Zmiana planu spłaty wierzycieli w postępowaniu upadłościowym

Wydanie przez sąd upadłościowy postanowienia w zakresie planu spłaty wierzycieli jest jednym ze sposobów zakończenia postępowania upadłościowego wobec osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej czyli mówiąc językiem potocznym upadłości konsumenckiej. W planie spłaty ujęte są takie elementy jak wysokość kwot jakie upadły ma jeszcze zapłacić swoim wierzycielom, co do zasady nie przekraczający 36 miesięcy okres, przez który spłat tych ma dokonać oraz wartość umarzanych zobowiązań.
Ponieważ maksymalny okres spłaty jest dość długi niejednokrotnie dochodzi do różnych zdarzeń prawnych, które wywierają zasadniczy wpływ na możliwości płatnicze upadłego.

Zmiana planu spłaty
Ustawodawca przewidział możliwość zmiany planu spłaty tak na wniosek upadłego, jak i wierzycieli. Dopuszczalne jest zatem jego korygowanie zarówno na korzyść upadłego, jak i na niekorzyść – w zależności oczywiście od okoliczności.
Upadły ma prawo żądać zmiany planu spłaty jeżeli nie wywiązuje się on z obowiązków nim nałożonych, w szczególności możliwe jest tą drugą wydłużenie terminu spłaty wierzytelności o kolejne półtora roku. Ustawodawca w żaden sposób nie skorelował możliwości żądania zmiany planu spłaty z przyczynami, które powodują, iż upadły nie realizuje tych spłat. Mogą to być tym samym przyczyny zawinione i niezawinione, najczęściej utrata pracy czy innego źródła dochodu. Z założenia stan faktyczny leżący u podstaw wniosku o zmianę planu spłaty winien mieć charakter przejściowy. Prawo nie wskazuje w jakim zakresie zmiana ma nastąpić sygnalizując jedynie, że możliwe jest wydłużenie terminu spłaty, a zatem dopuszczalne jest zmniejszenie wysokości spłacanych rat ale też np. czasowe zawieszenie realizacji tego obowiązku bądź nawet zmniejszenie wysokości rat czyli de facto umorzenie części zobowiązań. Z całą pewnością decydujące będą w tym zakresie okoliczności faktyczne danego przypadku oraz treść złożonego przez upadłego wniosku.
Co bardzo ważne powody, dla których upadły domaga się zmiany planu spłaty nie mogą być sądowi znane już na etapie ustalenia pierwotnego planu podziału, muszą one zaktualizować się później.
Okoliczność, że sąd już raz zmienił plan spłaty nie niweczy prawa upadłego do ponownego wystąpienia z takim wnioskiem jeżeli znów nie jest on w stanie realizować zmienionego poprzednio na jego korzyść planu. W żadnym przepisie ustawy Prawo upadłościowe nie zastrzeżono bowiem, iż wniosek taki ma charakter jednorazowy.
Z drugiej strony, jeżeli nastąpiła poprawa sytuacji majątkowej upadłego ale nastąpiła ona z innych przyczyn niż zwiększenie się wynagrodzenia za pracę lub dochodów uzyskiwanych z osobiście wykonywanej przez upadłego działalności zarobkowej, każdy z wierzycieli oraz upadły może wystąpić z wnioskiem o zmianę planu spłaty wierzycieli. Do takiej poprawy sytuacji majątkowej dojdzie np. w drodze odziedziczenia przez upadłego majątku, otrzymania jakiejś darowizny, wygranej w Totolotka i tym podobnych zdarzeń. Z oczywistych względów z wnioskiem o wprowadzeniu tego rodzaju zmiany w planie spłaty występować będą wierzyciele zainteresowani zwiększeniem zakresu obowiązków upadłego. Nie jest jednak wykluczone, że sam upadły będzie żywo zainteresowany szybszą spłatą wierzycieli. Zmiana może mieć miejsce poprzez podwyższenie spłat bądź skrócenie okresu spłat.

Uchylenie planu spłaty
Ponadto, ustawodawca przewidział możliwość uchylenia planu spłaty wierzycieli i umorzenia niewykonanych zobowiązań upadłego w sytuacji gdy brak jest możliwości wywiązania się przez upadłego z obowiązków określonych w planie spłaty, a brak ten ma jednocześnie charakter trwały i wynika z okoliczności niezależnych od upadłego. Wydaje się, że szczególnie obecnie, w czasie spodziewanych niekorzystnych skutków gospodarczych trwającej pandemii COVID-19, wnioski takie mogą być uzasadnione. Zapewne bowiem wielu dłużników na etapie realizacji planów spłaty utraci zatrudnienie czy możliwość dotychczasowego sposobu zarobkowania. Oczywiście podstawę wniosku mogą też stanowić zupełnie inne przyczyny jak chociażby pogorszenie się stanu zdrowia upadłego.
Warto odnotować, iż za trwały brak możliwości wywiązania się z obowiązków określonych w planie spłaty należy uznać istnienie czynnika, który nie ulegnie zmianie co najmniej do końca okresu ustalonego planu spłaty. Jako niezależny od upadłego natomiast należy rozumieć czynnik, na powstanie którego upadły nie miał żadnego wpływu, nawet jeżeli dochowałby należytej staranności (tak. P. Janda. Prawo upadłościowe. Komentarz, wyd II).
Z wnioskiem o uchylenie planu spłaty i umorzenie zobowiązań może wystąpić jedynie sam upadły.

Obowiązki upadłego w okresie realizacji planu spłaty

W czasie wykonywania planu spłaty upadły nie może zapominać o nakazach i zakazach nałożonych na niego a dotyczących dysponowania majątkiem i zaciągania nowych długów, co nie jest równoznaczne z tym, że upadły nie może w ogóle dokonywać czynności prawnych w zakresie swojego majątku. Zakazem objęte są bowiem tylko te czynności prawne dotyczące majątku upadłego, które mogłyby pogorszyć jego zdolność do wykonania planu spłaty wierzycieli. Jeżeli dokonanie takiej czynności jest z uwagi na okoliczności faktyczne szczególnie uzasadnione upadły może zawnioskować do sądu o zgodę na ich dokonanie, względnie zatwierdzenie takiej czynności jeżeli już została dokonana.
Majątek należy rozumieć jako aktywa i pasywa, a więc zasadom tym będzie podlegało nabywanie praw i zaciąganie zobowiązań czy też rozwiązywanie stosunków prawnych takich jak umowa o pracę zapewniająca upadłemu godziwe zarobki.
Trzeba pamiętać, że sąd jedynie udziela zgody/zatwierdza czynność albo odmawia udzielenia zgody/zatwierdzenia czynności. Nie ma w tej materii rozwiązań pośrednich pozwalających sądowi na ingerencję w treść czynności prawnej.
Ponieważ regulacja ustawowa jest nieostra rolą upadłego będzie przekonanie sądu, że zachodzą szczególnie uzasadnione okoliczności warunkujące dopuszczalność dokonania czynności pogarszającej zdolności płatnicze upadłego. Celem zobrazowania można podać przykład zaciągnięcia przez upadłego wysokiej pożyczki z przeznaczeniem na koszty jego leczenia.

Reasumując, ustalony przez sąd plan spłaty może podlegać modyfikacji w trakcie jego realizacji. Zmiana planu odbywa się zawsze na wniosek. W przypadku trwałej utraty możliwości wykonania planu z przyczyn niezależnych od upadłego dopuszczalne jest nawet jego uchylenie wraz z umorzeniem pozostałych zobowiązań.

Spory o przynależność przedmiotów do spadku

W myśl obowiązującej regulacji, w postępowaniu o dział spadku sąd zobowiązany jest m.in. do ustalenia stanu spadku. Nie oznacza to jednak, że sąd ma prowadzić dochodzenie w zakresie składu majątku spadkowego. Tym niemniej niejednokrotnie musi w postępowaniu działowym rozstrzygnąć spór istniejący pomiędzy spadkobiercami czy dany przedmiot należy do spadku czy też nie.
Niniejszy wpis poświęcony będzie tego rodzaju przykładowym sporom pomiędzy spadkobiercami.

