Zmiana wspólnika w spółce jawnej

Spółkę jawną jako spółkę osobową co do zasady cechuje niezmienność składu osobowego. Nie oznacza to jednakże, że nie jest możliwa zmiana wspólnika w takiej spółce. Ustawodawca zezwolił bowiem w określonych przypadkach na zmianę po stronie wspólników.

Poniżej wyjaśnię Państwu kiedy jest to możliwe.

 

Przeniesienie ogółu praw i obowiązków w spółce

W spółce jawnej, w przeciwieństwie na przykład do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, nie występują udziały w kapitale tej spółki, które można byłoby zbyć. Tym niemniej jednak Kodeks spółek handlowych zezwala na zbycie ogółu praw i obowiązków w spółce osobowej na inną osobę. Art. 10 wymienionej ustawy stanowi, że ogół praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej może być przeniesiony na inną osobę ale tylko wówczas, gdy umowa spółki tak stanowi. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 26 października 2006 r., sygn.akt VI ACa 394/06, brak w umowie spółki postanowienia zezwalającego na przeniesienie ogółu praw i obowiązków wspólnika na inną osobę, powoduje bezwzględną nieważność czynności prawnej zbycia.

Aby można było skutecznie przenieść ogół praw i obowiązków w spółce jawnej konieczne jest spełnienie następujących warunków:

  • umowa spółki musi przewidywać, że ogół praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej może być przeniesiony na inną osobę,
  • ogół praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej może być przeniesiony na inną osobę tylko po uzyskaniu pisemnej zgody wszystkich pozostałych wspólników (umowa spółki może stanowić jednakże inaczej).

Trzeba pamiętać, że na ogół praw i obowiązków wspólnika, który może być przeniesiony składa się szereg przysługujących wspólnikowi praw, jak np. prawo udziału w zyskach, prawo do reprezentacji spółki oraz obowiązki takie jak konieczność partycypowania w stratach spółki czy powinność powstrzymania się od działalności konkurencyjnej. Rozwiązanie to skutkuje niedopuszczalnością wydzielania niektórych praw i obowiązków (rozszczepianie praw) i ich zbycia. W judykaturze wskazuje się, że zbycie procentowe „udziałów” w spółce osobowej (części tego udziału) godzi w integralność udziału jako konglomeratu uprawnień o charakterze majątkowo – korporacyjnym i jest niedopuszczalne. Rozporządzenie członkostwem w spółce osobowej może nastąpić tylko, gdy przedmiotem rozporządzenia jest całokształt praw i obowiązków przysługujących wspólnikowi w spółce jawnej. Jeżeli wspólnik przeniesie na inną osobę tylko niektóre prawa z tytułu uczestnictwa w spółce to nabywca nie stanie się wspólnikiem (patrz wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 13 maja 2009 r., sygn.akt VIII Ga 23/09).

Warto pamiętać, że za zobowiązania występującego wspólnika, związane z uczestnictwem w spółce osobowej, i zobowiązania tej spółki osobowej odpowiadają solidarnie występujący wspólnik oraz wspólnik przystępujący do spółki.

 

Przystąpienie nowego wspólnika do spółki jawnej

Komentowany wyżej art. 10 kodeksu spółek handlowych dotyczy tylko zagadnienia wystąpienia ze spółki i swoistego podstawienia w miejsce dotychczasowego wspólnika nowego wspólnika. Możliwe jest również rozwiązanie, w którym żaden wspólnik ze spółki nie wystąpi, a zmiana składu osobowego pomimo tego nastąpi. Będzie tak w przypadku rozszerzenia składu osobowego spółki o nowych wspólników poprzez ich przystąpienie do spółki. Przystąpienie do spółki może nastąpić w drodze zmiany umowy spółki w trybie art. 9 kodeksu. Zgodnie z tym przepisem zmiana umowy spółki wymaga zgody wszystkich dotychczasowych wspólników, chyba że umowa stanowi inaczej. W doktrynie wskazuje się, że przystąpienie nowego wspólnika do spółki wymaga nie tylko jego oświadczenia, ale też zmiany umowy spółki, w której należy określić wkład przystępującego oraz jego wartość (tak np. M. Asłanowicz, Zmiany w składzie wspólników spółek partnerskiej oraz pozostałych osobowych spółek handlowych, Pr. Sp. 2000, Nr 1). Osoba przystępująca do spółki, z mocy prawa,  odpowiada za wszelkie zobowiązania spółki, powstałe przed dniem jej przystąpienia.

 

Zmiana składu osobowego spółki jawnej w drodze spadkobrania

Kolejnym przypadkiem, w którym dochodzi do zmiany wspólników w spółce jawnej jest sukcesja wynikająca z dziedziczenia. Mianowicie, na mocy postanowień umowy spółki jawnej spadkobiercy wspólnika mogą wejść do spółki w miejsce zmarłego wspólnika. Rozwiązanie takie przewiduje art. 60 Kodeksu spółek handlowych. Nabycie w drodze spadkobrania prawa majątkowego w postaci udziału zmarłego wspólnika w spółce jawnej nie jest równoznaczne z nabyciem jakiegokolwiek ze składników majątku samej spółki, która – nie będąc likwidowaną z powodu śmieci wspólnika i prowadząc nadal działalność gospodarczą w zmienionym składzie osobowym -zachowuje swój majątek (tak WSA w Szczecinie z dnia 25 października 2007 r., sygn.akt I SA/Sz 59/07). Tak więc, śmierć wspólnika, może na mocy postanowień umowy spółki, prowadzić do zmiany jej składu osobowego poprzez przystąpienie do spółki spadkobierców zmarłego.

 

Opisane wyżej zasady odnoszą się także do spółki jawnej, partnerskiej i komandytowej, a także do spółki komandytowo-akcyjnej, z wyjątkiem przeniesienia ogółu praw i obowiązków akcjonariusza spółki komandytowo-akcyjnej, do którego mają zastosowanie przepisy o spółce akcyjnej.

 

Stosunki majątkowe pomiędzy konkubentami

Konkubinat to trwały, pozamałżeński związek dwojga osób. W polskim systemie prawnym nie podlega on regulacji, w szczególności nie można do konkubinatu stosować przepisów prawa, którego regulują małżeństwo. Tym niemniej, konkubinat to bardzo popularna forma związku, dlatego należy mieć świadomość jakie konsekwencje majątkowe wynikać mogą z tego rodzaju relacji.

Poniżej krótko przybliżę tę problematykę.

 

Rozliczenia majątkowe pomiędzy konkubentami

Jak wyżej napisałam, nie można przepisów o małżeństwie odnosić do konkubinatu. Dotyczy to również zawartych w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym przepisów dotyczących stosunków majątkowych małżeńskich, w tym rozliczeń następujących po ustaniu wspólności. Tytułem potwierdzenia można zacytować chociażby wyrok Sąd Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 czerwca 2014 r., sygn.akt I ACa 601/13, w którym sąd wyraźnie podkreślił, że „Do rozliczenia konkubinatu nie można stosować ani wprost, ani przez analogię, przepisów z zakresu małżeńskich stosunków majątkowych. W przeciwieństwie bowiem do związku małżeńskiego oraz małżeńskiej wspólności ustawowej, w przypadku konkubinatu z samego faktu wspólnego pożycia stron, prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego, nie wynika domniemanie współwłasności (wspólności) poszczególnych rzeczy.”

