Skutki braku zgłoszenia osoby prowadzącej działalność gospodarczą do ubezpieczenia chorobowego

Osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej, natomiast ubezpieczenie chorobowe takiej osoby nie jest obowiązkowe. Od woli przedsiębiorcy jedynie zależy czy chce podlegać ubezpieczeniu chorobowemu czy też nie. Jeżeli wyraża wolę objęcia go ubezpieczeniem chorobowym musi tą wolę objawić składając stosowny wniosek.

Moment objęcia przedsiębiorcy ubezpieczeniem zdrowotnym
Zgodnie z regulacjami ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, konkretnie art. 14 ust 1 i ust 1a, objęcie dobrowolnie ubezpieczeniami emerytalnym, rentowymi i chorobowym następuje od dnia wskazanego we wniosku o objęcie tymi ubezpieczeniami, nie wcześniej jednak niż od dnia, w którym wniosek został zgłoszony z tym zastrzeżeniem, że objęcie dobrowolnie ubezpieczeniem chorobowym następuje od dnia wskazanego we wniosku tylko wówczas, gdy zgłoszenie do ubezpieczeń emerytalnego i rentowego zostanie dokonane w terminach przewidzianych ustawą.
Art. 36 ustawy wymaga aby zgłoszenie do ubezpieczeń emerytalnego i rentowego zostało dokonane w terminie 7 dni od daty powstania obowiązku ubezpieczenia. Tym samym podkreślić należy, że dobrowolne ubezpieczenie chorobowe na skutek wniosku zgłoszonego w terminie określonym w art. 14 ust. 1a w związku z art. 36 ustawy powstaje od dnia wskazanego we wniosku tylko w wypadku równoczesnego objęcia obowiązkiem ubezpieczeń społecznych emerytalnego i rentowego. W innym wypadku ubezpieczenie chorobowe powstaje nie wcześniej niż chwilą zgłoszenia wniosku. Natomiast jest jak najbardziej możliwe zgłoszenie się do ubezpieczenia chorobowego w późniejszym terminie niż do ubezpieczeń emerytalnego i rentowego.
Zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego dokonuje się na druku ZUS ZUA, a wtedy gdy przedsiębiorca zgłasza się tylko do ubezpieczenia zdrowotnego na druku ZUS ZZA.

Brak zgłoszenia do ubezpieczeń a opłacanie składek
Zdarzają się sytuacje, w których przedsiębiorca poprzez niedopatrzenie nie składa wniosku o objęcie go ubezpieczeniem, natomiast regularnie opłaca składki ZUS. Wypada zatem wyjaśnić czy jest możliwe przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego w sposób dorozumiany – poprzez opłacanie składek. Problematyka ta była już niejednokrotnie przedmiotem wypowiedzi sądów, które zdecydowanie i niezmiennie podkreślają, że niestety ale nie można przyjąć dorozumianego oświadczenia zainteresowanego przedsiębiorcy o objęcie go dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym. Do stosunków ubezpieczenia społecznego – jako stosunków regulowanych prawem publicznym – nie ma bowiem zastosowania art. 60 k.c., zgodnie z którym wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny. Sądy jednoznacznie akcentują, iż wniosek o objęcie dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym musi być wyraźny i jednoznaczny i nie jest wystarczające samo opłacanie przez zainteresowanego składek na to ubezpieczenie oraz przyjmowanie tych składek przez organ rentowy (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2001 r., II UKN 518/00, z dnia 9 lipca 2015 r., I UK 376/14 czy wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 8 sierpnia 2013 r., III AUA 2186/12).
Tym samym niezłożenie wniosku wyklucza podleganie dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu.

Przywrócenie terminu do złożenia wniosku o objęcie ubezpieczeniem chorobowym
Pozostaje zatem rozważyć czy w sytuacji niezłożenia wniosku o objęcie ubezpieczeniami w terminach określonych art. 14 i 36 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przedsiębiorca ma możliwość złożenia wniosku o przywrócenie terminu do zgłoszenia się do ubezpieczenia. Niestety odpowiedź jest przecząca, ustawa nie przewiduje takiej możliwości. Przepisy ustawy systemowej przewidują jedynie możliwość przywrócenia terminu do opłacenia składki na ubezpieczenie chorobowe ale nie terminu do złożenia samego wniosku. Potwierdza to m.in. stanowisko Sąd Apelacyjnego w Katowicach wyrażone w wyroku z dnia z dnia 15 kwietnia 2008 r., sygn.akt III AUa 1376/07, w którym sąd ten stwierdził wyraźnie, że „data, od której następuje objęcie dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym określona w art. 14 ust. 1 ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych jest terminem zawitym prawa materialnego, który nie podlega przywróceniu”.
Przedsiębiorcy, który nie złożył wniosku o objęcie go ubezpieczeniami nie pozostaje zatem nic innego jak szybkie złożenie takiego wniosku, po wykryciu swojego niedopatrzenia. Wówczas od dnia złożenia takiego wniosku będzie możliwie objęcie go ubezpieczeniami.

Należy przy tym pamiętać, że jeżeli dochodzi do ustania ubezpieczenia chorobowego ustawodawca każdorazowo wymaga złożenia przez przedsiębiorcę nowego wniosku o objęcie go dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym. Ubezpieczenie chorobowe nie reaktywuje się bowiem z mocy samego prawa, także i w tym przypadku samo opłacanie składek na dobrowolne ubezpieczenie społeczne po ustaniu z mocy prawa dobrowolnego tytułu ubezpieczenia nie powoduje dalszego trwania ochrony ubezpieczeniowej z wygasłego stosunku ubezpieczenia społecznego.

Rozwiązanie umowy o pracę w trakcie zwolnienia lekarskiego

Z uwagi na liczne wątpliwości pracowników, którzy – co oczywiste – w przeciwieństwie do pracodawców, nie dysponują wykwalifikowanymi kadrami, postanowiłam przybliżyć kwestie związane z rozwiązaniem/wypowiedzeniem umowy o pracę tym z nich, którzy są niezdolni do pracy z powodu choroby. W zależności od tego czy mamy do czynienia z wypowiedzeniem umowy o pracę czy jej rozwiązaniem bez zachowania okresu wypowiedzenia obowiązują inne reguły. Czasem, w przypadku odpowiednio długotrwałej niezdolności do pracy pracownika z powodu choroby okoliczność ta stanowić może wręcz uzasadniony powód rozwiązania stosunku pracy.

Wypowiedzenie umowy o pracę
W czasie przebywania pracownika na zwolnieniu lekarskim nie jest możliwe wypowiedzenie mu przez pracodawcę umowy o pracę i trwa to do momentu, w którym zaktualizują się przesłanki z art. 53 kodeksu pracy, o czym będzie mowa szerzej poniżej. Zakaz ten formułuje wprost art. 41 kodeksu pracy. Należy jednak pamiętać, że choroba pracownika, która ma miejsce już po wręczeniu mu oświadczenia o wypowiedzeniu, nie niweczy skuteczności wypowiedzenia. Mówiąc prościej, jeżeli pracownik otrzymał wypowiedzenie wcześniej, umowa o pracę rozwiąże się z chwilą upływu okresu wypowiedzenia, nawet jeżeli w jego trakcie pracownik wskutek choroby będzie przebywał na zwolnieniu lekarskim.
Zgodnie z obowiązującą linią orzeczniczą nie chroni przed wypowiedzeniem wykazanie przez pracownika, że pomimo, iż w momencie wręczenia mu wypowiedzenia świadczyłon pracę to jednak był niezdolny do pracy w tym dniu (tak na przykład uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1993 roku, sygn.akt I PZP 68/92). Zakaz wypowiadania umów o pracę został powiązany bowiem z nieobecnością w pracy z powodu choroby, a nie z samą chorobą. Tym samym późniejsze pójście do lekarza i uzyskanie zwolnienia chorobowego nie powoduje, że oświadczenie pracodawcy o wypowiedzeniu umowy nie jest skuteczne.

