Wierzytelności zabezpieczone wekslowo a ich przedawnienie

Przedawnienie pozwala dłużnikowi na uchylenie się od zaspokojenia roszczenia pieniężnego, o ile nie zrzeka się on korzystania z zarzutu przedawnienia. W obecnie obowiązującym systemie prawnym przedawnienie bywa albo uwzględniane przez sąd z urzędu – jeżeli dłużnikiem jest konsument albo na wniosek dłużnika – w pozostałych przypadkach.
Jeżeli dłużnik zabezpieczył spełnienie swojego świadczenia pieniężnego wekslem In blanco o przedawnieniu możemy mówić w dwóch aspektach tj. o przedawnieniu roszczenia ze stosunku podstawowego oraz przedawnieniu roszczenia wekslowego.

Przedawnienie roszczeń ze stosunku podstawowego

Bardzo częstą praktyką jest zabezpieczanie roszczeń pieniężnych (rozumianych jako wspomniany stosunek podstawowy) za pomocą weksli In blanco. Dodatkowo strony sporządzają też pisemne deklaracje wekslowe zawierające warunki wypełnienia przez wierzycieli (remitentów) wręczonych im weksli. Deklaracja taka czy też jej brak nie przesądza oczywiście o nieważności weksla, ale dokumenty te chronią niewątpliwie wystawców weksli dając wierzycielom prawo do wypełnienia weksli w sposób określony w deklaracjach. W takim przypadku roszczenia wekslowe powstają dopiero w momencie wypełnienia weksli.
Niemal w 100 % przypadków w treści deklaracji wekslowej dłużnicy upoważniają wierzycieli do wypełnienia weksla w każdym czasie oraz opatrzenia go datą płatności, według uznania wierzyciela. Znane są zaś przypadki, w których wierzyciel wypełnia weksel dopiero wówczas gdy wierzytelność, którą ten weksel zabezpiecza uległa już przedawnieniu wpisując określoną datę płatności, po upływie której kieruje powództwo do sądu celem przymusowego dochodzenia zapłaty przez dłużnika – wystawcę weksla. Liczne wypowiedzi przedstawicieli doktryny i stanowisko wyrażone w wydanych przez Sąd Najwyższy i sądy powszechne orzeczeniach nie pozostawia wątpliwości co do tego, że upoważnienie udzielone wierzycielowi do wypełnienia weksla obejmuje jedynie przypadki uzupełnienia go jeszcze przed upływem terminu przedawnienia stosunku podstawowego czyli roszczenia, które on zabezpiecza. Przyjmuje się, że w przypadku uzupełnienia weksla już po upływie terminu przedawnienia roszczenia wynikającego ze stosunku podstawowego, wystawca weksla może na podstawie art. 10 ustawy Prawo wekslowe powoływać się na niezgodność uzupełnienia blankietu weksla z otrzymanym upoważnieniem. Uzupełnienie weksla danymi dotyczącymi przedawnionego roszczenia nie pozbawia bowiem dokumentu statusu weksla.
Trzeba też podkreślić, iż nawet wspomniane wyżej użycie w deklaracji wekslowej zwrotów wskazujących na możliwość wypełnienia weksla w każdym czasie oraz opatrzenia go datą płatności według uznania wierzyciela nie oznacza pozostawienia mu w tym zakresie pełnej dowolności. Weksel może być uzupełniony w dowolnej chwili, ale tylko przed upływem terminu przedawnienia roszczenia podlegającego zabezpieczeniu; może również zostać opatrzony dowolną datą płatności, ale mieszczącą się w okresie od dnia wymagalności zabezpieczonego roszczenia do dnia upływu terminu jego przedawnienia (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2018 r., sygn.akt IV CSK 333/17).

Przedawnienie roszczeń wekslowych
Jeżeli remitent wypełni weksel przed terminem przedawnienia roszczenia, które weksel ten zabezpiecza, wówczas możemy mówić o przedawnieniu roszczeń z wypełnionego weksla, o którym to przedawnieniu traktują art. 70 i 71 Prawa wekslowego. Z uwagi na różnorodność dłużników wekslowych terminy przedawnienia również bywają inne – począwszy od 6 miesięcy do 3 lat. Zgodnie z powołanym normami odpowiedzialność wystawcy weksla i poręczyciela – jako najczęściej występujących podmiotów w zobowiązania wekslowych – przedawnia się z upływem 3 lat od dnia płatności weksla.
W przypadku zatem roszczeń zabezpieczonych wekslowo jest możliwe nawet dwukrotne wydłużenie terminu przedawnienia roszczenia. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że w sytuacji gdy weksel zabezpiecza roszczenia okresowe (np. czynsz najmu czy dzierżawy), roszczenia te nie muszą się przedawnić w terminie 3 lat, a dopiero po 6 latach. Wystarczy bowiem, że remitent wypełni weksel na krótko przed dniem przedawnienia się zobowiązania ze stosunku podstawowego, tj. przed upływem 3 lat od dnia wymagalności wierzytelności z tytułu czynszu co spowoduje, że rozpocznie się bieg terminu przedawnienia roszczenia wekslowego wynoszącego również 3 lata ale liczone dopiero od dnia płatności weksla.
W sytuacji gdy wierzyciel wypełni weksel określając jako termin płatności jakąś bardzo odległą datę w odniesieniu do terminu przedawnienia roszczenia ze stosunku podstawowego dłużnik może to zakwestionować powołując się na nadużycie prawa podmiotowego.

Co do zasady przedawnienie wekslowe jest całkowicie czym innym niż przedawnienie wierzytelności ze stosunku podstawowego. Przedawnienia te biegną niezależnie od siebie. Terminy przedawnienia pierwszego z nich określają przepisy prawa wekslowego, natomiast drugiego przepisy kodeksu cywilnego. Termin przedawnienia roszczenia ze stosunku podstawowego, zgodnie z regułą art. 120 kodeksu cywilnego, rozpoczyna bieg od dnia, w którym świadczenie ze stosunku podstawowego stało się wymagalne. Początek biegu terminu przedawnienia roszczenia z weksla własnego skierowanego przeciwko wystawcy weksla własnego liczy się natomiast od dnia płatności weksla.

Zasady odpowiedzialności spadkobierców za długi spadkodawcy

Co do zasady za zobowiązania spadkodawcy odpowiadają trzy grupy osób, mianowicie spadkobiercy, nabywcy spadku oraz osoby, na których rzecz spadkodawca uczynił zapis windykacyjny. Odpowiedzialność spadkobierców różni się w zależności od tego czy nastąpiło już przyjęcie spadku czy jeszcze spadku nie przyjęto, a także od tego czy dokonano działu spadku czy też nie. Zakres odpowiedzialności będzie ponadto inny wówczas gdy spadkobierca przyjmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza oraz wtedy gdy przyjmie go wprost.

Przyjęcie spadku wprost i z dobrodziejstwem inwentarza
Różnica pomiędzy tymi rodzajami przyjęcia spadku sprowadza się do wspomnianych różnic w odpowiedzialności za długi spadkowe. W przypadku przyjęcia spadku wprost spadkobierca odpowiada bez ograniczenia za długi spadkowe, podczas gdy w przypadku przyjęcia z dobrodziejstwem odpowiada za długi w sposób ograniczony tj. do wartości stanu czynnego spadku. Reguła ta jednak zostaje wyłączona, jeżeli spadkobierca podstępnie zataił część majątku spadkowego lub zgłosił nieistniejące długi. Co istotne, spadkobierca przyjmujący spadek z dobrodziejstwem inwentarza odpowiada całym swoim majątkiem, a więc zarówno spadkowym, jak i osobistym ale tylko do określonej wartości jaką jest wartość aktywów spadku (stan czynny). Wyczerpanie tej sumy co do zasady zwalnia spadkobiercę z dalszej odpowiedzialności za kolejne zobowiązania. Warto także wiedzieć, że jeżeli w skład spadku nie wchodzą żadne aktywa to wówczas odpowiedzialność spadkobiercy również jest zerowa (tak stwierdził Sąd Okręgowy w Szczecinie w wyroku z dnia 1 grudnia 2016 r., sygn.akt VI U 685/16).
Z prostym przyjęciem spadku będziemy mieć najczęściej do czynienia wówczas gdy spadkobierca wie, że aktywa spadku przekraczają pasywa, a zatem odpowiedzialność przekraczająca wartość tych aktywów nie wchodzi w ogóle w grę. Ta forma przyjęcia spadku nie wiąże się z ujawnieniem składu spadku w postaci spisu inwentarza więc dla niektórych spadkobierców może okazać się po prostu atrakcyjna. W obecnie obowiązującym systemie prawnym jeżeli spadkobierca się zdecyduje się na złożenia oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku – które może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania, z mocy ustawy – nabywa spadek z dobrodziejstwem inwentarza.

Odpowiedzialność spadkobierców w okresie przed i po chwili przyjęcia spadku
W myśl art. 1030 kodeksu cywilnego do chwili przyjęcia spadku spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe tylko ze spadku. Od chwili przyjęcia spadku ponosi odpowiedzialność za te długi z całego swego majątku. Innymi słowy, jeżeli tylko spadkobierca spadku nie odrzuci przez pierwsze 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o tytule swojego powołania, w tym okresie ponosi odpowiedzialność tylko z oddziedziczonych w spadku składników majątkowych. Z kolei po upływie 6 miesięcy, jeżeli spadkobierca wcześniej nie złoży oświadczenia o przyjęciu spadku wprost, nabywa on spadek z ustawy, a z tym momentem zmienia się zakres rzeczy, z których ewentualni wierzyciele spadkowi mogą prowadzić egzekucję. Tym samym do chwili przyjęcia spadku egzekucja może być kierowana wyłącznie do przedmiotów należących do masy spadkowej, nigdy zaś do majątku osobistego spadkobiercy. Od chwili przyjęcia spadku spadkobiercy odpowiadają za długi spadku także całym swoim majątkiem.
Przepis ten ma chronić spadkobiercę, który teoretycznie nabywa spadek z chwilą jego otwarcia czyli śmierci spadkobiercy ale w rzeczywistości ma 6 miesięcy na złożenie oświadczenia np. o jego odrzuceniu. Niewytłumaczalnym w takiej sytuacji byłoby wymaganie aby w tym przejściowym okresie ponosił odpowiedzialność swoim osobistym majątkiem.