Bardzo często jednak konkubenci nabywają wspólnie lub ze środków wspólnych majątek jak np. nieruchomości, samochody, wyposażanie domu itd. W sytuacji rozpadu ich związku pojawia się konieczność dokonania rozliczeń majątkowych z tytułu tych składników majątkowych. Kwestia wzajemnych rozliczeń osób pozostających w nieformalnych związkach nie została wprost uregulowana przez przepisy prawa. W orzecznictwie ukształtowało się natomiast stanowisko o dopuszczalności stosowania przepisów o zniesieniu współwłasności bądź przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Wybór właściwej podstawy tych rozliczeń jest w zasadzie uzależniony od okoliczności konkretnej sprawy, a także od przedmiotu rozliczeń. Należy przy tym pamiętać, że roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia czy nienależnego świadczenia, jako mające charakter subsydiarny, mogą być podnoszone tylko przy braku innej podstawy prawnej rozliczeń. Jeśli zatem okoliczności sprawy wskazywałyby na istnienie ważnej umowy czy istnienie współwłasności wówczas stosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu byłoby wyłączone.

W zależności od sytuacji może znaleźć zastosowanie albo przepis art. 405 kodeksu cywilnego albo w przypadku gdy jeden z konkubentów będzie dokonywał przysporzeń na rzecz drugiego z nich może istnieć potrzeba sięgania do przepisów o zwrocie nienależnego świadczenia (art. 410 kodeksu). Rozliczeniu mogą podlegać nie tylko świadczenia rzeczowe ale też np. nieodpłatna praca jednego z konkubentów na rzecz innego, przykładowo praca przy remoncie jego domu.

Co bardzo istotne, wyżej przedstawione poglądy stosują się nie tylko do konkubinatów heteroseksualnych, ale również do związków osobisto-majątkowych osób tej samej płci (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2007 r., sygn.akt IV CSK 301/07).

 

Dziedziczenie konkubentów

W obowiązującym porządku prawnym konkubent nie jest powołany do dziedziczenia po zmarłym partnerze z mocy ustawy. Nie trzeba przekonywać, że w sytuacji pozostawania osób w wieloletnim związku tego rodzaju, bardzo istotną kwestią jest zabezpieczenie partnera po naszej śmierci. Niestety nie można tego uczynić inaczej niż w drodze sporządzenia testamentu. Testament pozwoli konkubentowi odziedziczyć majątek ale – o czym należy pamiętać – nie uchroni żyjącego konkubenta od odpowiedzialności z tytułu zachowku. Testament może zawierać rozporządzenie co do wybranych składników majątku w postaci uczynienia w nim zapisu zwykłego i windykacyjnego. Ten drugi, z uwagi na jego charakter jest zdecydowanie bardziej wskazany.

Tu pojawia się jednak kolejna niekorzystna dla konkubenta kwestia, mianowicie opodatkowanie podatkiem od spadków i darowizn. Ustawa o podatku od spadków i darowizn reguluje m.in. zasady nabywania przez osoby fizyczne własności rzeczy znajdujących się na terytorium RP lub praw majątkowych wykonywanych na tym terytorium tytułem spadkobrania przewidując możliwość, pod pewnymi warunkami, zwolnienia z opodatkowania tym podatkiem określonej grupy najbliższych spadkobiercy osób.  W grupie tej ustawodawca wymienił jedynie małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę. Z drugiej strony ustawa w zależności od stopnia pokrewieństwa ustanawia trzy grupy podatkowe pod względem kwoty wolnej od opodatkowania. Konkubent należy dopiero do trzeciej grupy podatkowej gdzie  kwota zwolnienia podatkowego wynosi tylko 4902 zł, a stawki podatku są najwyższe i wynoszą od 12 do 20 %.

 

Darowizna na rzecz konkubenta i jej odwołanie

Często bywa też tak, że konkubenci chcą zabezpieczyć swoje prawa do majątku czynią sobie darowizny. Darowizny te podlegają opodatkowaniu. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 11 marca 2016 r., sygn.akt II FSK 102/14 wyraźnie wskazał, że konkubent, który dostaje od partnera pieniądze i następnie przeznacza je na inwestycje, np. w nieruchomości, musi zapłacić podatek od spadków i darowizn. Jest to pokłosie tego, że instytucja konkubinatu nie jest uregulowana w polskim prawie, a partnerzy nie zaliczają się do grupy podatników, którzy jako osoby bliskie darczyńcy mogą korzystać ze zwolnienia.

Pozostaje zatem zadać pytanie czy w przypadku rozpadu konkubinatu istnieje możliwość odwołania darowizny. Nie wchodzę w tym miejscu w szczegóły samego odwołania darowizny, albowiem o szczegółach tego możecie Państwo przeczytać w niniejszym wpisie: Odwołanie darowizny Kielce | Radca prawny Kielce – Katarzyna Siwiec. W przypadku rozpadu konkubinatu istnieje możliwość odwołania darowizny ale rażącą niewdzięcznością nie jest samo zakończenie związku nieformalnego poprzez odejście przykładowo do innego, nowego partnera. Samo związanie się z innym partnerem nie oznacza rażącej niewdzięczności wobec poprzedniego, jak zainteresowani często uważają. Jeżeli jednak będziemy mieć w danym przypadku do czynienia z zachowaniem szczególnie nagannym, oczywiście mogą zajść przesłanki do odwołania darowizn przekazanych konkubentowi. O tym jednak będą zawsze przemawiać okoliczności danego przypadku.

 

Ulga dla samotnie wychowującego dziecko a konkubinat

Nadmienić trzeba, że przepisy o podatku dochodowym od osób fizycznych przewidują ulgę dla osób samotnie wychowujących dzieci. Tutaj jednak  ustawodawca oraz judykatura dostrzegają konkubinat i osobie żyjącej w konkubinacie skorzystania z preferencji podatkowym odmawiają. Tytułem przykładu przywołać można  wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 czerwca 2018 r., sygn.akt II FSK 1642/16, w którym potwierdzono, że matka, która prowadzi gospodarstwo domowe z partnerem, nie może rozliczyć się wspólnie z dzieckiem, nawet w sytuacji gdy mężczyzna nie jest jego ojcem.

 

Skoro konkubinat sam przez się nie może być źródłem żadnych praw i obowiązków uregulowanych wyraźnie w przepisach prawa należy odpowiednio wcześniej przemyśleć podejmowane decyzje majątkowego po to aby – w zależności od okoliczności – zabezpieczyć partnera lub samego siebie na wypadek różnych zdarzeń.

Droga konieczna a przejazd samochodem

Postępowania sądowe o ustanowienie służebności drogi koniecznej należą do dość często spotykanych w praktyce sądowej. Zgodnie z art. 145 kodeksu cywilnego jeżeli nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, właściciel może żądać od właścicieli gruntów sąsiednich ustanowienia za wynagrodzeniem potrzebnej służebności drogowej (droga konieczna). Przepis nie zawiera w treści żadnych wskazań co do tego czy droga taka winna umożliwić tylko przejście czy też także przejazd autem, dlatego też postaram się tą tematykę nieco Państwu przybliżyć.

