Stosunki majątkowe pomiędzy konkubentami

Konkubinat to trwały, pozamałżeński związek dwojga osób. W polskim systemie prawnym nie podlega on regulacji, w szczególności nie można do konkubinatu stosować przepisów prawa, którego regulują małżeństwo. Tym niemniej, konkubinat to bardzo popularna forma związku, dlatego należy mieć świadomość jakie konsekwencje majątkowe wynikać mogą z tego rodzaju relacji.

Poniżej krótko przybliżę tę problematykę.

 

Rozliczenia majątkowe pomiędzy konkubentami

Jak wyżej napisałam, nie można przepisów o małżeństwie odnosić do konkubinatu. Dotyczy to również zawartych w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym przepisów dotyczących stosunków majątkowych małżeńskich, w tym rozliczeń następujących po ustaniu wspólności. Tytułem potwierdzenia można zacytować chociażby wyrok Sąd Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 czerwca 2014 r., sygn.akt I ACa 601/13, w którym sąd wyraźnie podkreślił, że „Do rozliczenia konkubinatu nie można stosować ani wprost, ani przez analogię, przepisów z zakresu małżeńskich stosunków majątkowych. W przeciwieństwie bowiem do związku małżeńskiego oraz małżeńskiej wspólności ustawowej, w przypadku konkubinatu z samego faktu wspólnego pożycia stron, prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego, nie wynika domniemanie współwłasności (wspólności) poszczególnych rzeczy.”

Bardzo często jednak konkubenci nabywają wspólnie lub ze środków wspólnych majątek jak np. nieruchomości, samochody, wyposażanie domu itd. W sytuacji rozpadu ich związku pojawia się konieczność dokonania rozliczeń majątkowych z tytułu tych składników majątkowych. Kwestia wzajemnych rozliczeń osób pozostających w nieformalnych związkach nie została wprost uregulowana przez przepisy prawa. W orzecznictwie ukształtowało się natomiast stanowisko o dopuszczalności stosowania przepisów o zniesieniu współwłasności bądź przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Wybór właściwej podstawy tych rozliczeń jest w zasadzie uzależniony od okoliczności konkretnej sprawy, a także od przedmiotu rozliczeń. Należy przy tym pamiętać, że roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia czy nienależnego świadczenia, jako mające charakter subsydiarny, mogą być podnoszone tylko przy braku innej podstawy prawnej rozliczeń. Jeśli zatem okoliczności sprawy wskazywałyby na istnienie ważnej umowy czy istnienie współwłasności wówczas stosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu byłoby wyłączone.

W zależności od sytuacji może znaleźć zastosowanie albo przepis art. 405 kodeksu cywilnego albo w przypadku gdy jeden z konkubentów będzie dokonywał przysporzeń na rzecz drugiego z nich może istnieć potrzeba sięgania do przepisów o zwrocie nienależnego świadczenia (art. 410 kodeksu). Rozliczeniu mogą podlegać nie tylko świadczenia rzeczowe ale też np. nieodpłatna praca jednego z konkubentów na rzecz innego, przykładowo praca przy remoncie jego domu.

Co bardzo istotne, wyżej przedstawione poglądy stosują się nie tylko do konkubinatów heteroseksualnych, ale również do związków osobisto-majątkowych osób tej samej płci (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2007 r., sygn.akt IV CSK 301/07).

 

Dziedziczenie konkubentów

W obowiązującym porządku prawnym konkubent nie jest powołany do dziedziczenia po zmarłym partnerze z mocy ustawy. Nie trzeba przekonywać, że w sytuacji pozostawania osób w wieloletnim związku tego rodzaju, bardzo istotną kwestią jest zabezpieczenie partnera po naszej śmierci. Niestety nie można tego uczynić inaczej niż w drodze sporządzenia testamentu. Testament pozwoli konkubentowi odziedziczyć majątek ale – o czym należy pamiętać – nie uchroni żyjącego konkubenta od odpowiedzialności z tytułu zachowku. Testament może zawierać rozporządzenie co do wybranych składników majątku w postaci uczynienia w nim zapisu zwykłego i windykacyjnego. Ten drugi, z uwagi na jego charakter jest zdecydowanie bardziej wskazany.

Tu pojawia się jednak kolejna niekorzystna dla konkubenta kwestia, mianowicie opodatkowanie podatkiem od spadków i darowizn. Ustawa o podatku od spadków i darowizn reguluje m.in. zasady nabywania przez osoby fizyczne własności rzeczy znajdujących się na terytorium RP lub praw majątkowych wykonywanych na tym terytorium tytułem spadkobrania przewidując możliwość, pod pewnymi warunkami, zwolnienia z opodatkowania tym podatkiem określonej grupy najbliższych spadkobiercy osób.  W grupie tej ustawodawca wymienił jedynie małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę. Z drugiej strony ustawa w zależności od stopnia pokrewieństwa ustanawia trzy grupy podatkowe pod względem kwoty wolnej od opodatkowania. Konkubent należy dopiero do trzeciej grupy podatkowej gdzie  kwota zwolnienia podatkowego wynosi tylko 4902 zł, a stawki podatku są najwyższe i wynoszą od 12 do 20 %.

 

Darowizna na rzecz konkubenta i jej odwołanie

Często bywa też tak, że konkubenci chcą zabezpieczyć swoje prawa do majątku czynią sobie darowizny. Darowizny te podlegają opodatkowaniu. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 11 marca 2016 r., sygn.akt II FSK 102/14 wyraźnie wskazał, że konkubent, który dostaje od partnera pieniądze i następnie przeznacza je na inwestycje, np. w nieruchomości, musi zapłacić podatek od spadków i darowizn. Jest to pokłosie tego, że instytucja konkubinatu nie jest uregulowana w polskim prawie, a partnerzy nie zaliczają się do grupy podatników, którzy jako osoby bliskie darczyńcy mogą korzystać ze zwolnienia.

Pozostaje zatem zadać pytanie czy w przypadku rozpadu konkubinatu istnieje możliwość odwołania darowizny. Nie wchodzę w tym miejscu w szczegóły samego odwołania darowizny, albowiem o szczegółach tego możecie Państwo przeczytać w niniejszym wpisie: Odwołanie darowizny Kielce | Radca prawny Kielce – Katarzyna Siwiec. W przypadku rozpadu konkubinatu istnieje możliwość odwołania darowizny ale rażącą niewdzięcznością nie jest samo zakończenie związku nieformalnego poprzez odejście przykładowo do innego, nowego partnera. Samo związanie się z innym partnerem nie oznacza rażącej niewdzięczności wobec poprzedniego, jak zainteresowani często uważają. Jeżeli jednak będziemy mieć w danym przypadku do czynienia z zachowaniem szczególnie nagannym, oczywiście mogą zajść przesłanki do odwołania darowizn przekazanych konkubentowi. O tym jednak będą zawsze przemawiać okoliczności danego przypadku.