Odpowiedzialność do i od chwili działu spadku
Do chwili działu spadku spadkobiercy ponoszą solidarną odpowiedzialność za długi spadkowe. Sposób przyjęcia spadku – wprost lub z dobrodziejstwem inwentarza – nie ma wpływu na odpowiedzialność solidarną spadkobierców. Do chwili działu spadku spadkobiercy są bowiem współwłaścicielami w częściach ułamkowych. Oznacza to, że wierzyciel spadkowy może więc żądać spełnienia całości świadczenia od każdego ze współspadkobierców, od kilku spośród nich lub od wszystkich wspólnie. Spełnienie świadczenia przez jednego ze współspadkobierców zwalnia z kolei z tego pozostałych. Jednakże jeżeli jeden ze spadkobierców spełnił świadczenie, może on żądać zwrotu od pozostałych spadkobierców w częściach, które odpowiadają wielkości ich udziałów. Przykładowo jeżeli jest 3 spadkobierców ustawowych, a tylko jeden z nich spłacił długi to może żądać aby dwaj pozostali zwrócili mu równowartość 1/3 długu, oczywiście dotyczy to każdego z nich odrębnie. Nie będzie tak jednak w każdym przypadku gdyż równie dobrze mogą wystąpić sytuacje, w których część spadkobierców przyjmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza, a część wprost. W takim przypadku pierwsi z wymienionych mają obowiązek spełnić tylko taką część świadczenia, której wartość jest równa wartości stanu czynnego przypadającego im udziału. Natomiast spełnienia pozostałej części świadczenia wierzyciel może żądać od innych współspadkobierców, którzy odpowiadają za długi spadkowe bez ograniczeń.
Do prowadzenia egzekucji z majątku spadkowego przed działem spadku prawo wymaga uzyskania przez wierzyciela tytułu egzekucyjnego przeciwko wszystkim spadkobiercom – wynika to wprost z treści art. 779 kodeksu postępowania cywilnego.
Rozliczenia pomiędzy spadkobiercami z tytułu spłaconych długów spadkowych może mieć miejsce zarówno w odrębnym procesie, jak i w postępowaniu o dział spadku, jeżeli takie zostało wszczęte.
Z chwilą dokonania działu spadku pomiędzy współspadkobierców zmieniają się zasady odpowiedzialności, a precyzyjnie ustaje ich odpowiedzialność solidarna. Każdy z nich odpowiada od tej chwili samodzielnie w stosunku do wielkości swojego udziału i obciąża go wówczas część długu proporcjonalna do wielkości przypadającego mu udziału w spadku. Warto jednak zaznaczyć, że dotyczy to tylko całkowitego działu spadku. Bez znaczenia jest natomiast to czy dział spadku dokonany zostanie w postępowaniu sądowym czy też w drodze umowy współspadkobierców.

Wyjątki od zasady ograniczonej odpowiedzialności spadkobiercy
Warto wiedzieć, że prawo polskie zna przypadki, w których wierzyciela nie dotyczą jakiekolwiek ograniczeń przewidziane prawem spadkowym, a które zostały wstępnie omówione powyżej. Przede wszystkim art. 74 ustawy o księgach wieczystych i hipotece stanowi, że wierzyciel hipoteczny może dochodzić zaspokojenia z nieruchomości obciążonej hipoteką, bez względu na ograniczenie odpowiedzialności dłużnika wynikające z prawa spadkowego. Najprościej rzecz ujmując, w przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza gdzie stan czynny spadku, a zatem i granica odpowiedzialności za długi wynosi np. 20.000 zł, stan czynny spadku nie będzie mieć żadnego znaczenia jeżeli spadkobierca w drodze spadku nabędzie nieruchomość obciążoną hipoteką. Jeżeli wartość wierzytelności zabezpieczonej hipoteką będzie wynosić 100.000 zł to odpowiedzialność wobec wierzyciela hipotecznego będzie sięgać tej właśnie kwoty. Reguła powyższa nie zmienia się w zależności od sposobu powstania hipoteki ani źródła zabezpieczonej wierzytelności. Oczywiście przywołany przepis ma zastosowanie tylko w zakresie dochodzenia zabezpieczenia z przedmiotu hipoteki, w stosunku do innych składników majątkowych reguła ta nie działa.
Analogicznie sytuacja wygląda w przypadku zabezpieczenia na rzeczach ruchomych lub prawach. Zgodnie bowiem z art. 316 kodeksu cywilnego na ograniczenia odpowiedzialności za długi spadkowe w przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie może się powołać spadkobierca odpowiadający jako następca prawny dłużnika rzeczowego z tytułu zastawu. Także i w tym przypadku zastawnik może dochodzić zaspokojenia z przedmiotu zastawu bez względu na te ograniczenia.

Trzeba też pamiętać, że ustawodawca przewidział pewną szczególną regulację dla odpowiedzialności za długi związane z prowadzeniem gospodarstwa rolnego wchodzącego w skład spadku.

Wysokość odszkodowania za uszkodzenie auta w przypadku jego naprawy lub braku naprawy

Niejednokrotnie w sytuacji gdy dojdzie do uszkodzenia auta w wyniku wypadku drogowego, za które odpowiedzialny jest kierujący innym pojazdem, poszkodowany zgłasza szkodę w towarzystwie ubezpieczeniowym sprawcy i choć ubezpieczyciel uznaje swoją odpowiedzialność co do zasady to jednocześnie zaniża należne odszkodowanie. Najczęściej u podstaw obniżenia wysokości odszkodowania leży zaniżona kalkulacja naprawy auta, a w przypadku gdy naprawy dokonano ubezpieczyciel ogranicza wysokość odszkodowania do wysokości poniesionych kosztów naprawy.
Przedmiotem niniejszego wpisu będzie wyjaśnienie w jakiej granicach można dochodzić od ubezpieczyciela odszkodowania w przypadku naprawy uszkodzonego auta bądź jego sprzedaży w stanie uszkodzonym.

Zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela
Generalną zasadą jest, że ubezpieczyciel naprawiając szkodę powinien wypłacić poszkodowanemu odszkodowanie, które obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Tym samym, w przypadku szkody w pojeździe, poszkodowany może domagać się od ubezpieczyciela odszkodowania obejmującego poniesione koszty prac naprawczych wykonanych w wybranym przez niego warsztacie samochodowym, o ile są one niezbędne i ekonomicznie uzasadnione. Przyjmuje się przy tym, na bazie bogatego dorobku judykatury, że koszty niezbędne to takie koszty, które zostały poniesione w wyniku przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu jego technicznej używalności istniejącej przed wyrządzeniem szkody przy zastosowaniu technologicznej metody odpowiadającej rodzajowi uszkodzeń pojazdu mechanicznego. Zaś za koszty ekonomicznie uzasadnione traktuje się koszty ustalone według cen, którymi posługuje się wybrany przez poszkodowanego warsztat naprawczy dokonujący naprawy samochodu.
Warto przy tym podkreślić, iż ubezpieczony ma swobodny wybór zakładu, który dokona naprawy auta, jak i zakupu części u dowolnego sprzedawcy, przy czym jeżeli te koszty naprawy i zakupu części są niezbędne i ekonomicznie uzasadnione to winny zostać poszkodowanemu wypłacone nawet jeżeli byłyby wyższe od cen przeciętnych, o ile tylko odpowiadają cenom stosowanym przez usługodawców na lokalnym rynku (tak np. opiniował Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 czerwca 2003 r. , sygn.akt III CZP 32/03).
Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że ubezpieczyciele bardzo często powołują się na art. 824 ze zn. 1 § 1 kodeksu cywilnego stanowiący, że o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Na tej podstawie – w przypadku naprawy auta – sądy przyjmują niekiedy, że odszkodowanie nie powinno – co do zasady – przewyższać kosztów faktycznie poniesionych na naprawę auta.

Brak naprawy auta a odszkodowanie
Dla tych poszkodowanych, którzy nie mają dostatecznych środków na naprawę auta dobrą wiadomością jest to, że mogą się domagać odszkodowania od ubezpieczyciela nawet jeżeli auta nie naprawią. Oczywiście wymaga to wykazania przez nich odpowiednimi środkami dowodowymi wysokości szkody. Tym niemniej jednak dla powstania obowiązku odszkodowawczego bez znaczenia pozostaje to czy naprawa została dokonana czy też nie. W orzecznictwie podkreśla się bowiem, iż szkoda powstaje zwykle w chwili wypadku komunikacyjnego i podlega naprawieniu według zasad określonych w art. 363 § 2 kodeksu cywilnego. Obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawiać (patrz uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r., sygn.akt III CZP 68/01 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1988 r., sygn.akt I CR 151/88).