O możliwościach odmowy ustanowienia służebności drogi koniecznej przeczytać Państwo we wpisie: Odmowa ustanowienia przez sąd służebności drogi koniecznej Kielce | Radca prawny Kielce – Katarzyna Siwiec

Bezsprzecznie świat się zmienia, a co się z tym wiąże zmienia się podejście także do określonych instytucji prawnych jak np. do instytucji służebności drogi koniecznej. Niegdyś ustanawiano ją wyłącznie celem przechodu czy też przegonu bydła, podczas gdy obecnie konieczne staje się umożliwienie dojazdu do nieruchomości właśnie autem. Oczywiście może się zdarzyć, że dojazd samochodem jest albo niemożliwy z uwagi na ukształtowanie terenu albo po prostu niecelowy z punktu widzenia konkretnej nieruchomości ale w większości przypadków jest on zarówno uzasadniony, jak i nie ma żadnych przeszkód do wytyczenia drogi koniecznej dla przejazdu autem, dlatego też ważne jest aby mieć świadomość czy można żądać we własnej sprawie ustanowienia służebności obejmującej możliwość przejazdu.

Proszę też mieć na uwadze, że choć nie wynika to wprost z przepisów to jednak szlak drogi koniecznej powinien posiadać właściwości komunikacyjne zbliżone do tych, które posiadają drogi publiczne, jak chociażby w zakresie szerokości takiej drogi po to aby realnie umożliwić przejazd autem, dojazd karetkom, konieczność dostępu do nieruchomości w związku z wywozem śmieci itd. Akcentuję jednak, iż zawsze decydujące są tu okoliczności faktyczne danego przypadku, a nie odniesienie się do przepisów prawa określających np. wymogi drogi przeciwpożarowej.

W każdym razie odpowiedzi na pytanie czy droga konieczna musi zapewniać także możliwość przejazdu autem można poszukiwać w orzecznictwie. I tak, przykładem może służyć uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2014 r., w sprawie o sygn.akt III CZP 14/14, w której wyjaśniono, iż odpowiedni dostęp do drogi publicznej (art. 145 § 1 KC) powinien obejmować także możliwość przejazdu pojazdów mechanicznych, chyba że nie uzasadniają tego potrzeby nieruchomości władnącej, konfiguracja granic, ukształtowanie terenu lub interes społeczno-gospodarczy. Sądy podkreślają też, że zwłaszcza w zabudowie wielkomiejskiej należy uwzględniać również sposób organizacji ruchu.

Z powyższego w żadnym razie nie można jednak wywieść wniosku, że zawsze sąd uwzględni wniosek o ustanowienie służebności przejazdu nawet przy tak bardzo powszechnym użyciu w dzisiejszych czasach pojazdów mechanicznych. Przykładowo to, że żądający ustanowienia służebności do nieruchomości mieszkalnej prowadzi działalność gospodarczą z użyciem samochodów ciężarowych, nie gwarantuje mu ustanowienia służebności ich przejazdu, albowiem nie mieści się do w potrzebach takiej nieruchomości mieszkaniowej.

Reasumując, choć obecnie dojazd samochodem sądy uznają jako składnik tzw. odpowiedniego dostępu nieruchomości do drogi publicznej, to jednak w orzecznictwie podkreśla się też wagę zasady proporcjonalności wynikającą z art. 145 § 2 zdanie pierwsze kodeksu cywilnego, zgodnie z którą to zasadą przeprowadzenie szlaku służebnego powinno z jednej strony uwzględniać uzasadnienie interesy nieruchomości nie mającej dostęp do drogi publicznej, z drugiej usprawiedliwione potrzeby nieruchomości obciążanej. Dlatego też, choć w większości przypadków ustanawiając drogę konieczną sąd uwzględni również konieczność przejazdu środkiem mechanicznym, to z pewnością nie można wyjść z założenia, że będzie tak za każdym razem.

 

Celem zapoznania się z zasadami budowy i utrzymania drogi koniecznej, w tym również dla celów przejazdu samochodami odsyłam Państwa do tego wpisu: Budowa i utrzymanie drogi koniecznej Kielce | Radca prawny Kielce – Katarzyna Siwiec

Licytacje elektroniczne nieruchomości w postępowaniu egzekucyjnym

Trwający stan epidemii wymusił zmianę w obowiązujących przepisach, także w tych dotyczących sprzedaży nieruchomości w trakcie trwającej egzekucji komorniczej. Począwszy od 19 września 2021 r. w polskim porządku prawnym istnieją regulacje czyniące możliwą sprzedaż nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej. Celem tych nowych przepisów jest zwiększenie efektywności dokonywanej sprzedaży ruchomości w postępowaniu egzekucyjnym.

Poniżej przybliżę tę tematykę.

 

Licytacja elektroniczna na wniosek wierzyciela

Zgodnie z wolą ustawodawcy przetarg dotyczący sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej może się odbyć wyłącznie na wniosek wierzyciela, a jeżeli jest ich kilku na wniosek jednego z nich. W takim przypadku wniosek jednego z wierzycieli o przeprowadzenie licytacji elektronicznej wywołuje skutki dla wszystkich i jest dla nich wiążący.

Wybór prowadzenia przetargu w drodze licytacji elektronicznej wpływa na cały dalszy przebieg licytacji, który konsekwentnie będzie się już odbywał w tym trybie.

Ustawa wymaga aby wniosek ten został złożony przed wyznaczeniem terminu licytacji lub wraz z wnioskiem o wyznaczenie drugiej licytacji. Oznacza to, iż wierzyciel ma prawo domagać się licytacji elektronicznej zarówno przed pierwszą, jak i drugą licytacją.

 

Sprzedaż nieruchomości za pośrednictwem systemu teleinformatycznego

Sprzedaż nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej odbywa się za pośrednictwem systemu teleinformatycznego czyli systemu tworzonego i prowadzonego przez Krajową Radę Komorniczą.

Warunkiem udziału osoby uczestniczącej w takim przetargu jest utworzenie przez nią indywidualnego konta w systemie teleinformatycznym. Dostęp do systemu teleinformatycznego obsługującego licytację elektroniczną ma być także zapewniony w każdym sądzie rejonowym.

Wiele czynności odbywać się będzie za pośrednictwem tego systemu. Przykładowo przepisy stanowią, że komornik zamieszcza obwieszczenie o licytacji elektronicznej także w systemie teleinformatycznym. Również za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, komornik sądowy informuje licytantów, o wyłonieniu licytanta, który zaoferował najwyższą cenę. Przede wszystkim zaś sama sprzedaż nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej jest przeprowadzana za pośrednictwem systemu teleinformatycznego co oznacza, że zza ekranu komputera zainteresowany będzie mógł nabyć nieruchomości położoną nawet kilkaset kilometrów dalej.

 

Przebieg licytacji elektronicznej nieruchomości

Przetarg rozpoczyna się z chwilą wskazaną w obwieszczeniu o licytacji nieruchomości, a kończy z chwilą wskazaną w obwieszczeniu o licytacji nieruchomości.

Komornik zobowiązany jest wyznaczyć licytację elektroniczną w taki sposób, aby zarówno termin rozpoczęcia, jak i zakończenia przetargu przypadał pomiędzy godziną 9:00 a 14:00 w dni robocze  i wynosi tydzień (7 dni). Co istotne, w toku przetargu licytanci ofiarują cenę nabycia za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Przetarg wygrywa licytant, którego oferta w chwili zakończenia przetargu była najwyższa.

