pieniężne itp. Tym niemniej rozliczeniu podlegają także zyski spółki i to zarówno te wypracowane do chwili rozwiązania spółki cywilnej, jak i te, które przyniósł majątek wspólników już po ustaniu spółki. Warto w tym miejscu zaakcentować, że podział może dotyczyć pobranych i już skonsumowanych zysków, z których wcześniej wspólnicy się nie rozliczyli, różnorakiego rodzaju pożytków jak na przykład czynsze najmu nieruchomości wspólnej, prawo do znaku towarowego, patenty itp.
Ponadto, podziałowi podlegają długi wspólników spółki. Przedmiotem podziału mogą być nawet same tylko długi. Dzieje się tak w sytuacji gdy nie ma w ogóle aktywów w majątku wspólnym (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2016 roku, sygn.akt II CSK 552/15). Długi traktuje się bowiem jako straty spółki, a te wspólnicy powinni podzielić stosowanie do udziału w stratach, określonego umową spółki.
Należy jednak pamiętać, że byli wspólnicy nie zawsze muszą dokonać podziału, a w zasadzie nie zawsze muszą oczekiwać na efekty podziału majątku wspólnego aby realizować swoje prawa. Jeszcze przed podziałem mogą oni bowiem samodzielnie dochodzić od dłużników spółki części wierzytelności pieniężnej (względnie innych świadczeń podzielnych) w takim udziale jaki mają w majątku wspólnym.
Poza tym, w ramach „likwidacji” majątku spółki, na żądanie byłego wspólnika, należy dokonać również ustaleń dotyczących wzajemnych roszczeń wspólników z tytułu posiadania majątku wspólnego po rozwiązaniu spółki, a w postępowaniach sądowych niejednokrotnie zgłaszane są żądania rozliczenia nienależnie pobranych zysków czy innej formy wyprowadzenia środków ze wspólnej kasy czy wspólnego rachunku bankowego.

Zarządzanie wspólnym majątkiem do czasu jego podziału
Niekwestionowanym w nauce prawa jest to, że regulacji sposobu zarządu przedmiotem współwłasności byłych wspólników spółki do czasu jej formalnego podziału poszukiwać należy w przepisach art. 197- 221 kodeksu cywilnego. Stąd też wywodzona jest m.in. dopuszczalność realizacji przez wspólnika – w okresie przed podziałem wspólnego majątku – uprawnienia do dochodzenia od dłużnika tego majątku wierzytelności na swoją rzecz i w części odpowiadającej jego udziałowi.
Tym samym każdy ze wspólników może rozporządzić swoim udziałem w majątku wspólnym w sposób dowolny, zaś w zakresie rozporządzenia składnikiem majątku wspólnego konieczna jest zgoda wszystkich byłych wspólników.
Z kolei każdy z byłych już wspólników będzie mógł dokonywać samodzielnie tzw. czynności zachowawczych czyli czynności zmierzających do ochrony przedmiotu współwłasności, a więc na przykład będzie mógł dochodzić wydania wspólnego pojazdu czy nieruchomości od osoby nieuprawnionej do korzystania z nich.
Możliwe jest również, w sytuacji chociażby braku porozumienia pomiędzy wspólnikami, wyznaczenie zarządcy majątkiem wspólnym do czasu jego podziału.

Sposoby podziału majątku spółki cywilnej

Istnieją dwa tryby podziału majątku – umowny, dokonywany dobrowolnie pomiędzy wspólnikami oraz sądowy – konieczny wówczas gdy nie udaje się im osiągnąć konsensusu. Podział umowny nie wymaga z reguły zachowania żadnej szczególnej formy chyba, że w skład majątku wspólnego wchodzi np. nieruchomość – wtedy obligatoryjne staje się dokonanie podziału w drodze umowy notarialnej. Z kolei sąd, rozpoznaje tego rodzaju sprawy w trybie nieprocesowym w oparciu o art. 617 i nast. kodeksu postępowania cywilnego.
W wyniku podziału poszczególne składniki majątkowe mogą przypaść poszczególnym wspólnikom, jednemu lub części z nich, a w skrajnym przypadku podziału można dokonać poprzez sprzedaż licytacyjną majątku i podział pomiędzy wspólników sumy uzyskanej z egzekucji. W związku z powyższym niejednokrotnie wymagane będzie też ustalenie/zasądzenie spłat bądź dopłat.