Odszkodowanie w przypadku naprawy auta
Z kolei w wielu przypadkach, naprawa auta dokonywana jest przez samego poszkodowanego albo jego znajomych sposobem gospodarczym i niejednokrotnie przy zastosowaniu nieoryginalnych części zamiennych, a więc kosztem dużo niższym niż miałoby to miejsce w sytuacji skorzystania z usług wyspecjalizowanego warsztatu naprawczego. W takiej sytuacji poszkodowany ma również prawo do pełnego odszkodowania. W jednym z ostatnich postanowień Sąd Najwyższy odmawiając podjęcia uchwały wyjaśnił bowiem, że ubezpieczyciel ma obowiązek wyrównać poszkodowanemu powstały w jego majątku uszczerbek w pełnej wysokości pomimo faktu naprawy auta. Co więcej od dłuższego czasu przyjmuje się, że jeżeli poszkodowany naprawia swój pojazd niższym kosztem niż przeciętny uzyskując dobrowolne świadczenia osób trzecich na swoją rzecz (nieodpłatne usługi naprawcze) to takie dobrowolne świadczenia nie podlegają zaliczeniu na poczet należnego odszkodowania, nie służą one bowiem zwolnieniu osoby odpowiedzialnej z obowiązku naprawienia szkody, lecz mają na celu nieodpłatne przysporzenie korzyści poszkodowanemu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2005 r., sygn.akt I CSK 185/05).
Nadmienię również, że nawet w przypadku naprawy przeprowadzonej w autoryzowanym zakładzie mechanicznym, zgodnie z technologią producenta oraz przy użyciu nowych, oryginalnych części pojazd naprawiany jest z reguły wart mniej niż pojazd, który nigdy wcześniej nie był uszkodzony, a tym samym nawet w przypadku tak dokonanej naprawy odszkodowanie nie jest wykluczone.
Tym bardziej wypłacone odszkodowanie nie może zostać pomniejszone w razie dokonania prowizorycznej naprawy uszkodzonego auta.

Odszkodowanie w przypadku zbycia uszkodzonego auta
Trzeba mieć świadomość, że okoliczność sprzedaży auta przed podjęciem przez ubezpieczyciela decyzji o wypłacie odszkodowanie w żaden sposób nie pozbawia poszkodowanego prawa do wypłaty odszkodowania w tym przypadku – w wysokości odpowiadającej hipotetycznym kosztom naprawy. Innymi słowy, poszkodowany może po dacie sprzedaży auta nadal żądać odszkodowania w wysokości odpowiadającej niezbędnym i uzasadnionym ekonomicznie kosztom przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego. Co bardzo istotne, zdaniem sądów, nie ma w takiej sytuacji żadnych podstaw do ograniczenia wysokości odszkodowania do różnicy pomiędzy wartością samochodu przed dniem uszkodzenia go w wyniku wypadku komunikacyjnego a otrzymaną od nabywcy ceną sprzedaży auta.

Ograniczenie wysokości odszkodowania

Na ograniczenie wysokości dochodzonego przez poszkodowanego odszkodowania mają jednakże wpływ działania powodujące zwiększenie się zakresu szkody. Podkreślić bowiem trzeba, że zgodnie z treścią art. 354 § 2 kodeksu cywilnego poszkodowany jako lojalnie działający wierzyciel ma wręcz obowiązek tak współdziałać w procesie likwidacji szkody aby ograniczać wysokość czy zakres świadczenia odszkodowawczego ubezpieczyciela tj. nie powinien przykładowo kupować części nowych w najdroższych punktach sprzedaży przy wiedzy, że te same części w innym punkcie kosztują mniej.
Poza tym poszkodowany nie może żądać zapłaty kosztów hipotetycznej restytucji wówczas gdy przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe albo też pociągało za sobą nadmierne trudności lub koszty. Koszty naprawy uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym pojazdu, przewyższające jego wartości sprzed wypadku, są kosztami nadmiernymi w rozumieniu art. 363 § 1 kodeksu cywilnego (tak np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2018 r. oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 41/17).

Dochodząc odszkodowania od ubezpieczyciela należy zawsze pamiętać, że stosownie do treści art. 6 kodeksu cywilnego ciężar udowodnienia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy obciąża stronę, która z faktów tych wywodzi skutki prawne, a więc de facto poszkodowanego. Nie wystarczy zatem powołać się w procesie na wskazane wyżej poglądy sądów, trzeba bowiem w każdym przypadku – za pomocą stosownych środków dowodowych – wysokość szkody udowodnić, odpierając przy tym argumentację i liczne zarzuty ubezpieczyciela.

Odpowiedzialność za długi współmałżonka

Choć nie jest to zawsze regułą to małżonek może odpowiadać za zobowiązania zaciągnięte przez drugiego ze współmałżonków. Źródłem tej odpowiedzialności może być zarówno ustawa, jak i czynność prawna. Pewne różnice w ukształtowaniu tej odpowiedzialności będą wynikać z charakteru zobowiązania tj. czy zobowiązanie ma charakter podatkowy czy cywilnoprawny.

 

Reguła ogólna
W myśl art. 41 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej kro) jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie za zgodą drugiego małżonka, wierzyciel może żądać zaspokojenia także z majątku wspólnego małżonków. Zgodnie z powyższym, jeżeli w czasie trwania wspólności majątkowej dług został zaciągnięty tylko przez jednego z małżonków, to dłużnikiem w stosunku do wierzyciela pozostaje tylko ten małżonek, nie zaś oboje małżonkowie. Zasady tej nie mogą zmienić zarówno sami małżonkowie w ramach zawartej umowy, jak też nie zmieni tego porozumienie łączące małżonków z wierzycielem.Trzeba podkreślić, że zawarte w przepisie sformułowanie „zaspokojenie” rozumieć należy jako możliwość skierowania do majątku wspólnego egzekucji. Nie ma zatem możliwości uznania małżonka, który jedynie wyraził zgodę na zaciągniecie zobowiązania za dłużnika osobistego wierzyciela i sięgnięcie do jego majątku odrębnego.
Treścią oświadczenia woli obejmującego zgodę na dokonanie czynności jest akceptacja postanowień tej czynności (por. Z. Radwański, [w:] System prawa prywatnego, t. 2, 2002, s. 305). W oświadczeniu tym powinna być określona czynność prawna, na której dokonanie małżonek udziela zgody. Zgoda nie musi jednak obejmować całej treści czynności prawnej.
Aby zgoda wyrażona przez drugiego małżonka była skuteczna musi, stosownie do treści art. 787 kodeksu postępowania cywilnego (dalej k.p.c.), zostać udzielona w dokumencie urzędowym lub prywatnym, tylko tak udzielona zgoda gwarantuje bowiem nadanie klauzuli tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko małżonkowi zaciągającemu zobowiązanie. Klauzula taka może zostać nadana oczywiście tylko z ograniczeniem odpowiedzialności drugiego z małżonków do majątku objętego wspólnością majątkową. Jeżeli wierzyciel nie dysponuje takimi dokumentami może co prawda wykazywać fakt udzielenia zgody innymi środkami dowodowymi typu zeznania świadków chociażby ale tylko w ramach powództwa wytoczonego przeciwko małżonkowi dłużnika (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 marca 2011 r., sygn.akt III CZP 117/10).
Dokumentami o jakich mowa w art. 787 k.p.c. najczęściej będą umowy sporządzone w formie aktu notarialnego choć oczywiście zgoda taka może mieć formę odrębnego aktu notarialnego. Zgodnie bowiem z art. 2 § 2 ustawy Prawo o notariacie czynności notarialne dokonane przez notariusza zgodnie z prawem mają charakter dokumentu urzędowego. Dokumentem prywatnym będzie w zasadzie każde oświadczenie współmałżonka złożone w formie pisemnej. Co ciekawe judykatura uznaje również fakturę VAT – podpisaną przez małżonka dłużnika, która potwierdza zawarcie umowy sprzedaży i określa jej treść – za dokument prywatny wymagany przez cytowany art. 787 k.p.c. (tak postanowienie Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 6 maja 2014 r., wydane w sprawie VI GZ 58/14).
Dodatkowo podkreślenia wymaga okoliczność, iż odpowiedzialność małżonka nie rozciąga się na zobowiązania z jakichkolwiek innych tytułów jak np. czyny niedozwolone czy bezpodstawne wzbogacenie, co wynika wprost z treść art. 41 § 2 kro, który to przepis stanowi, że jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie bez zgody drugiego małżonka albo zobowiązanie jednego z małżonków nie wynika z czynności prawnej, wierzyciel może żądać zaspokojenia z majątku osobistego dłużnika, z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również z korzyści uzyskanych z jego praw, o których mowa w art. 33 pkt 9, a jeżeli wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa, także z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa.