Warto pamiętać, że ustawodawca przewidział możliwość złożenia skargi na odmowę dopuszczenia do przetargu, której złożenie będzie możliwe w terminie trzech dni od dnia odmowy dopuszczenia do przetargu. Licytanci i osoby, których nie dopuszczono do przetarg będą mogły złożyć tę skargę wyłącznie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego.

Po zakończeniu przetargu, nie później niż w terminie tygodnia od dnia jego zakończenia, komornik prześle do sądu protokół z przebiegu przetargu, wszystkie skargi, których nie rozpozna oraz dokumenty niezbędne do udzielenia przybicia.

Postanowienie co do przybicia wydawane będzie przez sędziego, jak i referendarza sądowego, na posiedzeniu niejawnym w terminie tygodnia od otrzymania protokołu z przebiegu przetargu oraz dokumentów niezbędnych do udzielenia przybicia.

 

Trzeba wiedzieć, że choć przepisy formalnie obowiązują, nie jest to równoznaczne z odbywaniem się tego rodzaju licytacji w praktyce. Po pierwsze bowiem art. 5 ustawy nowelizującej (Dz. 2021. Poz 1090) stanowi, że w okresie roku od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy dokonanie wyboru sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej jest dopuszczalne, jeżeli ze względów technicznych, leżących po stronie komornika sądowego, jest to możliwe, a po drugie Minister Sprawiedliwości nie wydał jeszcze rozporządzenia, które określi sposób przeprowadzenia sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej oraz sposób uwierzytelniania użytkowników systemu teleinformatycznego obsługującego licytację elektroniczną.

 

E-licytacje mają stanowić z założenia narzędzie do skutecznego prowadzenia postępowań egzekucyjnych m.in. w czasie trwania epidemii. Czy się tak stanie i jak często wierzyciele sięgać będą do tej instytucji pokaże najbliższa przyszłość.

 

Zaliczanie okresów pracy za granicą do stażu pracy

W obecnych czasach sytuacją niezwykle częstą jest ta, w której pracownicy pracują przez jakiś czas poza granicami kraju przedkładając następnie polskim pracodawcom dokumenty potwierdzające staż pracy za granicą. Dokumenty te z reguły nie odpowiadają wymogom stawianym świadectwu pracy przez prawo polskie.

Czy zatem pracodawca powinien zaliczyć okres pracy za granicą do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze pracownika?

 

Okres pracy za granicą

Art. 86 ust 1 ustawy z 20.4.2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy stanowi, że udokumentowane okresy zatrudnienia, przebyte za granicą u pracodawcy zagranicznego, są zaliczane do okresów pracy w Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie uprawnień pracowniczych. W sposób niebudzący wątpliwości zatem normodawca zdecydował o wliczeniu okresów pracy poza granicami kraju do ogólnego stażu pracy. I tak przykładowo, zgodnie z art. 154 ze zn. 1 Kodeks pracy do okresu zatrudnienia, od którego zależy prawo do urlopu i wymiar urlopu, wlicza się okresy poprzedniego zatrudnienia, bez względu na przerwy w zatrudnieniu oraz sposób ustania stosunku pracy. Jeżeli pracownik przedłoży pracodawcy dowód zatrudnienia za granicą, pracodawca ma obowiązek ustalić wymiar przysługującego mu urlopu z uwzględnieniem także pracy poza granicami kraju.

Co istotne, zaliczeniu do okresu pracy w Polsce podlegają wszystkie okresy zatrudnienia za granicą u pracodawcy zagranicznego, niezależnie od kraju, w którym miały miejsce oraz bez względu na obywatelstwo pracownika.

 

Dokumenty potwierdzające staż pracy za granicą

Prawo polskie nie określa, w jaki sposób, jakimi konkretnie dokumentami, pracownik winien wykazać swój zagraniczny staż pracy. Zasadniczo zatem mogą być to wszelkie dokumenty, które potwierdzą fakt zatrudnienia i okres tegoż zatrudnienia. Może być to zagraniczne świadectwo pracy o treści innej od polskiego świadectwa pracy, zaświadczenie, dowody wypłaty wynagrodzenia, może  to być to np. formularz U1 jako dokument potwierdzający okresy ubezpieczenia lub zatrudnienia w innym państwie członkowskim. Lista dokumentów jest tu w zasadzie otwarta.

 

Świadectwo pracy w obcym języku

Przepis art. 86 ust 1 ustawy z 20.4.2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy nie określa wprost języka, w którym dokumenty potwierdzające staż pracy winny być złożone czy przechowywane w aktach pracowniczych, dlatego też odpowiedzi należy poszukiwać w innych przepisach prawa. Konkretnie w art. 7  ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim, który mówi, iż na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy wykonywaniu przepisów z zakresu prawa pracy, używa się języka polskiego. Powyższe uzasadnia wniosek, iż pracodawca w aktach osobowych winien przechowywać tłumaczenie dokumentów zagranicznych, zaś wersja oryginalna dokumentu może być do tego tłumaczenia dołączona.

W mojej ocenie to pracownik winien przedłożyć pracodawcy tłumaczenie dokumentu, albowiem to w jego interesie jest udowodnienie okresu pracy poza granicami kraju choć przyznaję, że jest to kwestia niejednolicie postrzegana.

 

Trzeba pamiętać, że wyżej przywołane przeze mnie zasady odnoszą się jedynie do zaliczania okresów zatrudnienia, nie odnoszą się natomiast do zaliczania innych okresów np. nauki. Te kwestie są regulowane w innych przepisach.

 

Opodatkowanie dochodów polskiego rezydenta z tytułu sprzedaży nieruchomości położonych za granicą

W dzisiejszych czasach często zdarza się, że polski rezydent podatkowy (o tym kto jest rezydentem można przeczytać we wpisie Rezydencja podatkowa w Polsce Kielce | Radca prawny Kielce – Katarzyna Siwiec) lokuje posiadane środki w zakup nieruchomości w popularnych destylacjach jak Chorwacja czy Hiszpania, czy też nieruchomości położone za granicą dziedziczy, a następnie nieruchomości te sprzedaje. W związku z tym podatnicy mają wątpliwości czy z racji usytuowania nieruchomości poza granicami Polski powinni w kraju rozliczać otrzymane z tego tytułu dochody.

Postaram się tę kwestię poniżej częściowo przybliżyć.

 

Rola umów międzynarodowych

W sytuacji gdy zbywca ma polską rezydencję podatkową, a nieruchomość, którą zbywa położona jest poza granicami Polski konieczne staje się sięganie do zawartej pomiędzy Polską a krajem usytuowania nieruchomości umowy w sprawie unikania podwójnego opodatkowania w zakresie podatków od dochodu i od majątku.