Zwolnienie od podatku od spadków i darowizn

Przepisy ustawy o podatku od spadków i darowizn pozwalają na zwolnienie określonej grupy osób z podatku od spadku ale tylko pod pewnymi warunkami. Głównym wymogiem jest zgłoszenie naczelnikowi urzędu skarbowego faktu nabycia rzeczy lub praw majątkowych w ściśle określonym terminie. Niedopełnienie tego warunku skutkuje niestety opodatkowaniem nabycia tych rzeczy i praw według zasad obowiązujących osoby należące do I grupy podatkowej.

Warunki zwolnienia od podatku
Ustawodawca przesądził, że zwolnienie od podatku od spadków i darowizn może dotyczyć określonej grupy osób najbliższych spadkodawcy, dokładnie małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwa, ojczyma i macochy. Tak więc w kręgu osób uprawnionych do zwolnienia mieszczą się rodzice, dzieci czy prawnuki, zaś nie mieszczą się już zięciowie, synowe czy teściowie. Z kolei, jeżeli na przykład podatniczka jest jednocześnie siostrzenicą, jak i pasierbicą, w konsekwencji zastosowanie będą miały wobec niej przepisy względniejsze, tj. przewidujące korzystniejsze opodatkowanie (tak. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 listopada 2017 r., sygn.akt II FSK 3016/15). Jeżeli mamy do czynienia z dziedziczeniem testamentowym i do spadku zostaje powołany spadkobierca spoza tej grupy nie ma on możliwości skorzystania ze zwolnienia od przedmiotowego podatku.
Drugim, również koniecznym warunkiem zwolnienia jest zgłoszenie nabycia rzeczy/praw majątkowych naczelnikowi urzędu skarbowego w określonym terminie, co następuje poprzez wypełnienie i złożenie druku SD-Z2. O tym, który konkretnie organ podatkowy jest właściwy decyduje co do zasady skład masy spadkowej. Precyzyjniej, właściwym naczelnikiem jest naczelnik urzędu skarbowego, na obszarze którego położona jest dziedziczona nieruchomość, również wówczas gdy w skład spadku wchodzą także inne rzeczy bądź prawa. Jeżeli w skład spadku nie wchodzi nieruchomość, użytkowanie wieczyste, prawa spółdzielcze wówczas zgłoszenia należy dokonać naczelnikowi urzędu skarbowego ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy.
Ostatni warunek to dokonanie zgłoszenia w ściśle określonym terminie.

Termin zgłoszenia nabycia spadku
W myśl art. 4a ust 1 i 1 a ustawy o podatku od spadków i darowizn zgłoszenie nabycia własności rzeczy lub praw majątkowych właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego musi nastąpić w terminie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku lub w terminie 6 miesięcy od dnia zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia lub wydania europejskiego poświadczenia spadkowego. Co bardzo istotne zgłoszenia nie można dokonać ani wcześniej ani później. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi złożenie oświadczenia o nabyciu spadku przed uprawomocnieniem się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie nie uprawnia do zwolnienia z podatku (por. wyrok z z dnia 11 marca 2010 r., sygn.akt I SA/Łd 1022/09). Późniejsze zaś złożenie druku SD-Z2 także nie prowadzi do zwolnienia od podatku. Ponieważ jest to termin prawa materialnego nie podlega on przywróceniu nawet jeżeli jego niedochowanie nastąpiło z przyczyn przez spadkobiercę niezawinionych. Konsekwencją uchybienia temu terminowi jest utrata prawa do zwolnienia i obowiązek uiszczenia podatku według zasad przewidzianych dla nabywców zaliczonych do I grupy podatkowej.