Zarzut zasiedzenia przedmiotu należącego do spadkodawcy
Jeżeli jeden ze spadkobierców twierdzi, że nabył nieruchomość spadkową w drodze zasiedzenia powinien wystąpić z wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia lub podnieść zarzut zasiedzenia w toczącym się już postępowaniu o dział spadku. Należy pamiętać, iż ta pierwsza możliwość skutecznie realizowana jest jedynie do czasu wszczęcia postępowania działowego. Później złożony wniosek skutkuje i tak przekazaniem sprawy do rozstrzygnięcia w postępowaniu o dział spadku. W praktyce przy tego rodzaju sporach chodzi zwykle o zasiedzenie nieruchomości w złej wierze.
Zarzut zasiedzenia sąd rozstrzyga w postępowaniu wstępnym poprzez rozstrzygniecie pozytywne tj. stwierdzenie, że doszło do zasiedzenia lub negatywne w postaci oddalenia wniosku o zasiedzenie.
Warto pamiętać, że wniosek o dział spadku przerywa bieg terminu zasiedzenia w stosunku do współspadkobiercy będącego posiadaczem nieruchomości należącej do spadku, a zatem termin zasiedzenia winien upłynąć przed datą wszczęcia postępowania działowego.
Przedmiotem sporu może być ułamkowa część nieruchomości, jako że nie można zasiedzieć czegoś czego stało się właścicielem w wyniku dziedziczenia po spadkodawcy. Innymi słowy, możliwe jest zasiedzenie współwłasności w części ułamkowej większej niż to wynika z dziedziczenia. Dana osoba może zatem być właścicielem udziału w nieruchomości wynoszącego 1/3 wskutek nabycia spadku i jednocześnie domagać się stwierdzenia zasiedzenia udziału w tej nieruchomości wynoszącego 2/3.

Spory o odwołanie darowizny
Sąd rozpoznający wniosek o dział spadku może musieć rozstrzygać również o tym czy dany składnik majątkowy, wcześniej darowany, wchodzi do spadku. Problem może być dwojaki, może bowiem zachodzić przypadek, w którym to spadkobierca darował rzecz spadkodawcy, a następnie ją odwołał lub gdy spadkodawca darował rzecz spadkobiercy. Darowizna może zostać odwołana np. z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanego, o czym więcej można przeczytać tutaj: http://prawny.org.pl/2019/03/02/odwolanie-darowizny/
W ramach postępowania działowego konieczne staje się ustalenie czy obdarowany okazał się rażąco niewdzięczny, albowiem okoliczność ta będzie rzutowała w efekcie na ustalenie czy przedmiot darowizny wchodzi do spadku czy też nie. Sąd działowy nie może bowiem odesłać uczestników postępowania działowego na drogę postępowania procesowego celem ustalenia tej okoliczności.
Na marginesie wskazuję, że za spór podlegający rozpoznaniu w postępowaniu działowym uważany jest także spór co do ważności umowy darowizny udziału w rzeczy wspólnej toczący się pomiędzy współwłaścicielami, na co wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 grudnia 1986 r., sygn.akt III CZP 92/86.

Spory o uzgodnienie księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym
Sprawa o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym o jakiej mowa w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece mieści się też w pojęciu sporu o to czy pewien przedmiot należy do spadku czy też nie. Potwierdzono to w orzecznictwie sądowym podkreślając, iż sprawa o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, podlega jako obejmująca spór o prawo własności, przekazaniu do dalszego rozpoznania sądowi prowadzącemu postępowanie o dział spadku (patrz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 1981 r., I CZ 101/81).
Sąd rozpoznający wniosek o dział spadku nie może w tym zakresie odesłać stron na drogę procesu, który to tryb nota bene jest właściwy dla uzgodnienia treści księgi wieczystej, musi ten problem rozstrzygnąć sam. Tym niemniej, w postępowaniu działowym sąd nie może wydać rozstrzygnięcia nakazującego uzgodnienie treści księgi wieczystej ani też np. oddalając wniosek o dział spadku nie wydaje żadnego odrębnego rozstrzygnięcia w tym zakresie. Jeżeli zaś ustala, że nieruchomość wchodzi w skład spadku i dokonuje czy to jej podziału czy przyznaje ją na własność jednemu ze spadkobierców z obowiązkiem spłaty pozostałych to samo to postanowienie działowe stanowi podstawę dokonania wpisu w księdze wieczystej prowadzonej dla tej nieruchomości.
Nie można zapominać w tym przypadku o tym, że sąd jest związany treścią art. 3 ust 1 ustawy o księgach wieczystych i hipotece, zgodnie z którą to regulacją domniemywa się, że prawo jawne z księgi wieczystej jest wpisane zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym. Domniemanie to jest wzruszalne ale wymaga od zainteresowanego przeprowadzenia dowodu przeciwnego. Wypada zatem wykazać się w takiej sytuacji stosowną inicjatywą dowodową. Statystycznie najczęściej tego rodzaju spory powstają na tle tego czy dana nieruchomość stanowiła majątek osobisty spadkodawcy czy wchodziła do majątku wspólnego spadkodawcy i jego małżonka.

Trzeba też zawsze pamiętać, iż w postępowaniu działowym nie mogą być rozpoznawane i rozstrzygane spory między spadkobiercami a osobami trzecimi co do przynależności poszczególnych przedmiotów do spadku. W tym postępowaniu mogą być rozpoznawane wyłącznie spory tego rodzaju istniejące między spadkobiercami.
Wydany wcześniej, przed działem spadku, prawomocny wyrok rozstrzygający spór między współspadkobiercami o to, czy pewien przedmiot należy do spadku, wiąże sąd w sprawie o dział spadku.

Podział majątku wspólników spółki cywilnej

W momencie rozwiązania spółki cywilnej wspólność łączna majątku wspólników, która do tej pory istniała, przekształca się we współwłasność w częściach ułamkowych. Z tą chwilę możliwe staje się dokonanie podziału tego majątku pomiędzy wspólników. Zgodnie z art. 875 kodeksu cywilnego w pierwszej kolejności majątek ten przeznacza się na spłatę długów spółki, a w zasadzie długu wspólników, następnie zwraca się z niego wspólnikom wkłady, a dopiero nadwyżkę dzieli się między wspólników stosownie do ich udziału w zyskach. Reguła ta obowiązuje wówczas jeżeli w treści umowy spółki cywilnej wspólnicy nie postanowią inaczej.

Zasady podziału majątku spółki cywilnej
Użyta w treści art. 875 kodeksu cywilnego, a wyżej wskazana kolejność nie jest dowolna. Wspólnicy spółki muszą w pierwszej kolejności spłacić długi. Potwierdza to m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2018 r., sygn.akt IV CSK 545/17, w myśl tezy którego złożenie wniosku o podział majątku wspólnego wspólników spółki cywilnej nie może wyprzedzać spłacenia długów spółki. Pierwszą czynnością wspólników byłej już spółki powinna być zatem regulacja zobowiązań ale zobowiązań wobec osób trzecich, a nie wspólników względem siebie. Co do zasady powinno także nastąpić spieniężenie majątku wspólnego gdyż zarówno zwrot wkładów, jak i wypłata pozostałej, podlegającej podziałowi nadwyżki majątku wspólnego powinny nastąpić w pieniądzu.
Jeżeli majątek pozostały po spłacie długów nie wystarczy na zwrot wkładów według wyżej opisanej zasady, należy stosunkowo obniżyć wartość zwracanych wspólnikom kwot. Co istotne – dla podziału nadwyżki majątku obojętne pozostaje to czy dany wspólnik wniósł wkład czy też nie, istotne jest jedynie to w jakim procencie uczestniczy w zyskach, albowiem w takiej właśnie proporcji winna mu zostać wypłacona nadwyżka majątku.
Jeżeli wspólnicy nie dojdą do porozumienia w zakresie podziału majątku konieczne stanie się realizowanie ich praw na drodze postępowania sadowego. Co do zasady – pomimo, że częściowego podziału majątku wspólnego wspólników po rozwiązaniu spółki nie można wykluczyć, analogicznie jak w przypadku działu spadku, podział winien objąć cały majątek wspólny.

