Najem lokalu w czasie trwania małżeństwa

W prawie polskim przyjęło rozwiązanie, że najem lokalu mieszkalnego objęty jest wspólnością majątkową małżeńską jeżeli nawiązanie najmu nastąpiło, choćby przez jednego tylko małżonka, w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych założonej rodziny i dodatkowo nastąpiło w czasie trwania małżeństwa. Skutek ten występuje ex lege niezależnie od obowiązujących małżonków ustrojów majątkowych, a zatem nawet jeżeli między małżonkami istnieje rozdzielność majątkowa lub rozdzielność majątkowa z wyrównaniem dorobków to i tak prawo najmu objęte jest wspólnością ustawową.

Uwagi ogólne odnoszące się do wspólności prawa najmu

Przede wszystkim, o czym wspomniałam już na wstępie, wspólność najmu między małżonkami odnosi się tylko i wyłącznie do lokali mieszkalnych. Inne lokale wynajęte przez jednego z małżonków nie są z mocy prawa objęte wspólnością ustawową.
Art. 680 ze zn. 1 kodeksu cywilnego, które wprowadza omawiane rozwiązanie, odnosi się wyłącznie do sformalizowanego związku małżeńskiego, a tym samym nie obejmuje osób żyjących w konkubinacie czy też w związkach partnerskich tej samej płci.
Ustawodawca stanowi w przepisie o „nawiązaniu stosunku najmu”, a zatem wstąpienie przez jednego z małżonków w prawo najmu po śmierci najemcy, o jakim mowa w art. 691 kodeksu cywilnego (o którym szerzej pisałam tutaj Sukcesja prawa najmu lokalu mieszkalnego), nie zostanie objęte ustawową wspólnością małżonków. W takim przypadku najemcą pozostanie tylko ten z małżonków, który wstąpił w stosunek najmu po zmarłym.
Skutek o jakim mowa w przywołanym przepisie następuje niezależnie od woli samych małżonków, wspólność prawa najmu ma bowiem charakter przymusowy. Rodzi to niestety niekiedy dość przykre konsekwencje, mianowicie oboje małżonkowie są dłużnikami z tytułu czynszu najmu i to nawet wówczas gdy tylko jedno z nich w lokalu tym zamieszkuje.

Czasookres trwania wspólności najmu lokalu
Art. 680 ze zn. 1 § 2 kodeksu cywilnego stanowi, że ustanie wspólności majątkowej w czasie trwania małżeństwa nie powoduje ustania wspólności najmu lokalu mającego służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych rodziny. Sąd, stosując odpowiednio przepisy o ustanowieniu w wyroku rozdzielności majątkowej, może z ważnych powodów na żądanie jednego z małżonków znieść wspólność najmu lokalu. Z regulacji tej wynika tym samym, że wspólność prawa najmu trwa – co do zasady – aż do momentu ustania małżeństwa, a także rzadkich przypadków unieważnienia małżeństwa. Z brzmienia przepisu należy także wyprowadzić uzasadniony wniosek, że małżonkowie nie mogą w drodze intercyzy wyłączyć wspólności najmu.
Co więcej, w nauce prawa uznaje się, iż wspólność prawa najmu lokalu nie wygasa również w sytuacji wydania przez sąd wyroku ustanawiającego rozdzielność majątkową czy też postanowienia sądu w sprawie ubezwłasnowolnienia lub ogłoszenia upadłości jednego z małżonków (tak np. H. Ciepła (w:) J. Gudowski, Komentarz do kodeksu cywilnego, t. III, cz. 2, 2013).
Warto też wspomnieć o wykrystalizowanym w doktrynie poglądzie, wedle którego w razie wypowiedzenia umowy najmu przez jednego z małżonków wspólność najmu lokalu mieszkalnego ustaje z mocy prawa, a małżonek, który nie wypowiedział umowy staje się wyłącznym najemcą (tak K. Pietrzykowski (red.) Kodeks cywilny. T II. Komentarz, Legalis 2016; K. Osajda (red.) Kodeks Cywilny. Komentarz. Legalis 2016).
Wraz z ustaniem małżeństwa, zgodnie z art. 46 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, do prawa najmu, jak również do podziału tego majątku, stosuje się odpowiednio przepisy o wspólności majątku spadkowego i o dziale spadku.

Losy prawa najmu po ustaniu małżeństwa
Po ustaniu małżeństwa, najkrócej rzecz ujmując, należy znieść wspólność prawa najmu lokalu. Jest to możliwe tak w trybie umownym, jak i w razie braku porozumienia pomiędzy małżonkami – poprzez podział sądowy, przeprowadzony w trybie nieprocesowym w ramach postępowania o podział majątku wspólnego. Brak jest co prawda przepisów, które regulowałyby kwestie ustalenia wartości takiego prawa najmu ale tu rozwiązania dostarczyła już praktyka sądowa, opierająca się na uchwale Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2002 r. III CZP 38/02, w myśl której wartość prawa najmu lokalu komunalnego, objętego podziałem majątku wspólnego, stanowi różnica między czynszem wolnym a czynszem regulowanym, z uwzględnieniem – w konkretnych okolicznościach sprawy – okresu prawdopodobnego trwania stosunku najmu.
Na zakończenie czuję się w obowiązku wspomnieć, że w sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej, w skład którego wchodzi prawo najmu lokalu mieszkalnego, sąd przyznając w wyniku podziału to prawo jednemu z byłych małżonków, będących współlokatorami w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego i nakazując drugiemu wydanie lokalu orzeka jednocześnie o uprawnieniu tego małżonka do otrzymania lokalu socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia (patrz Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24 września 2003 r., w sprawie o sygn. akt III CZP 56/03).

Jak mogliście Państwo wywnioskować z powyższego wpisu, prawo najmu lokalu mieszkalnego zostało uregulowane przez ustawodawcę w taki sposób aby pozbawić małżonków możliwości jego dowolnego zniesienia. W trakcie trwania małżeństwa prawo to może zostać zniesione jedynie orzeczeniem sądu.