Rozwiązanie umowy o pracę z winy pracownika
Zupełnie inaczej będzie przedstawiać się sytuacja, w której pracodawca złoży pracownikowi oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia, mówiąc potocznie – zwolni go dyscyplinarnie. W takim przypadku obowiązujące prawo nie chroni pracownika przed utratą pracy. Jak wyjaśnił to szczegółowo Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 marca 2008 r., sygn.akt I PK 291/07 „rozwiązanie umowy z winy pracownika jest możliwe w okresie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy z powodu przebywania na zwolnieniu lekarskim. Przewidziany w Kodeksie pracy zakaz dotyczy wyłącznie wypowiadania umów o pracę w czasie urlopu pracownika, a także innej usprawiedliwionej nieobecności w pracy (art. 41 k.p.). Nie ma natomiast kodeksowego zakazu rozwiązywania umowy o pracę z przyczyn uzasadniających rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. Oznacza to, że pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia w winy pracownika w okresie jego choroby”.
Jeżeli zatem zajdą przesłanki określone art. 52 kodeksu pracy tj.
– pracownik dopuści się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych;
– pracownik popełni w czasie trwania umowy o pracę przestępstwo, które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku, jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem;
– dojdzie do zawinionej przez pracownika utraty uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku
pracodawca będzie mógł doręczyć pracownikowi oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę również w czasie przebywania przez niego na zwolnieniu lekarskim. Należy pamiętać, że dwukrotne awizowanie przesyłki poleconej zawierającej oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu stosunku pracy stwarza domniemanie faktyczne możliwości zapoznania się przez pracownika z jego treścią, co w świetle art. 61 kodeksu cywilnego przemawia za uznaniem oświadczenia pracodawcy za skutecznie doręczone. Oświadczenie takie musi jednakże zostać złożone w terminie jednego miesiąca od daty uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy.

Rozwiązanie umowy o pracę z powodu długotrwałej choroby pracownika

Art. 53 kodeksu pracy daje pracodawcy możliwość rozwiązania umowy o pracę z pracownikiem, który przez dłuższy czas nie świadczy pracy z powodu choroby. Pracodawca nie ma obowiązku zachowania okresu wypowiedzenia takiej umowy, a może to uczynić w przypadku gdy niezdolność pracownika do pracy wskutek choroby trwa:
a) dłużej niż 3 miesiące – gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy krócej niż 6 miesięcy,
b) dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze 3 miesiące – gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy co najmniej 6 miesięcy lub jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy albo chorobą zawodową.
Trzeba przy tym pamiętać, że pracodawca może złożyć oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę dopiero po upływie wymienionych okresów. Nie może tego zrobić skutecznie wcześniej zastrzegając jednocześnie, że rozwiązanie umowy nastąpi dopiero z chwilą gdy upłynie okres o jakim mowa w przywołanym przepisie (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2005 r., sygn.akt II PK 319/04). Oświadczenie to nie może zostać złożone także wówczas gdy pracownik stawi się do pracy wskutek ustania choroby. Co jednak najważniejsze ustawodawca nie wymaga aby pracodawca oświadczenia takie złożył, jest to bowiem jedynie możliwość a nie obowiązek rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę.

Reasumując, pracodawca w czasie choroby pracownika nie może mu wypowiedzieć umowy o pracę ale może złożyć oświadczenie o jej rozwiązaniu w trybie art. 52 kodeksu pracy, a po upływie określonych terminów również w trybie art. 53 kodeksu pracy. Jeżeli jednak oświadczenie o wypowiedzeniu zostało złożone wcześniej to wówczas umowa o pracę może się rozwiązać już w okresie choroby.
Trzeba też mieć na uwadze, że wypowiedzenie umowy o pracę nawet wadliwe będzie skuteczne jeżeli pracownik nie odwoła się od tego wypowiedzenia do sądu pracy.

Uprawnienia pracodawców w czasie pandemii

W dniu 31 marca 2020 r. uchwalona została długo wyczekiwana ustawa o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw. Ustawa ta wprowadza do systemu prawa nowe regulacje, których adresatami są również pracodawcy. Część rozwiązań kierowanych do tej grupy podmiotów jak chociażby polecenie pracownikowi wykonywania pracy zdalnej uregulowane zostało w ustawie z dnia 2 marca 2020 r. dlatego też zostanie to w niniejszym wpisie pominięte.

Badania pracowników
Po pierwsze ustawa wprowadza zasadę, że w czasie stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii zawiesza się wykonywanie obowiązków wynikających z przepisów art. 229 § 2 zdanie pierwsze, § 4a w zakresie badań okresowych i § 5 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy, art. 39j i art. 39k ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym i art. 22b ust. 7 ustawy z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym w zakresie wykonywania okresowych badań lekarskich i badań psychologicznych przy czym po ich odwołaniu ustawodawca wyznacza 60 dniowy czas na wykonanie wspomnianych badań.
Co bardzo istotne nadal dokonywane muszą być badania kontrolne i wstępne pracowników z tą zmianą, że badania może przeprowadzić również inny lekarz, na co dzień do tego nieuprawniony ale badania te będą ważne tylko przez 30 dni od daty odwołania stanu zagrożenia epidemią lub stanu epidemii.

Pracownicy młodociani w czasie epidemii
Pracodawca musi w okresie czasowego ograniczenia lub zawieszenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty zwolnić pracownika młodocianego z obowiązku świadczenia pracy. Działania te ma na celu ochronę młodzieży przed zagrożeniem spowodowanym zwiększeniem liczby zachorowań wywołanych koronawirusem. Wypłacając pracownikowi młodocianemu wynagrodzenie za ten okres, co nie jest jednakże obowiązkowe, pracodawca zachowuje prawo do jego refundacji.

Pracodawcy zatrudniający pracowników niepełnosprawnych
Zakłady aktywności zawodowej zatrudniające osoby niepełnosprawne w sytuacji przestoju działalności takiego zakładu bądź też w przypadku gdy przychód tego zakładu ulegnie zmniejszeniu będą mogły ubiegać się o rekompensatę wypłaconego wcześniej wynagrodzenia pracownikom niepełnosprawnym, pokrywanego ze środków pochodzących z działalności wytwórczej lub usługowej zakładu aktywności zawodowej lub innych źródeł.
Rekompensata ta będzie proporcjonalna do liczby dni przestoju bądź zmniejszenia przychodów, a przyznawana będzie na podstawie wniosku składanego w terminie 30 dni od daty zaistnienia wyżej wskazanych zdarzeń do właściwego miejscowo oddziału Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Nota bene, ustawa przedłuża ważność orzeczeń o niepełnosprawności i o stopniu niepełnosprawności oraz wprowadza zmiany do ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych w celu przeciwdziałania skutkom COVID-19.

Koszarowanie pracowników
Ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie u pewnych grup pracodawców znany dotychczas na przykład Służbie Granicznej czy Policji sposób organizacji pracy pozwalającej na skoszarowanie pracowników w miejscu świadczenia pracy. Uprawnienie to nie jest uprawnieniem powszechnym, a dotyczy jedynie istotnych z punktu widzenia państwa branż. Mianowicie chodzi o te podmioty, których przedmiot działalności polega na zaopatrywaniu w energię, surowce energetyczne i paliwa, działających w branży sieci teleinformatycznych, podmiotów zaopatrujących w wodę, świadczących usługi transportowe a także usługi z zakresu produkcji oraz składowania, przechowywania i stosowania substancji chemicznych i promieniotwórczych, w tym rurociągów substancji niebezpiecznych, a także ich kluczowych podwykonawców czy dostawców. Kolejną grupą pracodawców, do których ta regulacja jest adresowana są ci zapewniający funkcjonowanie stacji paliw płynnych oraz stacji gazu ziemnego. Katalog ten nie jest jednakże wyczerpujący bowiem może dotyczyć również każdego innego przedsiębiorcy, w stosunku do którego Prezes Rady Ministrów, na wniosek wojewody, po poinformowaniu ministra właściwego do spraw gospodarki wyda polecenie w związku z przeciwdziałaniem COVID-19.
W celu zapewnienia nieprzerwanego działania tych przedsiębiorstw można będzie:
– zmienić system lub rozkład czasu pracy pracowników w sposób niezbędny dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa lub stacji;
– polecić pracownikom świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych w zakresie i wymiarze niezbędnym dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa lub stacji.
Pracodawca będzie także odmawiał udzielenia pracownikowi urlopu wypoczynkowego, w tym urlopu, o którym mowa w art. 1672 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy, urlopu bezpłatnego oraz innego urlopu, a także przesuwał termin takiego urlopu lub odwoływał pracownika z takiego urlopu, jeżeli został on już pracownikowi udzielony.
Poza uprawnieniami, na pracodawcach ciążyć będą jednak także obowiązki w zakresie zapewnienia pracownikom zakwaterowania i wyżywienia niezbędnego do realizacji przez nich obowiązków pracowniczych.