Przedmiot podziału pomiędzy byłych wspólników spółki
Przedmiotem rozliczeń pomiędzy byłymi wspólnikami jest przede wszystkim wspólny majątek wspólników rozumiany jako zgromadzone aktywa typu nieruchomości, pojazdy, maszyny i urządzenia, towary, posiadane środki pieniężne itp. Tym niemniej rozliczeniu podlegają także zyski spółki i to zarówno te wypracowane do chwili rozwiązania spółki cywilnej, jak i te, które przyniósł majątek wspólników już po ustaniu spółki. Warto w tym miejscu zaakcentować, że podział może dotyczyć pobranych i już skonsumowanych zysków, z których wcześniej wspólnicy się nie rozliczyli, różnorakiego rodzaju pożytków jak na przykład czynsze najmu nieruchomości wspólnej, prawo do znaku towarowego, patenty itp.
Ponadto, podziałowi podlegają długi wspólników spółki. Przedmiotem podziału mogą być nawet same tylko długi. Dzieje się tak w sytuacji gdy nie ma w ogóle aktywów w majątku wspólnym (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2016 roku, sygn.akt II CSK 552/15). Długi traktuje się bowiem jako straty spółki, a te wspólnicy powinni podzielić stosowanie do udziału w stratach, określonego umową spółki.
Należy jednak pamiętać, że byli wspólnicy nie zawsze muszą dokonać podziału, a w zasadzie nie zawsze muszą oczekiwać na efekty podziału majątku wspólnego aby realizować swoje prawa. Jeszcze przed podziałem mogą oni bowiem samodzielnie dochodzić od dłużników spółki części wierzytelności pieniężnej (względnie innych świadczeń podzielnych) w takim udziale jaki mają w majątku wspólnym.
Poza tym, w ramach „likwidacji” majątku spółki, na żądanie byłego wspólnika, należy dokonać również ustaleń dotyczących wzajemnych roszczeń wspólników z tytułu posiadania majątku wspólnego po rozwiązaniu spółki, a w postępowaniach sądowych niejednokrotnie zgłaszane są żądania rozliczenia nienależnie pobranych zysków czy innej formy wyprowadzenia środków ze wspólnej kasy czy wspólnego rachunku bankowego.

Zarządzanie wspólnym majątkiem do czasu jego podziału
Niekwestionowanym w nauce prawa jest to, że regulacji sposobu zarządu przedmiotem współwłasności byłych wspólników spółki do czasu jej formalnego podziału poszukiwać należy w przepisach art. 197- 221 kodeksu cywilnego. Stąd też wywodzona jest m.in. dopuszczalność realizacji przez wspólnika – w okresie przed podziałem wspólnego majątku – uprawnienia do dochodzenia od dłużnika tego majątku wierzytelności na swoją rzecz i w części odpowiadającej jego udziałowi.
Tym samym każdy ze wspólników może rozporządzić swoim udziałem w majątku wspólnym w sposób dowolny, zaś w zakresie rozporządzenia składnikiem majątku wspólnego konieczna jest zgoda wszystkich byłych wspólników.
Z kolei każdy z byłych już wspólników będzie mógł dokonywać samodzielnie tzw. czynności zachowawczych czyli czynności zmierzających do ochrony przedmiotu współwłasności, a więc na przykład będzie mógł dochodzić wydania wspólnego pojazdu czy nieruchomości od osoby nieuprawnionej do korzystania z nich.
Możliwe jest również, w sytuacji chociażby braku porozumienia pomiędzy wspólnikami, wyznaczenie zarządcy majątkiem wspólnym do czasu jego podziału.

Sposoby podziału majątku spółki cywilnej

Istnieją dwa tryby podziału majątku – umowny, dokonywany dobrowolnie pomiędzy wspólnikami oraz sądowy – konieczny wówczas gdy nie udaje się im osiągnąć konsensusu. Podział umowny nie wymaga z reguły zachowania żadnej szczególnej formy chyba, że w skład majątku wspólnego wchodzi np. nieruchomość – wtedy obligatoryjne staje się dokonanie podziału w drodze umowy notarialnej. Z kolei sąd, rozpoznaje tego rodzaju sprawy w trybie nieprocesowym w oparciu o art. 617 i nast. kodeksu postępowania cywilnego.
W wyniku podziału poszczególne składniki majątkowe mogą przypaść poszczególnym wspólnikom, jednemu lub części z nich, a w skrajnym przypadku podziału można dokonać poprzez sprzedaż licytacyjną majątku i podział pomiędzy wspólników sumy uzyskanej z egzekucji. W związku z powyższym niejednokrotnie wymagane będzie też ustalenie/zasądzenie spłat bądź dopłat.

Zwolnienie od podatku od spadków i darowizn

Przepisy ustawy o podatku od spadków i darowizn pozwalają na zwolnienie określonej grupy osób z podatku od spadku ale tylko pod pewnymi warunkami. Głównym wymogiem jest zgłoszenie naczelnikowi urzędu skarbowego faktu nabycia rzeczy lub praw majątkowych w ściśle określonym terminie. Niedopełnienie tego warunku skutkuje niestety opodatkowaniem nabycia tych rzeczy i praw według zasad obowiązujących osoby należące do I grupy podatkowej.

Warunki zwolnienia od podatku
Ustawodawca przesądził, że zwolnienie od podatku od spadków i darowizn może dotyczyć określonej grupy osób najbliższych spadkodawcy, dokładnie małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwa, ojczyma i macochy. Tak więc w kręgu osób uprawnionych do zwolnienia mieszczą się rodzice, dzieci czy prawnuki, zaś nie mieszczą się już zięciowie, synowe czy teściowie. Z kolei, jeżeli na przykład podatniczka jest jednocześnie siostrzenicą, jak i pasierbicą, w konsekwencji zastosowanie będą miały wobec niej przepisy względniejsze, tj. przewidujące korzystniejsze opodatkowanie (tak. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 listopada 2017 r., sygn.akt II FSK 3016/15). Jeżeli mamy do czynienia z dziedziczeniem testamentowym i do spadku zostaje powołany spadkobierca spoza tej grupy nie ma on możliwości skorzystania ze zwolnienia od przedmiotowego podatku.
Drugim, również koniecznym warunkiem zwolnienia jest zgłoszenie nabycia rzeczy/praw majątkowych naczelnikowi urzędu skarbowego w określonym terminie, co następuje poprzez wypełnienie i złożenie druku SD-Z2. O tym, który konkretnie organ podatkowy jest właściwy decyduje co do zasady skład masy spadkowej. Precyzyjniej, właściwym naczelnikiem jest naczelnik urzędu skarbowego, na obszarze którego położona jest dziedziczona nieruchomość, również wówczas gdy w skład spadku wchodzą także inne rzeczy bądź prawa. Jeżeli w skład spadku nie wchodzi nieruchomość, użytkowanie wieczyste, prawa spółdzielcze wówczas zgłoszenia należy dokonać naczelnikowi urzędu skarbowego ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy.
Ostatni warunek to dokonanie zgłoszenia w ściśle określonym terminie.

Termin zgłoszenia nabycia spadku
W myśl art. 4a ust 1 i 1 a ustawy o podatku od spadków i darowizn zgłoszenie nabycia własności rzeczy lub praw majątkowych właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego musi nastąpić w terminie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku lub w terminie 6 miesięcy od dnia zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia lub wydania europejskiego poświadczenia spadkowego. Co bardzo istotne zgłoszenia nie można dokonać ani wcześniej ani później. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi złożenie oświadczenia o nabyciu spadku przed uprawomocnieniem się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie nie uprawnia do zwolnienia z podatku (por. wyrok z z dnia 11 marca 2010 r., sygn.akt I SA/Łd 1022/09). Późniejsze zaś złożenie druku SD-Z2 także nie prowadzi do zwolnienia od podatku. Ponieważ jest to termin prawa materialnego nie podlega on przywróceniu nawet jeżeli jego niedochowanie nastąpiło z przyczyn przez spadkobiercę niezawinionych. Konsekwencją uchybienia temu terminowi jest utrata prawa do zwolnienia i obowiązek uiszczenia podatku według zasad przewidzianych dla nabywców zaliczonych do I grupy podatkowej.