 

Ulga dla samotnie wychowującego dziecko a konkubinat

Nadmienić trzeba, że przepisy o podatku dochodowym od osób fizycznych przewidują ulgę dla osób samotnie wychowujących dzieci. Tutaj jednak  ustawodawca oraz judykatura dostrzegają konkubinat i osobie żyjącej w konkubinacie skorzystania z preferencji podatkowym odmawiają. Tytułem przykładu przywołać można  wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 czerwca 2018 r., sygn.akt II FSK 1642/16, w którym potwierdzono, że matka, która prowadzi gospodarstwo domowe z partnerem, nie może rozliczyć się wspólnie z dzieckiem, nawet w sytuacji gdy mężczyzna nie jest jego ojcem.

 

Skoro konkubinat sam przez się nie może być źródłem żadnych praw i obowiązków uregulowanych wyraźnie w przepisach prawa należy odpowiednio wcześniej przemyśleć podejmowane decyzje majątkowego po to aby – w zależności od okoliczności – zabezpieczyć partnera lub samego siebie na wypadek różnych zdarzeń.

Droga konieczna a przejazd samochodem

Postępowania sądowe o ustanowienie służebności drogi koniecznej należą do dość często spotykanych w praktyce sądowej. Zgodnie z art. 145 kodeksu cywilnego jeżeli nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, właściciel może żądać od właścicieli gruntów sąsiednich ustanowienia za wynagrodzeniem potrzebnej służebności drogowej (droga konieczna). Przepis nie zawiera w treści żadnych wskazań co do tego czy droga taka winna umożliwić tylko przejście czy też także przejazd autem, dlatego też postaram się tą tematykę nieco Państwu przybliżyć.

O możliwościach odmowy ustanowienia służebności drogi koniecznej przeczytać Państwo we wpisie: Odmowa ustanowienia przez sąd służebności drogi koniecznej Kielce | Radca prawny Kielce – Katarzyna Siwiec

Bezsprzecznie świat się zmienia, a co się z tym wiąże zmienia się podejście także do określonych instytucji prawnych jak np. do instytucji służebności drogi koniecznej. Niegdyś ustanawiano ją wyłącznie celem przechodu czy też przegonu bydła, podczas gdy obecnie konieczne staje się umożliwienie dojazdu do nieruchomości właśnie autem. Oczywiście może się zdarzyć, że dojazd samochodem jest albo niemożliwy z uwagi na ukształtowanie terenu albo po prostu niecelowy z punktu widzenia konkretnej nieruchomości ale w większości przypadków jest on zarówno uzasadniony, jak i nie ma żadnych przeszkód do wytyczenia drogi koniecznej dla przejazdu autem, dlatego też ważne jest aby mieć świadomość czy można żądać we własnej sprawie ustanowienia służebności obejmującej możliwość przejazdu.

Proszę też mieć na uwadze, że choć nie wynika to wprost z przepisów to jednak szlak drogi koniecznej powinien posiadać właściwości komunikacyjne zbliżone do tych, które posiadają drogi publiczne, jak chociażby w zakresie szerokości takiej drogi po to aby realnie umożliwić przejazd autem, dojazd karetkom, konieczność dostępu do nieruchomości w związku z wywozem śmieci itd. Akcentuję jednak, iż zawsze decydujące są tu okoliczności faktyczne danego przypadku, a nie odniesienie się do przepisów prawa określających np. wymogi drogi przeciwpożarowej.

W każdym razie odpowiedzi na pytanie czy droga konieczna musi zapewniać także możliwość przejazdu autem można poszukiwać w orzecznictwie. I tak, przykładem może służyć uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2014 r., w sprawie o sygn.akt III CZP 14/14, w której wyjaśniono, iż odpowiedni dostęp do drogi publicznej (art. 145 § 1 KC) powinien obejmować także możliwość przejazdu pojazdów mechanicznych, chyba że nie uzasadniają tego potrzeby nieruchomości władnącej, konfiguracja granic, ukształtowanie terenu lub interes społeczno-gospodarczy. Sądy podkreślają też, że zwłaszcza w zabudowie wielkomiejskiej należy uwzględniać również sposób organizacji ruchu.

Z powyższego w żadnym razie nie można jednak wywieść wniosku, że zawsze sąd uwzględni wniosek o ustanowienie służebności przejazdu nawet przy tak bardzo powszechnym użyciu w dzisiejszych czasach pojazdów mechanicznych. Przykładowo to, że żądający ustanowienia służebności do nieruchomości mieszkalnej prowadzi działalność gospodarczą z użyciem samochodów ciężarowych, nie gwarantuje mu ustanowienia służebności ich przejazdu, albowiem nie mieści się do w potrzebach takiej nieruchomości mieszkaniowej.

Reasumując, choć obecnie dojazd samochodem sądy uznają jako składnik tzw. odpowiedniego dostępu nieruchomości do drogi publicznej, to jednak w orzecznictwie podkreśla się też wagę zasady proporcjonalności wynikającą z art. 145 § 2 zdanie pierwsze kodeksu cywilnego, zgodnie z którą to zasadą przeprowadzenie szlaku służebnego powinno z jednej strony uwzględniać uzasadnienie interesy nieruchomości nie mającej dostęp do drogi publicznej, z drugiej usprawiedliwione potrzeby nieruchomości obciążanej. Dlatego też, choć w większości przypadków ustanawiając drogę konieczną sąd uwzględni również konieczność przejazdu środkiem mechanicznym, to z pewnością nie można wyjść z założenia, że będzie tak za każdym razem.

 

Celem zapoznania się z zasadami budowy i utrzymania drogi koniecznej, w tym również dla celów przejazdu samochodami odsyłam Państwa do tego wpisu: Budowa i utrzymanie drogi koniecznej Kielce | Radca prawny Kielce – Katarzyna Siwiec

Licytacje elektroniczne nieruchomości w postępowaniu egzekucyjnym

Trwający stan epidemii wymusił zmianę w obowiązujących przepisach, także w tych dotyczących sprzedaży nieruchomości w trakcie trwającej egzekucji komorniczej. Począwszy od 19 września 2021 r. w polskim porządku prawnym istnieją regulacje czyniące możliwą sprzedaż nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej. Celem tych nowych przepisów jest zwiększenie efektywności dokonywanej sprzedaży ruchomości w postępowaniu egzekucyjnym.

Poniżej przybliżę tę tematykę.

 

Licytacja elektroniczna na wniosek wierzyciela

Zgodnie z wolą ustawodawcy przetarg dotyczący sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej może się odbyć wyłącznie na wniosek wierzyciela, a jeżeli jest ich kilku na wniosek jednego z nich. W takim przypadku wniosek jednego z wierzycieli o przeprowadzenie licytacji elektronicznej wywołuje skutki dla wszystkich i jest dla nich wiążący.

Wybór prowadzenia przetargu w drodze licytacji elektronicznej wpływa na cały dalszy przebieg licytacji, który konsekwentnie będzie się już odbywał w tym trybie.

Ustawa wymaga aby wniosek ten został złożony przed wyznaczeniem terminu licytacji lub wraz z wnioskiem o wyznaczenie drugiej licytacji. Oznacza to, iż wierzyciel ma prawo domagać się licytacji elektronicznej zarówno przed pierwszą, jak i drugą licytacją.

 

Sprzedaż nieruchomości za pośrednictwem systemu teleinformatycznego

Sprzedaż nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej odbywa się za pośrednictwem systemu teleinformatycznego czyli systemu tworzonego i prowadzonego przez Krajową Radę Komorniczą.