Świadczenia na ochronę miejsc pracy
Pracodawca, u którego wystąpił spadek obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19 może zwrócić się z wnioskiem o przyznanie świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy, o wypłatę ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych świadczeń na dofinansowanie wynagrodzenia pracowników objętych przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy, a także pozyskać środki na opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne pracowników. Warunkiem uzyskania tego rodzaju pomocy jest jednakże to aby podmiot ten nie zalegał w regulowaniu zobowiązań podatkowych, składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz lub Fundusz Pracy do końca trzeciego kwartału 2019 roku z określonymi wyjątkami oraz aby nie zachodziły wobec niego przesłanki do ogłoszenia upadłości.
Ustawa zawiera definicję spadku obrotów gospodarczych i umożliwia wypłatę wynagrodzenia obniżonego maksymalnie o 50%, nie niższego jednak niż minimalne wynagrodzenie – oczywiście z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy. Wynagrodzenie będzie dofinansowywane ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w wysokości 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę. Możliwość ta nie dotyczy jednak wynagrodzeń pracowników najlepiej zarabiających tj. takich, których wynagrodzenie uzyskane w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek było wyższe niż 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku – obecnie jest to kwota 15 681 zł.
Pracodawca będzie mógł obniżyć wymiar czasu pracy swoich pracowników o 20%, nie więcej niż do 0,5 etatu, z tym tylko, że wynagrodzenie pracowników nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę.
Skorzystanie przez pracodawcę z tych udogodnień nie jest jednak czynnością jednostronną, albowiem pracodawca musi zawrzeć porozumienie określające warunki i tryb wykonywania pracy z organizacjami związkowymi bądź przedstawicielami pracowników i kopię tegoż porozumienia przekazać właściwemu okręgowemu inspektorowi pracy.
Na tę chwilę pomoc ta nie może trwać dłużej niż 3 miesiące liczone od daty złożenia wniosku o wypłatę ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych świadczeń na dofinansowanie wynagrodzenia pracowników objętych przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy.

Zgoda pracownika na potrącenie z wynagrodzenia

W kodeksie pracy uregulowana została instytucja przymusowego potrącenia z wynagrodzenia pracownika oraz potrącenia dobrowolnego na wniosek czy też za zgodą pracownika. W niniejszym wpisie przedstawione zostaną warunki dokonywania przez pracodawcę potrącenia w tym drugim trybie tj. za zgodą pracownika.

Uwagi ogólne
Jedynie tytułem wstępu wskazać należy, że przepisy kodeksu pracy zezwalają na potrącenie wyłącznie kwot egzekwowanych przez wierzycieli na mocy tytułów wykonawczych, zaliczek pieniężnych udzielonych pracownikowi oraz kar pieniężnych przewidzianych w kodeksie pracy. Dodatkowo z wynagrodzenia za pracę odlicza się, w pełnej wysokości, kwoty wypłacone w poprzednim terminie płatności za okres nieobecności w pracy, za który pracownik nie zachowuje prawa do wynagrodzenia.
Inne niż wymienione należności mogą być potrącane jedynie za zgodą pracownika. Także i w tym przypadku muszą jednak zostać zachowane określone warunki potrącenia, a mianowicie – co do zasady – wolna od potrąceń pozostaje kwota wynagrodzenia za pracę w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę jeżeli potrącenia odbywają się na rzecz pracodawcy, w innym zaś przypadku pracownik musi zachować 80 % minimalnego wynagrodzenia.

Zakres zgody pracownika
Przedmiotem zgody może być przyzwolenie pracownika na potrącenie należności stanowiących wierzytelności pracodawcy lub osób trzecich. Przepis art. 91 kodeksu pracy nie ogranicza bowiem w żaden sposób podmiotów, na rzecz których mogą być dokonywane potrącenia za zgodą pracownika.
Pracownik wyrażając zgodę na potrącenia, może określić ich wysokość zarówno procentowo, jak i kwotowo. Ponadto winien określić na czyją rzecz mają być dokonywane przez pracodawcę owe potrącenia.
Tym niemniej warto wiedzieć, że zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem doktryny potrącanie na wniosek pracownika należności na rzecz osób trzecich (np. rat pożyczek bankowych czy na rzecz instytucji pożyczkowych) nie jest obowiązkiem pracodawcy wynikającym z prawa pracy. Zależy to od jego uznania (tak. np. Jaśkowski Kazimierz, Maniewska Eliza, Komentarz do Kodeksu pracy).

Forma zgody pracownika
Art. 91 kodeksu pracy stanowi, że zgoda pracownika na dokonywanie potrąceń innych należności niż wymienione w art. 87 § 1 i 7 kodeksu musi zostać wyrażona w formie pisemnej, przy czym kodeks nie określa skutków niezachowania przez pracownika tej formy. Abstrahując od wątpliwości wyrażanych przez niektórych przedstawicieli doktryny wspomnieć należy, iż w wyroku z dnia 1 października 1998 r., sygn.akt I PKN 366/98 Sąd Najwyższy przesądził, że wyrażenie przez pracownika, bez zachowania formy pisemnej, zgody na dokonywanie potrąceń z wynagrodzenia za pracę innych należności niż wymienione w art. 87 § 1 i 7 jest nieważne (por. art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 91 i 300 k.p.).
Warto ponadto pamiętać, iż art. 78 § 1 kodeksu cywilnego stanowi, że do zachowania pisemnej formy czynności prawnej wystarcza, a może inaczej jest niezbędne, złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli. W tym kontekście nie można zapominać, że ani facsimile, ani podpis maszynowy czy odbity na ksero nie są podpisem, gdyż nie mają charakteru własnoręcznego znaku. Jak zauważa się przy tym w nauce prawa zwykła odbitka ksero (to jest odbitka niepotwierdzona, niestanowiąca dokumentu) nie może zastąpić dokumentu, na którego bazie powstała (tak T. Żyznowski, Komentarz do Kodeksu postępowania cywilnego, Wyd. LEX, 2011).

Nieważność udzielonej przez pracownika zgody
Praktyka pozwala na wyodrębnienie przypadków, w których pomimo, że pracownik rzeczywiście wyraził zgodę na dokonanie potrącenia z jego wynagrodzenia, nie będzie ono wywierać skutków prawnych. Konkretyzując, pracownik nie może wyrazić skutecznie zgody na dokonywanie potrąceń z przysługującego mu wynagrodzenia za pracę należności obciążających pracodawcę, a nadto pracownik musi mieć świadomość wielkości długu i istnienia przesłanek odpowiedzialności. W uchwale z dnia 4 października 1994 r., sygn.akt I PZP 41/94 Sąd najwyższy ustalił, iż wyrażenie przez pracownika w umowie o wspólnej odpowiedzialności materialnej zgody na potrącanie przez zakład pracy z wynagrodzenia za pracę należności z tytułu niedoborów, które mogą się ujawnić w przyszłości w wyniku inwentaryzacji – jest nieważne.