Zgłoszenie nabycia po upływie 6 miesięcy od daty uprawomocnienia się postanowienia
Ustawodawca przewidział jednakże wyjątek w zakresie niedotrzymania 6 miesięcznego terminu liczonego od daty uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku/poświadczenia dziedziczenia. Mianowicie, jeżeli nabywca dowiedział się o nabyciu własności rzeczy lub praw majątkowych po upływie tego terminu, zwolnienie nadal stosuje się o ile nabywca zgłosi te rzeczy lub prawa majątkowe naczelnikowi urzędu skarbowego nie później niż w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o ich nabyciu, oraz uprawdopodobni fakt późniejszego powzięcia wiadomości o ich nabyciu. Co więcej, zgłoszenie dotyczy nabycia własności rzeczy lub praw majątkowych, a nie tylko faktu objęcia spadku stąd też w orzecznictwie akcentuje się, iż nie wystarczy sama wiedza o nabyciu spadku, a raczej ma to być wiedza o konkretnych rzeczach wchodzących w jego skład. Generalnie zatem wyjątek ten dotyczyć może wszelkich sytuacji, w których spadkobierca z przyczyn od siebie niezależnych nie wie o nabyciu spadku i uprawomocnieniu się postanowienia o stwierdzeniu jego nabycia albo nie wie jaki faktycznie majątek był przedmiotem dziedziczenia. Część składów orzekających prezentuje pogląd, iż literalna wykładnia art. 4a ust. 2 u.p.s.d. daje podstawy do stwierdzenia, że dotyczy on nie tylko sytuacji, gdy spadkobierca nie wie, że przysługują mu prawa do spadku, ponieważ nie brał udziału w postępowaniu spadkowym i nie ma wiedzy o wydanym postanowieniu o stwierdzeniu nabycia przez niego spadku, ale również sytuacji, gdy spadkobierca brał udział w postępowaniu spadkowym, jednak w terminie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku nie uzyskał wiedzy dotyczącej określonego składnika majątkowego wchodzącego w skład masy spadkowej, czyli dotyczy sytuacji, gdy już po upływie terminu, w jakim należy złożyć zgłoszenie SD-Z2 posiadł wiedzę o danym składniku majątku. W takiej sytuacji spadkobierca jest obowiązany do uprawdopodobnienia okoliczności późniejszego powzięcia wiadomości o ich nabyciu (tak np. WSA w Opolu w wyroku z dnia 24 stycznia 2019 r., sygn.akt I SA/Op 453/19).
Podatnik musi jednak uprawdopodobnić, że wiedzę o nabyciu składników majątkowych podjął już po upływie 6 miesięcy od daty uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku.

W przypadku gdy podatnik nie dotrzyma ani terminu określonego w art. 4 a ust 1 ani terminu omówionego bezpośrednio powyżej, nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych będzie podlegało opodatkowaniu na zasadach ogólnych obowiązujących podatników zaliczonych do I grupy podatkowej. Oczywiście nie wyklucza to możliwości zastosowania innych zwolnień określonych w ustawie o podatku od spadków i darowizn.

Najem lokalu w czasie trwania małżeństwa

W prawie polskim przyjęło rozwiązanie, że najem lokalu mieszkalnego objęty jest wspólnością majątkową małżeńską jeżeli nawiązanie najmu nastąpiło, choćby przez jednego tylko małżonka, w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych założonej rodziny i dodatkowo nastąpiło w czasie trwania małżeństwa. Skutek ten występuje ex lege niezależnie od obowiązujących małżonków ustrojów majątkowych, a zatem nawet jeżeli między małżonkami istnieje rozdzielność majątkowa lub rozdzielność majątkowa z wyrównaniem dorobków to i tak prawo najmu objęte jest wspólnością ustawową.

Uwagi ogólne odnoszące się do wspólności prawa najmu

Przede wszystkim, o czym wspomniałam już na wstępie, wspólność najmu między małżonkami odnosi się tylko i wyłącznie do lokali mieszkalnych. Inne lokale wynajęte przez jednego z małżonków nie są z mocy prawa objęte wspólnością ustawową.
Art. 680 ze zn. 1 kodeksu cywilnego, które wprowadza omawiane rozwiązanie, odnosi się wyłącznie do sformalizowanego związku małżeńskiego, a tym samym nie obejmuje osób żyjących w konkubinacie czy też w związkach partnerskich tej samej płci.
Ustawodawca stanowi w przepisie o „nawiązaniu stosunku najmu”, a zatem wstąpienie przez jednego z małżonków w prawo najmu po śmierci najemcy, o jakim mowa w art. 691 kodeksu cywilnego (o którym szerzej pisałam tutaj Sukcesja prawa najmu lokalu mieszkalnego), nie zostanie objęte ustawową wspólnością małżonków. W takim przypadku najemcą pozostanie tylko ten z małżonków, który wstąpił w stosunek najmu po zmarłym.
Skutek o jakim mowa w przywołanym przepisie następuje niezależnie od woli samych małżonków, wspólność prawa najmu ma bowiem charakter przymusowy. Rodzi to niestety niekiedy dość przykre konsekwencje, mianowicie oboje małżonkowie są dłużnikami z tytułu czynszu najmu i to nawet wówczas gdy tylko jedno z nich w lokalu tym zamieszkuje.

Czasookres trwania wspólności najmu lokalu
Art. 680 ze zn. 1 § 2 kodeksu cywilnego stanowi, że ustanie wspólności majątkowej w czasie trwania małżeństwa nie powoduje ustania wspólności najmu lokalu mającego służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych rodziny. Sąd, stosując odpowiednio przepisy o ustanowieniu w wyroku rozdzielności majątkowej, może z ważnych powodów na żądanie jednego z małżonków znieść wspólność najmu lokalu. Z regulacji tej wynika tym samym, że wspólność prawa najmu trwa – co do zasady – aż do momentu ustania małżeństwa, a także rzadkich przypadków unieważnienia małżeństwa. Z brzmienia przepisu należy także wyprowadzić uzasadniony wniosek, że małżonkowie nie mogą w drodze intercyzy wyłączyć wspólności najmu.
Co więcej, w nauce prawa uznaje się, iż wspólność prawa najmu lokalu nie wygasa również w sytuacji wydania przez sąd wyroku ustanawiającego rozdzielność majątkową czy też postanowienia sądu w sprawie ubezwłasnowolnienia lub ogłoszenia upadłości jednego z małżonków (tak np. H. Ciepła (w:) J. Gudowski, Komentarz do kodeksu cywilnego, t. III, cz. 2, 2013).
Warto też wspomnieć o wykrystalizowanym w doktrynie poglądzie, wedle którego w razie wypowiedzenia umowy najmu przez jednego z małżonków wspólność najmu lokalu mieszkalnego ustaje z mocy prawa, a małżonek, który nie wypowiedział umowy staje się wyłącznym najemcą (tak K. Pietrzykowski (red.) Kodeks cywilny. T II. Komentarz, Legalis 2016; K. Osajda (red.) Kodeks Cywilny. Komentarz. Legalis 2016).
Wraz z ustaniem małżeństwa, zgodnie z art. 46 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, do prawa najmu, jak również do podziału tego majątku, stosuje się odpowiednio przepisy o wspólności majątku spadkowego i o dziale spadku.

Losy prawa najmu po ustaniu małżeństwa
Po ustaniu małżeństwa, najkrócej rzecz ujmując, należy znieść wspólność prawa najmu lokalu. Jest to możliwe tak w trybie umownym, jak i w razie braku porozumienia pomiędzy małżonkami – poprzez podział sądowy, przeprowadzony w trybie nieprocesowym w ramach postępowania o podział majątku wspólnego. Brak jest co prawda przepisów, które regulowałyby kwestie ustalenia wartości takiego prawa najmu ale tu rozwiązania dostarczyła już praktyka sądowa, opierająca się na uchwale Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2002 r. III CZP 38/02, w myśl której wartość prawa najmu lokalu komunalnego, objętego podziałem majątku wspólnego, stanowi różnica między czynszem wolnym a czynszem regulowanym, z uwzględnieniem – w konkretnych okolicznościach sprawy – okresu prawdopodobnego trwania stosunku najmu.
Na zakończenie czuję się w obowiązku wspomnieć, że w sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej, w skład którego wchodzi prawo najmu lokalu mieszkalnego, sąd przyznając w wyniku podziału to prawo jednemu z byłych małżonków, będących współlokatorami w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego i nakazując drugiemu wydanie lokalu orzeka jednocześnie o uprawnieniu tego małżonka do otrzymania lokalu socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia (patrz Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24 września 2003 r., w sprawie o sygn. akt III CZP 56/03).