 

Solidarna odpowiedzialność małżonków

Z kolei art. 30 § 1 kro wprowadza regułę, że oboje małżonkowie są odpowiedzialni solidarnie za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z nich w sprawach wynikających z zaspokajania zwykłych potrzeb rodziny. Także i w tym przypadku jednak jeżeli odpowiedzialność jednego z małżonków wynika nie z umowy, lecz z czynu niedozwolonego, to wówczas nie ma zastosowania opisana zasada. Odpowiedzialność z art. 30 kro jest niezależna od istniejącego pomiędzy małżonkami ustroju małżeńskiego. Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia „zwykłych potrzeb rodziny”, wątpliwości w tym zakresie usunęło orzecznictwo przyjmując, że przez zobowiązania zaciągnięte w sprawach wynikających z zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny należy rozumieć tylko te zobowiązania, które odnoszą się do normalnych, codziennych potrzeb rodziny, wymagających bezwzględnie zaspokojenia bez potrzeby podejmowania przez małżonków specjalnych decyzji. Wszelkie inne zobowiązania – zwłaszcza dotyczące większych zakupów ratalnych, nie dające się zakwalifikować pod pojęcie „zwykłych” potrzeb rodziny – zaciągnięte przez jednego małżonka nie rodzą odpowiedzialności solidarnej drugiego małżonka (patrz np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 1966 r., sygn.akt I CR 544/66). W praktyce najczęściej będą to zobowiązania z umowy najmu lokalu mieszkalnego, opłat należnych wspólnocie mieszkaniowej z tytułu posiadanej odrębnej własności lokali, spółdzielcze, zobowiązania z tytułu dostaw mediów ale też z zakresu ochrony zdrowia członków rodziny, z tytułu nabycia drobnych przedmiotów urządzenia domowego, żywności itd.
Jeżeli spełnione są warunki określone w powołanej normie prawnej wierzyciel może więc żądać zaspokojenia w całości lub części tak z majątku wspólnego małżonków, jak i z majątku osobistego każdego z nich.
Warto jednak pamiętać przy tej okazji, że w ważnych powodów sąd może na żądanie jednego z małżonków postanowić, że za powyższe zobowiązania odpowiedzialny jest tylko ten małżonek, który je zaciągnął.

 

Odpowiedzialność małżonków za zobowiązania podatkowe
Ustawa Ordynacja podatkowa (dalej o.p.) stanowi, iż podatnik odpowiada całym swoim majątkiem za wynikające ze zobowiązań podatkowych podatki. Aczkolwiek w tym przypadku, odmiennie niż ma to miejsce w zakresie zobowiązań cywilnoprawnych, ustawodawca postanowił też w art. 29 ustawy, że odpowiedzialność ta obejmuje majątek odrębny podatnika oraz majątek wspólny podatnika i jego małżonka, a skutki prawne ograniczenia, zniesienia, wyłączenia lub ustania wspólności majątkowej nie odnoszą się do zobowiązań podatkowych powstałych przed dniem:
1)zawarcia umowy o ograniczeniu lub wyłączeniu ustawowej wspólności majątkowej;
2)zniesienia wspólności majątkowej prawomocnym orzeczeniem sądu;
3)ustania wspólności majątkowej w przypadku ubezwłasnowolnienia małżonka;
4)uprawomocnienia się orzeczenia sądu o separacji.
Regulacja ta dotyczy małżonków, pomiędzy którymi istnieje ustrój wspólności ustawowej, a obejmuje również i te podatki, w zakresie których odpowiedzialność podatnika (płatnika, inkasenta) wystąpiła jeszcze przed powstaniem małżeńskiej wspólności majątkowej. Nie jest objęty tą odpowiedzialnością majątek odrębny drugiego z małżonków, natomiast współmałżonek odpowiada majątkiem wspólnym bez ograniczeń kwotowych i bez wyłączenia z niego określonych składników, innymi słowy odpowiedzialność dotyczy całego majątku.
Jak podkreślił Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 23 listopada 2017 r., sygn.akt III AUa 705/17 „odpowiedzialność współmałżonka płatnika za wynikające z zobowiązań składkowych składki powstaje z mocy prawa (ex lege), z chwilą powstania zobowiązania składkowego. Nie jest zatem konieczne do wszczęcia postępowania podatkowego w stosunku do małżonka płatnika wydanie decyzji o jego odpowiedzialności, z zastrzeżeniem art. 29 § 2 o.p.”
Zgodnie z art. 31 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych tą samą regulację stosuje się odpowiednio do należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, a na podstawie art. 32 tejże ustawy także do składek na Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Jak wynika z powyższych informacji – w stosunkach cywilnych małżonkowie odpowiadają za zobowiązania zaciągnięte przez drugiego małżonka jedynie wówczas gdy wyrażą zgodę na ich zaciągnięcie, względnie dotyczy to zobowiązań zaciągniętych w celu zaspokajania zwykłych potrzeb rodziny. W przypadku zobowiązań podatkowych reguła jest odmienna i małżonek – co do zasady – odpowiada majątkiem wspólnym za zobowiązania podatkowe swojego współmałżonka.

Krąg spadkobierców ustawowych – kto i w jakiej kolejności dziedziczy

Jeżeli spadkodawca nie sporządzi testamentu bądź też sporządzony przez niego testament okaże się nieważny dojdzie do ustawowego dziedziczenia po nim. Zgodnie z ustawą Kodeks cywilny spadkobierców ustawowych można podzielić na kilka grup poczynając od małżonka oraz bliższych i dalszych krewnych aż po podmioty publicznoprawne.
Generalną zasadą jest to, że spadkobierca powołany w dalszej kolejności dochodzi do spadku wówczas gdy brak jest osoby powołanej przed nim, względnie osoba ta nie chce czy nie może dziedziczyć.
Najogólniej rzecz mówiąc poszczególne grupy spadkobierców wg kolejności obejmują:
– małżonka oraz dzieci i dalszych zstępnych spadkodawcy,
– małżonka oraz rodziców, rodzeństwo i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy,
– dziadków spadkodawcy i ich zstępnych,
– dzieci małżonka spadkodawcy, których żadne z rodziców nie dożyło otwarcia spadku,
– gminę ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy albo Skarb Państwa.

Pierwsza grupa spadkobierców ustawowych
Zgodnie z wolą ustawodawcy wyrażoną w art. 931 Kodeksu cywilnego w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek, przy czym jeżeli dziecko spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego dzieciom w częściach równych. Regułę tą stosuje się odpowiednio do dalszych zstępnych, a zatem do prawnuków spadkodawcy, jego praprawnuków itd.
Warto podkreślić, że po spadkodawcy dziedziczy jedynie osoba pozostająca w związku małżeńskim ze spadkodawcą w chwili otwarcia spadku, a zatem małżonka wyłącza od dziedziczenia po zmarłym unieważnienie jego małżeństwa ze spadkodawcą ale także orzeczenie z nim rozwodu albo separacji. Totalnie bez znaczenia jest natomiast istniejący pomiędzy małżonkami ustrój małżeński. Identycznie będzie dziedziczył ten z małżonków, który ze zmarłym pozostawał w stroju wspólności majątkowej, jak i mający ustanowioną rozdzielność majątkową.
Może się też zdarzyć tak, że małżonek będzie jedynym spadkobiercą ustawowym po zmarłym, mianowicie stanie się tak w przypadku braku zstępnych, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy.
Jeżeli zaś chodzi o dzieci, a dalej wnuki czy prawnuki ustawodawca nie uzależnił dziedziczenia tej grupy osób od tego czy pochodzą z tzw. małżeńskiego albo pozamałżeńskiego łoża spadkodawcy. Nie jest też ważne czy drugi rodzic był współmałżonkiem zmarłego w chwili śmierci. Innymi słowy, tak samo dziedziczą dzieci z pierwszego małżeństwa zmarłego, jak i z drugiego czy trzeciego małżeństwa. Również dzieci ze związków pozamałżeńskich są uprawnione do dziedziczenia w pierwszej kolejności. Dzieci poczęte w chwili śmierci spadkodawcy ale jeszcze nie narodzone dziedziczą o ile urodzą się żywe.

Druga grupa spadkobierców ustawowych
Jeżeli spadkobierca nie posiadał dzieci w dalszej kolejności powołani są do spadku z ustawy jego małżonek i rodzice, aczkolwiek jeżeli jedno z rodziców spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada rodzeństwu spadkodawcy w częściach równych, a jeżeli któreś z rodzeństwa spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku pozostawiając zstępnych udział ten przypada jego dzieciom, wnukom, prawnukom itd.
Ustawa nie uzależnia powołania do spadku z ustawy rodziców spadkodawcy od pozostawania przez nich w związku małżeńskim ani nawet przysługiwania im władzy rodzicielskiej nad spadkodawcą. Oznacza to, że dziedziczą po zmarłym dziecku także ci z rodziców, którzy zostali pozbawieni władzy rodzicielskiej albo wykonywanie jej zostało im zawieszone. W razie przysposobienia (adopcji) spadkodawcy do spadku po nim z ustawy powołany jest przysposabiający zamiast rodziców naturalnych.
Jak wyżej wspomniałam, w razie gdyby żadne z rodziców nie dożyło otwarcia spadku, dziedziczy po nim rodzeństwo spadkodawcy. Co bardzo ważne, jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 14 października 2011, wydanej w sprawie o sygn.akt III CZP 49/11, po spadkodawcy dziedziczy w takim wypadku zarówno jego rodzeństwo rodzone, jak i przyrodnie.
W razie gdyby żadne z rodziców nie dożyło otwarcia spadku, rodzeństwo spadkodawcy dziedziczy w częściach równych.

Dziedziczenie dziadków spadkodawcy
Jeżeli nie ma wszystkich wymienionych wcześniej osób bliskich spadkodawcy (zstępnych, małżonka, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy) do dziedziczenia dochodzą jego dziadkowie. Za dziadków spadkodawcy uważa się zarówno dziadka, jak i babcię spadkodawcy w obu liniach: ojcowskiej i macierzyńskiej.
Natomiast nie należą już do kręgu spadkobierców ustawowych spadkodawcy jego dalsi wstępni tj. pradziadkowie.
Jeżeli zaś któreś z dziadków spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego zstępnym. Możliwe zatem będzie, że po spadkodawcy dziedziczył będzie jego wujek czy ciotka, a w razie ich braku także jego kuzyni.

