Zmiana rezydencji podatkowej w trakcie roku podatkowego

Rezydencja podatkowa w Polsce oznacza co do zasady podleganie nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w naszym kraju. Kwestie związane z rezydencją podatkową, w szczególności jakie kryteria o niej decydują,  omówiłam szczegółowo we wpisie: Rezydencja podatkowa w Polsce Kielce | Radca prawny Kielce – Katarzyna Siwiec

Obecnie chciałabym przybliżyć problemy związane ze zmianą rezydencji podatkowej w trakcie roku podatkowego, albowiem sytuacje tego rodzaju zdarzają się dość często.

 

Czy zmiana miejsca zamieszkania podatnika oznacza zmianę rezydencji podatkowej?

Jeżeli podatnik zmieni w trakcie trwania roku podatkowego swoją rezydencję podatkową bo zmieni miejsce swojego zamieszkania na inne państwo przenosząc za granicę ośrodek interesów życiowych, to skutkiem tego będzie to, że przestanie podlegać nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w Polsce od dnia tej zmiany. Nie chodzi tu jednak nawet o kilkuletnią zmianę miejsca zamieszkiwania spowodowaną chociażby wykonywaniem pracy poza granicami Rzeczpospolitej, jeżeli ośrodek interesów życiowych podatnika jak na przykład pozostawiona w Polsce najbliższa rodzina, nadal pozostawać będzie na terytorium kraju. Samo administracyjne wymeldowanie się z dotychczasowego adresu zamieszkania nie oznacza automatycznie, że zmienia się rezydencja podatkowa podatnika. Aby zmieniła się rezydencja podatkowa konieczne jest przeniesienie ośrodka interesów życiowych za granicę. Jeżeli wraz ze zmianą miejsca zamieszkania podatnik przenosi całą swoją działalność osobistą, towarzyszką, gospodarczą do innego kraju to jednocześnie zmienia rezydencję podatkową. Może zdarzyć się jednak i tak, że miejsce zamieszkania podatnik zmienia znacznie wcześniej niż rezydencja podatkowa bo ta zostanie odsunięta w czasie do momentu przesiedlenia się tam także małżonka i dzieci podatnika. Każdy przypadek, z uwagi na różnorodność okoliczności faktycznych należy oceniać indywidualnie.

 

Czy widniejące miejsce zamieszkania w Polsce ma wpływ na ustalenie rezydentury podatkowej w Polsce?

Nierzadkie bywają przypadki kiedy podatnik przenosząc ośrodek interesów życiowych za granicę nie dokona zgłoszenia zmiany miejsca zamieszkania w urzędzie skarbowym. Tytułem wyjaśnienia, zgłoszenia takiego podatnik winien dokonać przy pomocy druku zgłoszenia aktualizującego ZAP-3, ewentualnie za pomocą innego dokumentu służącego wykonaniu obowiązków podatkowych. W efekcie w urzędzie skarbowym nadal figuruje jego adres zamieszkania w Polsce, podczas gdy w rzeczywistości jest on rezydentem podatkowym innego kraju. O tym gdzie podatnik podlega nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu od całości swoich dochodów decydują okoliczności faktyczne, a nie fakt zgłoszenia aktualizującego bądź nie do urzędu skarbowego. Prawidłowość tego rozumowania potwierdziły organy skarbowe w interpretacji indywidualnej z dnia 28 stycznia 2021 r., nr  0112-KDIL2-1.4011.827.2020.2.JK wprost formułując pogląd, że na rezydencję podatkową podatnika nie ma wpływu złożenie do urzędu skarbowego zgłoszenia aktualizacyjnego o aktualnym miejscu zamieszkania, a decyduje o tym faktyczne zamieszkiwanie.

 

Rezydencja podatkowa w Polsce przez część roku

Choć przepisy prawa podatkowego nie regulują tej kwestii dopuszcza się posiadanie w Polsce rezydencji podatkowej jedynie przez pewną część roku podatkowego. Aby wyjaśnić tę kwestię najprościej posłużyć się przykładem opisanym w doktrynie, a więc „…przykładowo podatnik opuszczający Polskę w drugiej połowie roku, którego pobyt na terytorium kraju przekroczył 183 dni w roku podatkowych, będzie uznany za polskiego rezydenta podatkowego za cały rok. Jeżeli jednak od dnia wyjazdu z Polski i przeniesienia za granicę ośrodka interesów życiowych podatnik uzyska status rezydenta podatkowego w innym państwie, z którym Polskę łączy umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania oparta na treści KM OECD, to w wyniku zastosowania reguł kolizyjnych osoba ta będzie podlegała nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w Polsce wyłącznie za okres od 1 stycznia danego roku do dnia wyjazdu z Polski. Jeżeli w związku z wyjazdem osoba ta nie uzyskałaby statusu rezydenta podatkowego innego państwa, to należy liczyć się z tym, że polskie organy podatkowe uznają taką osobę za podlegającą nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w Polsce za cały rok” (tak R. Sidorowicz Rezydencja podatkowa osób fizycznych – wybrane aspekty na tle praktyki organów podatkowych i sądów administracyjnych”.  Tożsame stanowisko zarysowało się w praktyce, w interpretacji indywidualnej z dnia 21 stycznia 2015 r., nr IPPB4/415-850/14-2/JK2 organ podatkowy uznał przykładowo, że od stycznia do marca 2014 r. tj. dnia wyjazdu do Arabii Saudyjskiej podatnik posiadał miejsce zamieszkania w Polsce i podlegał w tym okresie w Polsce nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu, a od dnia wyjazdu obowiązkowi temu w Arabii Saudyjskiej. Tak więc na bazie powyższego uznać należy, że nawet przeniesienie ośrodka interesów życiowych poza Polskę przed upływem 183 dni nie oznacza, że podatnik podlega w Polsce jedynie ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu.

Puentując, w roku, w którym nastąpiła zmiana rezydencji podatkowej podatnik mający dotychczas nieograniczony obowiązek podatkowy w Polsce powinien w zeznaniu podatkowym wykazać wszystkie dochody bez względu na miejsce położenia źródeł przychodów, uzyskane za czas gdy miał polską rezydencję podatkową, a także dochody osiągnięte na terenie Polski już po zmianie rezydencji z racji posiadania tu ograniczonego obowiązku podatkowego.