Zgłoszenie nabycia po upływie 6 miesięcy od daty uprawomocnienia się postanowienia
Ustawodawca przewidział jednakże wyjątek w zakresie niedotrzymania 6 miesięcznego terminu liczonego od daty uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku/poświadczenia dziedziczenia. Mianowicie, jeżeli nabywca dowiedział się o nabyciu własności rzeczy lub praw majątkowych po upływie tego terminu, zwolnienie nadal stosuje się o ile nabywca zgłosi te rzeczy lub prawa majątkowe naczelnikowi urzędu skarbowego nie później niż w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o ich nabyciu, oraz uprawdopodobni fakt późniejszego powzięcia wiadomości o ich nabyciu. Co więcej, zgłoszenie dotyczy nabycia własności rzeczy lub praw majątkowych, a nie tylko faktu objęcia spadku stąd też w orzecznictwie akcentuje się, iż nie wystarczy sama wiedza o nabyciu spadku, a raczej ma to być wiedza o konkretnych rzeczach wchodzących w jego skład. Generalnie zatem wyjątek ten dotyczyć może wszelkich sytuacji, w których spadkobierca z przyczyn od siebie niezależnych nie wie o nabyciu spadku i uprawomocnieniu się postanowienia o stwierdzeniu jego nabycia albo nie wie jaki faktycznie majątek był przedmiotem dziedziczenia. Część składów orzekających prezentuje pogląd, iż literalna wykładnia art. 4a ust. 2 u.p.s.d. daje podstawy do stwierdzenia, że dotyczy on nie tylko sytuacji, gdy spadkobierca nie wie, że przysługują mu prawa do spadku, ponieważ nie brał udziału w postępowaniu spadkowym i nie ma wiedzy o wydanym postanowieniu o stwierdzeniu nabycia przez niego spadku, ale również sytuacji, gdy spadkobierca brał udział w postępowaniu spadkowym, jednak w terminie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku nie uzyskał wiedzy dotyczącej określonego składnika majątkowego wchodzącego w skład masy spadkowej, czyli dotyczy sytuacji, gdy już po upływie terminu, w jakim należy złożyć zgłoszenie SD-Z2 posiadł wiedzę o danym składniku majątku. W takiej sytuacji spadkobierca jest obowiązany do uprawdopodobnienia okoliczności późniejszego powzięcia wiadomości o ich nabyciu (tak np. WSA w Opolu w wyroku z dnia 24 stycznia 2019 r., sygn.akt I SA/Op 453/19).
Podatnik musi jednak uprawdopodobnić, że wiedzę o nabyciu składników majątkowych podjął już po upływie 6 miesięcy od daty uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku.

W przypadku gdy podatnik nie dotrzyma ani terminu określonego w art. 4 a ust 1 ani terminu omówionego bezpośrednio powyżej, nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych będzie podlegało opodatkowaniu na zasadach ogólnych obowiązujących podatników zaliczonych do I grupy podatkowej. Oczywiście nie wyklucza to możliwości zastosowania innych zwolnień określonych w ustawie o podatku od spadków i darowizn.

Najem lokalu w czasie trwania małżeństwa

W prawie polskim przyjęło rozwiązanie, że najem lokalu mieszkalnego objęty jest wspólnością majątkową małżeńską jeżeli nawiązanie najmu nastąpiło, choćby przez jednego tylko małżonka, w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych założonej rodziny i dodatkowo nastąpiło w czasie trwania małżeństwa. Skutek ten występuje ex lege niezależnie od obowiązujących małżonków ustrojów majątkowych, a zatem nawet jeżeli między małżonkami istnieje rozdzielność majątkowa lub rozdzielność majątkowa z wyrównaniem dorobków to i tak prawo najmu objęte jest wspólnością ustawową.

Uwagi ogólne odnoszące się do wspólności prawa najmu

Przede wszystkim, o czym wspomniałam już na wstępie, wspólność najmu między małżonkami odnosi się tylko i wyłącznie do lokali mieszkalnych. Inne lokale wynajęte przez jednego z małżonków nie są z mocy prawa objęte wspólnością ustawową.
Art. 680 ze zn. 1 kodeksu cywilnego, które wprowadza omawiane rozwiązanie, odnosi się wyłącznie do sformalizowanego związku małżeńskiego, a tym samym nie obejmuje osób żyjących w konkubinacie czy też w związkach partnerskich tej samej płci.
Ustawodawca stanowi w przepisie o „nawiązaniu stosunku najmu”, a zatem wstąpienie przez jednego z małżonków w prawo najmu po śmierci najemcy, o jakim mowa w art. 691 kodeksu cywilnego (o którym szerzej pisałam tutaj Sukcesja prawa najmu lokalu mieszkalnego), nie zostanie objęte ustawową wspólnością małżonków. W takim przypadku najemcą pozostanie tylko ten z małżonków, który wstąpił w stosunek najmu po zmarłym.
Skutek o jakim mowa w przywołanym przepisie następuje niezależnie od woli samych małżonków, wspólność prawa najmu ma bowiem charakter przymusowy. Rodzi to niestety niekiedy dość przykre konsekwencje, mianowicie oboje małżonkowie są dłużnikami z tytułu czynszu najmu i to nawet wówczas gdy tylko jedno z nich w lokalu tym zamieszkuje.