Warunkiem udziału osoby uczestniczącej w takim przetargu jest utworzenie przez nią indywidualnego konta w systemie teleinformatycznym. Dostęp do systemu teleinformatycznego obsługującego licytację elektroniczną ma być także zapewniony w każdym sądzie rejonowym.

Wiele czynności odbywać się będzie za pośrednictwem tego systemu. Przykładowo przepisy stanowią, że komornik zamieszcza obwieszczenie o licytacji elektronicznej także w systemie teleinformatycznym. Również za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, komornik sądowy informuje licytantów, o wyłonieniu licytanta, który zaoferował najwyższą cenę. Przede wszystkim zaś sama sprzedaż nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej jest przeprowadzana za pośrednictwem systemu teleinformatycznego co oznacza, że zza ekranu komputera zainteresowany będzie mógł nabyć nieruchomości położoną nawet kilkaset kilometrów dalej.

 

Przebieg licytacji elektronicznej nieruchomości

Przetarg rozpoczyna się z chwilą wskazaną w obwieszczeniu o licytacji nieruchomości, a kończy z chwilą wskazaną w obwieszczeniu o licytacji nieruchomości.

Komornik zobowiązany jest wyznaczyć licytację elektroniczną w taki sposób, aby zarówno termin rozpoczęcia, jak i zakończenia przetargu przypadał pomiędzy godziną 9:00 a 14:00 w dni robocze  i wynosi tydzień (7 dni). Co istotne, w toku przetargu licytanci ofiarują cenę nabycia za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Przetarg wygrywa licytant, którego oferta w chwili zakończenia przetargu była najwyższa.

Warto pamiętać, że ustawodawca przewidział możliwość złożenia skargi na odmowę dopuszczenia do przetargu, której złożenie będzie możliwe w terminie trzech dni od dnia odmowy dopuszczenia do przetargu. Licytanci i osoby, których nie dopuszczono do przetarg będą mogły złożyć tę skargę wyłącznie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego.

Po zakończeniu przetargu, nie później niż w terminie tygodnia od dnia jego zakończenia, komornik prześle do sądu protokół z przebiegu przetargu, wszystkie skargi, których nie rozpozna oraz dokumenty niezbędne do udzielenia przybicia.

Postanowienie co do przybicia wydawane będzie przez sędziego, jak i referendarza sądowego, na posiedzeniu niejawnym w terminie tygodnia od otrzymania protokołu z przebiegu przetargu oraz dokumentów niezbędnych do udzielenia przybicia.

 

Trzeba wiedzieć, że choć przepisy formalnie obowiązują, nie jest to równoznaczne z odbywaniem się tego rodzaju licytacji w praktyce. Po pierwsze bowiem art. 5 ustawy nowelizującej (Dz. 2021. Poz 1090) stanowi, że w okresie roku od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy dokonanie wyboru sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej jest dopuszczalne, jeżeli ze względów technicznych, leżących po stronie komornika sądowego, jest to możliwe, a po drugie Minister Sprawiedliwości nie wydał jeszcze rozporządzenia, które określi sposób przeprowadzenia sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej oraz sposób uwierzytelniania użytkowników systemu teleinformatycznego obsługującego licytację elektroniczną.

 

E-licytacje mają stanowić z założenia narzędzie do skutecznego prowadzenia postępowań egzekucyjnych m.in. w czasie trwania epidemii. Czy się tak stanie i jak często wierzyciele sięgać będą do tej instytucji pokaże najbliższa przyszłość.

 

Odpowiedzialność wykonawcy za szkody na terenie budowy

Branża budowlana jest tą, w której  ryzyko występowania różnego rodzaju wypadków jest dość duże, dlatego też ustawodawca uregulował kwestie odpowiedzialności za szkody powstałe na terenie budowy. Artykuł 652 kodeksu cywilnego zawiera regulację,  zgodnie z którą jeżeli wykonawca przejął protokolarnie od inwestora teren budowy, ponosi on aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkody wynikłe na tym terenie. Niniejszy wpis ma przybliżyć Państwu zasady tejże odpowiedzialności.

 

Teren budowy

Kodeks cywilny nie zawiera ustawowej definicji terenu budowy pomimo, że art. 652 statuując odpowiedzialność wykonawcy do tegoż pojęcia wprost się odnosi. Postuluje się zatem pomocnicze odwołanie się do definicji ustalonej w przepisach ustawy Prawo budowlane celem skonkretyzowania jego znaczenia, i tak art. 3 pkt 10 tejże ustawy stanowi, że za teren budowy należy uważać przestrzeń, w której prowadzi się roboty budowlane, a także przestrzeń zajmowaną przez urządzenia zaplecza budowy. Warto wiedzieć, że w orzecznictwie administracyjnym wyraźnie podkreślono, iż mimo faktu, że kwestia zaplecza budowy, jako obszaru wchodzącego w skład terenu budowy, uregulowana jest w ustawie Prawo budowlane, to i tak  odpowiedzialność za ewentualne szkody wyrządzone właścicielom nieruchomości sąsiednich przez naruszenie przepisów z zakresu odpowiedniej organizacji zaplecza budowy zasadza się na przepisach prawa cywilnego, a nie prawa administracyjnego (por. wyrok WSA w Warszawie z 23.4.2014 r., wydany w sprawie VII SA/Wa 152/14).

Należy przyjąć, że teren budowy obejmuje nie tylko miejsce rzeczywistego prowadzenia robót ale także obszar nad i pod powierzchnią tego gruntu. W doktrynie podnosi się też, że przepis art. 652 k.c. znajduje również zastosowanie do przekazania wyodrębnionych i oznaczonych części terenu budowy, na których wykonawca prowadzi samodzielnie określone roboty, a nie tylko terenu robót jako całości ( tak np. „P. Drapała [w:] Kodeks cywilny, red. J. Gudowski, t. III, 2013, s. 354).

 

Protokolarne przekazanie placu budowy wykonawcy

Ustawodawca dla przyjęcia odpowiedzialności wykonawcy za szkody na ternie budowy wyraźnie wymaga formy protokolarnego przekazania, nie precyzując jednakże w żaden sposób jak ma wyglądać rzeczony protokół. Przyjmuje się, że wskazana w art. 652 k.c. forma protokolarna to forma pisemna, zastrzeżona jako forma ad eventum czyli dla wywołania określonych skutków prawnych. Pojęcia protokołu nie należy interpretować dosłownie. Co więcej, protokolarne przejęcie terenu budowy przez kierownika budowy jest jednym z jego podstawowych obowiązków wymienionym w art. 22 Prawa budowlanego. Protokół przejęcia przez kierownika terenu budowy, o którym mowa w tym przepisie, może przybrać albo formę wpisu do dziennika budowy albo formę odrębnego dokumentu – protokołu właśnie. Trzeba zatem w tym miejscu odpowiedzieć na pytanie czy przyjęcie terenu przez kierownika jest przejęciem protokolarnym w rozumieniu art. 652 k.c. Otóż, jeżeli inwestor przeniesie na wykonawcę swój obowiązek zapewnienia objęcia kierownictwa budowy przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane to wówczas przejęcie terenu budowy przez kierownika budowy będzie wiązało się z omawianym przeniesieniem odpowiedzialności za szkody na terenie budowy na wykonawcę.