Dziedziczenie przez pasierbów
W następnej kolejności dziedziczą pasierbowie spadkodawcy, są oni powołani do spadku z ustawy w częściach równych. Pasierbem spadkodawcy jest zarówno dziecko naturalne jego małżonka, jak i przez małżonka tego przysposobione, niezależnie od rodzaju przysposobienia (tak Fras Mariusz (red.), Habdas Magdalena (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom VI. Spadki). W przypadku pasierbów ustawodawca nie przewidział już analogicznej zasady jak we wcześniej omówionych przypadkach tj., że w razie gdy pasierb nie dożyje otwarcia spadku w jego miejsce wchodzą jego zstępni, a zatem skutek ten należy definitywnie wykluczyć. Nie dotyczy to rzecz jasna sytuacji, w której śmierć pasierba nastąpi po otwarciu spadku, gdyż wówczas przypadający mu udział podlega dziedziczeniu według reguł ogólnych.
Warto także zaakcentować okoliczność, iż zasada dziedziczenia przez pasierbów nie działa już w relacji odwrotnej, a zatem ani ojczym ani macocha nie jest spadkobiercą ustawowym swego pasierba.

Ostatnia grupa spadkobierców ustawowych
W ostatniej kolejności, w braku małżonka i jakichkolwiek krewnych spadkodawcy powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadkobiercą ustawowym jest gmina ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy. Nie ma przy tym znaczenia miejsce położenia majątku spadkowego. Jeżeli natomiast miejsca ostatniego zamieszkania spadkodawcy w Polsce nie da się ustalić lub miał on miejsce zamieszkania za granicą, spadkobiercą ustawowym w ostatniej kolejności jest Skarb Państwa.
Co oczywiste w tej sytuacji ani gmina, ani Skarb Państwa nie mogą odrzucić spadku odziedziczonego z ustawy.

Powyższą kolejność dziedziczenia można zmienić poprzez sporządzenie testamentu.

Osoby uprawnione do otrzymania zachowku

Zachowek to roszczenie pieniężne przysługujące osobom, które dziedziczyłyby po zmarłym, na podstawie ustawy gdyby np. spadkodawca nie wyłączył ich od dziedziczenia w drodze sporządzonego testamentu. Zachowek jest formą ustawowego zabezpieczenia interesów osób najbliższych spadkodawcy. Uprawnienie do jego otrzymania opiera się zatem na istnieniu bliskiej więzi rodzinnej między spadkodawcą a uprawnionym.

Kodeks cywilny zakreśla krąg uprawnionych podmiotów dość wąsko stanowiąc, że przysługuje on wyłącznie zstępnym (dzieciom, wnukom, prawnukom, praprawnukom itd.), obecnemu małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, przy czym należy zaznaczyć, że jest to krąg osób potencjalnie tylko mogących otrzymać zachowek. Okoliczność, że art. 991 Kodeksu cywilnego wymienia te osoby jako mogące żądać zachowku nie oznacza bowiem automatycznie, że w każdym przypadku będą one uprawione do jego otrzymania.
Spadkodawca, w żaden możliwy sposób, nie może rozszerzyć katalogu osób uprawnionych do zachowku poza wymienione wyżej trzy grupy osób. Nie może tego zrobić ani sam, ani w ramach jakiejkolwiek umowy zawartej z inną osobą.
Ustawodawca wyłączył zatem w ogóle z uprawnienia do zachowku następujące osoby:
– rodzeństwo spadkodawcy,
– dzieci, wnuki, prawnuki itd. rodzeństwa zmarłego,
– dziadków,
– konkubentów.

Podkreślić jednak trzeba, iż w konkretnych przypadkach zstępni, małżonek oraz rodzice spadkodawcy mogą zostać pozbawieni prawa do żądania zachowku po zmarłym. Poniżej omówione zostaną sytuacje, w których osoby wyżej wymienione nie będą mogły skutecznie dochodzić zapłaty zachowku.
Najczęstszym statystycznie przypadkiem pozbawienia zstępnych, małżonka albo rodziców zachowku będzie ich wydziedziczenie. Zostało ono szczegółowo uregulowane w treści art. 1008 kodeksu cywilnego, który to przepis stanowi, że spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku, jeżeli uprawniony do zachowku:
1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
2) dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
3) uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.
Należy pamiętać, że samo wyłączenie konkretnego spadkobiercy od dziedziczenia w testamencie nie jest tożsame z wydziedziczeniem. Co istotne, wydziedziczenie nie rozciąga się w skutkach na zstępnych wydziedziczonego. Innymi słowy, jeżeli dziadek wydziedziczył w testamencie syna, jego dzieci, a tym samym wnuki spadkodawcy mają prawo do zachowku po nim, nawet jeżeli ich ojciec przeżyłby spadkodawcę.
Choć do pewnego czasu wywoływało to spory w nauce prawa, obecnie za sprawą uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2017 r., sygn.akt III CZP 110/16 uznaje się, że możliwe jest także zrzeczenie się prawa do zachowku w drodze umowy. Umowa taka musi zostać zawarta przez spadkobiercę ustawowego oraz przyszłego spadkodawcę i dla swej ważności wymaga formy aktu notarialnego.
Jak wyżej wspomniałam, były małżonek zmarłego nie ma legitymacji do żądania zachowku. Aczkolwiek podobny skutek odnosi się także do małżonka spadkodawcy pozostającego z nim w separacji. Rozwiązanie to wynika z treści przepisu art. 935 ze zn. 1 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że przepisów o powołaniu do dziedziczenia z ustawy nie stosuje się do małżonka spadkodawcy pozostającego w separacji. Małżonek nie będący w separacji również może zostać pozbawiony prawa do dziedziczenia, a w tym także prawa do zachowku w wypadku gdy spadkodawca wystąpił o orzeczenie rozwodu lub separacji z jego winy, a żądanie to było uzasadnione.
Kolejną grupą osób, które skutecznie nie będą mogły żądać zapłaty zachowku są osoby, które co prawda nie zostały powołane do spadku w testamencie ale otrzymały już od spadkodawcy darowiznę albo zapis windykacyjny o równowartości co najmniej odpowiadającej wartości zachowku. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że ustawa nie wprowadza ograniczenia co do tego jakie darowizny i zapisy windykacyjne mają być zaliczane na należny zachowek.
Zachowek nie przysługuje także tym zstępnym, rodzicom i małżonkowi, którzy spadek odrzucili, są oni bowiem przez ustawodawcę traktowani tak jak gdyby nie dożyli otwarcia spadku (art. 1020 Kodeksu cywilnego).

Na koniec wyraźnego wyartykułowania wymaga także fakt, iż roszczenie o zachowek jest dziedziczne, a wiec przechodzi na spadkobierców osoby uprawnionej, jeżeli ci spadkobiercy należą do kręgu osób uprawnionych do zachowku po pierwszym spadkodawcy, niezależnie od tego, czy w konkretnej sytuacji faktycznej przysługiwałoby im własne prawo do zachowku po tym pierwszym spadkodawcy czy też nie (patrz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 1988 r., III CZP 101/88 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 14 marca 2014 r., I ACa 1228/13).

Odpowiedzialność zarządu fundacji za jej zobowiązania

Co do zasady zarząd fundacji ma prawo i obowiązek bieżącego kierowania fundacją, w tym zawierania umów, rozporządzania majątkiem organizacji, zatrudniania pracowników i za wszystkie te działania ponosi odpowiedzialność. Odpowiedzialność ta jest różna – czy też oparta na innych podstawach prawnych – w zależności od tego z jakim zobowiązaniem mamy do czynienia. Ustawodawca nie zdecydował się jednak na wprowadzenie instytucji subsydiarnej odpowiedzialności członków zarządu fundacji za jej zobowiązania, jak ma to na przykład w przypadku członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.
Poniżej omówione zostaną przypadki kiedy członkowie zarządu fundacji odpowiadać będą za jej niezaspokojone zobowiązania.


Odpowiedzialność podatkowa

Art. 116 a § 1 ustawy Ordynacja podatkowa zawiera ogólną regułę, zgodnie z którą za zaległości podatkowe osób prawnych odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem członkowie organów zarządzających tymi osobami. Mając na uwadze, że art. 10 ustawy o fundacjach wprost stanowi, że to zarząd kieruje działalnością fundacji oczywistym jest też i to, iż w razie istnienia nieuregulowanych zobowiązań finansowych wobec fiskusa członkowie tego organu będą ponosić za nie odpowiedzialność.
Warto mieć na uwadze, że odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe ciąży na członkach zarządu fundacji niezależnie od pełnionych przez nich innych funkcji, sposobu reprezentacji ustanowionego w statucie czy też wewnętrznego podziału zadań lub kompetencji do wykonywania konkretnych czynności. Podobnie bez znaczenia pozostaje okoliczność posiadania bądź nie przez członka zarządu kwalifikacji w dziedzinie finansów.
Jak wyjaśniono w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 7 lipca 2010 r., wydanym w sprawie o sygn.akt I SA/Łd 227/10, zakres odpowiedzialności członków zarządu fundacji dotyczy zaległości podatkowych osoby prawnej oraz należności wskazanych w art. 107 § 2 ordynacji podatkowej, a więc obejmuje także odpowiedzialność za:
-podatki niepobrane oraz pobrane, a niewpłacone przez płatników lub inkasentów;
– odsetki za zwłokę od zaległości podatkowych;
– niezwrócone w terminie zaliczki naliczonego podatku od towarów i usług oraz za oprocentowanie tych zaliczek;
– koszty postępowania egzekucyjnego.
Zasadnym wydaje się zaakcentować fakt, że w treści art. 116a ordynacji podatkowej ustawodawca nie zdecydował się na rozróżnienie pomiędzy podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą a tymi działającymi non profit, co oznacza tym samym, że członkowie organów zarządzających fundacji ponoszą odpowiedzialność za zaległości podatkowe bez względu na to czy fundacja prowadzi działalność gospodarczą czy też nie.
Na marginesie wskazać trzeba, że analogiczna odpowiedzialność ciąży w razie nieuiszczenia składek na ubezpieczenia społeczne.