Nawet złożenie przez pracownika oświadczenia o potrąceniu, ważne i skuteczne, nie zawsze musi obligować pracodawcę do potrącenia z wynagrodzenia i przekazania potrąconej kwoty wierzycielowi pracownika.

Rozwiązanie umowy o pracę z jednym pracownikiem a prawo do odprawy pieniężnej

Powszechnie wiadomo, że w przypadku zwolnień grupowych pracodawca, zatrudniający co najmniej 20 pracowników, zobowiązany jest do zapłaty zwalnianemu personelowi odpraw pieniężnych. Odprawy te są zależne od okresu zatrudnienia u tego pracodawcy i wynoszą równowartość od jednego do trzech wynagrodzeń zwalnianego pracownika. Tym niemniej jednak ustawa z dnia 13 marca 2003 roku o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (zwana potocznie ustawą o zwolnieniach grupowych) gwarantuje odprawy dla pracowników także wówczas gdy pracodawca rozwiązuje umowę choćby tylko z jednym pracownikiem.

Pracodawca zobowiązany do zapłaty odprawy
Podobnie jak w przypadku masowej redukcji zatrudnienia, tak i w przypadku rozwiązania umowy o pracę z jednym tylko pracownikiem, zobowiązanym do wypłaty odprawy pieniężnej jest tylko taki pracodawca, który zatrudnia minimum 20 pracowników. Nie ma natomiast znaczenia rodzaj pracodawcy czyli np. czy jest to osoba fizyczna zatrudniająca pracowników czy też osoba prawna ani tym bardziej profil prowadzonej działalności.
Do wspomnianej liczby pracowników wynoszącej 20 wliczyć należy wszystkich pracowników zatrudnionych u danego pracodawcy, niezależnie od tego, czy podstawę stosunku pracy stanowi umowa o pracę, powołanie, wybór, spółdzielcza umowa o pracę lub umowa w celu przygotowania zawodowego. Jedyny wyjątek dotyczy pracowników mianowanych i tym samym, z mocy art. 11 wspomnianej wyżej ustawy, pracodawca nie będzie zobowiązany do wypłaty odprawy np. nauczycielowi mianowanemu.
Ponadto do stanu zatrudnienia wlicza się wszystkich pracowników niezależnie od wymiaru czasu pracy w jakim zostali zatrudnieni, jak również niezależnie od rodzaju umowy o pracę tj. czy umowa ta wiąże pracowników z pracodawcą na czas nieokreślony, określony, czas wykonywania określonej pracy czy okres próbny.
Ponieważ ustawa o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników wspomina wyraźnie o pracownikach ze stanu zatrudnienia wykluczyć należy te osoby, które świadczą pracę na podstawie umów cywilnoprawnych typu umowa zlecenia czy umowa o dzieło.
Dodatkowo z uwagi treść art. 6 ustawy z 9 lipca 2003 r. o zatrudnianiu pracowników tymczasowych, zgodnie z którym do pracowników tymczasowych nie stosuje się przepisów ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, do wspomnianej ilości personelu nie wlicza się pracowników tymczasowych.
Przepisów ustawy o zwolnieniach grupowych nie stosuje się natomiast do pracodawców zatrudniających poniżej 20 pracowników. W takim przypadku mają zastosowanie zasady ogólne przewidziane w Kodeksie pracy, a te odprawy tego rodzaju nie przewidują.

Przyczyny rozwiązania umowy o pracę z jednym pracownikiem
Poza wymogiem zatrudniania 20 pracowników aby żądanie wypłaty odprawy było zasadne, konieczne jest aby wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę bądź rozwiązanie umowy w drodze porozumienia stron nastąpiło wyłącznie z przyczyn inne niż te dotyczące zwalnianego pracownika. Ustawa nie kataloguje tychże przyczyn pozostawiając ich dookreślenie praktyce stosowania prawa. Z tego też względu po otrzymaniu np. wypowiedzenia umowy o pracę zawsze warto skonsultować się z prawnikiem w celu ustalenia czy rzeczywista przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę daje zwalnianemu pracownikowi podstawy do żądania wypłaty odprawy.
Jedynie przykładowo wskazać można, że będą to z reguły przyczyny z grupy ekonomicznych, organizacyjnych i technologicznych, czasem jednak rozwiązanie w omawianym trybie może również następować w wyniku odmowy przyjęcia zmienionych warunków pracy i płacy. Co więcej, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia z dnia 2 lipca 2015 r. wydanej w sprawie III PZP 4/15 wskazał, iż nawet rozwiązanie umowy o pracę przez pracownika na podstawie art. 55 § 1 ze zn.1 kodeksu pracy z powodu ciężkiego naruszenia przez pracodawcę podstawowych obowiązków wobec pracownika uprawnia pracownika do nabycia prawa do odprawy pieniężnej na podstawie ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników jeżeli przyczyny te stanowią wyłączny powód rozwiązania stosunku pracy.
W tym miejscu warto dodatkowo dookreślić, że prawo do odprawy będzie przysługiwać wtedy – na co też wielokrotnie zwracały uwagę sądy – gdy przyczyną rozwiązania stosunku pracy, w dodatku wyłączną, będą okoliczności niezwiązane z cechami psychofizycznymi i sposobem wywiązywania się przez pracownika z powierzonych mu obowiązków pracowniczych, a zatem zarówno przyczyny leżące po stronie pracodawcy jak i inne obiektywne, które nie leżą po stronie pracodawcy, ale również nie leżą po stronie pracownika. Najlepiej zawsze kwalifikować to w najprostszy sposób a mianowicie – przyczyny uzasadniające rozwiązanie stosunku pracy można podzielić na dotyczące pracownika, dotyczące pracodawcy i niedotyczące żadnej ze stron stosunku pracy. Prawo do odprawy przysługuje zaś w przypadku rozwiązania stosunku pracy z przyczyn dotyczących pracodawcy i z przyczyn niedotyczących żadnej ze stron.

Wysokość odprawy z tytułu rozwiązania umowy o pracę
Zgodnie z art. 8 ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, pracownikowi przysługuje odprawa pieniężna w wysokości:
1) jednomiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy krócej niż 2 lata;
2) dwumiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy od 2 do 8 lat;
3) trzymiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy ponad 8 lat.
Istotnym jest to, że decydujący jest staż pracy tylko u tego konkretnego pracodawcy ale wliczeniu podlegają wszystkie okresy zatrudnienia u niego, niezależnie od rodzaju umów o pracę i przerw między nimi.
Odprawa pieniężna przysługuje pracownikowi niezależnie od tego, czy rozwiązanie stosunku pracy nastąpiło na podstawie wypowiedzenia czy też porozumienia stron, a mając na uwadze cytowaną wyżej uchwałę, także w przypadku rozwiązania umowy o pracę przez pracownika. Świadczenie to przysługuje ponadto całkowicie niezależnie od tego, czy w związku z rozwiązaniem stosunku pracy pracownik ten pozostaje bez pracy, czy podjął zatrudnienie u tego samego lub innego pracodawcy.
Trzeba tez pamiętać, że odprawa z tytułu zwolnienia z pracy z przyczyn niedotyczących pracownika korzysta z takiej samej ochrony przed potrąceniami jak wynagrodzenie za pracę (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 1996 r., sygn.akt I PKN 3/96).

Intencją niniejszego wpisu było wstępne zasygnalizowanie faktu, że odprawa pieniężna przysługuje także w razie indywidualnych zwolnień pracowników z przyczyn nieleżących po ich stronie.

Zmiana rozkładu czasu pracy a wypowiedzenie zmieniające warunki pracy pracownika

Zmiana czasu pracy pracownika, motywowana potrzebami pracodawcy, może mieć miejsce w drodze wypowiedzenia zmieniającego bądź też w trybie jego indywidualnej decyzji nie wymagającej modyfikacji warunków pracy. W jaki sposób zmiana ta może zostać wprowadzona zależy od tego czy rozkład pracy został z pracownikiem ustalony indywidualnie w ramach umowy o pracę czy też wynika on tylko i wyłącznie na przykład z zapisów regulaminu pracy, obowiązującego w przedsiębiorstwie.