Co do zasady, zgodnie z przepisami tychże umów, dochód osiągany przez osobę mającą miejsce zamieszkania (rezydencję podatkową) w jednym z państw, z majątku nieruchomego, położonego w drugim z umawiających się państw, może być opodatkowany w tym drugim państwie, a także zyski osiągane przez osobę mającą miejsce zamieszkania lub siedzibę w umawiającym się państwie z przeniesienia własności majątku nieruchomego mogą być opodatkowane w tym drugim państwie. Używanie zwrotu „mogą być opodatkowane” oznacza, że przychody z majątku nieruchomego, są opodatkowane w kraju miejsca położenia nieruchomości zawsze, o ile prawo podatkowe tego państwa przewiduje opodatkowanie takiego dochodu. Mówiąc najprościej, oznacza to nic innego w analizowanym przypadku jak to, że dochód ze sprzedaży nieruchomości rezydenta polskiego podlega opodatkowaniu w Polsce ponieważ w myśl  ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych dochody (przychody) polskiego rezydenta są tutaj opodatkowane, bez względu na miejsce położenia źródeł tych przychodów, ale może podlegać również opodatkowaniu w tym państwie, w którym położona jest nieruchomość, według reguł w tym kraju obowiązujących.

 

Zasady opodatkowania dochodu ze sprzedaży nieruchomości w Polsce

Mając na uwadze powyższe, oczywistą staje się konkluzja, że sprzedaż nieruchomości należącej do polskiego rezydenta może być opodatkowana w Polsce, zgodnie z polskimi regulacjami. A zatem, zgodnie z treścią art. 10 ust. 1 pkt 8 lit a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych źródłem przychodów jest odpłatne zbycie nieruchomości przed upływem pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie. Z  odpłatnego zbycia nieruchomości podatek dochodowy wynosi 19% podstawy obliczenia podatku. Podstawą obliczenia podatku z kolei jest dochód stanowiący różnicę pomiędzy przychodem z odpłatnego zbycia nieruchomości, a kosztami ustalonymi zgodnie z art. 22 ust. 6c i 6d ustawy, powiększoną o sumę odpisów amortyzacyjnych, dokonanych od zbywanej nieruchomości. Treść przepisu art. 30e ust. 4 przywołanej ustawy stanowi zaś, że po zakończeniu roku podatkowego podatnik jest obowiązany w zeznaniu podatkowym wykazać dochody uzyskane w roku podatkowym z odpłatnego zbycia nieruchomości i obliczyć należny podatek dochodowy od dochodu, o ile nie korzysta on z ulgi.

Polski rezydent, nawet jeżeli nieruchomość jest położona poza granicami kraju, ma zatem obowiązek złożenia deklaracji PIT 39.

 

Możliwość zaliczenia podatku zapłaconego za granicą

Jeżeli dochód osiągnięty ze sprzedaży nieruchomości, zgodnie z przepisami  państwa położenia nieruchomości, został opodatkowany to, jak wcześniej wspomniałam, stosuje się metodę unikania podwójnego opodatkowania. Może sie ona sprowadzać do tego, że w sytuacji gdy polski rezydent zapłaci podatek w miejscu położenia nieruchomości to w składanym zeznaniu podatkowym PIT-39 będzie mógł odliczyć ten podatek, oczywiście przy uwzględnieniu postanowień stosownej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania oraz przepisów polskiej ustawy.

Odpowiedzialność wspólników spółki jawnej za zobowiązania spółki

Spółka jawna jest wciąż bardzo popularną spółką w polskich realiach, zwłaszcza obecnie gdy spółki te mogą, w określonych przypadkach, nie być opodatkowane podatkiem CIT. Z punktu widzenia odpowiedzialności wspólników tej spółki za jej zobowiązania, spółka jawna na pewno nie jest optymalnym rozwiązaniem ponieważ odpowiedzialność ta jest nieograniczona.

Poniżej postaram się przybliżyć reguły tej odpowiedzialności.

 

Odpowiedzialność wspólników za zobowiązania prywatne

Zgodnie z treścią art. 22 § 2 i art. 31 ustawy Kodeks spółek handlowych każdy wspólnik odpowiada za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi wspólnikami oraz ze spółką, wierzyciel spółki może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika w przypadku, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna, co jednakże nie stanowi przeszkody do wniesienia powództwa przeciwko wspólnikowi, zanim egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. Wierzyciel ma zatem prawo decydować czy pozywa samą spółkę czy też spółkę i jej wspólników, aczkolwiek jeżeli wspólnik nie został pozwany, może on przystąpić do procesu przeciwko spółce jako interwenient uboczny.

Odpowiedzialności za zobowiązania  spółki wspólnicy spółek jawnych nie mogą ograniczyć wobec wierzycieli, natomiast dopuszczalne są porozumienia pomiędzy wspólnikami ograniczające czy wyłączające ich odpowiedzialność względem siebie. Omawiana odpowiedzialność dotyczy nie tylko wierzycieli zewnętrznych ale także wspólników jako wierzycieli na przykład z tytułu udzielonej spółce pożyczki.

Z przywołanej regulacji wynika, iż odpowiedzialność wspólników za zobowiązania spółki jest solidarna (z pozostałymi wspólnikami oraz ze spółką), osobista, nieograniczona oraz subsydiarna.  Subsydiarność odpowiedzialności wspólnika oznacza, że wszczęcie egzekucji z jego majątku jest możliwe dopiero wówczas, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. Niestety wobec osobistego charakteru tej odpowiedzialności wspólnik spółki jawnej musi się liczyć z tym, że egzekucja niezaspokojonych zobowiązań spółki będzie mogła być prowadzona z całego majątku osobistego wspólnika jawnego, bez ograniczeń. Oczywiście pewne ograniczenia będą mogły mieć miejsce ale to jedynie w przypadkach kiedy ustawa wyłącza pewne składniki majątkowe spod możliwości zaspokojenia.

Wierzyciel spółki, co prawda może sięgnąć do majątku wspólnika dopiero jeżeli egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna, ale może złożyć pozew łącznie przeciwko spółce i jej wspólnikom. Może on także, jeżeli nie uda mu się wyegzekwować należności od spółki bądź też oczywiste będzie, że egzekucja ta okaże się bezskuteczna, wystąpić z wnioskiem o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko wspólnikom spółki jawnej bez wcześniejszego kierowania przeciwko nim pozwu. Podkreślić należy, że wystarczające jest wykazanie, przy wykorzystaniu innych dowodów, że egzekucja byłaby bezskuteczna w przypadku jej wszczęcia. Nie jest bezwzględnie wymagane przez ustawodawcę angażowanie przez wierzyciela środków pieniężnych na prowadzenie egzekucji jeżeli i tak wiadomym jest, iż nie przyniesie ona oczekiwanego skutku. Warto pamiętać, że wykreślenie spółki jawnej z rejestru przedsiębiorców nie stanowi przeszkody do nadania tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko spółce klauzuli wykonalności przeciwko jej wspólnikowi.

Odpowiedzialność wspólnika w żadnym przypadku nie może przewyższać odpowiedzialności samej spółki. I tak np. Sąd Najwyższy wskazał w wyroku z dnia 26 stycznia 2018 r., wydanym w sprawie o sygn.akt II CSK 468/17, iż po zawarciu przez spółkę jawną układu w postępowaniu upadłościowym wierzyciel jest uprawniony do dochodzenia roszczenia od wspólnika jawnego, jednak tylko w zakresie odpowiadającym zrestrukturyzowanemu zobowiązaniu spółki. Jeżeli zatem w ramach jakichkolwiek czynności typu ugoda ze spółką zmniejszająca zobowiązanie czy np. pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego wydanemu przeciwko spółce dojdzie do ograniczenia czy wyeliminowania zobowiązania spółki, ten sam skutek nastąpi wobec jej wspólników.