Odpowiedzialność cywilna
Członkowie zarządu ponoszą odpowiedzialność wobec osób trzecich za działanie lub zaniechanie jeżeli powoduje ono szkodę, w tym także odpowiadają za szkodę w majątku fundacji, która pozostaje ponadto w normalnym związku adekwatno – przyczynowym z ich zachowaniem. Podstawę prawną takiej odpowiedzialności stanowi norma art. 415 kodeksu cywilnego, według treści którego to przepisu kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia bądź art. 471 kodeksu, który reguluje odpowiedzialność za nienależyte wykonanie zobowiązania. Odpowiedzialność odszkodowawcza obejmuje co do zasady tak poniesione przez poszkodowanego straty, jak i utracone korzyści.
W przypadku fundacji posiadającej jednocześnie status organizacji pożytku publicznego art. 27 b ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie wprost zaś stanowi, że członek organu zarządzającego, organu kontroli lub nadzoru organizacji pożytku publicznego oraz likwidator organizacji pożytku publicznego odpowiada wobec tej organizacji za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami statutu organizacji pożytku publicznego, chyba że nie ponosi winy. Na członku zarządu, który będzie się od takiej odpowiedzialności chciał uwolnić spoczywa ciężar udowodnienia braku winy, czyli dołożenia należytej staranności przy wykonywaniu obowiązków.
Jeżeli szkodę wyrządziło kilka osób wspólnie, ponoszą one odpowiedzialność solidarną.

Odpowiedzialność w przypadku niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości
Fundacja, która prowadzi działalność gospodarczą, posiada jednocześnie zdolność upadłościową. W związku z czym, jeżeli zachodzą przesłanki do ogłoszenia jej upadłości, a więc fundacja stała się niewypłacalna tj. nie reguluje swoich wymagalnych zobowiązań bądź co prawda je reguluje ale jej zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jej majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące, zarząd winien złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości w terminie 30 dni od dnia wystąpienia przesłanek upadłości. Jeżeli do złożenia wniosku w terminie nie dojdzie, a wierzyciel poniesie szkodę, zarząd ponosi odpowiedzialność. Precyzyjniej rzecz ujmując art. 21 ust 3 ustawy Prawo upadłościowe stanowi bowiem, że osoby te (członkowie zarządu) ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie, chyba że nie ponoszą winy. Osoby te mogą uwolnić się od odpowiedzialności, w szczególności jeżeli wykażą, że w terminie określonym do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości otwarto postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu. Nie można przy tym zapominać, iż pojęcie szkody o jakim mowa w powołanym przepisie jest rozumiane jako pogorszenie możliwości zaspokojenia wierzyciela z majątku spółki, zaistniałego wskutek niezgłoszenia we właściwym czasie wniosku o wszczęcie postępowania upadłościowego. Celem wykazania szkody wierzyciel musi udowodnić, że w wyniku zaniechania zgłoszenia wniosku zmniejszył się majątek masy upadłości i wskutek tego w podziale funduszów masy nie otrzyma nic albo otrzyma mniej, niżby na niego przypadało, gdyby wniosek zgłoszono we właściwym czasie. Szkoda może wynikać również stąd, że wprawdzie majątek masy nie uległ zmniejszeniu, ale mniejsze zaspokojenie wierzyciela lub jego brak wynika z takich przyczyn, jak zwiększenie się ogólnej sumy wierzytelności zaspokajanych w upadłości albo ustanowienie zabezpieczeń na składnikach majątku dłużnika. Pomiędzy zdarzeniem wyrządzającym szkodę a szkodą musi też zachodzić związek przyczynowy (patrz wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 13.08.2018 r.,sygn.akt I AGa 207/18).

Odpowiedzialność karna i karnoskarbowa
Na koniec jeszcze sygnalizacyjnie wskazuję, iż członkowie zarządu fundacji ponoszą odpowiedzialność karną przewidzianą w ustawie o rachunkowości za nieprowadzenie ksiąg rachunkowych, ich nierzetelne prowadzenie albo prowadzenie ich niezgodnie z przepisami tej ustawy określoną w art. 77 ust. 1. Z tego tytułu może na członków zarządu być nałożona tak kara grzywny, jak i pozbawienia wolności.
Co więcej, nieprowadzenie ksiąg czy też prowadzenie ich niezgodnie z przepisami albo ich prowadzenie w sposób niezgodny ze stanem faktycznym może też prowadzić do odpowiedzialności za przestępstwo karno-skarbowe z art. 60 albo art. 61 kodeksu karnego skarbowego i skutkować nałożeniem grzywny.

Powództwo przeciwegzekucyjne osoby trzeciej o zwolnienie rzeczy od egzekucji

Nierzadko zdarzają się przypadki, w których komornik prowadzący postępowanie egzekucyjne zajmuje rzecz będącą we władaniu dłużnika czym narusza różnorakie prawa osoby trzeciej, która nie jest uczestnikiem egzekucji. W takiej sytuacji wskazana osoba trzecia może w drodze powództwa żądać zwolnienia zajętego przedmiotu bądź prawa od egzekucji. Powództwo takie nazywane jest w nauce prawa powództwem ekscydencyjnym lub interwencyjnym, a jego celem jest wykluczenie zajętej rzeczy z prowadzonej egzekucji.

Podstawy powództwa ekscydencyjnego
Podstawę prawną niniejszego powództwa stanowi art. 841 § 1 kodeksu postępowania cywilnego (dalej k.p.c.), zgodnie z którym to przepisem osoba trzecia, a więc inna osoba niż sam dłużnik czy ewentualnie inna osoba wymieniona w treści klauzuli wykonalności, może w drodze powództwa żądać zwolnienia zajętego przedmiotu od egzekucji, jeżeli skierowanie do niego egzekucji narusza jej prawa. Warto w tym miejscu podkreślić, iż małżonek dłużnika, który nie został objęty tytułem wykonawczym, zachowuje w takim przypadku status osoby trzeciej, aczkolwiek jeżeli również przeciwko niemu nadano klauzulę wykonalności traci już ten przymiot. Podobnie osobą trzecią będzie np. wspólnik spółki osobowej (jawnej, komandytowej itd.), w sytuacji gdy dłużnikiem jest sama spółka.
Przedmiotowe powództwo stanowi środek merytorycznej obrony przysługujący osobie trzeciej przed egzekucją prowadzoną zgodnie z przepisami postępowania egzekucyjnego. Innymi słowy, gdy komornik narusza przepisy postępowania egzekucyjnego dotyczące np. zajęcia danej rzeczy, właściwym środkiem zaskarżania jest skarga na czynności komornika, jeżeli jednak zajęcie jest formalnie prawidłowe ale następuje w warunkach art. 841 § 1 k.p.c. wówczas osoba ta winna sięgnąć właśnie po powództwo przeciwegzekucyjne.
Powołany przepis stanowić będzie podstawę powództwa zarówno w przypadku zajęcia przez komornika rzeczy ruchomej, jak również wierzytelności czy prawa majątkowego. Ochronie, na powołanej podstawie podlegają takie prawa jak własność, współwłasność, użytkowanie wieczyste, użytkowanie ruchomości lub praw, spółdzielcze prawo do lokalu, wierzytelności, inne prawa majątkowe (np. prawo udziału w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, prawo do akcji).
W niektórych przypadkach będzie uzasadnione także powództwo osoby, na rzecz której ustanowiono ograniczone prawo rzeczowe ale tylko wtedy gdy kodeks postępowania cywilnego nie nakazuje uwzględnić tego prawa w inny sposób. Tytułem przykładu – w sytuacji skierowania egzekucji do przedmiotu zastawu, powództwo interwencyjne zastawnika zostałoby oddalone w sytuacji gdy wierzytelność zabezpieczona zastawem zostałaby już stwierdzona tytułem wykonawczym i zastawnik ten mógłby uczestniczyć w podziale sumy uzyskanej z egzekucji.
Poza prawami rzeczowymi, podstawę wytoczenia omawianego powództwa mogą stanowić również prawa wynikające ze stosunków obligacyjnych, co prowadzi do przekonania, że dopuszczalne jest wytoczenie takiego powództwa w przypadku przewłaszczenia na zabezpieczenie (tak np. Anna Stangret – Smoczyńska (w:) red. J.Gołaczyński, Wybrane Zagadnienia Egzekucji Sądowej, Warszawa 2008).
Co więcej, osoba trzecia może poszukiwać ochrony służących jej uprawnień do zajętych przedmiotów, w drodze komentowanego powództwa jeżeli swoje prawa do rzeczy wywodzi z następujących umów:
–najmu i dzierżawy,
–o dzieło, gdy wykonuje dzieło z materiałów dostarczonych przez zamawiającego,
–użyczenia,
–komisu,
–przewozu,
–spedycji,
–przechowania,
–składu.
Przyjmuje się, że z powództwem może wystąpić również osoba, na korzyść której istniał zakaz zbywania lub obciążania danego przedmiotu, a także osoba mająca zbieżne z dłużnikiem imię i nazwisko jeżeli do jej majątku kierowana jest egzekucja.
Z kolei roszczenie z art. 841 § 1 k.p.c. nie przysługuje:
– właścicielowi nieruchomości, niebędącemu stroną procesu posesoryjnego, którego przedmiotem jest przywrócenie naruszonego posiadania przejścia przez tę nieruchomość (tak uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1976 r., III CZP 92/75),
– osobie, która omyłkowo przelała na zajęty rachunek bankowy środki pieniężne nienależne dłużnikowi (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2004 r., V CK 233/03) ,
– w stosunku do oczekiwania nabycia praw do nieruchomości w przyszłości (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 18 września 2015 r., sygn.akt I ACa 379/15).