Jednostronna decyzja pracodawcy o zmianie rozkładu czasu pracy

W pierwszej kolejności wyjaśnić należy, że w świetle Kodeksu pracy organizacja czasu pracy pracownika nie należy do istotnych elementów stosunku pracy, które muszą zostać ustalone w umowie o pracę. Obligatoryjnym elementem umowy o pracę, zgodnie z treścią art. 29 § 1 kodeksu pracy, jest jedynie określenie przez strony umowy wymiaru czasu pracy (pełny etat, ½ etatu). Oczywiście ustalenia takie jak rozkład czasu mogą zostać dodatkowo wpisane w treść umowy o pracę aczkolwiek jest to rozwiązanie niezwykle rzadko spotykane.
W sytuacji standardowej tj. wówczas gdy rozkład czasu pracy nie został określony w umowie o pracę, pracodawca bez wypowiedzenia warunków pracy i płacy uprawniony jest do jednostronnego określenia rozkładu czasu pracy.

Konieczność zastosowania trybu wypowiedzenia zmieniającego
Jako generalną regułę należy traktować to, że wypowiedzeniu w trybie art. 42 kodeksu pracy podlegają te warunki pracy i płacy, które zostały ustalone w umowie o pracę. Brak określenia zmienianych warunków w umowie o pracę wyłącza konieczność zastosowania tego trybu ich zmiany. Tym samym, jeżeli rozkład czasu nie został indywidualnie z pracownikiem uzgodniony w umowie o pracę lub ewentualnie odrębnym porozumieniu, jego zmiana nie podlega wypowiedzeniu. I odwrotnie jeżeli ustalono to z pracownikiem w tenże sposób, wręczenie mu wypowiedzenia warunków pracy i płacy staje się konieczne. Potwierdził to Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 25 marca 1977 r., sygn.akt I PRN 5/77 stanowiąc, że „organizowanie procesu pracy, w tym również ustalenie obowiązującego pracowników rozkładu czasu pracy, należy do uprawnień dyspozycyjnych kierownictwa zakładu pracy. Zmiana zatem stosowanego w tym zakładzie systemu rozkładu czasu pracy nie wymaga dokonania wypowiedzenia zmieniającego”.
Wypowiedzieć warunki pracy będzie trzeba wówczas gdy np. na wniosek pracownika pracodawca ustalił mu indywidualny czas pracy (art. 142 kodeksu pracy).

Zmiana rozkładu czasu pracy określonego w regulaminie

Systemy, rozkłady czasu pracy i okresy rozliczeniowe powinny być przede wszystkim ustalane w układach zbiorowych pracy bądź też regulaminach pracy. O ile w przypadku układu zbiorowego pracy art. 241 ze zn 13 kodeksu pracy stanowi, że postanowienia układu mniej korzystne dla pracowników wprowadza się w drodze wypowiedzenia pracownikom dotychczasowych warunków umowy o pracę lub innego aktu stanowiącego podstawę nawiązania stosunku pracy, o tyle już przepisy dotyczące regulaminów pracy stanowią, że zmiany regulaminu są czynione w uzgodnieniu z organizacją związkową, a jeżeli tej nie ma dokonywane samodzielnie przez pracodawcę. W konsekwencji przyjmuje się, że wypowiedzenie zmieniające nie jest konieczne w razie zmiany regulaminu pracy (tak. np. Jaśkowski Kazimierz, Maniewska Eliza, Komentarz do Kodeksu pracy), a tym samym zmiany ustalonego w nim rozkładu czasu pracy. W nauce prawa podkreśla się co prawda, że decyzja pracodawcy, radykalnie modyfikująca system czasu pracy, wywołuje tak istotną zmianę w warunkach pracy, że powinna być realizowana za pomocą wypowiedzenia zmieniającego ale w tym celu konieczne byłoby wprowadzenie analogicznej normy jak art. 241 ze zn 13 kodeku pracy. Ponieważ jednakże w systemie jej nie ma zmiana ta może odbyć się w drodze polecenia jako konsekwencji nowego zapisu w regulaminie (tak Jackowiak Urszula i in., Kodeks pracy. Komentarz, wyd. IV).

Podsumowując, w zależności od okoliczności faktycznych, zmiana przez pracodawcę rozkładu czasu pracy może wymagać wypowiedzenia warunków pracy ale może również zostać wprowadzona na mocy polecenia pracodawcy.

Odprawa pośmiertna

Zgodnie z kodeksem pracy jeżeli pracownik zmarł w trakcie trwania stosunku pracy lub ewentualnie po jego ustaniu ale w czasie pobierania zasiłku z tytułu niezdolności do pracy, rodzinie przysługuje od pracodawcy odprawa pośmiertna.
Jeżeli zmarły pracownik był zatrudniony u więcej niż jednego pracodawcy, odprawa pośmiertna przysługuje od każdego z nich.

Uprawnieni do otrzymania odprawy pośmiertnej
Art. 93 § 4 kodeksu pracy wśród osób uprawnionych do otrzymania odprawy pośmiertnej wymienia:
– małżonka, oraz
– innych członków rodziny spełniających warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Małżonek jest uprawniony do otrzymania odprawy pośmiertnej niezależnie od tego czy spełnia warunki do przyznania mu renty rodzinnej po zmarłym współmałżonku. Przepis nie wprowadza w zasadzie żadnego warunku poza pozostawaniem ze zmarłym w związku małżeńskim. Oznacza to tym samym, że nawet małżonek będący ze zmarłym w trakcie rozwodu jest uprawniony do otrzymania odprawy pośmiertnej.
Nie ma natomiast wątpliwości co do tego, że małżonek będący w separacji w chwili śmierci pracownika nie nabywa prawa do odprawy. Wynika to z faktu, że zgodnie z treścią art. 61 ze zn 4 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego orzeczenie separacji ma skutki takie jak rozwiązanie małżeństwa przez rozwód. Oczywiście konstatacja ta dotyczy wyłącznie separacji wynikającej z orzeczenia sądu, nie zaś separacji faktycznej, która ma miejsce gdy małżonkowie nie zamieszkują ze sobą i nie prowadzą wspólnego gospodarstwa.
Jeżeli pomiędzy małżonkami obowiązywał ustrój rozdzielności majątkowej okoliczność ta nie wyłącza prawa do odprawy pośmiertnej.

W przeciwieństwie do małżonka, prawo innych członków rodziny pracownika jak np. rodziców czy dzieci uzależnione jest już od spełnienia konkretnych warunków wynikających z ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Nie oznacza to jednak automatycznie, że osoby uprawnione muszą tą rentę faktycznie pobierać.
W praktyce najczęściej do renty będą uprawnione dzieci zmarłego pracownika dlatego też wypada przypomnieć, że dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione mają prawo do renty rodzinnej:
1) do ukończenia 16 lat;
2) do ukończenia nauki w szkole, jeżeli przekroczyły 16 lat życia, nie dłużej jednak niż do osiągnięcia 25 lat życia, albo
3) bez względu na wiek, jeżeli stały się całkowicie niezdolne do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolne do pracy w okresie, o którym mowa w pkt 1 lub 2.
Jeżeli natomiast dziecko osiągnęło 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów w szkole wyższej, prawo do renty rodzinnej przedłuża się do zakończenia tego roku studiów.
Rzadziej uprawnieni do renty rodzinnej po zmarłym będą jego rodzice czy przyjęte na wychowanie dzieci lub rodzeństwo, stąd też niniejszy wpis pomija opis warunków jakie winni spełniać celem otrzymania tego świadczenia.
Jeżeli uprawnionych do otrzymania odprawy pośmiertnej jest kilku podlega ona podziałowi pomiędzy nich dlatego też to na pracodawcy ciąży obowiązek prawidłowego ustalenia kręgu uprawnionych.