Przepis art. 31 § 3 kodeksu spółek handlowych przewiduje, że odpowiedzialność wspólnika spółki jawnej za zobowiązania powstałe przed wpisem do rejestru ma więc charakter bezpośredni z tym tylko, iż dotyczy ona tych zobowiązań, które powstały przed wpisem do rejestru jako zobowiązania zawiązanej spółki.

Na koniec zaakcentuję, że co do zasady wspólnikowi spółki jawnej, który spełnił świadczenie na rzecz wierzyciela tej spółki, przysługuje roszczenie regresowe względem pozostałych wspólników.

 

Odpowiedzialność wspólnika za zobowiązania podatkowe spółki

Zgodnie z art. 115 Ordynacji podatkowej wspólnik spółki jawnej odpowiada całym swoim majątkiem solidarnie ze spółką i z pozostałymi wspólnikami za zaległości podatkowe spółki. Odpowiedzialność ta dotyczy także byłego wspólnika jeżeli przykładowo zaległości podatkowe wynikają z zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie, gdy był on wspólnikiem. Przepis ten znalazł się w porządku prawnym z tego względu, że w odniesieniu do niektórych podatków jak np. podatku VAT podmiotowość prawnopodatkową posiada spółka, a nie jej wspólnicy. Aby zatem wspólnicy spółki jawnej mogli ponieść odpowiedzialność za nieuregulowane zobowiązania spółki w takim przypadku konieczne stało się uregulowanie ich odpowiedzialności jako osób trzecich.

Odpowiedzialność wspólników za zobowiązania podatkowe spółki nie jest uzależniona ani od wysokości wniesionych przez wspólników wkładów ani roli jaką w spółce oni pełnili. Niestety od odpowiedzialności tej nie zwalnia także zgłoszenie wniosku o upadłość spółki.

Trzeba też pamiętać, że  wspólnik spółki jawnej odpowiada za wszystkie zaległości istniejące w okresie, w którym jest wspólnikiem, a więc także za te, które powstały wcześniej, ale nadal istnieją.

Podobnie jak w przypadku zobowiązań innych niż podatkowe, także i tu zobowiązanie osoby trzeciej ma charakter akcesoryjny, zatem wygaśnięcie zobowiązania spółki, przykładowo wskutek przedawnienia, uniemożliwia przeniesienie odpowiedzialności na jej byłych wspólników.

Z przepisów Ordynacji podatkowej nie wynika jakiekolwiek uzależnienie orzeczenia o odpowiedzialności wspólnika spółki jawnej od braku majątku spółki, czy wyniku prowadzonej wobec niej egzekucji. Jak wyjaśnił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z dnia 11 marca 2021 r., sygn.akt I SA/Gl 1332/20 w przypadku odpowiedzialności podatkowej kreowanej na podstawie art. 115 ordynacji podatkowej przesłanką orzeczenia o odpowiedzialności wspólnika spółki jako osoby trzeciej nie jest uprzednia bezskuteczność egzekucji skierowanej do majątku „dłużnika głównego” (podatnika). Z woli ustawodawcy wyrażonej w art. 108 § 4 Ordynacji bezskuteczność egzekucji prowadzonej wobec tego podmiotu warunkuje dopiero wszczęcie postępowania egzekucyjnego wobec osoby trzeciej. Tym samym przyjęte przez ustawodawcę rozwiązanie jest dość podobne jak na gruncie kodeksu spółek handlowych, gdzie prywatny wierzyciel może złożyć pozew od razu przeciwko wspólnikom spółki jawnej ale egzekucję będzie mógł wszcząć dopiero w momencie bezskuteczności egzekucji z majątku spółki lub prawdopodobieństwa takiej bezskuteczności.

Co bardzo ważne, naczelnik urzędu skarbowego nie może wybrać sobie dowolnego wspólnika osobowej spółki jawnej, jak może to zrobić wierzyciel prywatny, i wobec niego prowadzić postępowania. Orzeczenie o odpowiedzialności wspólników lub byłych wspólników spółek osobowych powinno nastąpić po przeprowadzeniu postępowania z udziałem wszystkich wspólników tej spółki, jako stron tego postępowania, w ramach jednej decyzji adresowanej do tych wspólników (por. wyrok NSA z 26.02.2014 r., II FSK 785/12).

Emerytura a wychowanie czwórki dzieci

Od 31 stycznia 2019 r. istnieje w polskim porządku prawnym ustawa o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym określana potocznie jako „Mama 4 plus”.  Jak wskazał sam ustawodawca w treści przepisów celem świadczenia jest zapewnienie niezbędnych środków utrzymania osobom, które zrezygnowały z zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej albo ich nie podjęły ze względu na wychowywanie dzieci. Świadczenie to ma zatem zapewnić środki utrzymania rodzicom w rodzinach wielodzietnych, którzy nie nabyli prawa do emerytury lub ich emerytura jest niższa od najniższego świadczenia.

 

Komu przysługuje emerytura z powodu wychowania czwórki dzieci

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające przyznawane jest na wniosek osoby przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych lub Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w decyzji administracyjnej.

Świadczenie „ Mama 4 plus” może być przyznane:

  • matce, która urodziła i wychowała lub wychowała co najmniej czworo dzieci;
  • ojcu, który wychował co najmniej czworo dzieci – w przypadku śmierci matki dzieci albo porzucenia dzieci przez matkę lub w przypadku długotrwałego zaprzestania wychowywania dzieci przez matkę.

O świadczenie mogą się starać się matki, które osiągnęły wiek emerytalny (60 lat) oraz ojcowie po osiągnięciu 65 lat. Ci drudzy jednak tylko wówczas, gdy zmarła matka dzieci albo gdy je porzuciła. Każda z tych osób ma prawo do tej swoistej emerytury jedynie w przypadku gdy nie posiada dochodu zapewniającego niezbędne środki utrzymania, a więc na przykład nie otrzymuje renty w wysokości minimalnej, przewidzianej dla tego świadczenia.

Poza tym emerytura przysługuje osobie, która urodziła i wychowała 4 dzieci wówczas, gdy osoba ta zamieszkuje na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i posiada po ukończeniu 16 roku życia centrum interesów osobistych lub gospodarczych (ośrodek interesów życiowych) w rozumieniu przepisów podatkowych, przez co najmniej 10 lat.

Wszystkie powyższe przesłanki powinny być spełnione łącznie, a niespełnienie którejkolwiek z nich wyklucza możliwość przyznania świadczenia.

Prawo do świadczenia uzupełniającego mają także osoby sprawujące opiekę nad dziećmi w ramach rodzinnej pieczy zastępczej z wyjątkiem rodziny zastępczej zawodowej.

 

Komu nie przysługuje emerytura „Mama 4 plus”

Ustawodawca przesądził, że organ może, choć nie jest do tego zobligowany, odmówić przyznania świadczenia:

  • osobie, którą sąd pozbawił władzy rodzicielskiej lub której sąd ograniczył władzę rodzicielską przez umieszczenie dziecka lub dzieci w pieczy zastępczej;
  • w przypadku długotrwałego zaprzestania wychowywania dzieci. Na tym tle jest już bogate orzecznictwo sądowe czy śmierć małoletniego dziecka jest równoznaczna z zaprzestaniem wychowywania dzieci, co przybliżę Państwu poniżej.