Zakup wadliwego samochodu

Niezależnie od tego czy przedmiotem umowy kupna – sprzedaży jest samochód nowy czy używany może się zdarzyć, że będzie on posiadał wady ukryte, o których istnieniu kupujący nie wiedział w chwili transakcji. Niejednokrotnie zdarza się, że po nabyciu auta po kilku dniach, a w najbardziej skrajnych przypadkach nawet po kilku godzinach, ulega ono różnorakim usterkom. Warto w takim momencie wiedzieć jakie uprawnienia w stosunku do sprzedającego przysługują i tej tematyce poświęcony będzie niniejszy wpis.

Zasady odpowiedzialności sprzedawcy za wady samochodu
Sprzedający odpowiada względem kupującego za wady fizyczne i wady prawne auta. Odpowiedzialność ta jest nazywana rękojmią.
Z wadą prawną mamy do czynienia wówczas gdy rzecz sprzedana stanowi własność osoby trzeciej albo jeżeli jest obciążona prawem osoby trzeciej, a także jeżeli ograniczenie w korzystaniu lub rozporządzaniu rzeczą wynika z decyzji lub orzeczenia właściwego organu. Przykładem sprzedaży auta z wadą prawną będzie ten, w którym przedmiotem transakcji jest samochód skradziony jeżeli nabycie ma miejsce przed upływem lat 3 od chwili kradzieży. Obciążeniem samochodu prawem osoby trzeciej będzie np. zastaw, zaś ograniczeniem w rozporządzeniu jest zajęcie go przez komornika w postępowaniu egzekucyjnym. W każdym z tych przypadków kupującemu będą przysługiwały określone roszczenia z rękojmi za wady prawne auta.
Z kolei zgodnie z art. 556 ze zn 1 § 1 kodeksu cywilnego sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym. Odpowiedzialność ta jest odpowiedzialnością za wady fizyczne rzeczy. Przykładem takich wad w odniesieniu do samochodu mogą być na przykład te wynikające ze złego stanu technicznego, niespełnianie parametrów umożliwiających poruszanie się po drogach publicznych itp.
Odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi nazywana jest w doktrynie odpowiedzialnością absolutną. Jest ona niezależna od winy sprzedawcy, a nawet od jego wiedzy o istnieniu wady sprzedawanego auta. Co więcej, jest niezależna od tego czy kupujący doznał jakiejkolwiek szkody. Do zaktualizowania się tej odpowiedzialności dochodzi, co do zasady, wtedy gdy rzecz ma wadę fizyczną lub prawną.
Warto pamiętać, że odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne odnosi się także do samochodów używanych o ile wady takie nie wynikają z normalnego używania (tak np. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21 marca 1977 r., sygn.akt III CZP 11/77, Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 3 lipca 2008 r., sygn.akt V ACa 239/08 i wiele innych).

Uprawnienia kupującego w związku z wadami auta
Zasadą jest, że kupujący, w ramach rękojmi, może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie, a także sformułować żądanie wymiany rzeczy lub usunięcia wady. Prawo wyboru między uprawnieniami z rękojmi jest tzw. prawem kształtującym, zatem jego dokonanie wiąże kupującego (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 5 marca 2009 roku, sygn.akt V ACa 484/08).
Najdalej idącym uprawnieniem kupującego jest prawo odstąpienia od umowy. Oświadczenie w tym zakresie nie wymaga formy szczególnej ale mając na uwadze jego doniosłość powinno być złożone w taki sposób, aby nie nasuwało żadnych wątpliwości co do intencji kupującego, z tego też względu najlepiej aby przybrało formę pisemną. Ustawodawca ograniczył to uprawienie wyłącznie do sytuacji gdy wady są istotne. Wady istotne mogą być usuwalne bądź nieusuwalne. W każdym jednak przypadku ustalenie czy wada ma charakter istotny czy też nie będzie konieczne dokonanie wnikliwej oceny. Zgodnie z poglądami wyrażanymi w judykaturze przy ocenie cechy istotności wady eksponować należałoby przede wszystkim odpowiednie oczekiwania nabywcy samochodu związane z jego funkcjonowaniem, a nie tylko zobiektywizowany stan techniczny rzeczy w postaci jego niezdatności do zwykłego użytku (w ogóle lub w określonym zakresie) lub bezwartościowości w znaczeniu funkcjonalnym. Innymi słowy, nabywca samochodu może oczekiwać nie tylko ogólnej sprawności technicznej samochodu, ale także sprawnego normalnego i niezakłóconego funkcjonowania wszystkich jego zespołów i elementów, pozwalających na właściwą i normalną eksploatację samochodu zgodnie z jego przeznaczeniem i parametrami techniczno-eksploatacyjnymi (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2004 r., sygn.akt II CK 388/03). Nie mogą być natomiast uznane za wady istotne wady niewpływające znacząco na możliwość korzystania z pojazdu, ani wady zwiększające jedynie komfort korzystania z niego (tak Sąd Rejonowy w Giżycku w wyroku z dnia 17 kwietnia 2019 r., sygn.akt I C 529/18).
Z kolei uprawnienie do żądania obniżenia ceny winno być realizowane w takiej proporcji do ceny wynikającej z umowy, w jakiej wartość rzeczy z wadą pozostaje do wartości rzeczy bez wady. Najprościej mówiąc uwzględnia się tu po prostu koszty przywrócenia pojazdu do pełnej sprawności czyli koszty wymiany jakiegoś elementu czy jego naprawy. We wcześniejszym orzecznictwie wskazywano, iż obniżenie ceny winno uwzględniać koszt nakładów i starań niezbędnych do doprowadzenia rzeczy, poprzez usunięcie wad do wymaganej sprawności (tak m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 grudnia 1988 r., wydana w sprawie III CZP 48/88 – „obniżenie ceny musi być określone w takim stosunku, aby nabywca sam mógł rzecz naprawić we własnym zakresie”). Obecnie akcentuje się raczej, że regulacja zawarta w art. 560 § 3 KC nie uprawnia jednak do automatycznego zrównania zakresu obniżki ceny z kosztem, potencjalnym czy rzeczywistym, usunięcia wad rzeczy sprzedanej. Konieczność wykonania robót naprawczych można co najwyżej przyjąć jako jeden z czynników rzutujących na wynik porównania.
Dyskusyjne w określonych przypadkach może być to czy kupujący samochód może żądać wymiany auta. W orzecznictwie panuje przekonanie, że rzecz pochodząca z wymiany ma być fabrycznie nowa, tego samego rodzaju (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z 23 listopada 1970 r., I CR 65/70, uchwała SN z 26 października 1972 r., III CZP 48/72), a zatem w przypadku aut zakupionych u ich producenta czy autoryzowanego dealera nie ma problemu ze zrealizowaniem tego żądania. W przypadku zakupu auta od indywidualnego sprzedawcy wysuwanie tego rodzaju żądań byłoby raczej absurdalne zwłaszcza, że sprzedawca może odmówić zadośćuczynienia żądaniu kupującego, jeżeli doprowadzenie do zgodności z umową rzeczy wadliwej w sposób wybrany przez kupującego jest niemożliwe.
Żądanie usunięcia wady przez sprzedawcę choć możliwe raczej nie jest egzekwowalne w rozsądnym czasie, stąd lepszą opcją dla kupującego będzie samodzielne usunięcie wady i domaganie się od sprzedającego zwrotu różnicy ceny po wcześniejszym złożeniu oświadczenia o obniżeniu ceny.