Reasumując, samo  faktyczne tylko przejęcie terenu budowy nie spowoduje, że art. 652 k.c. znajdzie zastosowanie względem wykonawcy.

 

Zakres odpowiedzialności wykonawcy

Kwestię zasad odpowiedzialności stron z tytułu nienależytego wykonania lub niewykonania zobowiązań wynikających z umowy o roboty budowlane regulują przepisy Kodeksu cywilnego, w tym art. 652 w związku z odpowiednimi przepisami o odpowiedzialności deliktowej, bardzo często z art. 435 kodeksu cywilnego lub postanowienia umowy. Zwyczajowo bowiem odpowiedzialność wykonawcy jest regulowana dość szczegółowo w umowach o roboty budowlane.

Odpowiedzialność wykonawcy określona w art. 652 k.c. obejmuje zarówno odpowiedzialność wobec osób trzecich, jak i odpowiedzialność wobec stron uczestniczących w procesie budowlanym. Dotyczy ona zarówno szkód na osobie, jak i szkód na mieniu. W nauce prawa wskazuje się, że odesłanie z art. 652 k.c. do zasad ogólnych odpowiedzialności dotyczy również reguł odnoszących się do ustalania zaistnienia, a także wysokości szkody powstałej na terenie budowy, za którą odpowiedzialność ponosi wykonawca. W przypadku szkody na mieniu wyrządzona na terenie  budowy podlega naprawieniu na zasadzie pełnego odszkodowania przewidzianej w art. 361 § 2 k.c.  (tak M. Żółtko, Odpowiedzialność wykonawcy za szkody powstałe na terenie budowy w świetle art. 652 KC, Warszawa 2021).

Jeżeli zaś chodzi o ramy czasowe odpowiedzialności wykonawcy to  okres, w którym wykonawca ponosi przedmiotową odpowiedzialność zależy od czasu realizacji umowy na roboty budowlane. Wykonawca bowiem, w myśl art. 647 k.c., odpowiada za szkody wyrządzone aż do dnia oddania przewidzianego w tej umowie obiektu.

 

Ponieważ zakres odpowiedzialności wykonawcy został określony przez ustawodawcę w treści art. 652 kodeksu cywilnego bardzo ogólnie, mam nadzieję, że udało mi się nieco przybliżyć Państwu tę problematykę.

Zapłata zadłużenia innej osoby

Nie zawsze osoba będąca dłużnikiem dokonuje wpłaty na poczet zadłużenia. Zdarza się, że dług taki jest regulowany przez członka rodziny, partnera czy współpracownika.  Warto wiedzieć czy w ogóle zapłata zadłużenia przez inną osobę jest nie tyle możliwa, ile przede wszystkim skuteczna, czy też zapłata taka nie wywołuje skutków prawnych. Przy czym nie mam tu na myśli sytuacji, w której osoba sama jest zobowiązana wobec wierzyciela do zapłaty.

Rozróżnić należy przypadki, w których osoba trzecia reguluje zadłużenie wynikające ze stosunku cywilnego i wówczas gdy uiszcza zobowiązania podatkowe.

 

Zapłata czyjegoś długu prywatnego

Ustawodawca w art. 356 § 2 kodeksu cywilnego wprowadził zasadę, że  jeżeli wierzytelność pieniężna jest wymagalna, wierzyciel nie może odmówić przyjęcia świadczenia od osoby trzeciej, chociażby działała bez wiedzy dłużnika. Jak wynika z tego przepisu, wierzyciel nie możliwości odmowy przyjęcia takiej zapłaty. Nie ma żadnego znaczenia to czy osoba trzecia działa za wiedzą bądź przyzwoleniem dłużnika czy też bez jego świadomości i akceptacji. Zasada ta nie dotyczy natomiast wierzytelności niewymagalnych. Zapłaty tych przez inne osoby niż dłużnik, wierzyciel przyjmować już nie musi.

Co bardzo istotne,  wraz z wygaśnięciem wierzytelności, wygasają związane z nią prawa uboczne, jak na przykład zastaw i poręczenie. Jeżeli wierzyciel nie przyjmie zapłaty (odmówi przyjęcia gotówki czy odeśle zwrotnie środki otrzymane przelewem bankowym) to sam popada w zwłokę.

Przepis ten znajduje zastosowanie wobec świadczeń alimentacyjnych (patrz uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego  z 24.05.1990 r., III CZP 21/90), a także w stosunku do wierzytelności spółki z o.o. z tytułu udziałów pokrywanych wpłatami gotówkowymi, gdzie wpłaty może dokonać przykładowo inny wspólnik.

Inna natomiast będzie sytuacja na gruncie prawa pracy. W tym przypadku w judykaturze zarysowało się stanowisko, że komentowany art. 356 § 2 kodeksu cywilnego nie ma zastosowania do wynagrodzenia za pracę, ponieważ szczególne właściwości tego świadczenia oraz zasady prawa pracy zwłaszcza ochrona wynagrodzenia za pracę, wykluczają takie zastosowanie  (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2014 r., wydany w sprawie o sygn.akt I PK 157/13).

 

Zapłata podatku przez inny podmiot

Zupełnie inaczej ustawodawca ukształtował kwestię zapłaty podatku przez osobę trzecią. Mianowicie, art. 62 b § 1 Ordynacji podatkowej stanowi, że zapłata podatku może nastąpić także przez:

–  małżonka podatnika, jego zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę;

– aktualnego właściciela przedmiotu hipoteki przymusowej lub zastawu skarbowego, jeżeli podatek zabezpieczony jest hipoteką przymusową lub zastawem skarbowym;

– inny podmiot, w przypadku gdy kwota podatku nie przekracza 1000 zł.

W prawie podatkowym bowiem obowiązuje zupełnie odmienna zasada niż w prawie cywilnym, a precyzyjnie regułą jest, że zobowiązanie podatkowe powinno zostać spełnione przez podatnika, zaś zapłata podatku przez inny podmiot nie jest skuteczna i nie powoduje nieistnienia obowiązku, z wyjątkiem przypadków wymienionych powyżej. Potwierdza to wiele orzeczeń sądów administracyjnych, których przykładem może być choćby wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 14 grudnia 2018 r., sygn.akt I SA/Łd 510/18, w którym skład orzekający wyraźnie zaakcentował, że co do zasady zapłata podatku przez inny podmiot – niezależnie od ewentualnych porozumień istniejących pomiędzy tym podmiotem a podatnikiem – nie jest skuteczna i nie powoduje wygaśnięcia zobowiązania podatkowego (z wyjątkiem przypadków określonych w art. 62b Ordynacji podatkowej).

Wolą ustawodawcy jest to aby zobowiązanie podatkowe miało charakter ściśle osobisty, którego nie można przenosić na osobę trzecią.

Jeżeli wpłacającym jest osoba bliska wobec podatnika lub osoba odpowiedzialna rzeczowo z tytułu hipoteki lub zastawu, wówczas wysokość zobowiązania z tytułu podatku nie ma żadnego znaczenia. Limit wysokości, w jakiej osoba trzecia dokonuje zapłaty podatku za podatnika, dotyczy zaś innych osób trzecich np. biura rachunkowego świadczącego usługi na rzecz podatnika. Biuro rachunkowe może jednak dokonać technicznej czynności tj. wpłaty środków podatnika, przez niego wręczonych,  w kasie organu podatkowego.