 

Zmiana w ewidencji gruntów a podatek

Zgodnie z polskim porządkiem prawnym nieruchomości mogą podlegać opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości, podatkiem rolnym bądź podatkiem leśnym.

O tym jaki podatek jest płacony przez właściciela decydują wpisy w ewidencji gruntów i budynków. Inaczej, od tego jak dany gruntu jest klasyfikowany w tej ewidencji (grunt rolny, leśny czy budowlany) zależy też rodzaj należnego podatku.

Bliżej zasady opodatkowania nieruchomości mogą Państwo poznać w tym wpisie: Opodatkowanie gruntów podatkiem od nieruchomości i podatkiem rolnym Kielce | Radca prawny Kielce – Katarzyna Siwiec

 

Bardzo istotną kwestią jest ta, że podstawą wymiaru podatków nie jest stan faktyczny ale stan ujawniony  w ewidencji gruntów i budynków. Ewidencja ta ma dla wymiaru podatku ma znaczenie rozstrzygające, niezależnie od tego, jaki w określonym czasie jest charakter danych gruntów (tak np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 grudnia 2012 r., sygn.akt II FSK 986/11).

 

Mają miejsce sytuacje, w których na przestrzeni czasu dochodzi do zmiany przeznaczenia gruntu. Pomiędzy zdarzeniem powodującym zmianę w ewidencji, a samym wpisem tej zmiany upływa jakiś okres czasu, w realiach pandemicznych niejednokrotnie bardzo długi. Wypada zatem wyjaśnić, która data tj. data zdarzenia czy wpisu tego zdarzenia do ewidencji owocuje dla właściciela tym, że zamiast na przykład podatku rolnego będzie on płatnikiem wyższego podatku od nieruchomości. Kwestie te znalazły odzwierciedlenie zarówno w nauce prawa, jak i orzecznictwie. To pierwsze źródło podaje, że datą zmiany treści ewidencji jest data określona w skierowanym do organu podatkowego zawiadomieniu starosty. To właśnie zawiadomienie jest podstawowym dokumentem, na podstawie którego organ podatkowy powinien ustalać moment, z którym łączyć należy zaistnienie skutków prawnopodatkowych (patrz R. Dowgier w glosie do wyroku z dnia 4 listopada 2009 r., sygn. akt I SA/Kr 1190/09, „Przegląd Podatków Lokalnych i Finansów Samorządowych” 2010 r. Nr 5, s.5-6). Istotna jest zatem nie data zdarzenia czyli przykładowo wzniesienia budynku na gruncie ale data wpisu tego zdarzenia do ewidencji przez właściwego miejscowo Starostę.

Identyczne stanowisko prezentuje judykatura. I tak w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 czerwca 2020 r., sygn.akt II FSK 645/20 wyjaskrawiono, iż z regulacji art. 21 ust. 1 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne oraz przepisów rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków wynika, że datą zmiany treści ewidencji jest, co do zasady, data określona w skierowanym do organu podatkowego zawiadomieniu starosty. Wyrok ten nie jest odosobniony, bowiem to samo stanowisko można odnaleźć też w orzeczeniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 04.11.2009 r. o sygn. akt I SA/Kr 1190/09.

 

Reasumując, datą powstania okoliczności uzasadniającej powstanie obowiązku podatkowego jest data zmiany treści ewidencji, a precyzyjniej data wprowadzenia zmiany w ewidencji. Dopiero z tą bowiem datą grunty zmieniają swój charakter dla celów podatkowych.

Dokapitalizowanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Szczególnie w ostatnim czasie wspólnicy spółek z ograniczoną odpowiedzialnością zmuszeni są poszukiwać sposobów na dofinansowanie spółek, których są udziałowcami. Wiele spółek bowiem z powodu trwającej pandemii utraciło część dochodów bądź też nie jest w stanie sfinansować planowanych inwestycji z posiadanych przez nie środków, a nie mają możliwości uzyskania klasycznego finansowania w postaci kredytu bankowego.

Sposobów na dokapitalizowanie spółek  w takiej sytuacji jest co najmniej kilka, a poniżej zostaną omówione najpopularniejsze z nich.

 

Dopłaty do kapitału zakładowego

Zgodnie z treścią art. 177 §  1 kodeksu spółek handlowych umowa spółki może zobowiązywać wspólników do dopłat w granicach liczbowo oznaczonej wysokości w stosunku do udziału. Tym samym aby mówić w ogóle o zobowiązaniu wspólników do dopłat w umowie spółki musi zostać taka możliwość przewidziana. Jeżeli umowa spółki takich zapisów nie zawiera, oczywiście można ją zmienić, aczkolwiek mając na uwadze okoliczność, że zmiana taka zwiększałaby świadczenia wspólników, uchwała o zmianie umowy spółki w tym zakresie będzie wymagać jednomyślności. Co ważne – umowa spółki musi określać maksymalną kwotę, do uiszczenia której mogą zostać zobowiązani wspólnicy w ramach realizacji obowiązku dopłat. Obowiązek ten musi także dotyczyć wszystkich wspólników, nie jest możliwe nałożenie obowiązku dopłat na jednego czy kilku wybranych wspólników.

Jak wyjaśniono w wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 26 czerwca 2013 r., sygn.akt I ACa 130/13 dopłaty są wkładami, stanowią część majątku spółki, nie powiększają udziałów w kapitale zakładowym, ani go nie podwyższają, a jedynie zwiększają majątek spółki. Ich celem jest umożliwienie prowadzenia określonej działalności gospodarczej, gdy zarząd nie ma możliwości uzyskania środków finansowych na pokrycie niezbędnych kosztów. W założeniu, dopłaty te mają charakter zwrotny.