Brak osób uprawnionych do otrzymania odprawy pośmiertnej
Może się zdarzyć, że zmarły pracownik będzie rozwiedziony bądź też nigdy nie zawarł związku małżeńskiego i brak będzie też innych osób, uprawnionych w myśl przepisu art. 93 kodeksu pracy, do otrzymania odprawy pośmiertnej. Powstaje zatem pytanie czy w takim przypadku wchodzi ona w skład spadku po zmarłym i w efekcie pracodawca winien wypłacić ją spadkobiercom zmarłego pracownika. Otóż, w orzecznictwie przyjmuje się, że do oprawy pośmiertnej nie ma zastosowania przepis art. 63 kodeksu pracy, a tym samym prawo do odprawy pośmiertnej nie wchodzi w skład spadku (tak np. wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu z dnia 29 stycznia 2014 r., wydany w sprawie X P 826/13). W rezultacie, w razie braku osób uprawnionych do odprawy pośmiertnej, a wymienionych wyżej, pracodawca nie ma w ogóle obowiązku jej wypłacenia.

Zwolnienie pracodawcy od obowiązku wypłaty odprawy pośmiertnej
W myśl art. 93 § 7 kodeksu pracy odprawa pośmiertna nie przysługuje członkom rodziny zmarłego jeżeli pracodawca ubezpieczył pracownika na życie, a odszkodowanie wypłacone przez instytucję ubezpieczeniową jest nie niższe niż odprawa pośmiertna. Warto jednak pamiętać, że dotyczy to wyłącznie takiej sytuacji, w której nie tylko pracodawca zawarł z zakładem ubezpieczeń umowę na mocy, której ubezpieczył pracownika na życie ale również to pracodawca z własnych środków opłaca składki. Reguła ta ma przy tym zastosowanie w przypadku ubezpieczenia na podstawie dowolnej umowy ubezpieczenia zawartej przez pracodawcę, obejmującej ryzyko śmierci pracownika jak np. umowy z tytułu następstw nieszczęśliwych wypadków (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2017 r., sygn.akt III PK 10/17). Z kolei jeżeli pracodawca zawarł z zakładem ubezpieczeń umowę o tzw. ubezpieczenie grupowe pracowników ale składki te są tylko potrącane przez pracodawcę z wynagrodzenia pracowników, a więc płacone są de facto przez pracowników, wówczas pracodawca nadal jest zobowiązany do wypłaty odprawy.
Jeżeli odszkodowanie wypłacone przez ubezpieczyciela jest niższe od odprawy pośmiertnej, pracodawca jest obowiązany wypłacić rodzinie kwotę stanowiącą różnicę między tymi świadczeniami.

Na mocy art. 21 ust 1 pkt 7 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych odprawa pośmiertna jest wolna od podatku dochodowego.

Nauczycielskie świadczenia kompensacyjne

Nauczycielskie świadczenia kompensacyjne stanowią rozwiązanie pozwalające nauczycielom wcześniej zrezygnować z wykonywania pracy. Mogą o nie ubiegać się ci nauczyciele, którzy nie mają prawa skorzystać z dobrodziejstwa art. 88 Karty Nauczyciela tj. nie mogą przejść na wcześniejszą emeryturę.
Nauczycielskie świadczenie kompensacyjne – z założenia – umożliwia nauczycielom wcześniejsze odejście z zawodu z zagwarantowaniem do czasu osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego prawa do świadczeń z funduszy publicznych. Beneficjentami tych świadczeń są głównie nauczyciele urodzeni po dniu 31 grudnia 1948 r., a przed dniem 1 stycznia 1969 r.

Warunki przyznania świadczenia kompensacyjnego
Nauczycielskie świadczenie kompensacyjne przysługuje nauczycielom, którzy spełnili łącznie następujące warunki:
1)osiągnęli odpowiedni wiek – w roku 2019 i 2020 jest to odpowiednio 55 lat w przypadku kobiet i 58 lat w przypadku mężczyzn, przy czym wymagany wiek z biegiem czasu staje się coraz wyższy, ponadto – warunek ten musi być spełniony najpóźniej w dniu rozwiązania zatrudnienia, nie zaś dopiero po jego ustaniu,
2)mają okres składkowy i nieskładkowy w rozumieniu ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wynoszący 30 lat, w tym 20 lat wykonywania pracy w wymiarze co najmniej 1/2 obowiązkowego wymiaru zajęć w:
– publicznych i niepublicznych przedszkolach,
– szkołach publicznych i niepublicznych o uprawnieniach szkół publicznych,
– publicznych i niepublicznych placówkach kształcenia ustawicznego,
– młodzieżowych ośrodkach wychowawczych, młodzieżowych ośrodkach socjoterapii, specjalnych ośrodkach szkolno-wychowawczych oraz specjalnych ośrodkach wychowawczych dla dzieci i młodzieży wymagających stosowania specjalnej organizacji nauki, metod pracy i wychowania,
– ośrodkach umożliwiających dzieciom i młodzieży upośledzonym umysłowo w stopniu głębokim udział w zajęciach rewalidacyjno-wychowawczych organizowanych zgodnie z odrębnymi przepisami, a także dzieciom i młodzieży z upośledzeniem umysłowym z niepełnosprawnościami sprzężonymi realizację odpowiednio obowiązku rocznego przygotowania przedszkolnego dziecka w wieku pięciu lat w przedszkolu albo w oddziale przedszkolnym zorganizowanym w szkole podstawowej lub w innej formie wychowania przedszkolnego, obowiązku szkolnego i obowiązku nauki,
– placówkach zapewniających opiekę i wychowanie uczniom w okresie pobierania nauki poza miejscem stałego zamieszkania,
3) rozwiązali stosunek pracy.

Druga grupa nauczycieli mogących ubiegać się o przyznanie im nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego to nauczyciele posiadający wymagany wiek i staż pracy, według kryteriów wyżej podanych i których stosunek pracy został rozwiązany lub wygasł w wyniku następujących okoliczności:
– rozwiązana z nimi stosunku pracy w razie całkowitej lub częściowej likwidacji szkoły albo w razie zmian organizacyjnych powodujących zmniejszenie liczby oddziałów w szkole albo zmian planu nauczania uniemożliwiających dalsze zatrudnianie nauczyciela w pełnym wymiarze zajęć,
– wygaśnięcia ich stosunku pracy w związku z upływem sześciomiesięcznego pozostawania w stanie nieczynnym lub z dniem odmowy podjęcia przez takiego nauczyciela pozostającego w stanie nieczynnym pracy w pełnym wymiarze zajęć na czas nieokreślony lub na okres, na który została zawarta umowa, w tej samej szkole, na tym samym lub innym stanowisku.

Strona inicjująca rozwiązanie stosunku pracy
W przypadku pierwszej z omówionych wyżej grup nauczycieli – choć ustawa wprost tego nie wskazuje – stosunek pracy musi zostać rozwiązany z inicjatywy nauczyciela, innymi słowy na jego wniosek choć ten wniosek nie musi koniecznie przyjąć formy wypowiedzenia umowy przez nauczyciela. Jak wskazał bowiem Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r., wydanym w sprawie w III AUa 275/14, stosunek pracy z inicjatywy nauczyciela może również zostać rozwiązany za porozumieniem stron. W sytuacji zatem gdy nauczyciel wystąpi z prośbą o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron i pracodawca tę prośbę zaakceptuje – ten sposób rozwiązania umowy będzie gwarantował przyznanie mu nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego.
W doktrynie podkreśla się, że ustawodawca używając sformułowania „rozwiązali stosunek pracy” zamiast np. „rozwiązano z nimi stosunek pracy” przesądził o tym, że złożenie wniosku o rozwiązanie stosunku pracy musi złożyć nauczyciel. W ten sam sposób zwrot ten jest interpretowany także w orzecznictwie gdzie zauważono, że choć w ustawie przyznającej prawo do świadczeń nie ma tak wyraźnego sformułowania, jak w art. 88 ust. 1 ustawy z 1982 r. – Karta Nauczyciela, z którego to przepisu wprost wynika, iż nauczyciel nabywa uprawnienia emerytalne po rozwiązaniu na swój wniosek stosunku pracy, to redakcja przepisu wskazuje na konieczną aktywność nauczyciela w tej sferze, gdyż to on musi rozwiązać stosunek pracy (tak np. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 4 listopada 2015 r.).
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku drugiej z omówionych wyżej grup nauczycieli, albowiem oczywistym jest, że do rozwiązania stosunku pracy w razie całkowitej lub częściowej likwidacji szkoły albo w razie zmian organizacyjnych powodujących zmniejszenie liczby oddziałów w szkole nie dochodzi nigdy z ich inicjatywy, a wręcz przeciwnie wyłącznie z przyczyn leżących po stronie pracodawcy.