Obligatoryjnie natomiast rodzicielskie świadczenie uzupełniające nie zostanie przyznane osobie, która jest tymczasowo aresztowana lub odbywa karę pozbawienia wolności chyba, że odbywa ona karę pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego.

I ostatnia przesłanka niwelująca prawo do tejże emerytury to otrzymywanie emerytury lub renty w wysokości co najmniej najniższej emerytury. Pomimo, że ustawodawca wymienił wprzepisie wprost tylko emeryturę i rentę nie oznacza to, że rodzic może otrzymywać środki z innych tytułów i nadal być uprawnionym do emerytury „Mama 4 plus”. Dał temu wyraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 28 lutego 2020 r., sygn.akt II SA/Wa 1957/19 wskazując, że organ oceniając sytuację dochodową wnioskodawcy powinien oprócz świadczenia emerytalno-rentowego uwzględnić również inne dochody, np. z tytułu wykonywanej pracy na zlecenie.

 

Śmierć dziecka przed osiągnięciem pełnoletniości a emerytura

Spotkałam się już z sytuacją rodzica, w rodzinie którego urodziło się co prawda czworo dzieci ale jedno z nich zmarło przed osiągnięciem pełnoletniości. ZUS konsekwentnie odmawia w takim przypadku przyznania uzupełniającego świadczenia rodzicielskiego. Sądy natomiast postrzegają tą kwestię zupełnie inaczej ponieważ w ich ocenie nie ma przeszkód, aby przyjąć, że matka wychowała dziecko nawet wtedy, gdy wychowywanie zostało przerwane (zakończyło się) wskutek śmierci dziecka, także w wieku niemowlęcym (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 15 września 2021 r., sygn. akt III OSK 2326/21). W innym przypadku Naczelny Sąd Administracyjny bardzo precyzyjnie wyjaśnił, iż śmierć dziecka nie może stanowić o wypełnieniu przesłanki z art. 3 ust. 5 pkt 2 ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym, dotyczącej długotrwałego zaprzestania wykonywania władzy rodzicielskiej. Przesłankę tę należy rozpoznawać przy uwzględnieniu elementów woli rodzica i podejmowaniu działań skutkujących zaprzestaniem wykonywania władzy rodzicielskiej. Śmierć dziecka jest okolicznością obiektywną, na którą rodzice nie mają wpływu (co do zasady) i nie może oznaczać „długotrwałego zaprzestania” przez rodziców wykonywania władzy rodzicielskiej w myśl art. 3 ust. 5 pkt 2 ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym (tak wyrok z dnia 18 grudnia 2020 r., sygn.akt I OSK 1207/20).

Wniosek z tego jest jeden i na pewno korzystny dla uprawnionych, skoro ustawodawca nie określił w ustawie czasookresów, w których opieka nad dzieckiem winna być sprawowana, to wykonywanie ogółu obowiązków spoczywających na rodzicach względem dzieci, aż do momentu śmierci np. jednego z czworga dzieci, wystarcza do nabycia prawa do emerytury „Mama 4 plus”.

Reasumując, procesu wychowywania nie można sprowadzać do wychowywania dziecka od dnia urodzenia do osiągnięcia przez nie pełnoletniości, jeśli dziecko zmarło przed osiągnięciem pełnoletniości. Prawodawca w żadnym przepisie ustawy takiego ograniczenia bowiem nie zawarł.

 

Odpowiedzialność wykonawcy za szkody na terenie budowy

Branża budowlana jest tą, w której  ryzyko występowania różnego rodzaju wypadków jest dość duże, dlatego też ustawodawca uregulował kwestie odpowiedzialności za szkody powstałe na terenie budowy. Artykuł 652 kodeksu cywilnego zawiera regulację,  zgodnie z którą jeżeli wykonawca przejął protokolarnie od inwestora teren budowy, ponosi on aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkody wynikłe na tym terenie. Niniejszy wpis ma przybliżyć Państwu zasady tejże odpowiedzialności.

 

Teren budowy

Kodeks cywilny nie zawiera ustawowej definicji terenu budowy pomimo, że art. 652 statuując odpowiedzialność wykonawcy do tegoż pojęcia wprost się odnosi. Postuluje się zatem pomocnicze odwołanie się do definicji ustalonej w przepisach ustawy Prawo budowlane celem skonkretyzowania jego znaczenia, i tak art. 3 pkt 10 tejże ustawy stanowi, że za teren budowy należy uważać przestrzeń, w której prowadzi się roboty budowlane, a także przestrzeń zajmowaną przez urządzenia zaplecza budowy. Warto wiedzieć, że w orzecznictwie administracyjnym wyraźnie podkreślono, iż mimo faktu, że kwestia zaplecza budowy, jako obszaru wchodzącego w skład terenu budowy, uregulowana jest w ustawie Prawo budowlane, to i tak  odpowiedzialność za ewentualne szkody wyrządzone właścicielom nieruchomości sąsiednich przez naruszenie przepisów z zakresu odpowiedniej organizacji zaplecza budowy zasadza się na przepisach prawa cywilnego, a nie prawa administracyjnego (por. wyrok WSA w Warszawie z 23.4.2014 r., wydany w sprawie VII SA/Wa 152/14).

Należy przyjąć, że teren budowy obejmuje nie tylko miejsce rzeczywistego prowadzenia robót ale także obszar nad i pod powierzchnią tego gruntu. W doktrynie podnosi się też, że przepis art. 652 k.c. znajduje również zastosowanie do przekazania wyodrębnionych i oznaczonych części terenu budowy, na których wykonawca prowadzi samodzielnie określone roboty, a nie tylko terenu robót jako całości ( tak np. „P. Drapała [w:] Kodeks cywilny, red. J. Gudowski, t. III, 2013, s. 354).

 

Protokolarne przekazanie placu budowy wykonawcy

Ustawodawca dla przyjęcia odpowiedzialności wykonawcy za szkody na ternie budowy wyraźnie wymaga formy protokolarnego przekazania, nie precyzując jednakże w żaden sposób jak ma wyglądać rzeczony protokół. Przyjmuje się, że wskazana w art. 652 k.c. forma protokolarna to forma pisemna, zastrzeżona jako forma ad eventum czyli dla wywołania określonych skutków prawnych. Pojęcia protokołu nie należy interpretować dosłownie. Co więcej, protokolarne przejęcie terenu budowy przez kierownika budowy jest jednym z jego podstawowych obowiązków wymienionym w art. 22 Prawa budowlanego. Protokół przejęcia przez kierownika terenu budowy, o którym mowa w tym przepisie, może przybrać albo formę wpisu do dziennika budowy albo formę odrębnego dokumentu – protokołu właśnie. Trzeba zatem w tym miejscu odpowiedzieć na pytanie czy przyjęcie terenu przez kierownika jest przejęciem protokolarnym w rozumieniu art. 652 k.c. Otóż, jeżeli inwestor przeniesie na wykonawcę swój obowiązek zapewnienia objęcia kierownictwa budowy przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane to wówczas przejęcie terenu budowy przez kierownika budowy będzie wiązało się z omawianym przeniesieniem odpowiedzialności za szkody na terenie budowy na wykonawcę.

Reasumując, samo  faktyczne tylko przejęcie terenu budowy nie spowoduje, że art. 652 k.c. znajdzie zastosowanie względem wykonawcy.