Czas trwania uprawnień z rękojmi
Sprzedawca odpowiada względem kupującego jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat. Po upływie tego czasu roszczenia kupującego wygasają. Nie dotyczy to jednakże sytuacji, w której sprzedawca podstępnie zataił wadę fizyczną rzeczy.
Roszczenia kupującego o wymianę rzeczy lub usunięcie jej wady przedawniają się w terminie roku od dnia stwierdzenia wady, ale gdy kupującym jest konsument ustawodawca przewidział wstrzymanie zakończenia biegu przedawnienia roszczeń z tytułu rękojmi do czasu wygaśnięcia roszczeń.
Z kolei jeżeli kupujący dochodzi przed sądem lub sądem polubownym jednego z uprawnień z tytułu rękojmi termin do wykonania innych uprawnień ulega zawieszeniu do czasu prawomocnego zakończenia postępowania.

Reasumując, odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne i prawne sprzedawanego auta została przez ustawodawcę określona dość szeroko co oczywiście nie oznacza, że od odpowiedzialności tej nie można się wybronić. Ustawodawca przewidział możliwość zwolnienia się sprzedawcy od odpowiedzialności, z uwagi jednak na charakter niniejszego wpisu, którego celem jest przybliżenie kupującym ich praw, wątek ten został pominięty.

Dziedziczenie spadku przez dzieci

Spadek mogą dziedziczyć tak dorośli, jak i dzieci. W tej drugiej grupie spadkobiercami mogę być dzieci własne ale i przysposobione (adoptowane). Dziedziczyć może także dziecko jeszcze nienarodzone w chwili śmierci spadkodawcy.
W niniejszym wpisie zostaną przybliżone kwestie związane właśnie z dziedziczeniem przez dzieci.

Dziedziczenie przez dziecko nienarodzone
Osobom niezajmującym się zawodowo stosowaniem prawa dużo wątpliwości nasuwa kwestia dziedziczenia dzieci jeszcze nienarodzonych. Co prawda generalną zasadą jest to, że spadkobiercą nie może być osoba nieżyjąca w chwili otwarcia spadku, aczkolwiek w odniesieniu do dzieci poczętych ale nienarodzonych prawo zawiera istotny wyjątek. Mianowicie za sprawą treści art. 927 § 2 kodeksu cywilnego dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe.
Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że dziecko poczęte, ale jeszcze nie urodzone, może być zarówno spadkobiercą testamentowym, jak i spadkobiercą ustawowym.
Jedynie na marginesie odnotować można, iż przepis nie określa sposobu poczęcia, a tym samym spadkobiercą będzie dziecko poczęte metodą naturalną oraz metodą in vitro.
A contrario, dziecko poczęte już po śmierci spadkodawcy jego spadkobiercą być nie może.

Dziedziczenie przez dzieci adoptowane
Zanim omówione zostaną zasady dziedziczenia przez dzieci przysposobione (potocznie mówiąc adoptowane) wstępnego wyjaśnienia wymagają dopuszczalne przez prawo polskie rodzaje adopcji. W chwili obecnej możliwe jest tzw. przysposobienie pełne bądź niepełne. Pierwsze z wymienionych prowadzi do powstania pomiędzy przysposabiającym (rodzicem adopcyjnym) a przysposobionym (dzieckiem adoptowanym) takich samych stosunków jak pomiędzy rodzicami a dziećmi, dziecko adoptowane jest traktowane na równie z dzieckiem naturalnym przysposabiającego, zaś stosunki z rodziną naturalną zostają zerwane. Stosunki te oddziałują także na krewnych rodzica adopcyjnego. Z kolei przysposobienie niepełne tworzy jedynie stosunek pomiędzy przysposabiającym a przysposobionym rozciągający się jeszcze dodatkowo się na zstępnych przysposabianego, ale jego skutki nie obejmują już krewnych przysposabiającego.
W przypadku przysposobienia zarówno pełnego, jaki niepełnego dziecko dziedziczy po przysposobionym na równi z dziećmi naturalnymi, prawo nie czyni tu żadnych wyjątków. Różnica w przypadku obu adopcji polega jednakże na innym kręgu spadkodawców przysposobionego. W przypadku adopcji pełnej dziecko dziedziczy bowiem zarówno po rodzicu adopcyjnym, jak i wszystkich jego krewnych a więc rodzicach, rodzeństwie przysposabiającego itd. W przypadku zaś adopcji niepełnej adoptowany nie dziedziczy po krewnych przysposabiającego, dziedziczy natomiast po swoich rodzicach naturalnych. W tym miejscu wspomnę, iż Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 kwietnia 1968 r., sygn.akt I CR 112/68 potwierdził, że przy adopcji niepełnej zachowane zostaje prawo do dziedziczenia po ojcu biologicznym.