Prawo do świadczenia kompensacyjnego a umowa terminowa
We wcześniejszym orzecznictwie nie było zgodności co do kwalifikacji rozwiązania umowy o pracę z upływem czasu, na który była zawarta w aspekcie spełnienia warunku rozwiązania stosunku pracy. Niektóre sądy powszechne przyjmowały, że rozwiązanie umowy na podstawie art. 30 § 1 pkt 4 kodeksu pracy nie uprawnia do przyznania nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego. Obecnie za sprawą uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2016 r., sygn.akt III PZP 1/16 nie może być już żadnych wątpliwości, że warunek rozwiązania stosunku pracy wymagany do nabycia nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego jest spełniony w przypadku, gdy umowa o pracę rozwiązuje się z upływem czasu, na który była zawarta.

Podsumowując – nabycie prawa do nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego jest możliwe tylko w przypadku spełnienia łącznie wszystkich warunków czyli wymaganego wieku, stażu ubezpieczeniowego, w tym określonego stażu pracy w charakterze nauczyciela oraz wykazania rozwiązania stosunku pracy w sposób wyżej opisany. W razie niespełnienia choćby jednej z wymienionych wyżej przesłanek, prawo do świadczenia nie powstaje. Należy też pamiętać, że prawo do nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego nie jest tożsame z prawem do emerytury albowiem rekompensuje ono konieczność wcześniejszego odejścia z zawodu ze względu na szczególne, określone przez ustawodawcę, warunki pracy.

Choroba zawodowa pracownika – skutki dla pracownika i pracodawcy

Za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych „narażeniem zawodowym”. Jej stwierdzenie może wywoływać określone skutki prawne, w szczególności kreować uprawnienia i obowiązki po stronie pracodawcy oraz uprawnienia po stronie pracownika, które zostaną zasygnalizowane niżej.

Uwagi wstępne
Choroba zawodowa może zostać stwierdzona zarówno w trakcie zatrudnienia, jak i określony czas po jego ustaniu, różny w zależności od rodzaju schorzenia.
Decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje Inspektor Sanitarny przesyłając ją:
1) zainteresowanemu pracownikowi lub byłemu pracownikowi;
2)pracodawcy lub pracodawcom zatrudniającym pracownika w warunkach, które mogły spowodować skutki zdrowotne uzasadniające postępowanie w sprawie rozpoznania i stwierdzenia choroby zawodowej;
3)jednostce orzeczniczej zatrudniającej lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie;
4)właściwemu okręgowemu inspektorowi pracy.

Uprawnienia i obowiązki pracodawcy w razie stwierdzenia choroby zawodowej pracownika
Stwierdzenie choroby zawodowej pracownika daje pracodawcy określone uprawnienia. Takim najbardziej dotkliwym dla pracownika uprawnieniem w takiej sytuacji jest z pewnością możliwość wypowiedzenia mu umowy o pracę. Zgodnie bowiem z treścią art. 53 § 1 pkt 1 b i § 3 kodeksu pracy, pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia jeżeli niezdolność pracownika do pracy wskutek choroby trwa: dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze 3 miesiące – gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy co najmniej 6 miesięcy lub jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana właśnie chorobą zawodową. Warto jednak podkreślić, iż nie w każdej sytuacji będzie to możliwe, mianowicie mam tu na myśli odmienne regulacje obowiązujące niektóre grupy pracowników np. nauczycieli, u których często stwierdza się chorobę zawodową narządu głosu. W przypadku pracowników, których wymieniono w art. 1 Karty Nauczyciela, kodeks pracy stosuje się tylko wówczas gdy nie ma w powołanej ustawie uregulowań szczególnych. I tak ustawodawca przewidział w art. 23 ust 1 pkt 3 Karty Nauczyciela, że z nauczycielem zatrudnionym na podstawie mianowania możliwe jest rozwiązanie stosunku pracy w razie orzeczenia przez lekarza przeprowadzającego badanie okresowe lub kontrolne o niezdolności nauczyciela do wykonywania dotychczasowej pracy. Tak więc w przypadku gdy u takiego nauczyciela zostanie stwierdzona choroba zawodowa ale lekarz uzna go za zdolnego do wykonywania pracy na stanowisku nauczyciela, nie jest możliwe rozwiązanie z nim stosunku pracy z uwagi na stwierdzoną chorobę zawodową.
Poniekąd podobną regulację zawiera art. 231 kodeksu pracy który stanowi, że na podstawie orzeczenia lekarskiego, pracodawca przenosi do odpowiedniej pracy pracownika, który stał się niezdolny do wykonywania dotychczasowej pracy wskutek choroby zawodowej i nie został uznany za niezdolnego do pracy w rozumieniu przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przepis ten ma zatem zastosowanie do pracownika, u którego warunki pracy spowodowały chorobę zawodową, powodującą, iż ten pracownik nie jest zdolny do dotychczasowej pracy ale z kolei nie jest też niezdolny do pracy w rozumieniu przepisów emerytalnych. Innymi słowy, obowiązek ten dotyczy takiego pracownika, które nie został uznany za lekarza orzecznika za uprawnionego do renty z tytułu częściowej czy całkowitej niezdolności do pracy. Dodać należy, że podstawą przeniesienia pracownika będzie w tej sytuacji orzeczenie lekarza profilaktyka o niezdolności do wykonywania dotychczasowej pracy na skutek choroby zawodowej. Z takiego orzeczenia lekarskiego musi przy tym wynikać, że choć pracownik wskutek choroby zawodowej stał się niezdolny do wykonywania dotychczasowej pracy to jednakże jest zdolny do wykonywania innej odpowiedniej pracy.
Warto też podkreślić, iż obowiązek pracodawcy do przeniesienia pracownika do innej pracy materializuje się w sytuacji, w której nie występuje przesłanka niezdolności do pracy wskutek choroby wymagana przy rozwiązaniu umowy o pracy w trybie art. 53 § 1 kodeksu pracy lub gdy pracodawca nie skorzystał z tego trybu rozwiązania stosunku pracy.

Odszkodowanie dla pracownika z tytułu stwierdzenia choroby zawodowej
Art. 11 ustawy z dnia 30 października 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób gwarantuje ubezpieczonemu, który wskutek choroby zawodowej doznał stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, jednorazowe odszkodowanie. Ustawa za stały uszczerbek na zdrowiu uznaje takie naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu nierokujące poprawy, zaś za długotrwały uszczerbek na zdrowiu takie naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu na okres przekraczający 6 miesięcy, mogące ulec poprawie. Co do zasady, wynagrodzenie przysługuje w wysokości 20 % przeciętnego wynagrodzenia (aktualnie jest to 917 zł) za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu ale może ulec zwiększeniu. Jeżeli ubezpieczony pracownik w wyniku choroby zawodowej zmarł odszkodowanie przysługuje wymienionym w ustawie członkom jego rodziny.
W tym miejscu wskazać należy, że art. 32 ust 2 pkt 2 poprzednio obowiązującej ustawy o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych z 1975 roku stanowił, iż zobowiązany do zapłaty odszkodowania w razie choroby zawodowej jest zakład zatrudniający pracownika w czasie, kiedy stwierdzono stały lub długotrwały uszczerbek na zdrowiu. Jeżeli w czasie pracy w tym zakładzie pracownik nie był narażony na powstanie lub nawrót choroby zawodowej, świadczenia te przysługują od ostatniego zakładu pracy, w którym narażenie takie występowało. Jednakże w wyroku z dnia 24 kwietnia 2002 r., wydanym w sprawie P 5/01 Trybunał Konstytucyjny uznał niekonstytucyjność tego przepisu i od tej pory nie ma najmniejszych wątpliwości, że jednorazowe odszkodowanie ma charakter świadczenia z ubezpieczenia społecznego i co więcej nie podlega przedawnieniu.
Reasumując, aktualnie przyznanie lub odmowa przyznania jednorazowego odszkodowania leży wyłącznie w gestii Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, nie zaś pracodawcy.