Termin wytoczenia powództwa
W myśl art. 841 § 3 k.p.c. powództwo można wnieść w terminie miesiąca od dnia dowiedzenia się o naruszeniu prawa, chyba że inny termin jest przewidziany w przepisach odrębnych. W judykaturze podkreślono wielokrotnie, że termin ten ma charakter materialny (prekluzyjny) i tym samym nie podlega przywróceniu. Sam zatem fakt uchybienia temu terminowi powoduje bezwzględną konieczność oddalenia powództwa bez oceny jego merytorycznej zasadności. Oczywistym jest, że powództwo może być wytoczone dopiero po wszczęciu postępowania egzekucyjnego (względnie powództwa zabezpieczającego), a w praktyce po dokonaniu przez komornika zajęcia rzeczy czy prawa.
Po zakończeniu egzekucji, a więc po wyegzekwowaniu zajętej wierzytelności, rzeczy czy innego prawa, powództwo ekscydencyjne staje się bezprzedmiotowe. Nie można bowiem zwolnić spod egzekucji rzeczy czy prawa, które zostało już przeniesione na inny podmiot. W takiej sytuacji osobie trzeciej, która rości sobie do nich prawo, przysługują inne roszczenia. Precyzyjniej rzecz ujmując, od chwili sprzedaży danej rzeczy w ramach egzekucji, osoba trzecia może jedynie żądać naprawienia szkody wywołanej przeprowadzeniem egzekucji z przedmiotu, do którego miała prawo.
Na koniec warto jeszcze podkreślić, iż w ocenie Sądu Najwyższego – dniem, w którym strona dowiedziała się o naruszeniu prawa, jest – według art. 841 § 3 k.p.c. – dzień, w którym strona faktycznie dowiedziała się o zajęciu przedmiotu, a nie dzień, w którym mogła się o nim dowiedzieć przy dołożeniu należytej staranności (patrz wyrok z dnia 12 grudnia 2007 r. wydany w sprawie V CSK 275/07).

Zagadnienia proceduralne
Przed wytoczeniem powództwa osoba trzecia powinna bezwzględnie wezwać wierzyciela do dobrowolnego zwolnienia danej rzeczy lub prawa od egzekucji. Wynika to pośrednio z treści art. 187 k.p.c., który zobowiązuje powoda do wskazania już w pozwie czy podjęto próbę mediacji lub dobrowolnego załatwienia sporu, jak i z niebezpieczeństwa obciążenia powoda kosztami procesu w razie zaniechania wcześniejszego wezwania wierzyciela. Znane mi są bowiem osobiście liczne przypadki, w których osoba trzecia wytoczyła powództwo załączając dowody chociażby wcześniejszego nabycia danej rzeczy, a zaniechała wezwania wierzyciela do zwolnienia jej od egzekucji, po czym wierzyciel ten uznał powództwo i zażądał na jego rzecz zasądzenia zwrotu kosztów procesu. W oparciu o treść art. 101 k.p.c. sąd w takiej sytuacji może jak najbardziej zasądzić od powoda na rzecz pozwanego zwrot kosztów procesu.
Pozwanym w ramach omawianego powództwa jest wierzyciel egzekwujący, a jeżeli dłużnik zaprzecza prawu powoda, to także i dłużnik (art. 841§ 2 k.p.c.). Oczywiście po stronie wierzyciela może być więcej niż jeden podmiot jeżeli komornik dokonał zajęcia na rzecz kilku z nich. Z kolei czynnie legitymowana do wytoczenia powództwa interwencyjnego jest każda osoba trzecia, której służy prawo do zajętego przedmiotu.
Należy ponadto nie zapominać o tym, że jeżeli w trakcie rozpoznawania powództwa o zwolnienie zajętego przedmiotu spod egzekucji nastąpiło zbycie zajętej rzeczy, prawa lub wierzytelności, można zmienić żądanie pozwu na zwolnienie od egzekucji kwoty pieniężnej uzyskanej ze sprzedaży. Nie jest natomiast możliwa w tym procesie kumulacja roszczeń.
Omawiane powództwo wytacza się przed sąd rzeczowo właściwy (a więc tak sąd rejonowy, jak i okręgowy – w zależności od wartości przedmiotu sporu), w którego okręgu prowadzi się egzekucję. Miejsce prowadzenia egzekucji określa się na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego regulujących właściwość miejscową organu egzekucyjnego także wtedy, gdy do prowadzenia egzekucji został wybrany komornik poza właściwością ogólną.
Powództwo ekscydencyjne podlega opłacie sądowej w wysokości 5 % wartości przedmiotu sporu.

Postępowanie upadłościowe i restrukturyzacyjne dłużnika a poręczenie

Poręczenie jest jedną z najpopularniejszych form zabezpieczenia wierzytelności. Jest ono preferowane zwłaszcza przez banki przy zabezpieczeniu udzielanych osobom fizycznym i prawnym kredytów. W ten sposób zabezpieczane są zarówno kredyty komercyjne, jak i konsumenckie.
Niniejszy wpis ma na celu wyjaśnienie sytuacji prawnej poręczyciela w sytuacji gdy dłużnik ogłosi upadłość lub zostanie wszczęte przeciwko niemu postępowanie restrukturyzacyjne.

Kilka słów o poręczeniu
W myśl art. 876 § 1 kodeksu cywilnego przez umowę poręczenia poręczyciel zobowiązuje się względem wierzyciela wykonać zobowiązanie na wypadek, gdyby dłużnik zobowiązania nie wykonał. W braku odmiennego zastrzeżenia poręczyciel jest odpowiedzialny jak współdłużnik solidarny. W ramach umowy poręczyciel zobowiązuje się zatem względem wierzyciela spełnić własne, przez siebie zaciągnięte zobowiązanie, polegające na wykonaniu zobowiązania innej osoby (dłużnika) w sytuacji gdy ten nie wywiązał się ze swych obowiązków.
Odpowiedzialność poręczyciela obejmuje nie tylko należność główną ale również wszelkie dodatkowe zobowiązania przewidziane zobowiązaniem głównym, a zatem także roszczenia z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, jak np. roszczenie o odsetki czy koszty wywołane dochodzeniem roszczenia (np. w związku z wysłaniem upomnienia).
Zdarza się, że dłużnik nie spełni świadczenia ponieważ ogłosi upadłość czy też zostanie z jego wniosku wszczęte postępowanie restrukturyzacyjne, w ramach którego zawrze z wierzycielami układ modyfikujący jego zobowiązania. Czy ma to jakichkolwiek wpływ na poręczenie zostanie wyjaśnione poniżej.

Restrukturyzacja dłużnika a poręczenie
Zgodnie z treścią art. 167 ust 1 ustawy Prawo restrukturyzacyjne układ nie narusza praw wierzyciela wobec poręczyciela oraz współdłużnika dłużnika ani praw wynikających z hipoteki, zastawu, zastawu skarbowego, zastawu rejestrowego lub hipoteki morskiej, jeżeli były one ustanowione na mieniu osoby trzeciej. Oczywiście przepis ten ma zastosowanie jedynie w fazie realizacji układu w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego i zapewnia on – najkrócej rzecz ujmując – wierzycielowi możliwość dochodzenia od poręczyciela zobowiązania w pełnej wysokości.
W literaturze przedmiotu wyrażono przy tym pogląd, że jeżeli poręczyciel spłaci zobowiązanie dłużnika restrukturyzowanego, to wstępuje on w prawa wierzyciela w trybie art. 518 kodeksu cywilnego, a tym samym może domagać się zwrotu spełnionego świadczenia od dłużnika w ramach roszczenia regresowego, aczkolwiek w wysokościach i terminach wynikających z układu. Oznacza to, że jeżeli układ przewiduje umorzenie części długu i/lub odroczenie terminu płatności to ulga ta ma skutek także wobec poręczyciela. Jak bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy jeszcze w orzeczeniu z dnia 13 maja 1938 r., sygn.akt I C 2647/37 – w odniesieniu do indosanta, który wykupił weksel od posiadacza, nie ma on praw regresowych w stosunku do wystawcy w przypadku, gdy wystawca po ogłoszeniu mu upadłości zapłacił w myśl zawartego z wierzycielami układu zredukowaną sumę i w ten sposób uwolnił się w ogóle z długu z racji wystawienia wekslu. Tak więc jeżeli poręczyciel zapłacił całość długu ale układ obejmuje redukcję tego zobowiązania o 50 % – to do tej wartości właśnie poręczyciel ma prawo domagać się od dłużnika zwrotu.
Natomiast jeżeli układ zostaje przez dłużnika wykonany to oczywiście zwalnia to z odpowiedzialności nie tylko dłużnika, ale i jego poręczyciela.