Aby skutecznie dokonać zapłaty należności za podatnika konieczne jest w takiej sytuacji wskazanie takiej okoliczności na dowodzie zapłaty.

Zapłata podatku przez osobę trzecią w warunkach określonym przepisem art. 62 b § 1 Ordynacji podatkowej skutkować będzie wygaśnięciem zobowiązania podatkowego podatnika. Natomiast zapłata przez inną osobę niż wymieniona w przepisie bądź powyżej kwoty 1.000,00 zł nie będzie tego skutku wywoływać.

W doktrynie podnosi się, że pomimo tego, iż przepis zawiera w swoim brzmieniu jedynie zwrot „zapłata podatku” to jednak znajdzie on zastosowanie także w odniesieniu do kwoty zaległości podatkowych wraz z odsetkami (tak L.Etel, Ordynacja podatkowa. Komentarz).

Upadłość jednego z małżonków a podział majątku wspólnego

Zgodnie z treścią  art. 124 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe z dniem ogłoszenia upadłości jednego z małżonków powstaje między nimi rozdzielność majątkowa, o której mowa w art. 53 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jeżeli małżonkowie pozostawali w ustroju wspólności majątkowej, majątek wspólny wchodzi do masy upadłości, a jego podział jest niedopuszczalny.

Również z dniem ogłoszenia upadłości małżonka, nieprowadzącego działalności gospodarczej (upadłość konsumencka) pozostającego w ustroju wspólności majątkowej, między małżonkami powstaje rozdzielność majątkowa, a majątek wspólny, którego podział nie jest dopuszczalny, wchodzi do masy upadłości, co potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 grudnia 2019 r., sygn.akt III CZP 7/19.

Skutki dla małżonka upadłego

Jeżeli zostanie ogłoszona upadłość jednego z małżonków pozostającego w ustroju wspólności majątkowej, drugi z nich może dochodzić należności z tytułu udziału w majątku wspólnym wyłącznie w postępowaniu upadłościowym, zgłaszając tę wierzytelność sędziemu-komisarzowi. Nie może natomiast domagać się wyłączenia z masy upadłości udziału w majątku wspólnym (por. wyrok SN z 19.02.2009 r., II CSK 469/08 ).

Te negatywne konsekwencje dla małżonka upadłego nastąpią często również  w przypadku zawarcia umów ograniczających lub rozszerzających wspólność, a to z tego względu, że jeżeli małżonkowie mocą umowy małżeńskiej ograniczyli wspólność ustawową bądź ustanowili odrębność majątkową to umowa ta będzie skuteczna w stosunku do masy upadłości tylko wtedy, gdy umowa zawarta została co najmniej dwa lata przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości.

Jeżeli umowa małżeńska jest skuteczna wobec wierzycieli, do masy wchodzi tylko majątek osobisty upadłego, względnie jego udział w majątku wspólnym jeżeli majątek ten nie został jeszcze podzielony. W innym przypadku po ogłoszeniu upadłości nie jest już możliwy podział majątku pomiędzy małżonkami.

 

Podział majątku pomiędzy byłymi małżonkami

Inaczej będzie wyglądała sytuacja w przypadku rozwiedzionego małżonka upadłego. Choć początkowo były co tego pewne wątpliwości ostatecznie przyznano, że wyżej przywołane przepisy mają zastosowanie jedynie wówczas, gdy w dacie ogłoszenia upadłości względem jednego z małżonków między małżonkami istniał ustrój wspólności majątkowej. Jak wyjaśniono w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2018 r., sygn.akt V CSK 615/17 przepis art. 124 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe nie ma zastosowania w razie ogłoszenia upadłości osoby, która w dniu ogłoszenia upadłości nie pozostawała w związku małżeńskim. Tym samym zakaz podziału majątku wspólnego nie dotyczy sytuacji, w której do ustania wspólności majątkowej doszło przed ogłoszeniem upadłości małżonka, w szczególności wskutek rozwiązania małżeństwa przez rozwód, nawet, jeżeli do dnia ogłoszenia upadłości nie dokonano podziału majątku wspólnego.

Nie sposób się  z tym rozstrzygnięciem nie zgodzić jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że po rozwodzie nie istnieje majątek wspólny w rozumieniu przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Byli małżonkowie mają już wówczas własne majątki, w skład których wchodzą też udziały w masie majątkowej, która wcześniej była objęta wspólnością majątkową.

Reasumując, po ogłoszeniu upadłości małżonka będącego we wspólności majątkowej nie jest możliwy podział majątku wspólnego. Podział majątku jest natomiast możliwy w przypadku upadłości byłego współmałżonka.

Likwidacja książeczki mieszkaniowej a rozliczenia małżonków

W przeszłości dość popularną formą gromadzenia środków na późniejszy zakup mieszkania było korzystanie z książeczki mieszkaniowej.
Na książeczkach tych gromadzone były przez lata wkłady pieniężne. Wykorzystanie takiego wkładu na udział w budownictwie mieszkaniowym w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych właściciela książeczki wiązało się z przyznaniem z tego tytułu dodatkowych środków w postaci premii gwarancyjnej.
Mając na uwadze powyższe, często w praktyce można spotkać w postępowaniach działowych roszczenia jednego z małżonków dotyczące rozliczenia środków pochodzących z likwidacji książeczki mieszkaniowej.

Ukształtowany jest w orzecznictwie pogląd, zgodnie z którym zarówno premia gwarancyjna, jak i inne należności związane z wkładem na książeczce mieszkaniowej, a powstałe w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej, stanowią składnik majątku wspólnego, jako prawo nabyte w czasie trwania wspólności. Jest to wynik ogólnej reguły prawa rodzinnego i opiekuńczego stanowiącej, że z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny).
Majątkiem wspólnym będą zatem wpłaty dokonane na książeczkę mieszkaniową założoną przez jednego małżonka po zawarciu związku małżeńskiego, odsetki za okres po zawarciu małżeństwa i premia gwarancyjna należna posiadaczowi książeczki mieszkaniowej w związku z jej likwidacją.
Majątkiem osobistym będą z kolei wpłaty uiszczone przed datą wstąpienia w związek małżeński.
Wyjaśnić szerzej należy, że w odniesieniu do premii gwarancyjnej przyjmowany jest pogląd, że jest to typowy pożytek prawa. Przy takim zaś charakterze premii gwarancyjnej, dla rozstrzygnięcia do jakiego majątku wchodzi wypłacona premia decydujące znacznie ma chwila realizacji prawa do premii. Jeżeli więc prawo do premii gwarancyjnej jest realizowane w okresie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej, to nawet jeśli wkład na książeczce mieszkaniowej został zgromadzony wyłącznie przez jednego z małżonków przed zawarciem małżeństwa, to uzyskana premia jako dochód z majątku osobistego tego małżonka z mocy art. 31 § 2 pkt 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wchodzi w skład majątku wspólnego małżonków (tak np. postanowienie Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 17 marca 2010 r., sygn.akt II Ca 160/10). Zgodnie z przepisem tym do majątku wspólnego należą dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków.
Podobne założenie przyjmuje się w zakresie odsetek od wkładów na książeczkach mieszkaniowych, również uznając je za dochód w rozumieniu wyżej powołanego przepisu.
Z drugiej zaś strony Sąd Najwyższy w postanowieniu z 5 października 2000 r., wydanym w sprawie o sygn.akt II CKN 611/99 uznał, że w sytuacji, w której małżonek wypłacił środki z książeczki mieszkaniowej założonej przed zawarciem małżeństwa, to premia gwarancyjna przypada obojgu małżonkom, jednakże – proporcjonalnie do wkładu zgromadzonego przed zawarciem małżeństwa i po zawarciu małżeństwa. Współmałżonek uprawniony jest, więc wyłącznie do otrzymania premii gwarancyjnej pochodzącej ze środków wpłaconych na książeczkę po zawarciu małżeństwa.