Konkretyzacja obowiązku dopłat należy do wspólników spółki. O ile uznają oni wniesienie dopłat za konieczne, władni są podjąć uchwałę, która będzie precyzować wysokość dopłat od każdego ze wspólników oraz termin ich wniesienia. Uchwała taka, jeżeli w umowie spółki nie ma innych zapisów, podejmowana jest zgodnie z ogólnymi zasadami tj. bezwzględną większością głosów. Z chwilą podjęcia uchwały powstaje po stronie spółki roszczenie do wspólników o zapłatę wynikających z uchwały kwot, które to roszczenie w razie uchylania się od wykonania tego obowiązku może być realizowane przed sądem.

Więcej o dopłatach można przeczytać tutaj: Dopłaty wspólników w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością Kielce | Radca prawny Kielce – Katarzyna Siwiec

 

Pożyczka od wspólnika

Ten sposób dofinansowania spółki jest najczęściej występującą formą zaangażowania kapitałowego. Z jednej strony pozwala szybko i w sposób nieskomplikowany dostarczyć spółce niezbędnych środków finansowych, z drugiej zaś strony daje wspólnikowi prawo do żądania zwrotu pożyczonej kwoty. Co jednak najbardziej istotne umowa ta ma charakter indywidualny, może zostać zawarta z jednym ze wspólników. Jeżeli wspólnik jest jednocześnie członkiem zarządu zawarcie umowy musi być poprzedzone stosowną uchwałą wspólników zezwalającą na zawarcie takiej umowy. W pozostałych przypadkach, co do zasady, nie ma obowiązku uzyskania zgody wspólników na taką transakcję. Szczegółowiej kwestię tę opisałam tutaj: Pożyczka w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością od członka jej zarządu lub wspólnika Kielce | Radca prawny Kielce – Katarzyna Siwiec.

Dodatkowym atutem takiego rozwiązania jest to, że pożyczki udzielane spółce kapitałowej przez jej wspólnika są zwolnione z opodatkowania podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Jedynie zaakcentuję, iż samo udzielenie pożyczki jest neutralne podatkowo w zakresie podatku dochodowego. Dopiero otrzymanie odsetek od pożyczki przez wspólnika będącego osobą fizyczną stanowi dla niego przychód z zysków kapitałowych, zaś dla spółki odsetki są kosztem uzyskania przychodu jeżeli mają związek z finansowaniem działań służących uzyskaniu przychodów z określonego źródła przychodów lub służących zabezpieczeniu źródła przychodów.

 

Podwyższenie kapitału zakładowego

Wspólnicy mogą zdecydować o podwyższeniu kapitału zakładowego, co w efekcie również będzie się wiązało z dofinansowaniem spółki w zamian na przykład za objęcie nowych udziałów. Podwyższenie to może nastąpić zarówno wówczas gdy w umowie spółki przewidziano taką możliwość, w tym określono maksymalną wysokość podwyższenia kapitału zakładowego i termin podwyższenia bądź też w drodze zmiany umowy spółki, gdy możliwości tej wspólnicy na samym początku nie przewidzieli. Podwyższenie kapitału może nastąpić albo poprzez ustanowienie nowych udziałów w kapitale zakładowym albo podwyższenie istniejących, możliwe jest też łącznie obu tych sposobów. W ocenie Sądu Najwyższego nie jest natomiast dopuszczalne podwyższenie kapitału zakładowego przez ponowne oszacowanie wniesionych do spółki na pokrycie kapitału zakładowego wkładów niepieniężnych (tak uchwała z 27 lutego 1995 r., III CZP 16/95).

Jedynie na marginesie wypada wspomnieć, że wkłady na podwyższony kapitał mogą być pieniężne ale także niepieniężne. Nie bez znaczenia z punktu widzenia rozważanej problematyki jest też to, że udziały te mogą być objęte przez dotychczasowych ale też przez nowych wspólników. Uchwała wspólników może ponadto zawierać rozwiązanie, w ramach którego nowe udziały będą obejmowane tylko przez niektórych udziałowców. Poza tym wspólnicy mogą obejmować udziały powyżej ich wartości nominalnej, a tym samym zwiększać częściowo kapitał zakładowy, a częściowo kapitał zapasowy.

 

Powyżej krótko omówione zostały tylko najbardziej popularne formy dokapitalizowania spółek. Istnieje jednak wiele innych sposobów na to aby spółka mogła pozyskać potrzebne jej środki, może to bowiem uczynić w ramach różnorakich umów inwestycyjnych pomiędzy jej wspólnikami, wspólnikami a inwestorami zewnętrznymi, wspólnicy mogą dokonać sprzedaży udziałów itd.

Upadłość jednego z małżonków a podział majątku wspólnego

Zgodnie z treścią  art. 124 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe z dniem ogłoszenia upadłości jednego z małżonków powstaje między nimi rozdzielność majątkowa, o której mowa w art. 53 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jeżeli małżonkowie pozostawali w ustroju wspólności majątkowej, majątek wspólny wchodzi do masy upadłości, a jego podział jest niedopuszczalny.

Również z dniem ogłoszenia upadłości małżonka, nieprowadzącego działalności gospodarczej (upadłość konsumencka) pozostającego w ustroju wspólności majątkowej, między małżonkami powstaje rozdzielność majątkowa, a majątek wspólny, którego podział nie jest dopuszczalny, wchodzi do masy upadłości, co potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 grudnia 2019 r., sygn.akt III CZP 7/19.

 

Skutki dla małżonka upadłego

Jeżeli zostanie ogłoszona upadłość jednego z małżonków pozostającego w ustroju wspólności majątkowej, drugi z nich może dochodzić należności z tytułu udziału w majątku wspólnym wyłącznie w postępowaniu upadłościowym, zgłaszając tę wierzytelność sędziemu-komisarzowi. Nie może natomiast domagać się wyłączenia z masy upadłości udziału w majątku wspólnym (por. wyrok SN z 19.02.2009 r., II CSK 469/08 ).

Te negatywne konsekwencje dla małżonka upadłego nastąpią często również  w przypadku zawarcia umów ograniczających lub rozszerzających wspólność, a to z tego względu, że jeżeli małżonkowie mocą umowy małżeńskiej ograniczyli wspólność ustawową bądź ustanowili odrębność majątkową to umowa ta będzie skuteczna w stosunku do masy upadłości tylko wtedy, gdy umowa zawarta została co najmniej dwa lata przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości.