Dziedziczenie przez pasierba
Od 2009 roku polskie prawo przewiduje również dziedziczenie pasierbów. W myśl przepisu art. 934 ze zn 1 kodeksu cywilnego w braku małżonka spadkodawcy i krewnych, powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada w częściach równych tym dzieciom małżonka spadkodawcy, których żadne z rodziców nie dożyło chwili otwarcia spadku.
Pasierbem spadkodawcy jest tak dziecko naturalne jego małżonka, jak i przez małżonka tego przysposobione, niezależnie od rodzaju przysposobienia, a więc prawnie obojętne jest czy było to przysposobienie pełne czy niepełne, zawsze bowiem w warunkach wskazanych w przepisie dziecko drugiego małżonka dochodzi do dziedziczenia.
Co bardzo istotne, w doktrynie wyrażone zostało stanowisko, zgodnie z którym winno uznać się, że w rachubę jako spadkobiercy wchodzą pasierbowie z każdego ze związków małżeńskich, w których pozostawał spadkodawca, a nie tylko z ostatniego małżeństwa (tak np. Fras Mariusz (red.), Habdas Magdalena (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom VI. Spadki i powołana tam literatura).
Dla dziedziczenia dziecka w tej sytuacji jest obojętny tak jego wiek, jak i jakakolwiek relacja uczuciowa czy prawno rodzinna (np. władza rodzicielska nad pasierbem) z małżonkiem rodzica.

Podobnie, jak w przypadku dorosłych spadkobierców również i w przypadku dzieci odrzucenie spadku może mieć miejsce, co do zasady, w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca (w zasadzie rodzic spadkobiercy) dowie się o tytule powołania. Złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku wcześniej tj. nim jeszcze rozpoczął bieg ów 6 – miesięczny termin jest bezskuteczne.
Ponieważ złożenie przez rodziców w imieniu małoletniego dziecka oświadczenia o odrzuceniu spadku jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka, jego złożenie wymaga wcześniejszego uzyskania zezwolenia sądu rodzinnego.

Rozdzielność majątkowa małżonków – sposoby jej powstania

Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa. Aby zmienić ten ustrój majątkowy konieczne jest albo zawarcie stosownej umowy zwanej potocznie intercyzą albo zaistnienie określonych zdarzeń, przewidzianych przepisami prawa.
Poniżej omówione zostaną przypadki, w których powstaje rozdzielność majątkowa pomiędzy małżonkami.

Umowna rozdzielność majątkowa
Ustrój rozdzielności majątkowej może zostać ustanowiony przez samych małżonków w drodze zawarcia przez nich umowy majątkowej małżeńskiej. Stosownie do zapisów art. 47 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego umowa taka musi zostać obligatoryjnie zawarta w formie aktu notarialnego. Forma ta jest zastrzeżona pod rygorem nieważności, jej niezachowanie skutkuje nieważnością intercyzy. Zgodnie z treścią § 8 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 czerwca 2004 r. w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej owa maksymalna stawka za sporządzenie intercyzy wynosi 400 zł.
Wolą ustawodawcy umowa ta może być zawarta zarówno przed zawarciem małżeństwa, jak i w czasie jego trwania, przy czym w przypadku jej zawarcia już w trakcie małżeństwa nie powoduje ona skutku wstecznego. Oznacza to, że nabyty dotychczas przez oboje małżonków nadal stanowi ich współwłasność i aby skutek ten ustał należy dokonać w tym zakresie zniesienia współwłasności.
Intercyzę można zawierać kilkakrotnie, można ją zmieniać, można ją także rozwiązać ale nie można wypowiedzieć w drodze jednostronnego oświadczenia woli. M.in. w tym właśnie przejawia się szczególny charakter umowy małżeńskiej majątkowej.
Trzeba jednak pamiętać, że umowa ta nie może w sposób ważny regulować odmienne od uregulowań ustawowych zasad odpowiedzialności za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z małżonków. Ponadto jak wskazał Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyroku z dnia 9 grudnia 2010 r., wydanym w sprawie I ACa 565/10, zmiana w trakcie małżeństwa ustroju majątkowego w formie zawartej przez małżonków umowy w zasadzie nie powinna nic zmieniać w zakresie praw i obowiązków małżonków, wynikających z art. 23, 27 i 28 ze zn. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a więc np. korzystania przez obojga małżonków z lokalu należącego tylko do jednego z nich.

Rozdzielność majątkowa z mocy orzeczenia sądu
Ustawodawca zdecydował, że jest możliwe powstanie rozdzielności majątkowej również na skutek orzeczenia sądu. Można to nastąpić zarówno na wniosek małżonka, jak i wierzyciela małżonka, o czym pisałam szczegółowo tutaj:
http://prawny.org.pl/2018/12/03/ustanowienie-rozdzielnosci-majatkowej-malzonkow-na-zadanie-wierzyciela/.
Przesłanką ustanowienia rozdzielności majątkowej jest zaistnienie tzw. ważnych powodów, które w ustawie nie są zdefiniowane. W orzecznictwie przyjmuje się, że takimi powodami pozostają na przykład długotrwała faktyczna separacja, trwałe zerwanie wszelkich stosunków majątkowych oraz brak możliwości podejmowania wspólnych decyzji gospodarczych, wszczęcie postępowania karnego przeciwko jednemu z małżonków. W ocenie Sądu Najwyższego za ważny powód uzasadniający zniesienie wspólności majątkowej między małżonkami uważa się również wytworzenie przez jednego z nich takiej sytuacji, w której dalsze trwanie wspólności zagraża interesom drugiego małżonka i dobru rodziny, co będzie mieć miejsce zwłaszcza wówczas, gdy jeden z małżonków trwoni wspólny dorobek lub wykazuje zupełną niegospodarność (patrz wyrok z dnia 10 lutego 1997 r., sygn.akt I CKN 70/96).
W omawianym przypadku rozdzielność majątkowa powstaje z dniem oznaczonym w wyroku sądu. Z reguły nie jest to dzień wcześniejszy niż dzień wytoczenia powództwa, aczkolwiek dopuszcza się – w sytuacjach wyjątkowych ustanowienie rozdzielności majątkowej także z datą wsteczną. Za taką wyjątkową sytuację uznać można stan, w którym z powodu separacji niemożliwe byłoby już w dacie wytoczenia powództwa współdziałanie małżonków w zarządzie majątkiem wspólnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2008 r., sygn.akt II CSK 371/08).