Budowa domu na gruncie stanowiącym własność współmałżonka

Powszechne są sytuacje, w których małżonkowie wznoszą budynek mieszkalny na gruncie stanowiącym własność wyłącznie jednego z nich. Budynek ten cywilistycznie stanowi część składową gruntu, a tym samym nie może być odrębnym od gruntu przedmiotem własności. Najprościej rzecz ujmując budynek stanowi własność tego małżonka, który jest właścicielem gruntu.

Niniejszy wpis ma na celu przybliżenie kwestii związanych z rozliczeniem przez małżonków kosztów budowy w takiej sytuacji.

 

Uwagi ogólne o nakładach

Najogólniej mówiąc wznoszenie budynku np. ze środków wspólnych małżonków na grunt stanowiący wyłączną własność jednego z nich stanowi tzw. nakład na grunt w rozumieniu przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Nakłady nie są rzeczą w rozumieniu art. 45 kodeksu cywilnego co oznacza, że nie jest możliwe nabycie ich własności, przedmiotem własności bowiem być może jedynie rzecz. Co do zasady zatem, nie odwołując się tu do wyjątków, możliwe jest rozliczenie wartości takich nakładów poprzez żądanie formułowane jako żądanie zapłaty w pieniądzu przypadającej na małżonka wartości tych nakładów. Wartość nakładów określana jest w ten sposób, że najpierw ustala się ułamkowy udział nakładów małżonków w wartości wspólnie wzniesionego budynku mieszkalnego według cen rynkowych z czasu jego budowy, a następnie oblicza się ten sam ułamkowy udział w wartości domu według cen rynkowych z chwili podziału majątku wspólnego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1980 r., sygn.akt III CZP 46/80).

Zwrot nakładów, rozliczony na podstawie art. 45 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, o czym będzie mowa niżej, może mieć miejsce jedynie pomiędzy małżonkami lub byłymi małżonkami. Oznacza to, że nawet jeżeli taka nieruchomość zabudowana zostanie przez małżonka będącego jej właścicielem zbyta, to roszczenie o zwrot nakładów nie przechodzi na nabywcę tej nieruchomości. Biernie legitymowany do rozliczenia tych nakładów pozostaje ów małżonek.

Jeśli małżonek będący właścicielem nieruchomości nie dożył chwili wystąpienia przez drugiego małżonka o rozliczenie nakładów to odpowiedzialność z tego tytułu ponoszą jego spadkobiercy, na podstawie art. 922 kodeksu cywilnego.

 

Rozliczenie nakładów z majątku wspólnego i na majątek wspólny małżonków

Wspomniany już wyżej art. 45 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ma zastosowanie w dwóch sytuacjach, mianowicie na jego podstawie dokonuje się rozliczenia nakładów z majątku wspólnego na majątek osobisty małżonka oraz rozliczenia nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny małżonków.

Należy bezwzględnie pamiętać, że o zwrocie wydatków i nakładów z majątku odrębnego na majątek wspólny sąd orzeka wyłącznie na wniosek zgłoszony przez zainteresowanego małżonka w postępowaniu w pierwszej instancji (tak postanowienie SN z dnia 16 października 1997 r., sygn.akt II CKN 395/97, jak również postanowienie z dnia 15 lutego 2018 r., sygn.akt I CSK 215/17, z dnia 15 października 2015 r., sygn.akt III CSK 195/15 i wiele innych). Z kolei wydatki i nakłady z majątku wspólnego na majątek osobisty małżonka zgodnie z brzmieniem przepisu „powinny być zwrócone”, co oznacza, iż sąd ustala te wydatki i orzeka o nich z urzędu, bez inicjatywy dowodowej stron (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2008 roku, w sprawie III CZP 148/07).

W tym trybie tj. podziału majątku wspólnego nie podlegają natomiast rozliczeniu wydatki i nakłady poczynione kosztem majątku odrębnego jednego z małżonków na majątek odrębny drugiego z nich za wyjątkiem sytuacji gdy są one rozliczane obok wydatków i nakładów z lub na majątek wspólny. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w postanowieniu z dnia 23 czerwca 2020 r., sygn.akt IV CSK 725/19w postępowaniu o podział majątku wspólnego rozliczeniu podlegają również nakłady z majątku odrębnego (aktualnie osobistego) małżonków na majątek odrębny (aktualnie osobisty) jednego z nich, szczególnie jeśli dotyczą rzeczy, na którą poczyniono również nakłady z majątku wspólnego”, przy czym chodzi jedynie o procesowe, a nie materialne powiązanie tych roszczeń.

 

Rozliczenie nakładów z majątku osobistego jednego z małżonków na majątek osobisty drugiego z nich

Bywają również sytuacje, w których małżonkowie w związku z zawartymi umowami małżeńskimi o rozdzielności majątkowej nie posiadają w ogóle wspólnego majątku ale dokonują nakładów z majątku wspólnego na budowę domu na nieruchomości drugiego z nich. W takiej sytuacji nie mogą oni dochodzić de facto podziału majątku bo takiego po prostu nie ma ale nie są pozbawieni prawa do rozliczenia poczynionych nakładów. Uprawnienie takie im przysługuje, z tym tylko, że jego źródłem nie jest kodeks rodzinny i opiekuńczy ale kodeks cywilny. Rozliczenia te podlegać będą zatem ogólnym normom prawa i postępowania cywilnego, nakazującym dochodzenie rozliczeń w postępowaniu procesowym. Idąc bowiem za tezą postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 1984 r., sygn.akt III CRN 315/83 „hipotezą przepisów art. 567 § 1 k.p.c. w zw. z art. 45 § 1 k.r.o. nie jest objęte rozstrzygnięcie jakie wydatki z majątku odrębnego jednego z małżonków na rzecz majątku odrębnego drugiego z nich podlegają zwrotowi”.

 

Podsumowując, małżonkowie wznoszący budynki na gruncie drugiego z małżonków mogą dochodzić rozliczeń finansowych z tego tytułu w postępowaniu o podział majątku jeżeli byli w ustroju wspólności majątkowej, niezależnie od tego czy nakłady pochodziły z majątku wspólnego lub majątku  osobistego bądź w procesie cywilnym jeżeli nie byli w ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej.