Jeżeli umowa małżeńska jest skuteczna wobec wierzycieli, do masy wchodzi tylko majątek osobisty upadłego, względnie jego udział w majątku wspólnym jeżeli majątek ten nie został jeszcze podzielony. W innym przypadku po ogłoszeniu upadłości nie jest już możliwy podział majątku pomiędzy małżonkami.

 

Podział majątku pomiędzy byłymi małżonkami

Inaczej będzie wyglądała sytuacja w przypadku rozwiedzionego małżonka upadłego. Choć początkowo były co tego pewne wątpliwości ostatecznie przyznano, że wyżej przywołane przepisy mają zastosowanie jedynie wówczas, gdy w dacie ogłoszenia upadłości względem jednego z małżonków między małżonkami istniał ustrój wspólności majątkowej. Jak wyjaśniono w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2018 r., sygn.akt V CSK 615/17 przepis art. 124 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe nie ma zastosowania w razie ogłoszenia upadłości osoby, która w dniu ogłoszenia upadłości nie pozostawała w związku małżeńskim. Tym samym zakaz podziału majątku wspólnego nie dotyczy sytuacji, w której do ustania wspólności majątkowej doszło przed ogłoszeniem upadłości małżonka, w szczególności wskutek rozwiązania małżeństwa przez rozwód, nawet, jeżeli do dnia ogłoszenia upadłości nie dokonano podziału majątku wspólnego.

Nie sposób się  z tym rozstrzygnięciem nie zgodzić jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że po rozwodzie nie istnieje majątek wspólny w rozumieniu przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Byli małżonkowie mają już wówczas własne majątki, w skład których wchodzą też udziały w masie majątkowej, która wcześniej była objęta wspólnością majątkową.

Reasumując, po ogłoszeniu upadłości małżonka będącego we wspólności majątkowej nie jest możliwy podział majątku wspólnego. Podział majątku jest natomiast możliwy w przypadku upadłości byłego współmałżonka.

Opodatkowanie sprzedaży nieruchomości położonej za granicą przez osobę zamieszkującą w Polsce

Niejednokrotnie zdarza się, że polski rezydent jest właścicielem, nabytej w drodze kupna – sprzedaży czy np. w wyniku dziedziczenia, nieruchomości położonej poza granicami Polski. Z różnych względów podatnicy decydują się następnie na sprzedaż tychże nieruchomości.

Niniejszy wpis ma przybliżyć zagadnienie opodatkowania podatkiem dochodowym sprzedaży takiej nieruchomości.

Zagadnienia ogólne
Na gruncie polskiej ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych obowiązki osób, które osiągają dochody za granicą zależą od miejsca ich zamieszkania dla celów podatkowych, rodzaju uzyskiwanych dochodów, a także regulacji zawartych w umowach o unikaniu podwójnego opodatkowania. To, kto ma miejsce zamieszkania w Polsce wyjaśniałam tutaj: http://prawny.org.pl/2021/05/16/rezydencja-podatkowa-w-polsce/. Zgodnie z obowiązującymi przepisami osoby fizyczne, jeżeli mają miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, podlegają obowiązkowi podatkowemu od całości swoich dochodów bez względu na miejsce położenia źródeł przychodów (nieograniczony obowiązek podatkowy). Należy jednakże pamiętać, że jeżeli dochód został osiągnięty za granicą, zasadę tą stosuje się z uwzględnieniem umów w sprawie unikania podwójnego opodatkowania, których stroną jest Rzeczpospolita Polska. Dotyczy to także dochodu uzyskanego ze sprzedaży nieruchomości położonej poza granicami kraju.

Postanowienia umów międzynarodowych dotyczące dochodów ze sprzedaży nieruchomości

Umowy zawarte z poszczególnymi państwami dotyczące unikania podwójnego opodatkowania zawierają regulacje w zakresie zysków osiąganych z przeniesienia własności majątku nieruchomego. Przykładowo art. 13 ust 1 Konwencji między Rzecząpospolitą Polską a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu i od zysków majątkowych stanowi, że zyski osiągane przez osobę mającą miejsce zamieszkania lub siedzibę w Umawiającym się Państwie, z przeniesienia własności majątku nieruchomego, położonego w drugim Umawiającym się Państwie, mogą być opodatkowane w tym drugim Państwie – o ile oczywiście prawo podatkowe tego państwa przewiduje opodatkowanie takiego dochodu. Dla przykładu w myśl przepisów obowiązujących w Wielkiej Brytanii w przypadku sprzedaży nieruchomości stanowiącej jedyną nieruchomość tam położoną oraz miejsce zamieszkania podatnika, transakcja ta jest zwolniona od podatku dochodowego.
Użycie zwrotu „może być opodatkowany” oznacza, że dochód taki oprócz tego, że podlega opodatkowaniu w państwie, w którym osoba osiągająca ten dochód ma miejsce zamieszkania, podlega również opodatkowaniu w tym państwie, w którym położony jest dany majątek, zgodnie z prawem tego państwa. W celu uniknięcia podwójnego opodatkowania należy zastosować przewidzianą w art. 22 umowy metodę unikania podwójnego opodatkowania.
Reasumując, jeżeli w chwili otrzymania dochodu ze sprzedaży położonej za granicą podatnik jest rezydentem podatkowym w Polsce, dochód ten podlega rozliczeniu tutaj z zastosowaniem metody podwójnego opodatkowania, jeżeli nie jest rezydentem podatkowym w Polsce to wówczas sprzedaż nieruchomości będzie opodatkowana wyłącznie w kraju jej położenia, w oparciu o przepisy tam obowiązujące.