Upadłość konsumencka a poręczenie
Zgodnie z treścią art. 491 ze zn 15 ust 5 ustawy Prawo upadłościowe ustalenie planu spłaty wierzycieli nie narusza praw wierzyciela wobec poręczyciela upadłego. Ustalenie planu spłaty wierzycieli i umorzenie zobowiązań upadłego jest skuteczne również w stosunkach pomiędzy upadłym, a poręczycielem. Oznacza to tym samym, że nawet jeżeli w związku z upadłością dłużnika głównego nie jest możliwe dochodzenie przeciwko niemu w postępowaniu sądowym, a potem egzekucyjnym zapłaty należności, to już w stosunku do poręczyciela reguła ta nie obowiązuje. Innymi słowy, poręczyciel odpowiada za długi upadłego dłużnika w pełnej wysokości i może zostać o ich zapłatę skutecznie pozwany w trakcie trwania postępowania upadłościowego. Natomiast samo ustalenie planu spłaty wiąże już w relacjach dłużnik – poręczyciel. Tak więc pomimo, że poręczyciel spłaci wierzyciela w pełnej wysokości, sam będzie mógł w ramach regresu żądać od dłużnika zwrotu jedynie takiej kwoty jaka ujęta została w planie spłaty wierzycieli, analogicznie zatem jak ma to miejsce w postępowaniu restrukturyzacyjnym.
Dodać też trzeba, iż zgodnie z art. 248 ust. 2 tejże ustawy poręczyciel może dokonać zgłoszenia wierzytelności w postępowaniu jeszcze przed zaspokojeniem wierzyciela. Wówczas na liście wierzytelności umieszcza się wierzytelność poręczyciela jako wierzytelność warunkową. Status poręczyciela upadłego, jeżeli zaspokoi on wierzyciela w trakcie prowadzonego postępowania upadłościowego, ulega zaś zmianie z wierzyciela warunkowego na pełnoprawnego wierzyciela.

Upadłość przedsiębiorcy a poręczenie
Identyczne zasady, jak przy upadłości konsumenckiej, obowiązują także w ramach postępowania upadłościowego prowadzonego względem dłużnika, nie będącego konsumentem. Analogiczną regułę, jak tę wyżej cytowaną, zawiera bowiem również art. 370 a ze zn. 5 Prawa upadłościowego. W myśl wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 23 marca 2010 r., sygn.akt I ACa 171/10 samo ogłoszenie upadłości wobec dłużnika głównego nie ma znaczenia dla istnienia zobowiązania poręczyciela, jak i wymagalności zobowiązania poręczyciela.
Także i w tym przypadku mając na uwadze akcesoryjność poręczenia przyjąć należy, że wygasa ono wraz z wygaśnięciem zobowiązania dłużnika głównego poprzez jego umorzenie.

Uznać zatem można, że poręczenie jest bardzo korzystną dla wierzyciela formą zabezpieczenia roszczeń skoro nawet w przypadku ogłoszenia upadłości czy wszczęcia postępowania restrukturyzacyjnego dłużnika, ma on prawo dochodzić zapłaty od jego poręczyciela.

Nieważność testamentu

Testament, nawet ten sporządzony w formie aktu notarialnego, może okazać się nieważny. Przyczyny nieważności mogą być związane zarówno z samą treścią testamentu, z jego formą ale także ze zdolnością samego testatora do sporządzenia testamentu.
Poniżej omówiona zostanie każda z wyżej wspomnianych grup przyczyn nieważności testamentu.

Nieważność testamentu z uwagi na jego treść
Ustawa kodeks cywilny zawiera co najmniej kilka przyczyn, których wystąpienie powoduje, że testament jest nieważny. I tak, jeżeli spadkodawca powołał kogoś do spadku pod warunkiem albo z zastrzeżeniem terminu, a z treści testamentu lub okoliczności wynika, że bez tego zastrzeżenia spadkobierca nie zostałby powołany, powołanie spadkobiercy jest nieważne. Nie ma przy tym znaczenia czy zastrzeżony warunek jest warunkiem zawieszającym czy rozwiązującym, a także to czy zastrzeżony termin jest terminem początkowym czy końcowym. Przykładowo testament będzie zatem nieważny jeżeli spadkodawca powołuje do spadku spadkobiercę pod warunkiem, że ukończy studia wyższe albo zamieszka na stałe w danej miejscowości albo pojedna się z osobą bliską spadkodawcy albo jakimkolwiek innym podobnym, a z treści testamentu wynikać będzie, że gdyby tego warunku nie zastrzeżono to spadkodawca nie powołałby tegoż spadkobiercy do spadku.
Podobny skutek ustawodawca przewidział w przypadku podstawienia powierniczego. Gwoli wyjaśnienia – podstawienie powiernicze ma miejsce wówczas jeżeli spadkodawca zobowiązuje spadkobiercę do zachowania nabytego spadku i do pozostawienia go innej osobie. Jeżeli z treści testamentu lub okoliczności wynika, że bez takiego ograniczenia spadkobierca (ustanowiony) nie zostałby powołany; wówczas powołanie spadkobiercy jest nieważne.
W myśl art. 942 kodeksu cywilnego nieważny będzie również testament wspólny tj. taki, który zawiera rozrządzenia więcej niż jednego spadkodawcy np. dwojga małżonków.
Ponadto dotknięte nieważnością jest także takie postanowienie testamentu ustnego, które przyznaje korzyść świadkowi testamentu, jej małżonkowi, krewnym lub powinowatym pierwszego lub drugiego stopnia albo osobie pozostającej z nią w stosunku przysposobienia. Natomiast gdy z treści testamentu lub z okoliczności wynika, że bez nieważnego postanowienia spadkodawca nie sporządziłby testamentu danej treści, nieważny jest cały testament.

Nieważność testamentu z uwagi na niezachowanie formy
Ustawodawca przewidział sześć form testamentu dzieląc je na testamenty zwykłe i testamenty szczególne. Do tych pierwszych zalicza się testament własnoręczny, notarialny i allograficzny, który polega na ustnym oświadczeniu przez spadkodawcę swojej woli wobec wójta (burmistrza, prezydenta miasta), starosty, marszałka województwa, sekretarza powiatu albo gminy lub kierownika urzędu stanu cywilnego -w obecności dwóch świadków. Inaczej nazywany jest on także testamentem urzędowym. Do testamentów szczególnych z kolei zalicza się testament ustny sporządzany w obecności minimum 3 świadków -wówczas gdy istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione, testament wojskowy i podróżny – sporządzany podczas podróży na polskim statku morskim lub powietrznym – przed dowódcą statku lub jego zastępcą w obecności dwóch świadków.
Wszystkie przepisy kodeksu cywilnego o formie testamentu mają charakter bezwzględnie obowiązujący, nie jest tym samym możliwa ich modyfikacja w drodze postanowienia samego spadkodawcy. Oznacza to, iż testament, który nie odpowiada ich wymaganiom, jest nieważny, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.
Warto odnotować w tym miejscu, że choć z literalnej treści przepisu wynika, że niezbędnym wymogiem ważności testamentu ustnego jest to aby spadkodawca wypowiedział swoją wole ustnie to dopuszcza się jednak odstępstwo od tego wymogu w sytuacji, gdy spadkodawca nie może już porozumiewać się ustnie z otoczeniem, lecz w pełni świadomie potwierdza spisaną na piśmie jego wolę.
Nieważny jest testament własnoręczny sporządzony pismem maszynowym czy też posiadający postać wydruku komputerowego albo sporządzony ręką osoby trzeciej a tylko podpisany przez spadkodawcę. Podobny skutek ma niepodpisanie testamentu tego rodzaju przez spadkodawcę.
W orzecznictwie podkreśla się w odniesieniu do testamentu notarialnego, że nieważność testamentu powodują takie uchybienia jak np. nieoznaczenie osoby spadkodawcy, brak wskazania sporządzającego akt notariusza, brak podpisu notariusza względnie spadkodawcy, w tym drugim wypadku bez stwierdzenia przyczyny braku podpisu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2003 r., sygn.akt I CKN 367/01). Nieważny jest także testament sporządzony w formie aktu notarialnego, jeżeli testator nie złożył oświadczenia woli, a tylko wcześniej przygotowany przez notariusza i spadkobiercę dokument – po jego odczytaniu – podpisał.

Nieważność testamentu z uwagi na brak zdolności testatora do jego sporządzenia
Nie może sporządzić ważnego testamentu osoba, która nie jest pełnoletnia, względnie, która nie osiągnęła pełnoletniości przed ukończeniem lat 18 poprzez zawarcie związku małżeńskiego.
Nieważny będzie testament sporządzony przez pełnomocnika czy przedstawiciela ustawowego typu rodzic niepełnoletniego dziecka.
Testament osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie lub częściowo ale również ten sporządzony przez osobę, co do której złożono wniosek o ubezwłasnowolnienie i ustanowiono dla niej doradcę tymczasowego będzie również nieważny. Natomiast choroba psychiczna testatora, który nie został ubezwłasnowolniony, nie pozbawia sama przez się zdolności testowania. Istnienie choroby psychicznej w chwili sporządzania testamentu może jednak skutkować jego nieważnością z powodu wystąpienia wady oświadczenia woli. Generalnie ustawodawca przewidział w art. 945 kodeksu cywilnego trzy rodzaje wad oświadczenia woli spadkodawcy, które skutkują nieważnością testamentu. Mianowicie, testament jest nieważny wówczas gdy został sporządzony:
– w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli,
– pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu, nie sporządziłby testamentu tej treści,
– pod wpływem groźby.
Ta grupa przyczyn nieważności, z uwagi na swoją złożoność, zostanie szczegółowo omówiona w innym wpisie.

Reasumując, testament może okazać się nieważny z różnych powodów. Skutek ten może wynikać tak z treści testamentu, braku zachowania przez testatora odpowiedniej formy jego ostatniej woli, jak również wynikać z innych przyczyn jak np. braku zdolności testowania. Ostatnią grupę przyczyn nieważności stanowią wady oświadczenia woli spadkodawcy.