Wymogi w zakresie podpisu na wekslu

Weksel, czy to trasowany czy in blanco, aby mógł spełnić swoją funkcję musi zostać podpisany. Choć sprawa wydaje się z pozoru błaha to jednak praktyka pokazuje, że na tym tle odnotowuje się wiele nieprawidłowości. Dzieje się tak ponieważ w ustawie Prawo wekslowe nie zawarto definicji podpisu, a jedynie wyraźny wymóg aby weksel był podpisany.

 

Wymogi formalne co do podpisu wystawcy weksla
Podpis wystawcy weksla jest w zasadzie najważniejszym elementem weksla. Podpis ten nie musi być, wbrew pozorom, czytelny. Ważne aby został on naniesiony w zwykle używanej przez wystawcę weksla formie (tak np. postanowienie Sądu Najwyższego z 26 listopada 2014 r., sygn. akt III CZ 48/14). Nie musi też przybrać formy zupełnego podpisu tj. składającego się z imienia i nazwiska. Wystarczające dla uznania, że złożono na wekslu podpis jest umieszczenie samego tylko nazwiska albo przynajmniej jego skróconej wersji umożliwiającej identyfikację wystawcy weksla. W nauce prawa wielokrotnie wskazywano, że brak imienia wystawcy nie niweczy istnienia podpisu na wekslu. Co więcej, nawet podpisanie weksla błędnym imieniem nie pociąga za sobą nieważności weksla. Imię może zostać pominięte, można umieścić jedynie pierwszą jego literę bądź napisać je w sposób zdrobniały. A contrario, umieszczenie jedynie imienia wystawcy weksla z pominięciem jego nazwiska czyni weksel nieważnym (por. I. Heropolitańska, Komentarz do ustawy – Prawo wekslowe).
Podpis na wekslu musi być własnoręczny co oznacza, że nie jest możliwe podpisanie weksla sposobem mechanicznym.
Weksel podpisany dwu czy trzykrotnie nadal pozostaje ważny (patrz orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 1929 r., sygn.akt III Rw. 69/29).
Pomimo powyższego, sugerowanym byłoby aby wierzyciele w ich dobrze pojętym interesie przykładali uwagę do sposobu i formy podpisu weksla przez jego wystawcę i wymagali jednak złożenia podpisu w sposób czytelny i w pełnym brzmieniu, a przede wszystkim aby składali podpis w obecności remitenta.

 

Podmioty upoważnione do podpisania weksla
Bardzo istotne z punktu widzenia praktyki jest podpisanie weksla przez właściwą osobę, będą to oprócz osoby fizycznej przykładowo w przypadku spółki cywilnej wszyscy jej wspólnicy gdyż spółka cywilna – jako taka – nie ma zdolności wekslowej.
W przypadku handlowych spółek osobowych weksel powinni podpisać ci wspólnicy spółki, którzy mają prawo ją reprezentować. Koniecznym jest przy tym, aby zostało uwidocznione w treści weksla, że czynią to za spółkę.
W przypadku spółek kapitałowych zasada jest podobna – weksel podpisują członkowie zarządu umocowani do reprezentacji spółek, zgodnie z danymi zawartymi w Krajowym Rejestrze Sądowym, również uwidaczniając w treści weksla, iż czynią to za spółkę. Przy tej okazji wypada nadmienić, że wystawcą weksla może być spółka w organizacji, która nie została jeszcze wpisana do KRS. Także w takim przypadku wierzyciele mogą zabezpieczyć w komentowany sposób swoje roszczenia. Stosownie do regulacji kodeksu spółek handlowych, spółki w organizacji mogą bowiem we własnym imieniu zaciągać zobowiązania, w tym bez wątpienia także wekslowe. Remitenci powinni tylko dołożyć starań, aby podpisy na wekslu zostały złożone zgodnie z regułą wyrażoną w art. 161 § 2 kodeksu spółek handlowych zgodnie, z którą spółka w organizacji jest reprezentowana przez zarząd albo pełnomocnika powołanego jednomyślną uchwałą wspólników.
W imieniu spółdzielni weksel podpisuje zarząd spółdzielni, a w imieniu fundacji czy stowarzyszenia zarząd odpowiednio fundacji i stowarzyszenia.
Weksel może podpisać także pełnomocnik, przy czym wówczas w treści weksla należy, poza jego podpisem, wskazać osobę mocodawcy, w którego imieniu działa pełnomocnik. Najlepszych wskazówek w tej materii dostarcza właściwie wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24.11.2004 r., sygn.akt VI ACa 143/03. Zaznaczono w nim, że poprawny sposób podpisu pełnomocnika na wekslu powinien zawierać oprócz jego podpisu wskazanie „stosunku pełnomocnika”, które z reguły sprowadza się do zamieszczenia na wekslu wprost słowa „pełnomocnik” lub jego synonimów. Nie jest to konieczne tylko wtedy, gdy ze sformułowania treści wzmianki przy podpisie następni posiadacze weksla będą mogli bez wątpliwości wywnioskować, iż osoba, która ten podpis złożyła, zobowiązała się w nie swoim imieniu.
Analogicznie za wystawcę weksel mogą podpisać jego przedstawiciele ustawowi. Weksel może podpisać także prokurent spółki w jej imieniu.
Weksel w imieniu na przykład spółek handlowych w likwidacji podpisują jej likwidatorzy.
Warto też pamiętać o treści art. 75 ustawy Prawo wekslowego, zgodnie z którym to przepisem za osoby nieumiejące pisać lub niemogące podpisać weksla chociażby z powodu choroby może podpisać się na wekslu inna osoba, której podpis winien być uwierzytelniony przez notariusza. Podobnie osoba niewidoma może złożyć zawsze oświadczenie wekslowe w formie aktu notarialnego (M. Allerhand, Zobowiązanie wekslowe w formie aktu notarialnego, PN 1937, nr 1).

 

Miejsce umieszczenia podpisu
Choć przepisy prawa wekslowego nie zawierają postanowień, które by określały, w którym miejscu wystawca powinien się podpisać to z faktu, że podpis musi obejmować całą treść weksla wynika, że wystawca musi podpisać się na przedniej stronie weksla.
Zwyczajowo, od czasów używania blankietów wekslowych podpis umieszcza się w dolnym, prawym rogu choć nie oznacza to w żadnym razie, że nie może ów podpis zostać umieszczony na środku czy też w lewym rogu. Z kolei umieszczenie podpisu na odwrocie weksla czy na przedłużku unieważnia weksel.

 

Podpis na wekslu nie jest warunkiem wystarczającym ale absolutnie koniecznym dla powstania zobowiązania wekslowego. Z tego względu należy zwrócić szczególną uwagę na formę podpisu, miejsce jego umieszczenia zaś w przypadku gdy wystawcą weksla nie jest osoba fizyczna także na to czy osoba podpisująca weksel jest upoważniona do zaciągania zobowiązania wekslowego za osobę prawną czy jednostkę organizacyjną. Pozwoli to wyeliminować sytuacje, w których pomimo formalnego istnienia podpisu na wekslu weksel ten jest nieważny.