Regulacje prawa polskiego
Polski rezydent podatkowy będzie zatem podlegał opodatkowaniu od dochodu osiągniętego z tytułu sprzedaży zagranicznej nieruchomości na zasadach przewidzianych ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zgodnie z brzmieniem art. 10 ust. 1 pkt 8 tejże ustawy źródłem przychodu jest – odpłatne zbycie nieruchomości – jeżeli odpłatne zbycie nie następuje w wykonaniu działalności gospodarczej i zostało dokonane przed upływem pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie. W przypadku nabycia nieruchomości w drodze spadku pięcioletni termin, o którym mowa powyżej winien być liczony od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło otwarcie spadku czyli śmierć spadkodawcy. W myśl art. 30e ust. 1 ww. ustawy, od dochodu z odpłatnego zbycia nieruchomości podatek dochodowy wynosi 19% podstawy obliczenia podatku. Podstawą obliczenia podatku definiuje ust 2 tego przepisu.

Brak obowiązku zapłaty podatku
Dochód polskiego rezydenta z odpłatnego zbycia mieszkania położonego za granicą– w sytuacji gdy sprzedaż zostanie dokonana po upływie 5 lat licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie – nie będzie podlegał opodatkowaniu.
Ponadto także w przypadku zbycia nieruchomości położonej za granicą podatnik będzie mógł również skorzystać ze zwolnienia od opodatkowania podatkiem dochodowym na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 131 w zw. z art. 21 ust. 25 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych tj. w przypadku wydatkowania sumy uzyskanej ze sprzedaży nie później niż w okresie trzech lat od końca roku podatkowego na własne cele mieszkaniowe.

Przymusowy urlop wypoczynkowy

Tzw. tarcza 4.0 (ustawa z dnia 19 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-191) wprowadziła do porządku prawnego tj. do ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw – przepis art. 15gc który mówi, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19, pracodawca może udzielić pracownikowi, w terminie przez siebie wskazanym, bez uzyskania zgody pracownika i z pominięciem planu urlopów, urlopu wypoczynkowego niewykorzystanego przez pracownika w poprzednich latach kalendarzowych, w wymiarze do 30 dni urlopu, a pracownik jest obowiązany taki urlop wykorzystać.
Rozwiązanie to nie jest tak naprawdę niczym nowym bo prawo pracodawcy do polecenia pracownikowi wykorzystania zaległego urlopu zostało potwierdzone już wcześniej w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Konkretniej, sąd ten w wyroku z dnia 24.01.2006 r., wydanym w sprawie o sygn. akt I PK 124/05 wyraźnie wskazał, że pracodawca może wysłać pracownika na zaległy urlop, nawet gdy ten nie wyraża na to zgody.
Aczkolwiek rozwiązanie zawarte w Tarczy 4.0 jest o tyle odmienne, że gwarantuje pracodawcy możliwość decydowania o udzieleniu urlopu zaległego w wymiarze maksymalnie 30 dni urlopu. Wcześniej zaś przyjmowało się, że pracodawca może udzielić tylu dni zaległego urlopu jaki pracownikowi przysługuje.
Komentowany przepis nie definiuje formy udzielenia pracownikowi urlopu zaległego. Nie ma raczej wątpliwości co do tego, że jest to polecenie pracodawcy w rozumieniu art. 100 § 1 kodeksu pracy. Tu też ustawodawca nie przewidział żadnej szczególnej formy, a zatem możliwa jest każda forma, w tym polecenie ustne. Oczywiście z uwagi na kwestie dowodowe najlepiej jest zachować formę pisemną.
Podobnie na próżno szukać w treści przepisu wskazania terminu, w którym pracownik powinien urlop wykorzystać, w związku z czym i tu należy przyjąć rozwiązanie kodeksowe i uznać, że jest to dzień 30 września. Potwierdza to stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy z dnia 12 marca 2020 r. dotyczące możliwości wysłania pracowników przez pracodawcę na zaległe urlopy wypoczynkowe w okresie zagrożenia koronawirusem. Podano w nim, iż „zgodnie z art. 161 Kodeksu pracy pracodawca jest obowiązany udzielić pracownikowi urlopu w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik uzyskał do niego prawo. Jeżeli z przyczyn leżących po stronie pracodawcy lub pracownika (np. przesunięcie terminu urlopu, choroba pracownika) pracownik nie wykorzysta całego urlopu do końca roku, z dniem 1 stycznia następnego roku urlop ten stanie się urlopem zaległym. Przepis art. 168 Kodeksu pracy stanowi, że urlopu zaległego należy pracownikowi udzielić najpóźniej do 30 września następnego roku kalendarzowego. W takim przypadku pracodawca nie ma obowiązku uzgadniania z pracownikiem terminu wykorzystania urlopu, lecz musi udzielić mu urlopu w terminie określonym w przywołanym wyżej przepisie”.
Warto też podkreślić, iż naruszenie przez pracodawcę obowiązku udzielania pracownikowi zaległego urlopu wypoczynkowego do 30 września kolejnego roku nie uprawnia pracownika do rozpoczęcia po tym terminie urlopu bez udzielenia zwolnienia przez pracodawcę (tak wyrok Sądu Najwyższego z 05.12.2000 r., I PKN 121/00).
Pracownik nie może odmówić udania się na zaległy urlop bo wspomniany wyżej przepis takiego prawa mu nie gwarantuje, a niewykonanie takiego polecenia pracodawcy udania się na urlop, może skutkować również nałożeniem na pracownika kary porządkowej przewidzianej Kodeksem pracy.

Nadal, nawet a czasie trwającej pandemii, pracodawca nie ma natomiast prawa do polecenia pracownikowi wykorzystania bieżącego urlopu wypoczynkowego.

Wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością a składki na ubezpieczenia społeczne

Wspólnik jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością podlega ubezpieczeniom społecznym na podstawie art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Wspólnicy tych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, w których udziały nie należą wyłącznie do jednej osoby mogą również podlegać ubezpieczeniom społecznym. Może stać się tak wówczas gdy zostanie z nimi przez spółkę dodatkowo nawiązany chociażby stosunek pracy albo wówczas gdy wspólników będzie przykładowo dwóch ale udział jednego ze wspólników będzie jedynie iluzoryczny.
Ubezpieczeniu pracowniczemu nie może jednak podlegać wspólnik większościowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, tak orzekł Sąd Najwyższy m.in. w postanowieniu z dnia 24 marca 2021 r., sygn.akt III USK 156/21 uzasadniając, że w takim przypadku ilość udziałów (przewagi głosów w zgromadzeniu wspólników) oraz sposób jej wykorzystywania powoduje, iż udziałowiec nie może pozostawać w stosunku pracy ze spółką ze względu na brak elementów konstrukcyjnych właściwych dla stosunku pracy.
Z drugiej jednak strony taki wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie będąc wspólnikiem jedynym podlegać może, a może inaczej – często dowiaduje się o tym po czasie – że podlega ubezpieczeniom społecznym jak wspólnik spółki jednoosobowej. Zakład Ubezpieczeń Społecznych i sądy bowiem uznają, że w sytuacji, gdy jeden ze wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością będzie miał rażąco więcej udziałów od wszystkich pozostałych wspólników, to takiego wspólnika należy traktować jako jedynego wspólnika spółki, pomimo iż formalnie pozostaje on wspólnikiem większościowym. Tytułem przykładu Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 15 listopada 2018 r., sygn.akt III AUa 916/18 orzekł, iż na użytek prawa ubezpieczeń społecznych wspólnika większościowego (posiadającego 92% udziałów) należy traktować jako jedynego wspólnika spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Z perspektywy norm prawa ubezpieczeń społecznych, tego rodzaju spółkę należy traktować jako spółkę jednoosobową.

Na koniec należy przypomnieć, że Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął kwestię oskładkowania wspólnika jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i wyrokiem z dnia 25 września 2014 r., sygn. SK 4/12 orzekł, że art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, w zakresie odnoszącym się do wspólnika jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, jest zgodny z art. 64 ust. 2 w związku z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP.

Wniosek z tego taki, że należy we właściwy sposób ułożyć strukturę udziałów w kapitale zakładowym spółki aby odnieść korzyść w postaci nieopłacania przez wspólników spółki składkek na ubezpieczenie społeczne.

Rezydencja podatkowa w Polsce

W związku z likwidacją ulgi abolicyjnej wielu podatników zarabiających poza granicami kraju w sposób szczególny zainteresowało się kwestią rezydencji podatkowej, a konkretniej tym czy pomimo zamieszkiwania poza granicami kraju będą podlegać obowiązkowi podatkowemu w Polsce. Najprościej mówiąc posiadanie rezydencji podatkowej w Polsce – co do zasady – związane jest z obowiązkiem rozliczania dochodów w Polsce. Z kolei osoby fizyczne, jeżeli nie mają na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej miejsca zamieszkania, podlegają obowiązkowi podatkowemu tylko od dochodów (przychodów) osiąganych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (ograniczony obowiązek podatkowy).
Celem niniejszego wpisu jest przybliżenie tej problematyki przy czym należy pamiętać, że zawsze każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie.

Nieograniczony obowiązek podatkowy w Polsce

Art. 3 ust 1 a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych mówi, że za osobę mającą miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej uważa się osobę fizyczną, która:
1) posiada na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej centrum interesów osobistych lub gospodarczych (ośrodek interesów życiowych) lub
2)przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dłużej niż 183 dni w roku podatkowym.

Niestety spełnienie którejkolwiek z tych przesłanek wystarczy aby być uznanym za osobę podlegającą w Polsce nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu. Są one bowiem od siebie całkowicie niezależne.
Najprościej ustalić kwestię rezydencji na podstawie kryterium czasu pobytu w Polsce. Należy tylko pamiętać, iż przy liczeniu dni przebywania w Polsce należy brać pod uwagę wszystkie dni spędzone w Polsce. Do tego okresu zaliczana jest również każda część dnia, dzień przybycia lub dzień wyjazdu osoby z Polski. Nawet jeżeli podatnik przebywa w Polsce jedynie 10 minut danego dnia dla celów ustalenia miejsca zamieszkania uznaje się, że w tym dniu przebywał w Polsce. Zgodnie z komentarzem do Konwencji Modelowej OECD jako dzień obecności liczone są wszystkie dni spędzone w danym państwie, także soboty i niedziele, święta narodowe, urlopy przed, w czasie i po zakończeniu działalności, dni choroby oraz dni zajęte z powodu śmierci lub choroby w rodzinie. Nie bierze się pod uwagę dni spędzonych w tym państwie w czasie przejazdu między dwoma miejscami położonymi poza tym państwem.

Ośrodek interesów życiowych
Kolejna przesłanka nastręcza niejednokrotnie wątpliwości interpretacyjnych. Jak wyjaśniono w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego siedziba w Łodzi z dnia 5 października 2017 r. sygn.akt I SA/Łd 493/17 oceniając, w którym z państw znajduje się centrum życiowych i zawodowych interesów osoby fizycznej, należy wziąć pod uwagę przede wszystkim związki osobiste i ekonomiczne osoby fizycznej z danym państwem, wśród których istotne są więzi rodzinne, towarzyskie, zatrudnienie, działalność polityczna, kulturalna i wszelka inna działalność, miejsce wykonywania działalności gospodarczej i miejsce, z którego osoba zarządza swoim mieniem. Wszystkie te okoliczności należy rozważyć w całości, uwzględniając indywidualne postępowanie danej osoby, i tak na przykład zdaniem judykatury choć okoliczności związane z pozostawieniem mienia w Polsce stanowią czynnik wpływający na ustalenie ośrodka interesów życiowych to nie mają one charakteru decydującego.
Jak wyjaśnił Minister Finansów w swoich ostatnich objaśnieniach z dnia 29 kwietnia bieżącego roku „wyjazd do innego państwa wraz z całą rodziną w większości przypadków powodować będzie przeniesienie centrum interesów osobistych do tego państwa. Natomiast wyjazd do pracy za granicę, podczas gdy małżonek oraz dzieci pozostają w Polsce, powodować będzie najczęściej utrzymanie centrum interesów osobistych na terytorium Polski. W przypadku osób żyjących samodzielnie należy w szczególności uwzględnić, w którym państwie prowadzone jest samodzielne gospodarstwo domowe i w którym państwie podatnik uczestniczy w życiu towarzyskim, kulturalnym lub politycznym”.