Jak mogliście Państwo wywnioskować z powyższego wpisu, prawo najmu lokalu mieszkalnego zostało uregulowane przez ustawodawcę w taki sposób aby pozbawić małżonków możliwości jego dowolnego zniesienia. W trakcie trwania małżeństwa prawo to może zostać zniesione jedynie orzeczeniem sądu.

Zakup wadliwego samochodu

Niezależnie od tego czy przedmiotem umowy kupna – sprzedaży jest samochód nowy czy używany może się zdarzyć, że będzie on posiadał wady ukryte, o których istnieniu kupujący nie wiedział w chwili transakcji. Niejednokrotnie zdarza się, że po nabyciu auta po kilku dniach, a w najbardziej skrajnych przypadkach nawet po kilku godzinach, ulega ono różnorakim usterkom. Warto w takim momencie wiedzieć jakie uprawnienia w stosunku do sprzedającego przysługują i tej tematyce poświęcony będzie niniejszy wpis.

Zasady odpowiedzialności sprzedawcy za wady samochodu
Sprzedający odpowiada względem kupującego za wady fizyczne i wady prawne auta. Odpowiedzialność ta jest nazywana rękojmią.
Z wadą prawną mamy do czynienia wówczas gdy rzecz sprzedana stanowi własność osoby trzeciej albo jeżeli jest obciążona prawem osoby trzeciej, a także jeżeli ograniczenie w korzystaniu lub rozporządzaniu rzeczą wynika z decyzji lub orzeczenia właściwego organu. Przykładem sprzedaży auta z wadą prawną będzie ten, w którym przedmiotem transakcji jest samochód skradziony jeżeli nabycie ma miejsce przed upływem lat 3 od chwili kradzieży. Obciążeniem samochodu prawem osoby trzeciej będzie np. zastaw, zaś ograniczeniem w rozporządzeniu jest zajęcie go przez komornika w postępowaniu egzekucyjnym. W każdym z tych przypadków kupującemu będą przysługiwały określone roszczenia z rękojmi za wady prawne auta.
Z kolei zgodnie z art. 556 ze zn 1 § 1 kodeksu cywilnego sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym. Odpowiedzialność ta jest odpowiedzialnością za wady fizyczne rzeczy. Przykładem takich wad w odniesieniu do samochodu mogą być na przykład te wynikające ze złego stanu technicznego, niespełnianie parametrów umożliwiających poruszanie się po drogach publicznych itp.
Odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi nazywana jest w doktrynie odpowiedzialnością absolutną. Jest ona niezależna od winy sprzedawcy, a nawet od jego wiedzy o istnieniu wady sprzedawanego auta. Co więcej, jest niezależna od tego czy kupujący doznał jakiejkolwiek szkody. Do zaktualizowania się tej odpowiedzialności dochodzi, co do zasady, wtedy gdy rzecz ma wadę fizyczną lub prawną.
Warto pamiętać, że odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne odnosi się także do samochodów używanych o ile wady takie nie wynikają z normalnego używania (tak np. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21 marca 1977 r., sygn.akt III CZP 11/77, Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 3 lipca 2008 r., sygn.akt V ACa 239/08 i wiele innych).

Uprawnienia kupującego w związku z wadami auta
Zasadą jest, że kupujący, w ramach rękojmi, może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie, a także sformułować żądanie wymiany rzeczy lub usunięcia wady. Prawo wyboru między uprawnieniami z rękojmi jest tzw. prawem kształtującym, zatem jego dokonanie wiąże kupującego (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 5 marca 2009 roku, sygn.akt V ACa 484/08).
Najdalej idącym uprawnieniem kupującego jest prawo odstąpienia od umowy. Oświadczenie w tym zakresie nie wymaga formy szczególnej ale mając na uwadze jego doniosłość powinno być złożone w taki sposób, aby nie nasuwało żadnych wątpliwości co do intencji kupującego, z tego też względu najlepiej aby przybrało formę pisemną. Ustawodawca ograniczył to uprawienie wyłącznie do sytuacji gdy wady są istotne. Wady istotne mogą być usuwalne bądź nieusuwalne. W każdym jednak przypadku ustalenie czy wada ma charakter istotny czy też nie będzie konieczne dokonanie wnikliwej oceny. Zgodnie z poglądami wyrażanymi w judykaturze przy ocenie cechy istotności wady eksponować należałoby przede wszystkim odpowiednie oczekiwania nabywcy samochodu związane z jego funkcjonowaniem, a nie tylko zobiektywizowany stan techniczny rzeczy w postaci jego niezdatności do zwykłego użytku (w ogóle lub w określonym zakresie) lub bezwartościowości w znaczeniu funkcjonalnym. Innymi słowy, nabywca samochodu może oczekiwać nie tylko ogólnej sprawności technicznej samochodu, ale także sprawnego normalnego i niezakłóconego funkcjonowania wszystkich jego zespołów i elementów, pozwalających na właściwą i normalną eksploatację samochodu zgodnie z jego przeznaczeniem i parametrami techniczno-eksploatacyjnymi (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2004 r., sygn.akt II CK 388/03). Nie mogą być natomiast uznane za wady istotne wady niewpływające znacząco na możliwość korzystania z pojazdu, ani wady zwiększające jedynie komfort korzystania z niego (tak Sąd Rejonowy w Giżycku w wyroku z dnia 17 kwietnia 2019 r., sygn.akt I C 529/18).
Z kolei uprawnienie do żądania obniżenia ceny winno być realizowane w takiej proporcji do ceny wynikającej z umowy, w jakiej wartość rzeczy z wadą pozostaje do wartości rzeczy bez wady. Najprościej mówiąc uwzględnia się tu po prostu koszty przywrócenia pojazdu do pełnej sprawności czyli koszty wymiany jakiegoś elementu czy jego naprawy. We wcześniejszym orzecznictwie wskazywano, iż obniżenie ceny winno uwzględniać koszt nakładów i starań niezbędnych do doprowadzenia rzeczy, poprzez usunięcie wad do wymaganej sprawności (tak m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 grudnia 1988 r., wydana w sprawie III CZP 48/88 – „obniżenie ceny musi być określone w takim stosunku, aby nabywca sam mógł rzecz naprawić we własnym zakresie”). Obecnie akcentuje się raczej, że regulacja zawarta w art. 560 § 3 KC nie uprawnia jednak do automatycznego zrównania zakresu obniżki ceny z kosztem, potencjalnym czy rzeczywistym, usunięcia wad rzeczy sprzedanej. Konieczność wykonania robót naprawczych można co najwyżej przyjąć jako jeden z czynników rzutujących na wynik porównania.
Dyskusyjne w określonych przypadkach może być to czy kupujący samochód może żądać wymiany auta. W orzecznictwie panuje przekonanie, że rzecz pochodząca z wymiany ma być fabrycznie nowa, tego samego rodzaju (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z 23 listopada 1970 r., I CR 65/70, uchwała SN z 26 października 1972 r., III CZP 48/72), a zatem w przypadku aut zakupionych u ich producenta czy autoryzowanego dealera nie ma problemu ze zrealizowaniem tego żądania. W przypadku zakupu auta od indywidualnego sprzedawcy wysuwanie tego rodzaju żądań byłoby raczej absurdalne zwłaszcza, że sprzedawca może odmówić zadośćuczynienia żądaniu kupującego, jeżeli doprowadzenie do zgodności z umową rzeczy wadliwej w sposób wybrany przez kupującego jest niemożliwe.
Żądanie usunięcia wady przez sprzedawcę choć możliwe raczej nie jest egzekwowalne w rozsądnym czasie, stąd lepszą opcją dla kupującego będzie samodzielne usunięcie wady i domaganie się od sprzedającego zwrotu różnicy ceny po wcześniejszym złożeniu oświadczenia o obniżeniu ceny.