Zadośćuczynienie z tytułu choroby zawodowej
Odpowiedzialnym materialnie za uszczerbek na zdrowiu wywołany chorobą zawodową może być również pracodawca jako, że pracownik może dochodzić uzupełniająco od pracodawcy zadośćuczynienia pieniężnego w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego. W judykaturze wielokrotnie podkreślano bowiem, że ubezpieczenie wypadkowe obejmuje określoną szkodę, gwarantując w tym zakresie możliwie szybki i prosty sposób realizacji świadczeń i oczywiście nie zamyka drogi do sądowego dochodzenia naprawienia pozostałej części szkody na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego. Odpowiedzialność deliktowa pracodawcy za chorobę zawodową, na którą zapadł pracownik, jest odpowiedzialnością subsydiarną w stosunku do odpowiedzialności instytucji ubezpieczeniowej -Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 19 października 2018 r. , sygna.kt III APa 56/17 czy wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 31 października 2018 r. , sygn.akt III APa 30/18).
Zadośćuczynienie powinno objąć swoim zakresem wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłość. Ustalenie wysokości zadośćuczynienia następuje na tle stanu faktycznego konkretnej sprawy, jest ocenne i należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego. Jest to zagadnienie dość złożone i z uwagi, że jest ono tematem przewodnim niniejszego wpisu nie zostanie tutaj szerzej omówione. W każdym razie, ponieważ stosownie do treści art. 6 kodeksu cywilnego na pracowniku jako powodzie ciążył obowiązek wykazania wszystkich przesłanek odpowiedzialności cywilnej pracodawcy, w tym przekonanie sądu orzekającego, iż określona w pozwie suma zadośćuczynienia jest odpowiednia do stopnia doznanej krzywdy, warto w tego rodzaju procesie na pewno korzystać z pomocy prawników. Zwłaszcza jeżeli uwzględni się dodatkowo fakt, iż zgodnie z tezą uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 16 czerwca 1994 roku, wydanej w sprawie II PZP 4/94, sąd powszechny rozpoznający sprawę o świadczenia z tytułu choroby zawodowej, nie jest związany decyzją inspektora sanitarnego.

Stwierdzenie choroby zawodowej może choć nie musi rodzić obowiązku pracodawcy do przeniesienia pracownika do innej pracy, w określonej sytuacji może stanowić powód rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę. Z punktu widzenia pracownika okoliczność ta gwarantuje pracownikowi odszkodowanie wypłacane przez ZUS i może stanowić podstawę formułowania uzupełniających roszczeń pieniężnych względem pracodawcy.

Choroba po ustaniu stosunku pracy

Osoby, których stosunek pracy ustał, niezależnie od trybu, w którym to się stało mają pod pewnymi warunkami prawo do zasiłku chorobowego oraz przez określony czas podlegają ubezpieczeniu zdrowotnemu, a tym samym mogą korzystać nieodpłatnie ze świadczeń medycznych.
W obu przypadkach ustawodawca zdecydował się finansować świadczenia byłych już ubezpieczonych pomimo, że nie są już opłacane składki na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne. Ponieważ jednak świadczenia te mają charakter wyjątkowy bardzo ściśle zostały określone ramy czasowe, w których byli już pracownicy mogą z nich skorzystać.

Zasiłek wypłacany po ustaniu ubezpieczenia chorobowego
Treść art. 7 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa stanowi, że osobie niezdolnej do pracy przez co najmniej 30 dni przysługuje prawo do zasiłku chorobowego w dwóch przypadkach tj. jeżeli ta niezdolność do pracy powstała w ciągu:
1) 14 dni od ustania tytułu ubezpieczenia chorobowego lub
2) 3 miesięcy od ustania tytułu ubezpieczenia chorobowego – w razie choroby zakaźnej, której okres wylęgania jest dłuższy niż 14 dni, lub innej choroby, której objawy chorobowe ujawniają się po okresie dłuższym niż 14 dni od początku choroby.
Tym samym w zależności od rodzaju choroby, nota bene oznaczonej przez lekarza stwierdzającego niezdolność do pracy, zależy jak długo były pracownik może skorzystać ze świadczeń chorobowych wypłacanych mu przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Trzeba mieć przy tym na uwadze, że choroba zakaźna, której okres wylęgania jest dłuższy niż 14 dni, lub inna choroba, której objawy chorobowe ujawniają się po okresie dłuższym niż 14 dni od początku choroby jest określona w zaświadczeniu lekarskim poprzez wskazanie w polu nr 16 kodu „E” (patrz art. 57 powołanej ustawy). Innymi słowy, jeżeli na druku zwolnienia lekarskiego lekarz wpisze kody od „A” do „D”- z tym że na prośbę ubezpieczonego możliwe jest pominięcie umieszczenia kodu „B” i „D” – oznacza to, że zasiłek chorobowy będzie przysługiwał tylko wówczas gdy niezdolność do pracy powstanie nie później niż w ciągu 14 dni od ustania zatrudnienia, zaś w przypadku niezdolności do pracy oznaczonej kodem „E” okres ten wydłuża się aż do 3 miesięcy.
Warto podkreślić, że pracownik, który w ostatnim miesiącu zatrudnienia przebywał na urlopie bezpłatnym, a niezdolnym do pracy stał się przed upływem 14 dni od ustania stosunku pracy, nie nabywa prawa do zasiłku chorobowego na podstawie komentowanego przepisu, jako że zatrudnienie w czasie urlopu bezpłatnego jest w istocie przerwą w realizacji pracowniczego obowiązku świadczenia pracy, nie stanowi tytułu podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu chorobowemu i okresu tego nie wlicza się zresztą do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia z 12 czerwca 2002 r., wydanej w sprawie III UZP 4/02).

Prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej
Dostęp do świadczeń medycznych reguluje z kolei ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach z opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Do świadczeń tych należą świadczenia z zakresu badań diagnostycznych, leczenia onkologicznego, prawo do wizyt lekarskich, opieki szpitalnej itd. Także i w tym przypadku ustawodawca zdecydował się na zagwarantowanie dostępu do tych świadczeń osobom, które z różnych przyczyn nie kontynuują już zatrudnienia. Precyzyjniej art. 67 ust. 4 przywołanej ustawy stanowi, że osoby takie mają prawo do świadczeń opieki zdrowotnej przez 30 dni od daty wygaśnięcia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego, a więc co do zasady od dnia ustania zatrudnienia.
Aczkolwiek w pewnych wyjątkowych sytuacjach były już pracownik ma prawo do bezpłatnej opieki medycznej nawet przez kilka miesięcy. Mianowicie będą to osoby, które:
– pobierają, pomimo wygaśnięcia obowiązku ubezpieczenia, zasiłek chorobowy przyznany na podstawie (wyżej wspomnianych) przepisów o ubezpieczeniu chorobowym lub wypadkowym, którego nie zalicza się do podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne,
– ubiegają się o przyznanie im emerytury lub renty przez cały okres trwania postępowania o przyznanie tych świadczeń.

Podsumowując, osoby których stosunek zatrudnienia ustał mają w opisanych wyżej przypadkach zarówno prawo do zasiłku chorobowego, jak i bezpłatnej opieki zdrowotnej, z tym zastrzeżeniem, że są to uprawnienia jedynie terminowe.