Rezydencja podatkowa w więcej niż jednym kraju

Istnieje szereg przypadków, w których podatnik ma tego rodzaju powiązania z więcej niż jednym państwem, które skutkują tym, że np. dwa państwa – zgodnie ze swoim systemem podatkowym – uznają go za rezydenta podatkowego. W przypadku podwójnej rezydencji podatkowej, konflikt między państwami należy rozstrzygnąć w oparciu o reguły kolizyjne, zawarte w umowach o unikaniu podwójnego opodatkowania. Tak więc uznanie osoby fizycznej za osobę mającą miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu art. 3 ust. 1 a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych nie przesądza jeszcze w każdym przypadku o uznaniu tej osoby, za osobę podlegającą w Rzeczypospolitej Polskiej nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu.

Puentując, podatnik nie wybiera dowolnie swojej rezydencji podatkowej. To, w jakim kraju podlega nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu wymaga zawsze indywidualnej oceny wszystkich faktów i okoliczności dotyczących konkretnego podatnika.

Kiedy spadkobierca składa zeznanie na druku SD-Z2, a kiedy na druku SD-3


Ustawodawca przewidział dwa rodzaje zeznań podatkowych jakie mogą składać podatnicy w związku z dziedziczeniem. Dokładniej, są to zeznania składane na druku SD-3 lub na druku SD-Z2. Wybór właściwego formularza zależy albo od stopnia pokrewieństwa podatnika ze spadkodawcą albo od innych okoliczności jak data nabycia spadku.

Zasady składania zeznania podatkowego na druku SD-Z2
Przedmiotowe zgłoszenie o nabyciu własności rzeczy lub praw majątkowych składa wąska grupa podatników, a dokładniej – małżonek, zstępni (dzieci, wnuki, prawnuki), wstępni (rodzice, dziadkowie, pradziadkowie), pasierbi, rodzeństwo spadkodawcy oraz jego ojczym i macocha spadkodawcy. Do grupy tej ustawodawca nie zaliczył natomiast teściów oraz zięcia czy synowej (patrz 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn).
Złożenie zeznania w ustawowym terminie tj. nie później niż w ciągu 6 miesięcy od daty uprawomocnienia się postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku lub 6 miesięcy od zarejestrowania przez notariusza aktu poświadczenia dziedziczenia skutkuje zwolnieniem nabycia rzeczy/prawa z podatku od spadków i darowizn.
Termin ten jest terminem materialnoprawnym, a zatem w przypadku jego uchybienia nie podlega on przywróceniu (por. np. wyrok WSA w Łodzi z dnia 12 sierpnia 2020 r., sygn.akt I SA/Łd 264/20). Konsekwencją powyższego jest to, że podatnik w razie niezachowania terminu do złożenia zgłoszenia o nabyciu własności rzeczy lub praw majątkowych na druku SD-Z2 traci możliwość skorzystania ze zwolnienia od podatku od spadków i darowizn, a w rezultacie, stosownie do brzmienia art. 4a ust 3 ustawy o podatku od spadków i darowizn, nabycie przez niego rzeczy i praw podlega opodatkowaniu na zasadach określonych dla nabywców zaliczonych do I grupy podatkowej.
Podatnicy, którzy poinformowali Urząd Skarbowy o nabyciu rzeczy i praw w drodze dziedziczenia w powyższym terminie ale nie uczynili tego z użyciem ustawowego druku zgłoszenia nie tracą z tego powodu prawa do zwolnienia od podatku. Jak bowiem podkreślił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 6 lipca 2016 r., wydanym w sprawie o syg.akt VIII SA/Wa 869/15 „ani ustawa, ani nawet to rozporządzenie nie przewiduje żadnych skutków dotyczących wadliwości wypełnienia formularza, ani procedur zmierzających do usunięcia tych wad. Formularz nie pełni też roli deklaracji podatkowej, a stanowi jedynie jeden z dowodów na spełnienie warunków do zwolnienia od podatku. Dlatego też dokonane zgłoszenia darowizny w innej formie niż na dokonanym formularzu, nie może przesądzać o niespełnieniu warunków do uzyskania zwolnienia na podstawie art. 4a ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn”.
Podatnik, który dowiedział się o nabyciu własności rzeczy lub praw majątkowych po upływie 6 miesięcy od daty zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia/uprawomocnienia się nabycia spadku również skorzysta ze zwolnienia o ile zgłosi nabycie naczelnikowi urzędu skarbowego nie później niż w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o ich nabyciu oraz uprawdopodobni fakt późniejszego powzięcia wiadomości o ich nabyciu. Do regulacji tej może sięgnąć zarówno podatnik, który z przyczyn od siebie niezależnych nie wie o nabyciu spadku albo – co w praktyce występuje znacznie częściej – nie wie jaki faktycznie majątek był przedmiotem dziedziczenia. Tym samym składając zeznanie SD-Z2 po terminie podatnik musi uprawdopodobnić powzięcie wiedzy o nabyciu spadku/poszczególnych praw lub rzeczy po upływie ustawowego terminu.
Pamiętać należy, że art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn, a zatem zasady składania zeznania podatkowego SD-Z2 co do zasady dotyczą nabycia rzeczy i praw w drodze dziedziczenia po osobie zmarłej po dniu 1 stycznia 2007 r.