Czas trwania uprawnień z rękojmi
Sprzedawca odpowiada względem kupującego jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat. Po upływie tego czasu roszczenia kupującego wygasają. Nie dotyczy to jednakże sytuacji, w której sprzedawca podstępnie zataił wadę fizyczną rzeczy.
Roszczenia kupującego o wymianę rzeczy lub usunięcie jej wady przedawniają się w terminie roku od dnia stwierdzenia wady, ale gdy kupującym jest konsument ustawodawca przewidział wstrzymanie zakończenia biegu przedawnienia roszczeń z tytułu rękojmi do czasu wygaśnięcia roszczeń.
Z kolei jeżeli kupujący dochodzi przed sądem lub sądem polubownym jednego z uprawnień z tytułu rękojmi termin do wykonania innych uprawnień ulega zawieszeniu do czasu prawomocnego zakończenia postępowania.

Reasumując, odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne i prawne sprzedawanego auta została przez ustawodawcę określona dość szeroko co oczywiście nie oznacza, że od odpowiedzialności tej nie można się wybronić. Ustawodawca przewidział możliwość zwolnienia się sprzedawcy od odpowiedzialności, z uwagi jednak na charakter niniejszego wpisu, którego celem jest przybliżenie kupującym ich praw, wątek ten został pominięty.

Dziedziczenie spadku przez dzieci

Spadek mogą dziedziczyć tak dorośli, jak i dzieci. W tej drugiej grupie spadkobiercami mogę być dzieci własne ale i przysposobione (adoptowane). Dziedziczyć może także dziecko jeszcze nienarodzone w chwili śmierci spadkodawcy.
W niniejszym wpisie zostaną przybliżone kwestie związane właśnie z dziedziczeniem przez dzieci.

Dziedziczenie przez dziecko nienarodzone
Osobom niezajmującym się zawodowo stosowaniem prawa dużo wątpliwości nasuwa kwestia dziedziczenia dzieci jeszcze nienarodzonych. Co prawda generalną zasadą jest to, że spadkobiercą nie może być osoba nieżyjąca w chwili otwarcia spadku, aczkolwiek w odniesieniu do dzieci poczętych ale nienarodzonych prawo zawiera istotny wyjątek. Mianowicie za sprawą treści art. 927 § 2 kodeksu cywilnego dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe.
Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że dziecko poczęte, ale jeszcze nie urodzone, może być zarówno spadkobiercą testamentowym, jak i spadkobiercą ustawowym.
Jedynie na marginesie odnotować można, iż przepis nie określa sposobu poczęcia, a tym samym spadkobiercą będzie dziecko poczęte metodą naturalną oraz metodą in vitro.
A contrario, dziecko poczęte już po śmierci spadkodawcy jego spadkobiercą być nie może.

Dziedziczenie przez dzieci adoptowane
Zanim omówione zostaną zasady dziedziczenia przez dzieci przysposobione (potocznie mówiąc adoptowane) wstępnego wyjaśnienia wymagają dopuszczalne przez prawo polskie rodzaje adopcji. W chwili obecnej możliwe jest tzw. przysposobienie pełne bądź niepełne. Pierwsze z wymienionych prowadzi do powstania pomiędzy przysposabiającym (rodzicem adopcyjnym) a przysposobionym (dzieckiem adoptowanym) takich samych stosunków jak pomiędzy rodzicami a dziećmi, dziecko adoptowane jest traktowane na równie z dzieckiem naturalnym przysposabiającego, zaś stosunki z rodziną naturalną zostają zerwane. Stosunki te oddziałują także na krewnych rodzica adopcyjnego. Z kolei przysposobienie niepełne tworzy jedynie stosunek pomiędzy przysposabiającym a przysposobionym rozciągający się jeszcze dodatkowo się na zstępnych przysposabianego, ale jego skutki nie obejmują już krewnych przysposabiającego.
W przypadku przysposobienia zarówno pełnego, jaki niepełnego dziecko dziedziczy po przysposobionym na równi z dziećmi naturalnymi, prawo nie czyni tu żadnych wyjątków. Różnica w przypadku obu adopcji polega jednakże na innym kręgu spadkodawców przysposobionego. W przypadku adopcji pełnej dziecko dziedziczy bowiem zarówno po rodzicu adopcyjnym, jak i wszystkich jego krewnych a więc rodzicach, rodzeństwie przysposabiającego itd. W przypadku zaś adopcji niepełnej adoptowany nie dziedziczy po krewnych przysposabiającego, dziedziczy natomiast po swoich rodzicach naturalnych. W tym miejscu wspomnę, iż Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 kwietnia 1968 r., sygn.akt I CR 112/68 potwierdził, że przy adopcji niepełnej zachowane zostaje prawo do dziedziczenia po ojcu biologicznym.

Dziedziczenie przez pasierba
Od 2009 roku polskie prawo przewiduje również dziedziczenie pasierbów. W myśl przepisu art. 934 ze zn 1 kodeksu cywilnego w braku małżonka spadkodawcy i krewnych, powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada w częściach równych tym dzieciom małżonka spadkodawcy, których żadne z rodziców nie dożyło chwili otwarcia spadku.
Pasierbem spadkodawcy jest tak dziecko naturalne jego małżonka, jak i przez małżonka tego przysposobione, niezależnie od rodzaju przysposobienia, a więc prawnie obojętne jest czy było to przysposobienie pełne czy niepełne, zawsze bowiem w warunkach wskazanych w przepisie dziecko drugiego małżonka dochodzi do dziedziczenia.
Co bardzo istotne, w doktrynie wyrażone zostało stanowisko, zgodnie z którym winno uznać się, że w rachubę jako spadkobiercy wchodzą pasierbowie z każdego ze związków małżeńskich, w których pozostawał spadkodawca, a nie tylko z ostatniego małżeństwa (tak np. Fras Mariusz (red.), Habdas Magdalena (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom VI. Spadki i powołana tam literatura).
Dla dziedziczenia dziecka w tej sytuacji jest obojętny tak jego wiek, jak i jakakolwiek relacja uczuciowa czy prawno rodzinna (np. władza rodzicielska nad pasierbem) z małżonkiem rodzica.

Podobnie, jak w przypadku dorosłych spadkobierców również i w przypadku dzieci odrzucenie spadku może mieć miejsce, co do zasady, w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca (w zasadzie rodzic spadkobiercy) dowie się o tytule powołania. Złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku wcześniej tj. nim jeszcze rozpoczął bieg ów 6 – miesięczny termin jest bezskuteczne.
Ponieważ złożenie przez rodziców w imieniu małoletniego dziecka oświadczenia o odrzuceniu spadku jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka, jego złożenie wymaga wcześniejszego uzyskania zezwolenia sądu rodzinnego.

Rozdzielność majątkowa małżonków – sposoby jej powstania

Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa. Aby zmienić ten ustrój majątkowy konieczne jest albo zawarcie stosownej umowy zwanej potocznie intercyzą albo zaistnienie określonych zdarzeń, przewidzianych przepisami prawa.
Poniżej omówione zostaną przypadki, w których powstaje rozdzielność majątkowa pomiędzy małżonkami.

Umowna rozdzielność majątkowa
Ustrój rozdzielności majątkowej może zostać ustanowiony przez samych małżonków w drodze zawarcia przez nich umowy majątkowej małżeńskiej. Stosownie do zapisów art. 47 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego umowa taka musi zostać obligatoryjnie zawarta w formie aktu notarialnego. Forma ta jest zastrzeżona pod rygorem nieważności, jej niezachowanie skutkuje nieważnością intercyzy. Zgodnie z treścią § 8 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 czerwca 2004 r. w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej owa maksymalna stawka za sporządzenie intercyzy wynosi 400 zł.
Wolą ustawodawcy umowa ta może być zawarta zarówno przed zawarciem małżeństwa, jak i w czasie jego trwania, przy czym w przypadku jej zawarcia już w trakcie małżeństwa nie powoduje ona skutku wstecznego. Oznacza to, że nabyty dotychczas przez oboje małżonków nadal stanowi ich współwłasność i aby skutek ten ustał należy dokonać w tym zakresie zniesienia współwłasności.
Intercyzę można zawierać kilkakrotnie, można ją zmieniać, można ją także rozwiązać ale nie można wypowiedzieć w drodze jednostronnego oświadczenia woli. M.in. w tym właśnie przejawia się szczególny charakter umowy małżeńskiej majątkowej.
Trzeba jednak pamiętać, że umowa ta nie może w sposób ważny regulować odmienne od uregulowań ustawowych zasad odpowiedzialności za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z małżonków. Ponadto jak wskazał Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyroku z dnia 9 grudnia 2010 r., wydanym w sprawie I ACa 565/10, zmiana w trakcie małżeństwa ustroju majątkowego w formie zawartej przez małżonków umowy w zasadzie nie powinna nic zmieniać w zakresie praw i obowiązków małżonków, wynikających z art. 23, 27 i 28 ze zn. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a więc np. korzystania przez obojga małżonków z lokalu należącego tylko do jednego z nich.