Powstanie rozdzielności majątkowej z mocy prawa
Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje dwa przypadki, w których rozdzielność majątkowa pomiędzy małżonkami następuje z mocy samego prawa – ma to mianowicie miejsce w przypadku ubezwłasnowolnienia jednego z małżonków bądź ogłoszenia jego upadłości.
Jeżeli chodzi o ubezwłasnowolnienie to ustawa nie różnicuje ubezwłasnowolnienia częściowego i całkowitego. Rozdzielność w obu tych przypadkach powstaje z chwilą uprawomocnienia się postanowienia o ubezwłasnowolnieniu.
Co ważne, powstanie przymusowego ustroju rozdzielności majątkowej następuje nie tylko w przypadku, gdy małżonkowie w dniu ogłoszenia upadłości pozostawali w ustroju ustawowym czy w ustroju umownym polegającym na rozszerzeniu albo ograniczeniu wspólności ustawowej ale także wtedy, gdy między małżonkami istniał umowny ustrój rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobków, a nawet ustrój rozdzielności majątkowej. W tej ostatniej sytuacji wprowadzony umową ustrój rozdzielności majątkowej nie może już zostać przez małżonków zmieniony i staje się ustrojem obligatoryjnym.
Z chwilą ogłoszenia upadłości majątek wspólny wchodzi w skład masy upadłości i nie jest już dopuszczalny jego podział. Współmałżonek osoby, wobec której ogłoszono upadłość może zgłosić do masy upadłości wierzytelność z tytułu udziału w majątku w wspólnym.

Orzeczenie separacji
Na koniec wskazać należy na jeszcze jedną sytuację, w której pomiędzy małżonkami powstaje ustrój rozdzielności majątkowej. Przypadkiem tym jest orzeczenie separacji. Rozdzielność majątkowa powstaje wówczas w dacie uprawomocnienia się orzeczenia. Co więcej, orzeczenie separacji prowadzi do wygaśnięcia wiążącej wcześniej małżonków małżeńskiej umowy majątkowej. Jeżeli zaś małżonkowie pozostają w ustroju rozdzielności majątkowej, orzeczenie separacji prowadzi do zastąpienia ustroju umownego przez ustrój przymusowy.

Rozdzielność majątkowa może powstać w drodze umowy zainteresowanych małżonków, z mocy prawa oraz wskutek orzeczenia sądu. Orzeczenie to może dotyczyć tak bezpośrednio ustroju majątkowego małżonków, jak i stanu zdrowia czy finansów wyłącznie jednego z nich.
Skutki istnienia rozdzielności majątkowej pomiędzy małżonkami zostaną omówione w innym wpisie.

Nabycie samochodu na licytacji komorniczej

Wiele osób nabywa rzeczy ruchome od komornika oferowane do sprzedaży w ramach licytacji publicznej. Najczęściej statystycznie nabywaną rzeczą są pojazdy mechaniczne ale także zdarza się nabycie mebli czy sprzętu elektronicznego, RTV, AGD itp.
Mając na uwadze powszechność tego rodzaju transakcji warto wiedzieć jakie skutki prawne wiążą się z nabyciem rzeczy, w tym także samochodu, w ramach licytacji komorniczej.

Nabycie pojazdu bez żadnych obciążeń
Podstawowym skutkiem nabycia ruchomości od komornika jest nabywanie jej bez żadnych obciążeń. Nie ma bowiem żadnych wątpliwości, iż nabycie w egzekucji jest tzw. nabyciem pierwotnym, niezależnym od prawa poprzedniego właściciela. Oznacza to, że tak naprawdę nabywca w postępowaniu egzekucyjnym ma lepszą pozycję niż ten kto nabywa rzecz w ramach umowy ze zbywcą.
Przykładowo – w przypadku nabycia samochodu w drodze licytacji komorniczej nabywca nie staje się stroną umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Nabycie auta w tym trybie wyłącza bowiem zastosowanie przepisów 31 ust. 1 i art. 32 ust. 4 zdanie pierwsze ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, które to przepisy wprowadzają regułę, że w razie przejścia lub przeniesienia prawa własności pojazdu mechanicznego, którego posiadacz zawarł umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, na posiadacza pojazdu, na którego przeszło lub zostało przeniesione prawo własności, przechodzą prawa i obowiązki poprzedniego posiadacza wynikające z tej umowy. Tym samym nabywca nie ponosi odpowiedzialności za zapłatę składki wobec ubezpieczyciela, z którym dłużnik miał zawartą umowę ubezpieczenia.

Nabycie rzeczy jako pierwotne będzie skuteczne niezależnie od tego, czy prawo własności tak naprawdę przysługiwało dłużnikowi. Aczkolwiek praktyka zna tu jeden wyjątek, a mianowicie, jeżeli nabywca jest w złej wierze, a więc przykładowo wie, że zbywany pojazd nie stanowi własności dłużnika można przeciwko niemu wystąpić skutecznie z roszczeniem windykacyjnym (patrz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 sierpnia 1995 r., I ACr 570/95).

Wyłączenie rękojmi za wady rzeczy
Kolejnym skutkiem nabycia ruchomości w drodze licytacji publicznej jest wyłączenie roszczeń z tytułu rękojmi w przypadku istnienia wad nabywanej rzeczy. Dotyczy to wad fizycznych i wad prawnych rzeczy. Wyłączenie rękojmi dotyczy ponadto zarówno wad ukrytych, jak i jawnych.
Tym samym nabywca w postępowaniu egzekucyjnym nie może żądać obniżenia ceny czy usunięcia stwierdzonej wady, nie może również od umowy odstąpić niezależnie od tego jakie wady nabytej rzeczy stwierdzi. Należy o tym pamiętać jako, że w ramach egzekucji zbywane są rzeczy o różnym stanie technicznym. Ryzyko po stronie nabywcy w tym zakresie jest zatem większe niż gdyby nabywał on rzecz poza egzekucją.

Wygaśnięcie obciążeń
Jak wyżej wspomniałam nabycie rzeczy na licytacji jest nabyciem pierwotnym czego skutkiem jest wygaśnięcie wszelkich obciążeń ciążących na rzeczy. Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 czerwca 2003 r., wydanym w sprawie V CKN 339/01 wyjaśniając, że skierowanie przez innego wierzyciela egzekucji od przedmiotu objętego zastawem ma ten skutek, że w razie nabycia takiej rzeczy w toku licytacji przez osobę trzecią prawo zastawu wygasa. Tym niemniej jednak trzeba wiedzieć, iż w to miejsce pojawia się prawo do zaspokojenia z ceny uzyskanej ze sprzedaży rzeczy.