 

Zakres odpowiedzialności wykonawcy

Kwestię zasad odpowiedzialności stron z tytułu nienależytego wykonania lub niewykonania zobowiązań wynikających z umowy o roboty budowlane regulują przepisy Kodeksu cywilnego, w tym art. 652 w związku z odpowiednimi przepisami o odpowiedzialności deliktowej, bardzo często z art. 435 kodeksu cywilnego lub postanowienia umowy. Zwyczajowo bowiem odpowiedzialność wykonawcy jest regulowana dość szczegółowo w umowach o roboty budowlane.

Odpowiedzialność wykonawcy określona w art. 652 k.c. obejmuje zarówno odpowiedzialność wobec osób trzecich, jak i odpowiedzialność wobec stron uczestniczących w procesie budowlanym. Dotyczy ona zarówno szkód na osobie, jak i szkód na mieniu. W nauce prawa wskazuje się, że odesłanie z art. 652 k.c. do zasad ogólnych odpowiedzialności dotyczy również reguł odnoszących się do ustalania zaistnienia, a także wysokości szkody powstałej na terenie budowy, za którą odpowiedzialność ponosi wykonawca. W przypadku szkody na mieniu wyrządzona na terenie  budowy podlega naprawieniu na zasadzie pełnego odszkodowania przewidzianej w art. 361 § 2 k.c.  (tak M. Żółtko, Odpowiedzialność wykonawcy za szkody powstałe na terenie budowy w świetle art. 652 KC, Warszawa 2021).

Jeżeli zaś chodzi o ramy czasowe odpowiedzialności wykonawcy to  okres, w którym wykonawca ponosi przedmiotową odpowiedzialność zależy od czasu realizacji umowy na roboty budowlane. Wykonawca bowiem, w myśl art. 647 k.c., odpowiada za szkody wyrządzone aż do dnia oddania przewidzianego w tej umowie obiektu.

 

Ponieważ zakres odpowiedzialności wykonawcy został określony przez ustawodawcę w treści art. 652 kodeksu cywilnego bardzo ogólnie, mam nadzieję, że udało mi się nieco przybliżyć Państwu tę problematykę.

Zmiana zakresu obowiązków pracownika

Jednym z obowiązków pracodawcy wobec pracownika jest określenie zakresu powierzonych mu obowiązków, które to obowiązki winny być kompatybilne ze stanowiskiem wskazanym w umowie o pracę. Na marginesie jedynie wspomnę, że przepisy prawa pracy nie obligują pracodawcy do przekazania pracownikowi zakresu jego obowiązków na piśmie.

Na skutek różnych zdarzeń, w trakcie trwania stosunku pracy, może zajść potrzeba zmiany zakresu obowiązków pracownika, zmiana ta może mieć zarówno charakter  istotny, jak i nieistotny.

Niniejszy wpis ma na celu przybliżenie tej tematyki, a w szczególności formy w jakiej winno dojść do zmiany zakresu obowiązków.

 

Nieistotna zmiana zakresu obowiązków pracownika

Jak wspomniałam już na samym wstępie, zmiana warunków pracy może być istotna lub nieistotna. W orzecznictwie wykrystalizowało się stanowisko, zgodnie z którym nieistotna zmiana warunków pracy mieści się w zakresie uprawnień kierowniczych pracodawcy i jest dokonywana w drodze polecenia (służbowego), które wiąże pracownika.  Przykładowo Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 listopada 1974 r., wydanym w sprawie I PR 332/74 (nadal aktualnym) stwierdził, że zmiana przez zakład pracy zakresu czynności pracownika nie stanowi istotnej zmiany warunków pracy wymagającej wypowiedzenia, jeżeli czynności, które ma wykonywać pracownik nie wykraczają poza obowiązki związane z pełnioną przez niego funkcją. Zmianą taką może być przykładowo zmiana nazwy stanowiska pracy, przeniesienie pielęgniarki z jednego oddziału na drugi w szpitalu, w którym została zatrudniona czy inna zmiana zakresu obowiązków jeżeli nie wykraczają one poza obowiązki związane z zajmowanym (umówionym) stanowiskiem (pełnioną funkcją). W jednym z wyroków za nieistotną zmianę obowiązków zastępcy głównego księgowego uznano wyłączenie z dotychczasowych zajęć czynności takich jak dekretacja dokumentów, sporządzanie arkuszy rozliczeniowych kosztów i przeprowadzanie kontroli w zakładach usługowych, natomiast włączono takie zajęcia, jak likwidacja dowodów, analizowanie, uzgadnianie i windykacja sald oraz naliczanie i ściąganie odsetek od nieterminowych zapłat.

Jeżeli pracownik odmawia akceptacji  nowego (zmienionego) zakresu czynności zgodnego z umową, a zakres zmiany jest nieistotny to odmowa ta może stanowić uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę.

Sąd Najwyższy podkreśla też, że wówczas, gdy czynności, które ma wykonywać pracownik według nowego zakresu czynności, nie wykraczają poza obowiązki związane z zajmowanym (umówionym) stanowiskiem (pełnioną funkcją), zmiana przez pracodawcę zakresu czynności pracownika, nie stanowi istotnej zmiany warunków pracy, wymagającej wypowiedzenia w trybie art. 42 kodeksu pracy  (por. wyrok z dnia 7 września 2005 r., II PK 292/04).

 

Istotna zmiana zakresu obowiązków pracownika

Inaczej będzie, gdy modyfikacji ulegać mają istotne ustalenia w zakresie rodzaju umówionej pracy, wówczas taka zmiana wymaga zgody pracownika, a w razie jej braku wypowiedzenia zmieniającego. Jeżeli zakres obowiązków nie będzie konkretyzował umówionego rodzaju pracy to mamy do czynienia ze zmianą istotną. Ustawodawca nigdzie nie definiuje istotnej zmiany zakresu obowiązków ale za taką winno się uznawać z pewnością zmianę niekorzystną z punktu widzenia interesów pracownika. Jeżeli zatem pracodawca taką zmianę chce wprowadzić, musi na to uzyskać zgodę pracownika wyrażającą się w zawarciu porozumienia zmieniającego umowę o pracę lub wręczyć pracownikowi wypowiedzenie zmieniające. Jeżeli chodzi o pierwszą formę to porozumienie zmieniające może być zawarte w dowolnej formie, choć oczywiście ze względów dowodowych zaleca się zawsze zachować formę pisemną. Jeżeli pracownik nie wyraża zgody, to pozostaje jedynie wręczenie wypowiedzenia zmieniającego. W takim przypadku pracodawca musi zachować wszystkie wymogi formalne określone art. 42 kodeksu pracy ale także musi liczyć się z ograniczeniami czy zakazami wypowiadania umów pracownikom szczególnie chronionym. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 kwietnia 2012 r., wydanym w sprawie II PK 216/11 „niedopuszczalne jest dyscyplinarne zwolnienie podwładnego za to, że nie zgodził się wykonać polecenia dotyczącego pracy rodzajowo innej niż ustalona w angażu”.

 

Każdorazowo pracodawca musi zatem ocenić czy zmiana zakresu obowiązków danego pracownika ma charakter istotny czy też nieistotny w stosunku do pracownika i na tej podstawie zdecydować czy zmiana ta może mieć miejsce w drodze wyłącznie polecenia służbowego czy też konieczne będzie wypowiedzenie takiemu pracownikowi warunków pracy.