Czasookres trwania wspólności najmu lokalu
Art. 680 ze zn. 1 § 2 kodeksu cywilnego stanowi, że ustanie wspólności majątkowej w czasie trwania małżeństwa nie powoduje ustania wspólności najmu lokalu mającego służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych rodziny. Sąd, stosując odpowiednio przepisy o ustanowieniu w wyroku rozdzielności majątkowej, może z ważnych powodów na żądanie jednego z małżonków znieść wspólność najmu lokalu. Z regulacji tej wynika tym samym, że wspólność prawa najmu trwa – co do zasady – aż do momentu ustania małżeństwa, a także rzadkich przypadków unieważnienia małżeństwa. Z brzmienia przepisu należy także wyprowadzić uzasadniony wniosek, że małżonkowie nie mogą w drodze intercyzy wyłączyć wspólności najmu.
Co więcej, w nauce prawa uznaje się, iż wspólność prawa najmu lokalu nie wygasa również w sytuacji wydania przez sąd wyroku ustanawiającego rozdzielność majątkową czy też postanowienia sądu w sprawie ubezwłasnowolnienia lub ogłoszenia upadłości jednego z małżonków (tak np. H. Ciepła (w:) J. Gudowski, Komentarz do kodeksu cywilnego, t. III, cz. 2, 2013).
Warto też wspomnieć o wykrystalizowanym w doktrynie poglądzie, wedle którego w razie wypowiedzenia umowy najmu przez jednego z małżonków wspólność najmu lokalu mieszkalnego ustaje z mocy prawa, a małżonek, który nie wypowiedział umowy staje się wyłącznym najemcą (tak K. Pietrzykowski (red.) Kodeks cywilny. T II. Komentarz, Legalis 2016; K. Osajda (red.) Kodeks Cywilny. Komentarz. Legalis 2016).
Wraz z ustaniem małżeństwa, zgodnie z art. 46 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, do prawa najmu, jak również do podziału tego majątku, stosuje się odpowiednio przepisy o wspólności majątku spadkowego i o dziale spadku.

Losy prawa najmu po ustaniu małżeństwa
Po ustaniu małżeństwa, najkrócej rzecz ujmując, należy znieść wspólność prawa najmu lokalu. Jest to możliwe tak w trybie umownym, jak i w razie braku porozumienia pomiędzy małżonkami – poprzez podział sądowy, przeprowadzony w trybie nieprocesowym w ramach postępowania o podział majątku wspólnego. Brak jest co prawda przepisów, które regulowałyby kwestie ustalenia wartości takiego prawa najmu ale tu rozwiązania dostarczyła już praktyka sądowa, opierająca się na uchwale Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2002 r. III CZP 38/02, w myśl której wartość prawa najmu lokalu komunalnego, objętego podziałem majątku wspólnego, stanowi różnica między czynszem wolnym a czynszem regulowanym, z uwzględnieniem – w konkretnych okolicznościach sprawy – okresu prawdopodobnego trwania stosunku najmu.
Na zakończenie czuję się w obowiązku wspomnieć, że w sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej, w skład którego wchodzi prawo najmu lokalu mieszkalnego, sąd przyznając w wyniku podziału to prawo jednemu z byłych małżonków, będących współlokatorami w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego i nakazując drugiemu wydanie lokalu orzeka jednocześnie o uprawnieniu tego małżonka do otrzymania lokalu socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia (patrz Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24 września 2003 r., w sprawie o sygn. akt III CZP 56/03).

Jak mogliście Państwo wywnioskować z powyższego wpisu, prawo najmu lokalu mieszkalnego zostało uregulowane przez ustawodawcę w taki sposób aby pozbawić małżonków możliwości jego dowolnego zniesienia. W trakcie trwania małżeństwa prawo to może zostać zniesione jedynie orzeczeniem sądu.