Dokładnie te same – wyżej opisane zasady – mają zastosowanie do wierzyciela, który przejął ruchomości po bezskutecznej egzekucji.

Podsumowując można stwierdzić, że nabycie samochodu od komornika ma swoje zalety ale także niesie za sobą pewne zagrożenia. O ile niewątpliwie atutem tej formy zakupu jest brak jakichkolwiek obciążeń, o tyle niemożność dochodzenia roszczeń z rękojmi wiąże się już z ryzykiem po stronie nabywcy. Dlatego też każdorazowo należy dobrze przemyśleć decyzję o wzięciu udziału w licytacji.

Obowiązek alimentacyjny dziadków

Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi, że obowiązek alimentacyjny obciąża krewnych w linii prostej i rodzeństwo. W linii prostej zobowiązani do świadczenia alimentów mogą być zatem rodzice, dziadkowie, pradziadkowie i analogicznie dzieci, wnuki czy prawnuki.
Niniejszy wpis dotyczył będzie problematyki dochodzenia alimentów konkretnie od dziadków jako zobowiązanych w dalszej kolejności niż rodzice ale bliższej niż pozostali krewni.


Kolejność dostarczania środków utrzymania i wychowania

Zgodnie z treścią art. 129 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych (dzieci, wnuki, prawnuki) przed wstępnymi (rodzice, dziadkowie, pradziadkowie), a wstępnych przed rodzeństwem, jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych – obciąża bliższych stopniem przed dalszymi. Ilekroć mowa o rodzeństwie należy brać pod uwagę zarówno rodzeństwo naturalne, jak i przyrodnie.
Jak wynika z cytowanego przepisu dziadkowie są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych wobec wnuków, zaraz po rodzicach, stąd też powództwa o zasądzenie alimentów właśnie od nich nie należą wcale do rzadkości.
Najprościej mówiąc obowiązek alimentacyjny dziadków powstaje wówczas gdy rodzice dziecka nie potrafią sprostać obowiązkom alimentacyjnym wobec niego. Tym niemniej nie należy przy tym tracić z pola widzenia okoliczności, że krewnych w tym samym stopniu, a więc w tym momencie dziadków, obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym. Ustawodawca nie wprowadził w tym zakresie zasady odpowiedzialności solidarnej dziadków.
Co więcej, obowiązek alimentacyjny nie musi także rozkładać się po połowie na członków rodzin ojca i matki. Tak więc zobowiązani do zapłaty alimentów mogą być w tej samej dokładnie kolejności dziadkowie obu linii, tj. linii ojczystej i macierzystej dziecka.
Należy też pamiętać, że obowiązek alimentacyjny ojczyma nie wyprzedza obowiązku alimentacyjnego dziadków bo nie jest on związany z kolejnością zaspakajania alimentów o jakiej mowa w cytowanym przepisie, a oparty jest na zasadach współżycia społecznego (tak orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 1968 r., III CZP 49/68).

Zakres alimentacyjny dziadków
Bardzo istotną kwestią jest to, że ustawodawca wprowadzając obowiązek alimentacyjny dziadków wobec wnuków nie przerzucił jednakże na nich, niespełnionego obowiązku alimentacyjnego ojca czy matki dziecka. Wręcz przeciwnie, obowiązek ten został ukształtowany jako subsydiarny, posiłkowy. Niekwestionowaną bowiem zasadą jest obarczenie tymże obowiązkiem przede wszystkim rodziców dzieci. Bardzo wyraźnie wyjaśnił tą kwestię Sąd Najwyższy już w orzeczeniu z dnia 22 kwietnia 1974 r., sygn.akt III CRN 66/74 stanowiąc, że jeśli jedno z rodziców jest całkowicie niezdolne do wykonywania ciążącego na nim obowiązku alimentacyjnego – obowiązek ponoszenia w całości ciężarów związanych z utrzymaniem i wychowaniem wspólnych dzieci – spoczywa w zasadzie na pozostałym rodzicu. Dopiero gdyby zostało ustalone, że drugi z rodziców – mimo odpowiedniej staranności i wykorzystania wszystkich możliwości zarobkowych – nie jest w stanie w całości lub części sprostać swoim obowiązkom względem dziecka i z tego powodu dzieci mogłyby znaleźć się w niedostatku – w grę wchodziłby subsydiarny obowiązek dalszych krewnych, a w szczególności dziadków. Upraszczając tę kwestię, jeżeli matka/ojciec własnymi siłami jest w stanie zaspokoić potrzeby dziecka, nie powstaje taki obowiązek wobec dziadków jako dalej zobowiązanych.
Powstanie względem dziecka obowiązku alimentacyjnego dziadków jako krewnych zobowiązanych w dalszej kolejności zależy zatem zawsze od wykazania, że dziecko znajduje się w niedostatku, a obowiązek ten obciąża ich tylko w zakresie, w jakim zobowiązany w bliższej kolejności nie zadośćuczynił własnemu obowiązkowi, o czym mowa była wyżej.

Moment obciążenia dziadków obowiązkiem alimentacyjnym wobec wnuka
Stosowanie do treści art. 132 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami. Precyzyjniej, obowiązek alimentacyjny dalszego krewnego istnieje nie tylko wtedy, gdy bliższy krewny nie ma możliwości wypełniania tego obowiązku, lecz również może powstać wtedy, gdy bliższy krewny, a więc rodzice dziecka mimo takich możliwości nie wywiązują się ze swych obowiązków. Tym samym aby obowiązek dziadków się zaktualizował konieczne jest wcześniejsze ustalenie, że rodzice dziecka – mimo odpowiedniej staranności i wykorzystania wszystkich możliwości zarobkowych – nie są w stanie w całości lub części sprostać swoim obowiązkom względem dziecka. Częstokroć będą to sytuacje, w których jeden z rodziców nie żyje a drugi nie jest w stanie, pomimo przedsięwziętych działań podołać wszystkim kosztom utrzymania dziecka. Również częste są przypadki, w których egzekucja alimentów od ojca dziecka jest bezskuteczna lub z okoliczności faktycznych wynika, że egzekucja nie da oczekiwanego wyniku.