Rozdzielność majątkowa z mocy orzeczenia sądu
Ustawodawca zdecydował, że jest możliwe powstanie rozdzielności majątkowej również na skutek orzeczenia sądu. Można to nastąpić zarówno na wniosek małżonka, jak i wierzyciela małżonka, o czym pisałam szczegółowo tutaj:
http://prawny.org.pl/2018/12/03/ustanowienie-rozdzielnosci-majatkowej-malzonkow-na-zadanie-wierzyciela/.
Przesłanką ustanowienia rozdzielności majątkowej jest zaistnienie tzw. ważnych powodów, które w ustawie nie są zdefiniowane. W orzecznictwie przyjmuje się, że takimi powodami pozostają na przykład długotrwała faktyczna separacja, trwałe zerwanie wszelkich stosunków majątkowych oraz brak możliwości podejmowania wspólnych decyzji gospodarczych, wszczęcie postępowania karnego przeciwko jednemu z małżonków. W ocenie Sądu Najwyższego za ważny powód uzasadniający zniesienie wspólności majątkowej między małżonkami uważa się również wytworzenie przez jednego z nich takiej sytuacji, w której dalsze trwanie wspólności zagraża interesom drugiego małżonka i dobru rodziny, co będzie mieć miejsce zwłaszcza wówczas, gdy jeden z małżonków trwoni wspólny dorobek lub wykazuje zupełną niegospodarność (patrz wyrok z dnia 10 lutego 1997 r., sygn.akt I CKN 70/96).
W omawianym przypadku rozdzielność majątkowa powstaje z dniem oznaczonym w wyroku sądu. Z reguły nie jest to dzień wcześniejszy niż dzień wytoczenia powództwa, aczkolwiek dopuszcza się – w sytuacjach wyjątkowych ustanowienie rozdzielności majątkowej także z datą wsteczną. Za taką wyjątkową sytuację uznać można stan, w którym z powodu separacji niemożliwe byłoby już w dacie wytoczenia powództwa współdziałanie małżonków w zarządzie majątkiem wspólnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2008 r., sygn.akt II CSK 371/08).

Powstanie rozdzielności majątkowej z mocy prawa
Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje dwa przypadki, w których rozdzielność majątkowa pomiędzy małżonkami następuje z mocy samego prawa – ma to mianowicie miejsce w przypadku ubezwłasnowolnienia jednego z małżonków bądź ogłoszenia jego upadłości.
Jeżeli chodzi o ubezwłasnowolnienie to ustawa nie różnicuje ubezwłasnowolnienia częściowego i całkowitego. Rozdzielność w obu tych przypadkach powstaje z chwilą uprawomocnienia się postanowienia o ubezwłasnowolnieniu.
Co ważne, powstanie przymusowego ustroju rozdzielności majątkowej następuje nie tylko w przypadku, gdy małżonkowie w dniu ogłoszenia upadłości pozostawali w ustroju ustawowym czy w ustroju umownym polegającym na rozszerzeniu albo ograniczeniu wspólności ustawowej ale także wtedy, gdy między małżonkami istniał umowny ustrój rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobków, a nawet ustrój rozdzielności majątkowej. W tej ostatniej sytuacji wprowadzony umową ustrój rozdzielności majątkowej nie może już zostać przez małżonków zmieniony i staje się ustrojem obligatoryjnym.
Z chwilą ogłoszenia upadłości majątek wspólny wchodzi w skład masy upadłości i nie jest już dopuszczalny jego podział. Współmałżonek osoby, wobec której ogłoszono upadłość może zgłosić do masy upadłości wierzytelność z tytułu udziału w majątku w wspólnym.

Orzeczenie separacji
Na koniec wskazać należy na jeszcze jedną sytuację, w której pomiędzy małżonkami powstaje ustrój rozdzielności majątkowej. Przypadkiem tym jest orzeczenie separacji. Rozdzielność majątkowa powstaje wówczas w dacie uprawomocnienia się orzeczenia. Co więcej, orzeczenie separacji prowadzi do wygaśnięcia wiążącej wcześniej małżonków małżeńskiej umowy majątkowej. Jeżeli zaś małżonkowie pozostają w ustroju rozdzielności majątkowej, orzeczenie separacji prowadzi do zastąpienia ustroju umownego przez ustrój przymusowy.

Rozdzielność majątkowa może powstać w drodze umowy zainteresowanych małżonków, z mocy prawa oraz wskutek orzeczenia sądu. Orzeczenie to może dotyczyć tak bezpośrednio ustroju majątkowego małżonków, jak i stanu zdrowia czy finansów wyłącznie jednego z nich.
Skutki istnienia rozdzielności majątkowej pomiędzy małżonkami zostaną omówione w innym wpisie.

Nabycie samochodu na licytacji komorniczej

Wiele osób nabywa rzeczy ruchome od komornika oferowane do sprzedaży w ramach licytacji publicznej. Najczęściej statystycznie nabywaną rzeczą są pojazdy mechaniczne ale także zdarza się nabycie mebli czy sprzętu elektronicznego, RTV, AGD itp.
Mając na uwadze powszechność tego rodzaju transakcji warto wiedzieć jakie skutki prawne wiążą się z nabyciem rzeczy, w tym także samochodu, w ramach licytacji komorniczej.

Nabycie pojazdu bez żadnych obciążeń
Podstawowym skutkiem nabycia ruchomości od komornika jest nabywanie jej bez żadnych obciążeń. Nie ma bowiem żadnych wątpliwości, iż nabycie w egzekucji jest tzw. nabyciem pierwotnym, niezależnym od prawa poprzedniego właściciela. Oznacza to, że tak naprawdę nabywca w postępowaniu egzekucyjnym ma lepszą pozycję niż ten kto nabywa rzecz w ramach umowy ze zbywcą.
Przykładowo – w przypadku nabycia samochodu w drodze licytacji komorniczej nabywca nie staje się stroną umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Nabycie auta w tym trybie wyłącza bowiem zastosowanie przepisów 31 ust. 1 i art. 32 ust. 4 zdanie pierwsze ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, które to przepisy wprowadzają regułę, że w razie przejścia lub przeniesienia prawa własności pojazdu mechanicznego, którego posiadacz zawarł umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, na posiadacza pojazdu, na którego przeszło lub zostało przeniesione prawo własności, przechodzą prawa i obowiązki poprzedniego posiadacza wynikające z tej umowy. Tym samym nabywca nie ponosi odpowiedzialności za zapłatę składki wobec ubezpieczyciela, z którym dłużnik miał zawartą umowę ubezpieczenia.

Nabycie rzeczy jako pierwotne będzie skuteczne niezależnie od tego, czy prawo własności tak naprawdę przysługiwało dłużnikowi. Aczkolwiek praktyka zna tu jeden wyjątek, a mianowicie, jeżeli nabywca jest w złej wierze, a więc przykładowo wie, że zbywany pojazd nie stanowi własności dłużnika można przeciwko niemu wystąpić skutecznie z roszczeniem windykacyjnym (patrz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 sierpnia 1995 r., I ACr 570/95).