Zasady składania zeznania podatkowego na druku SD-3

Warunki składania deklaracji SD-3 określone zostały w art. 17 a ustawy o podatku od spadków i darowizn. Zgodnie z tym przepisem podatnicy podatku są obowiązani złożyć, w terminie miesiąca od dnia powstania obowiązku podatkowego, a więc w terminie miesiąca od daty nabycia spadku, właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego zeznanie podatkowe o nabyciu rzeczy lub praw majątkowych według ustalonego wzoru. Do zeznania podatkowego dołącza się dokumenty mające wpływ na określenie podstawy opodatkowania. Podatnikiem jest w omawianej sytuacji spadkobierca inny niż wymieniony w art. 4a ustawy bądź taki, który nie ma prawa zwolnienia z uwagi na niezłożenie deklaracji SD-Z2 w terminie.
Obowiązek złożenia deklaracji aktualizuje się dopiero w przypadku gdy wartość rynkowa nabytej rzeczy/praw przekracza kwotę wolną tj.
– 9637 zł – jeżeli nabywcą jest osoba zaliczona do I grupy podatkowej;
– 7276 zł – jeżeli nabywcą jest osoba zaliczona do II grupy podatkowej;
– 4902 zł – jeżeli nabywcą jest osoba zaliczona do III grupy podatkowej.

Reasumując deklarację na druku SD-Z2 może złożyć ściśle określona grupa podatników i to wówczas gdy czyni to w ustawowym terminie. W pozostałych przypadkach podatnicy winny wybrać druk SD-Z3.

Praca zdalna a kwarantanna

Praca zdalna polega na wykonywaniu przez czas oznaczony pracy określonej w umowie o pracę poza miejscem jej stałego wykonywania. Praca zdalna może być polecona pracownikowi w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19, oraz w okresie 3 miesięcy po ich odwołaniu, o ile ma to na celu przeciwdziałanie COVID-19. O tym czy dany pracownik będzie świadczył pracę w ramach pracy zdalnej decyduje indywidualnie pracodawca, bez konieczności uzgadniania tej formy świadczenia pracy z pracownikiem. Kwarantanną zaś jest odosobnienie osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie, w celu zapobieżenia szerzeniu się COVID -19.

Praca na kwarantannie

Obecnie obowiązujące przepisy, a konkretnie art. 4 h ustawy z 2.3.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych stanowią wprost, że w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, pracownicy i inne osoby zatrudnione, poddane obowiązkowej kwarantannie, mogą, za zgodą pracodawcy albo zatrudniającego, świadczyć w trybie pracy zdalnej pracę określoną w umowie i otrzymywać z tego tytułu wynagrodzenie. W takim przypadku pracownikowi nie przysługuje wynagrodzenie, o którym mowa w art. 92 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy, ani świadczenie pieniężne z tytułu choroby określone w odrębnych przepisach. Tym samym wolą ustawodawcy jeżeli pracownik przebywa na kwarantannie powinien za ten czas otrzymać świadczenia chorobowe (art. 4 hb ustawy). Jednak jeśli w czasie odbywania kwarantanny świadczy on pracę w formie zdalnej, to zamiast wynagrodzenia chorobowego lub zasiłku chorobowego, pracownik taki powinien otrzymać normalne wynagrodzenie za pracę wykonaną. Trzeba jednak pamiętać, że podczas kwarantanny pracodawca nie może zmusić pracownika do świadczenia pracy tj. nie może mu wydać takiego polecenia, świadczenie pracy jest bowiem możliwe wówczas jedynie za zgodą pracownika.

Urlop w czasie kwarantanny

Może się zdarzyć, że pracownik zawnioskuje o udzielenie urlopu, który przypadanie na okres kwarantanny bądź też w okresie urlopu zostanie na tą kwarantannę skierowany. Pozostaje zatem przeanalizować jak powinien zachować się w tej sytuacji pracodawca. Brak jest w tym zakresie stosownych przepisów w ustawie wyżej przywołanej, stąd odnieść się należy do ogólnych przepisów tj. art. 165 i 166 kodeksu pracy. I tak, jeżeli pracownik nie może rozpocząć urlopu w ustalonym terminie z przyczyn usprawiedliwiających nieobecność w pracy np. z powodu odosobnienia w związku z chorobą zakaźną, pracodawca jest obowiązany przesunąć urlop na termin późniejszy. Z kolei część urlopu niewykorzystaną z powodu takiego odosobnienia pracodawca jest obowiązany udzielić mu w terminie późniejszym. Tak więc kwarantanna powoduje przerwanie wykorzystywanego urlopu pracownika, a w jej okresie urlop nie powinien być takiemu pracownikowi przez pracodawcę udzielony.
Warto jednak mieć na uwadze, że dotyczy to tylko sytuacji, w której pracownik nie świadczy pracy zdalnej. W przypadku bowiem gdy pracownik na swój wniosek świadczy pracę podczas okresu kwarantanny, urlop wypoczynkowy może zostać mu udzielony. Brak jest bowiem jakichkolwiek przeciwwskazań do uznania, że w takim przypadku pracownikowi nie przysługuje prawo do urlopu i nie może z niego skorzystać.

Kwarantanna w okresie przestoju
Możliwa jest także sytuacja kiedy pracownik nie wykonuje pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy, mimo że jest gotowy do jej świadczenia. Obecnie, w dobie zamknięcia wielu zakładów pracy, pracodawcy zmuszeni są wysyłać swoich pracowników na tzw. postojowe. Zgodnie z regulacjami kodeksu pracy w okresie przestoju pracodawca może albo powierzyć pracownikowi inną pracę i ją wynagrodzić albo wypłacić wynagrodzenie gwarancyjne – przestojowe. Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania – 60% wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie może być jednak niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów. W takich warunkach również może dojść do skierowania pracownika na przymusową kwarantannę. Rodzi się zatem pytanie czy w takiej sytuacji winien on otrzymać wynagrodzenie postojowe czy też świadczenia z ustawy antykryzysowej czyli np. zasiłek chorobowy. Zważywszy, że podczas przestoju, co do zasady, pracownik jest gotowy do wykonywania pracy ale doznaje przeszkód ze strony pracodawcy to w momencie skierowania na kwarantannę gotowość tę już traci co uzasadnia wniosek, iż zamiast wynagrodzenia przestojowego, za okres kwarantanny powinien otrzymać świadczenia chorobowe.

Pracownik może świadczyć pracę zdalną podczas kwarantanny ale nie może zostać do tego zobligowany. Jeżeli zdecyduje się pracę tą świadczyć zachowuje prawo do wynagrodzenia oraz urlopu. W innym przypadku prawodawca zapewnił mu świadczenia chorobowe.