Prawo regresu dziadków
Ustawa, a konkretnie treść art. 140 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, daje dziadkom zobowiązanym do świadczeń wobec swoich wnuków podstawy do żądania zwrotu uiszczonych alimentów od rodziców dziecka czy nawet pozostałych dziadków w sytuacji gdy uzyskanie przez dziecko środków finansowych byłoby niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami. Dał temu wyraz Sąd Najwyższy w tezie drugiej swojego wyroku z dnia 16 marca 1967 r., sygn.akt II CR 88/67 potwierdzając, że dziadkowie mogą w drodze regresu żądać od rodziców dziecka zwrotu wypłaconych na rzecz dziecka świadczeń, ale nie odwrotnie.

Uzyskanie świadczeń alimentacyjnych od dziadków z pewnością jest trudniejsze niż do rodziców dziecka, aczkolwiek nie jest to niemożliwe, o czym należy pamiętać.

Uzupełniający podział majątku wspólnego bądź dział spadku

Z różnych przyczyn może się zdarzyć, że podział majątku byłych już małżonków czy też masy spadkowej nie objął wszystkich składników majątkowych. Może mieć to miejsce zarówno w przypadku dokonywania zgodnego podziału poza postępowaniem sądowym, jak i w rezultacie toczącego się postępowania sądowego choć to ostatnie – z założenia – powinno objąć cały majątek dorobkowy małżonków bądź też cały spadek.
Jeżeli nie dokonano podziału całego majątku możliwy jest późniejszy, uzupełniający podział składników majątku.

Kiedy dopuszczalny jest uzupełniający podział majątku/dział spadku
Uzupełniający podział majątku wspólnego bądź odpowiednio działu spadku jest możliwy w kilku sytuacjach tj. wówczas gdy:
1) ex małżonkowie lub spadkobiercy dokonali umownego podziału majątku lub działu spadku tylko co do części ich majątku czy odpowiednio spadku;
2) sąd dokonał działu częściowego;
3) sąd, nie objął postanowieniem całego majątku wchodzącego w skład spadku.
Pierwsza sytuacja należy do dość częstych w praktyce. Przede wszystkim bowiem wyjaśnić należy, że zgodnie z art. 1038 kodeksu cywilnego o ile sądowy dział spadku powinien obejmować cały spadek, a tylko z ważnych powodów może być ograniczony do części spadku, o tyle umowny dział spadku może bez żadnych dodatkowych warunków być ograniczony do części spadku. Identyczna reguła z mocy art. 46 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ma zastosowanie do podziału majątku dorobkowego byłych małżonków. Częstokroć strony dokonujące podziału majątku/działu spadku poza postępowaniem sądowym, z powodu nieznajomości prawa czy też pewnych faktów nie obejmują czynnością tą wszystkich składników majątkowych. W swojej praktyce zdarzało mi się, że byli małżonkowie nie podzieli pomiędzy sobą środków zgromadzonych w otwartym funduszu emerytalnym każdego z małżonków czy też wspólne środki na rachunku bankowym prowadzonym na nazwisko tylko jednego z małżonków ujawniły się już po podziale majątku. W takiej czy podobnych sytuacjach nie ma przeszkód aby dokonać ponownie umownego bądź sądowego podziału majątku pomiędzy byłymi małżonkami.
Inną sytuacją będzie taka, w której sąd uznając, że istnieją ważne powody ograniczył podział majątku czy też działu spadku do części majątku wspólnego i ewidentnie część masy majątkowej nigdy nie podlegała podziałowi. W takiej sytuacji nie ma przeszkód w zakresie dokonania podziału uzupełniającego. Nie ma bowiem żadnych wątpliwości w judykaturze, że dopuszczalne jest wydawanie postanowień uzupełniających w sytuacjach, w których prawomocne postanowienie o podziale majątku wspólnego z jakiś powodów nie objęło wszystkich istotnych składników (tak np. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 14 lipca 1983 r., IV CR 282/83).
Bywają również przypadki, w których sąd dokonujący podziału majątku wspólnego bądź działu spadku z różnych powodów, niezamierzonych – jak ma to miejsce w przypadku działu częściowego, nie uwzględni w ogóle w toczącym się postępowaniu jakiegoś składnika majątkowego, najczęściej wówczas gdy jego istnienie nie zostanie w ogóle w trakcie postępowania ujawnione.

Niedopuszczalność podziału uzupełniającego
Praktyka notuje przypadki, w których pomimo niedokonania przez sąd podziału jakiegoś składnika majątkowego, tryb uzupełniającego podziału co do tego składnika nie będzie możliwy. Przechodząc do konkretów wyjaśniam, iż jeżeli w trakcie postępowania działowego ujawniono ten składnik majątkowy ale w sentencji postanowienia sąd nie wskazał go i nie zawarł konkretnego rozstrzygnięcia o sposobie jego podziału, a z analizy jego stanowiska zawartego w uzasadnieniu postanowienia wynika, że nie uznał tego składnika za składnik majątku wspólnego – to właściwym środkiem zwalczania tej sytuacji jest apelacja, nie zaś wniosek o uzupełniający podział majątku wspólnego (tak postanowienie Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 14 października 2010 r., sygn.akt II Ca 659/10). Zaś w sytuacji gdy sąd wydając w postępowaniu o dział spadku postanowienie wstępne nie rozstrzygnął w sentencji, czy niektóre przedmioty należą do spadku, uczestnik postępowania może żądać uzupełnienia postanowienia wstępnego na zasadach ogólnych (por. uchwałę Sądu Najwyższego w sprawie z dnia 12 listopada 1974 r., sygn.akt III CZP 69/74).
Reasumując, uzupełniający podział majątku czy dział spadku nie może mieć miejsca wówczas gdy sąd w sposób celowy pominął dany składnik majątku w sentencji postanowienia ponieważ uznał, że nie należy on do wspólnej masy majątkowej.

Czas na przeprowadzenie podziału uzupełniającego
Nawet jeżeli wcześniejszy umowny bądź sądowy podział majątku dorobkowego lub dział spadku miał miejsce wiele lat temu nie ma przeszkód do dokonania podziału uzupełniającego. Każdy spadkobierca i odpowiednio ex małżonek może żądać podziału również w postępowaniu sądowym. Upływ czas nie uchyla bowiem ustawowego uprawnienia każdego ze współwłaściciela do żądania zniesienia współwłasności. Potwierdził to m.in. Sąd Najwyższy w treści postanowienia z dnia z dnia 26 kwietnia 2013 r., wydanego w sprawie o sygn.akt II CSK 546/12, orzekając, iż roszczenie o podział majątku wspólnego – w świetle art. 220, 1035 k.c. w związku z art. 46 k.r.o. – nie ulega przedawnieniu.