Wyłączenie rękojmi za wady rzeczy
Kolejnym skutkiem nabycia ruchomości w drodze licytacji publicznej jest wyłączenie roszczeń z tytułu rękojmi w przypadku istnienia wad nabywanej rzeczy. Dotyczy to wad fizycznych i wad prawnych rzeczy. Wyłączenie rękojmi dotyczy ponadto zarówno wad ukrytych, jak i jawnych.
Tym samym nabywca w postępowaniu egzekucyjnym nie może żądać obniżenia ceny czy usunięcia stwierdzonej wady, nie może również od umowy odstąpić niezależnie od tego jakie wady nabytej rzeczy stwierdzi. Należy o tym pamiętać jako, że w ramach egzekucji zbywane są rzeczy o różnym stanie technicznym. Ryzyko po stronie nabywcy w tym zakresie jest zatem większe niż gdyby nabywał on rzecz poza egzekucją.

Wygaśnięcie obciążeń
Jak wyżej wspomniałam nabycie rzeczy na licytacji jest nabyciem pierwotnym czego skutkiem jest wygaśnięcie wszelkich obciążeń ciążących na rzeczy. Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 czerwca 2003 r., wydanym w sprawie V CKN 339/01 wyjaśniając, że skierowanie przez innego wierzyciela egzekucji od przedmiotu objętego zastawem ma ten skutek, że w razie nabycia takiej rzeczy w toku licytacji przez osobę trzecią prawo zastawu wygasa. Tym niemniej jednak trzeba wiedzieć, iż w to miejsce pojawia się prawo do zaspokojenia z ceny uzyskanej ze sprzedaży rzeczy.

Dokładnie te same – wyżej opisane zasady – mają zastosowanie do wierzyciela, który przejął ruchomości po bezskutecznej egzekucji.

Podsumowując można stwierdzić, że nabycie samochodu od komornika ma swoje zalety ale także niesie za sobą pewne zagrożenia. O ile niewątpliwie atutem tej formy zakupu jest brak jakichkolwiek obciążeń, o tyle niemożność dochodzenia roszczeń z rękojmi wiąże się już z ryzykiem po stronie nabywcy. Dlatego też każdorazowo należy dobrze przemyśleć decyzję o wzięciu udziału w licytacji.

Obowiązek alimentacyjny dziadków

Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi, że obowiązek alimentacyjny obciąża krewnych w linii prostej i rodzeństwo. W linii prostej zobowiązani do świadczenia alimentów mogą być zatem rodzice, dziadkowie, pradziadkowie i analogicznie dzieci, wnuki czy prawnuki.
Niniejszy wpis dotyczył będzie problematyki dochodzenia alimentów konkretnie od dziadków jako zobowiązanych w dalszej kolejności niż rodzice ale bliższej niż pozostali krewni.


Kolejność dostarczania środków utrzymania i wychowania

Zgodnie z treścią art. 129 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych (dzieci, wnuki, prawnuki) przed wstępnymi (rodzice, dziadkowie, pradziadkowie), a wstępnych przed rodzeństwem, jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych – obciąża bliższych stopniem przed dalszymi. Ilekroć mowa o rodzeństwie należy brać pod uwagę zarówno rodzeństwo naturalne, jak i przyrodnie.
Jak wynika z cytowanego przepisu dziadkowie są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych wobec wnuków, zaraz po rodzicach, stąd też powództwa o zasądzenie alimentów właśnie od nich nie należą wcale do rzadkości.
Najprościej mówiąc obowiązek alimentacyjny dziadków powstaje wówczas gdy rodzice dziecka nie potrafią sprostać obowiązkom alimentacyjnym wobec niego. Tym niemniej nie należy przy tym tracić z pola widzenia okoliczności, że krewnych w tym samym stopniu, a więc w tym momencie dziadków, obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym. Ustawodawca nie wprowadził w tym zakresie zasady odpowiedzialności solidarnej dziadków.
Co więcej, obowiązek alimentacyjny nie musi także rozkładać się po połowie na członków rodzin ojca i matki. Tak więc zobowiązani do zapłaty alimentów mogą być w tej samej dokładnie kolejności dziadkowie obu linii, tj. linii ojczystej i macierzystej dziecka.
Należy też pamiętać, że obowiązek alimentacyjny ojczyma nie wyprzedza obowiązku alimentacyjnego dziadków bo nie jest on związany z kolejnością zaspakajania alimentów o jakiej mowa w cytowanym przepisie, a oparty jest na zasadach współżycia społecznego (tak orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 1968 r., III CZP 49/68).

Zakres alimentacyjny dziadków
Bardzo istotną kwestią jest to, że ustawodawca wprowadzając obowiązek alimentacyjny dziadków wobec wnuków nie przerzucił jednakże na nich, niespełnionego obowiązku alimentacyjnego ojca czy matki dziecka. Wręcz przeciwnie, obowiązek ten został ukształtowany jako subsydiarny, posiłkowy. Niekwestionowaną bowiem zasadą jest obarczenie tymże obowiązkiem przede wszystkim rodziców dzieci. Bardzo wyraźnie wyjaśnił tą kwestię Sąd Najwyższy już w orzeczeniu z dnia 22 kwietnia 1974 r., sygn.akt III CRN 66/74 stanowiąc, że jeśli jedno z rodziców jest całkowicie niezdolne do wykonywania ciążącego na nim obowiązku alimentacyjnego – obowiązek ponoszenia w całości ciężarów związanych z utrzymaniem i wychowaniem wspólnych dzieci – spoczywa w zasadzie na pozostałym rodzicu. Dopiero gdyby zostało ustalone, że drugi z rodziców – mimo odpowiedniej staranności i wykorzystania wszystkich możliwości zarobkowych – nie jest w stanie w całości lub części sprostać swoim obowiązkom względem dziecka i z tego powodu dzieci mogłyby znaleźć się w niedostatku – w grę wchodziłby subsydiarny obowiązek dalszych krewnych, a w szczególności dziadków. Upraszczając tę kwestię, jeżeli matka/ojciec własnymi siłami jest w stanie zaspokoić potrzeby dziecka, nie powstaje taki obowiązek wobec dziadków jako dalej zobowiązanych.
Powstanie względem dziecka obowiązku alimentacyjnego dziadków jako krewnych zobowiązanych w dalszej kolejności zależy zatem zawsze od wykazania, że dziecko znajduje się w niedostatku, a obowiązek ten obciąża ich tylko w zakresie, w jakim zobowiązany w bliższej kolejności nie zadośćuczynił własnemu obowiązkowi, o czym mowa była wyżej.

Moment obciążenia dziadków obowiązkiem alimentacyjnym wobec wnuka
Stosowanie do treści art. 132 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami. Precyzyjniej, obowiązek alimentacyjny dalszego krewnego istnieje nie tylko wtedy, gdy bliższy krewny nie ma możliwości wypełniania tego obowiązku, lecz również może powstać wtedy, gdy bliższy krewny, a więc rodzice dziecka mimo takich możliwości nie wywiązują się ze swych obowiązków. Tym samym aby obowiązek dziadków się zaktualizował konieczne jest wcześniejsze ustalenie, że rodzice dziecka – mimo odpowiedniej staranności i wykorzystania wszystkich możliwości zarobkowych – nie są w stanie w całości lub części sprostać swoim obowiązkom względem dziecka. Częstokroć będą to sytuacje, w których jeden z rodziców nie żyje a drugi nie jest w stanie, pomimo przedsięwziętych działań podołać wszystkim kosztom utrzymania dziecka. Również częste są przypadki, w których egzekucja alimentów od ojca dziecka jest bezskuteczna lub z okoliczności faktycznych wynika, że egzekucja nie da oczekiwanego wyniku.

Prawo regresu dziadków
Ustawa, a konkretnie treść art. 140 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, daje dziadkom zobowiązanym do świadczeń wobec swoich wnuków podstawy do żądania zwrotu uiszczonych alimentów od rodziców dziecka czy nawet pozostałych dziadków w sytuacji gdy uzyskanie przez dziecko środków finansowych byłoby niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami. Dał temu wyraz Sąd Najwyższy w tezie drugiej swojego wyroku z dnia 16 marca 1967 r., sygn.akt II CR 88/67 potwierdzając, że dziadkowie mogą w drodze regresu żądać od rodziców dziecka zwrotu wypłaconych na rzecz dziecka świadczeń, ale nie odwrotnie.

Uzyskanie świadczeń alimentacyjnych od dziadków z pewnością jest trudniejsze niż do rodziców dziecka, aczkolwiek nie jest to niemożliwe, o czym należy pamiętać.