Zakup wadliwego samochodu

Niezależnie od tego czy przedmiotem umowy kupna – sprzedaży jest samochód nowy czy używany może się zdarzyć, że będzie on posiadał wady ukryte, o których istnieniu kupujący nie wiedział w chwili transakcji. Niejednokrotnie zdarza się, że po nabyciu auta po kilku dniach, a w najbardziej skrajnych przypadkach nawet po kilku godzinach, ulega ono różnorakim usterkom. Warto w takim momencie wiedzieć jakie uprawnienia w stosunku do sprzedającego przysługują i tej tematyce poświęcony będzie niniejszy wpis.

Zasady odpowiedzialności sprzedawcy za wady samochodu
Sprzedający odpowiada względem kupującego za wady fizyczne i wady prawne auta. Odpowiedzialność ta jest nazywana rękojmią.
Z wadą prawną mamy do czynienia wówczas gdy rzecz sprzedana stanowi własność osoby trzeciej albo jeżeli jest obciążona prawem osoby trzeciej, a także jeżeli ograniczenie w korzystaniu lub rozporządzaniu rzeczą wynika z decyzji lub orzeczenia właściwego organu. Przykładem sprzedaży auta z wadą prawną będzie ten, w którym przedmiotem transakcji jest samochód skradziony jeżeli nabycie ma miejsce przed upływem lat 3 od chwili kradzieży. Obciążeniem samochodu prawem osoby trzeciej będzie np. zastaw, zaś ograniczeniem w rozporządzeniu jest zajęcie go przez komornika w postępowaniu egzekucyjnym. W każdym z tych przypadków kupującemu będą przysługiwały określone roszczenia z rękojmi za wady prawne auta.
Z kolei zgodnie z art. 556 ze zn 1 § 1 kodeksu cywilnego sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym. Odpowiedzialność ta jest odpowiedzialnością za wady fizyczne rzeczy. Przykładem takich wad w odniesieniu do samochodu mogą być na przykład te wynikające ze złego stanu technicznego, niespełnianie parametrów umożliwiających poruszanie się po drogach publicznych itp.
Odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi nazywana jest w doktrynie odpowiedzialnością absolutną. Jest ona niezależna od winy sprzedawcy, a nawet od jego wiedzy o istnieniu wady sprzedawanego auta. Co więcej, jest niezależna od tego czy kupujący doznał jakiejkolwiek szkody. Do zaktualizowania się tej odpowiedzialności dochodzi, co do zasady, wtedy gdy rzecz ma wadę fizyczną lub prawną.
Warto pamiętać, że odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne odnosi się także do samochodów używanych o ile wady takie nie wynikają z normalnego używania (tak np. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21 marca 1977 r., sygn.akt III CZP 11/77, Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 3 lipca 2008 r., sygn.akt V ACa 239/08 i wiele innych).