Zmiana planu spłaty wierzycieli w postępowaniu upadłościowym

Wydanie przez sąd upadłościowy postanowienia w zakresie planu spłaty wierzycieli jest jednym ze sposobów zakończenia postępowania upadłościowego wobec osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej czyli mówiąc językiem potocznym upadłości konsumenckiej. W planie spłaty ujęte są takie elementy jak wysokość kwot jakie upadły ma jeszcze zapłacić swoim wierzycielom, co do zasady nie przekraczający 36 miesięcy okres, przez który spłat tych ma dokonać oraz wartość umarzanych zobowiązań.
Ponieważ maksymalny okres spłaty jest dość długi niejednokrotnie dochodzi do różnych zdarzeń prawnych, które wywierają zasadniczy wpływ na możliwości płatnicze upadłego.

Zmiana planu spłaty
Ustawodawca przewidział możliwość zmiany planu spłaty tak na wniosek upadłego, jak i wierzycieli. Dopuszczalne jest zatem jego korygowanie zarówno na korzyść upadłego, jak i na niekorzyść – w zależności oczywiście od okoliczności.
Upadły ma prawo żądać zmiany planu spłaty jeżeli nie wywiązuje się on z obowiązków nim nałożonych, w szczególności możliwe jest tą drugą wydłużenie terminu spłaty wierzytelności o kolejne półtora roku. Ustawodawca w żaden sposób nie skorelował możliwości żądania zmiany planu spłaty z przyczynami, które powodują, iż upadły nie realizuje tych spłat. Mogą to być tym samym przyczyny zawinione i niezawinione, najczęściej utrata pracy czy innego źródła dochodu. Z założenia stan faktyczny leżący u podstaw wniosku o zmianę planu spłaty winien mieć charakter przejściowy. Prawo nie wskazuje w jakim zakresie zmiana ma nastąpić sygnalizując jedynie, że możliwe jest wydłużenie terminu spłaty, a zatem dopuszczalne jest zmniejszenie wysokości spłacanych rat ale też np. czasowe zawieszenie realizacji tego obowiązku bądź nawet zmniejszenie wysokości rat czyli de facto umorzenie części zobowiązań. Z całą pewnością decydujące będą w tym zakresie okoliczności faktyczne danego przypadku oraz treść złożonego przez upadłego wniosku.
Co bardzo ważne powody, dla których upadły domaga się zmiany planu spłaty nie mogą być sądowi znane już na etapie ustalenia pierwotnego planu podziału, muszą one zaktualizować się później.
Okoliczność, że sąd już raz zmienił plan spłaty nie niweczy prawa upadłego do ponownego wystąpienia z takim wnioskiem jeżeli znów nie jest on w stanie realizować zmienionego poprzednio na jego korzyść planu. W żadnym przepisie ustawy Prawo upadłościowe nie zastrzeżono bowiem, iż wniosek taki ma charakter jednorazowy.
Z drugiej strony, jeżeli nastąpiła poprawa sytuacji majątkowej upadłego ale nastąpiła ona z innych przyczyn niż zwiększenie się wynagrodzenia za pracę lub dochodów uzyskiwanych z osobiście wykonywanej przez upadłego działalności zarobkowej, każdy z wierzycieli oraz upadły może wystąpić z wnioskiem o zmianę planu spłaty wierzycieli. Do takiej poprawy sytuacji majątkowej dojdzie np. w drodze odziedziczenia przez upadłego majątku, otrzymania jakiejś darowizny, wygranej w Totolotka i tym podobnych zdarzeń. Z oczywistych względów z wnioskiem o wprowadzeniu tego rodzaju zmiany w planie spłaty występować będą wierzyciele zainteresowani zwiększeniem zakresu obowiązków upadłego. Nie jest jednak wykluczone, że sam upadły będzie żywo zainteresowany szybszą spłatą wierzycieli. Zmiana może mieć miejsce poprzez podwyższenie spłat bądź skrócenie okresu spłat.

Uchylenie planu spłaty
Ponadto, ustawodawca przewidział możliwość uchylenia planu spłaty wierzycieli i umorzenia niewykonanych zobowiązań upadłego w sytuacji gdy brak jest możliwości wywiązania się przez upadłego z obowiązków określonych w planie spłaty, a brak ten ma jednocześnie charakter trwały i wynika z okoliczności niezależnych od upadłego. Wydaje się, że szczególnie obecnie, w czasie spodziewanych niekorzystnych skutków gospodarczych trwającej pandemii COVID-19, wnioski takie mogą być uzasadnione. Zapewne bowiem wielu dłużników na etapie realizacji planów spłaty utraci zatrudnienie czy możliwość dotychczasowego sposobu zarobkowania. Oczywiście podstawę wniosku mogą też stanowić zupełnie inne przyczyny jak chociażby pogorszenie się stanu zdrowia upadłego.
Warto odnotować, iż za trwały brak możliwości wywiązania się z obowiązków określonych w planie spłaty należy uznać istnienie czynnika, który nie ulegnie zmianie co najmniej do końca okresu ustalonego planu spłaty. Jako niezależny od upadłego natomiast należy rozumieć czynnik, na powstanie którego upadły nie miał żadnego wpływu, nawet jeżeli dochowałby należytej staranności (tak. P. Janda. Prawo upadłościowe. Komentarz, wyd II).
Z wnioskiem o uchylenie planu spłaty i umorzenie zobowiązań może wystąpić jedynie sam upadły.

Obowiązki upadłego w okresie realizacji planu spłaty

W czasie wykonywania planu spłaty upadły nie może zapominać o nakazach i zakazach nałożonych na niego a dotyczących dysponowania majątkiem i zaciągania nowych długów, co nie jest równoznaczne z tym, że upadły nie może w ogóle dokonywać czynności prawnych w zakresie swojego majątku. Zakazem objęte są bowiem tylko te czynności prawne dotyczące majątku upadłego, które mogłyby pogorszyć jego zdolność do wykonania planu spłaty wierzycieli. Jeżeli dokonanie takiej czynności jest z uwagi na okoliczności faktyczne szczególnie uzasadnione upadły może zawnioskować do sądu o zgodę na ich dokonanie, względnie zatwierdzenie takiej czynności jeżeli już została dokonana.
Majątek należy rozumieć jako aktywa i pasywa, a więc zasadom tym będzie podlegało nabywanie praw i zaciąganie zobowiązań czy też rozwiązywanie stosunków prawnych takich jak umowa o pracę zapewniająca upadłemu godziwe zarobki.
Trzeba pamiętać, że sąd jedynie udziela zgody/zatwierdza czynność albo odmawia udzielenia zgody/zatwierdzenia czynności. Nie ma w tej materii rozwiązań pośrednich pozwalających sądowi na ingerencję w treść czynności prawnej.
Ponieważ regulacja ustawowa jest nieostra rolą upadłego będzie przekonanie sądu, że zachodzą szczególnie uzasadnione okoliczności warunkujące dopuszczalność dokonania czynności pogarszającej zdolności płatnicze upadłego. Celem zobrazowania można podać przykład zaciągnięcia przez upadłego wysokiej pożyczki z przeznaczeniem na koszty jego leczenia.

Reasumując, ustalony przez sąd plan spłaty może podlegać modyfikacji w trakcie jego realizacji. Zmiana planu odbywa się zawsze na wniosek. W przypadku trwałej utraty możliwości wykonania planu z przyczyn niezależnych od upadłego dopuszczalne jest nawet jego uchylenie wraz z umorzeniem pozostałych zobowiązań.