Uprawnienia kupującego w związku z wadami auta
Zasadą jest, że kupujący, w ramach rękojmi, może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie, a także sformułować żądanie wymiany rzeczy lub usunięcia wady. Prawo wyboru między uprawnieniami z rękojmi jest tzw. prawem kształtującym, zatem jego dokonanie wiąże kupującego (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 5 marca 2009 roku, sygn.akt V ACa 484/08).
Najdalej idącym uprawnieniem kupującego jest prawo odstąpienia od umowy. Oświadczenie w tym zakresie nie wymaga formy szczególnej ale mając na uwadze jego doniosłość powinno być złożone w taki sposób, aby nie nasuwało żadnych wątpliwości co do intencji kupującego, z tego też względu najlepiej aby przybrało formę pisemną. Ustawodawca ograniczył to uprawienie wyłącznie do sytuacji gdy wady są istotne. Wady istotne mogą być usuwalne bądź nieusuwalne. W każdym jednak przypadku ustalenie czy wada ma charakter istotny czy też nie będzie konieczne dokonanie wnikliwej oceny. Zgodnie z poglądami wyrażanymi w judykaturze przy ocenie cechy istotności wady eksponować należałoby przede wszystkim odpowiednie oczekiwania nabywcy samochodu związane z jego funkcjonowaniem, a nie tylko zobiektywizowany stan techniczny rzeczy w postaci jego niezdatności do zwykłego użytku (w ogóle lub w określonym zakresie) lub bezwartościowości w znaczeniu funkcjonalnym. Innymi słowy, nabywca samochodu może oczekiwać nie tylko ogólnej sprawności technicznej samochodu, ale także sprawnego normalnego i niezakłóconego funkcjonowania wszystkich jego zespołów i elementów, pozwalających na właściwą i normalną eksploatację samochodu zgodnie z jego przeznaczeniem i parametrami techniczno-eksploatacyjnymi (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2004 r., sygn.akt II CK 388/03). Nie mogą być natomiast uznane za wady istotne wady niewpływające znacząco na możliwość korzystania z pojazdu, ani wady zwiększające jedynie komfort korzystania z niego (tak Sąd Rejonowy w Giżycku w wyroku z dnia 17 kwietnia 2019 r., sygn.akt I C 529/18).
Z kolei uprawnienie do żądania obniżenia ceny winno być realizowane w takiej proporcji do ceny wynikającej z umowy, w jakiej wartość rzeczy z wadą pozostaje do wartości rzeczy bez wady. Najprościej mówiąc uwzględnia się tu po prostu koszty przywrócenia pojazdu do pełnej sprawności czyli koszty wymiany jakiegoś elementu czy jego naprawy. We wcześniejszym orzecznictwie wskazywano, iż obniżenie ceny winno uwzględniać koszt nakładów i starań niezbędnych do doprowadzenia rzeczy, poprzez usunięcie wad do wymaganej sprawności (tak m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 grudnia 1988 r., wydana w sprawie III CZP 48/88 – „obniżenie ceny musi być określone w takim stosunku, aby nabywca sam mógł rzecz naprawić we własnym zakresie”). Obecnie akcentuje się raczej, że regulacja zawarta w art. 560 § 3 KC nie uprawnia jednak do automatycznego zrównania zakresu obniżki ceny z kosztem, potencjalnym czy rzeczywistym, usunięcia wad rzeczy sprzedanej. Konieczność wykonania robót naprawczych można co najwyżej przyjąć jako jeden z czynników rzutujących na wynik porównania.
Dyskusyjne w określonych przypadkach może być to czy kupujący samochód może żądać wymiany auta. W orzecznictwie panuje przekonanie, że rzecz pochodząca z wymiany ma być fabrycznie nowa, tego samego rodzaju (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z 23 listopada 1970 r., I CR 65/70, uchwała SN z 26 października 1972 r., III CZP 48/72), a zatem w przypadku aut zakupionych u ich producenta czy autoryzowanego dealera nie ma problemu ze zrealizowaniem tego żądania. W przypadku zakupu auta od indywidualnego sprzedawcy wysuwanie tego rodzaju żądań byłoby raczej absurdalne zwłaszcza, że sprzedawca może odmówić zadośćuczynienia żądaniu kupującego, jeżeli doprowadzenie do zgodności z umową rzeczy wadliwej w sposób wybrany przez kupującego jest niemożliwe.
Żądanie usunięcia wady przez sprzedawcę choć możliwe raczej nie jest egzekwowalne w rozsądnym czasie, stąd lepszą opcją dla kupującego będzie samodzielne usunięcie wady i domaganie się od sprzedającego zwrotu różnicy ceny po wcześniejszym złożeniu oświadczenia o obniżeniu ceny.

Czas trwania uprawnień z rękojmi
Sprzedawca odpowiada względem kupującego jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat. Po upływie tego czasu roszczenia kupującego wygasają. Nie dotyczy to jednakże sytuacji, w której sprzedawca podstępnie zataił wadę fizyczną rzeczy.
Roszczenia kupującego o wymianę rzeczy lub usunięcie jej wady przedawniają się w terminie roku od dnia stwierdzenia wady, ale gdy kupującym jest konsument ustawodawca przewidział wstrzymanie zakończenia biegu przedawnienia roszczeń z tytułu rękojmi do czasu wygaśnięcia roszczeń.
Z kolei jeżeli kupujący dochodzi przed sądem lub sądem polubownym jednego z uprawnień z tytułu rękojmi termin do wykonania innych uprawnień ulega zawieszeniu do czasu prawomocnego zakończenia postępowania.

Reasumując, odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne i prawne sprzedawanego auta została przez ustawodawcę określona dość szeroko co oczywiście nie oznacza, że od odpowiedzialności tej nie można się wybronić. Ustawodawca przewidział możliwość zwolnienia się sprzedawcy od odpowiedzialności, z uwagi jednak na charakter niniejszego wpisu, którego celem jest przybliżenie kupującym ich praw, wątek ten został pominięty.