Pamiętać tym samym należy, że niezależnie od tego, z jakich przyczyn umowa ex małżonków/spadkobierców bądź prawomocne już postanowienie o podziale majątku wspólnego lub dziale spadku nie objęło wszystkich istotnych składników wspólnego majątku istnieje możliwość przeprowadzenia działu uzupełniającego tych składników.

Odstąpienie od umowy przedwstępnej

Umowa przedwstępna jest uregulowana w art. 389 kodeku cywilnego. Służy ona zapewnieniu stronom możliwości zawarcia w przyszłości innej definitywnej umowy (umowy przyrzeczonej). Umowa przedwstępna jest dość popularna jako, że jej zawarcie może zobowiązywać do zawarcia umowy kupna sprzedaży, najmu czy umowy o pracę. Ponadto dopuszczalne jest nawet zawarcie umowy przedwstępnej zobowiązującej do zawarcia kolejnej umowy przedwstępnej.
Jeżeli strony decydują się na zawarcie umowy przedwstępnej to powinny pamiętać, że od umowy tej nie jest łatwo odstąpić jeżeli jedna ze stron nie wykonuje zastrzeżonych w niej obowiązków.

Możliwości odstąpienia od umowy przedwstępnej
Choć umowa przedwstępna wiąże obie jej strony nie jest jednak umową wzajemną, a tym samym nie stosuje się do niej przepisów dotyczących odstąpienia od umowy wzajemnej z powodu zwłoki jednej ze stron (tak np. Sąd Apelacyjny w Warszawie z dnia 3 grudnia 2015 r., sygn.akt VI ACa 1786/14). Oznacza to, że jeżeli zawarliście Państwo umowę kupna – sprzedaży np. auta, które kontrahent zobowiązał się sprowadzić z innego kraju i z zobowiązania tego się nie wywiązuje w terminie, nie możecie Państwo tak po prostu złożyć oświadczenia o odstąpieniu od umowy i zażądać zwrotu wpłaconej mu zaliczki. Ustawa nie przewiduje bowiem możliwości odstąpienia od umowy przedwstępnej w sytuacji gdy strony same takiej możliwości nie przewiały. Aby zagwarantować sobie możliwość odstąpienia od umowy należy uwzględnić w treści umowy przedwstępnej dodatkowe postanowienia, których niewykonanie uzasadni skorzystanie z prawa odstąpienia od tej umowy.
Można to sobie zapewnić w dwójnasób tj. albo przewidując w jej treści umowne prawo odstąpienia albo zadatek.
W pierwszym z przypadków przepis art. 395 kodeksu cywilnego dla ważności umownego prawa odstąpienia wymaga wskazania daty, w jakim prawo to może zostać zrealizowane. W przypadku jednakże tego rodzaju umowy orzecznictwo prezentuje bardzo liberalny pogląd, zgodnie z którym skuteczne jest również zastrzeżenie w umowie prawa odstąpienia mimo nieoznaczenia terminu jego wykonania. Sądy uznają bowiem, że termin ten jest poniekąd określony przez sam termin wykonania umowy przyrzeczonej. Konkretnie w wyroku z dnia 30 stycznia 2013 r., wydanym w sprawie o sygn.akt V CSK 80/12 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że umowa przedwstępna ma prowadzić do zawarcia umowy przyrzeczonej, zatem wynikający z niej stosunek prawny jest z założenia ograniczony w czasie, co oznacza, że postulat jego stabilizacji – sprowadzający się nota bene do oznaczania terminu, w jakim jest możliwe złożenie oświadczenia o odstąpieniu od umowy- nie jest kluczowy.
Jak wyżej wspomniałam, również wówczas gdy strony wprowadzą do umowy przedwstępnej instytucję zadatku możliwe jest odstąpienie od umowy. Art. 394 § 1 kodeksu cywilnego stanowi bowiem, że w braku odmiennego zastrzeżenia umownego albo zwyczaju zadatek dany przy zawarciu umowy ma to znaczenie, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej. Należy przy tym pamiętać, iż „danie zadatku” w rozumieniu przywołanego przepisu jest czynnością prawną realną, nie wystarczy samo uzgodnienie jego wysokości, potrzebne jest dodatkowo wręczenie przedmiotu zadatku, nie musi ono jednak mieć miejsca jednocześnie z zawarciem umowy tj. w tym samym momencie i może być dokonane później.
Podkreślić także trzeba, iż komentowany przepis nie określa w ogóle terminu odstąpienia od umowy, jednak przyjmuje się, że oświadczenie takie nie może być składane już po upływie terminu przedawnienia roszczenia o wykonanie umowy (A. Olejniczak, System Prawa Prywatnego – część ogólna, tom 5, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2006, str. 929). Tym samym nie ma sporu co do tego, że z przepisu art. 394 kodeksu cywilnego nie wynika niedopuszczalność złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy po wyznaczonym dniu na zawarcie umowy przyrzeczonej. Oświadczenie to w zależności od treści umowy i okoliczności może zostać złożone tak przed upływem tego terminu, jak i po jego upływie. W praktyce najczęściej dopiero z nadejściem terminu zastrzeżonego na zawarcie umowy przyrzeczonej realizują się przesłanki do odstąpienia od umowy i domagania się zapłaty zadatku.

Skutki upływu terminu do zawarcia umowy przyrzeczonej
Pozostaje zatem wyjaśnić jakie uprawnienia ma strona w sytuacji gdy upłynął już określony w umowie przedwstępnej termin zawarcia umowy przyrzeczonej, a druga strona nadal uchyla się od jej zawarcia. Otóż, po upływie tego terminu strony nie zostają z obowiązków przewidzianych w umowie zwolnione, a wręcz przeciwnie wówczas są zobowiązane przedsięwziąć te czynności, które prowadzą do zawarcia umowy. Mówiąc inaczej, skutkiem upływu terminu do zawarcia umowy przyrzeczonej nie jest wygaśnięcie zobowiązania do jej zawarcia, a jedynie wymagalność roszczenia o zawarcie umowy. Tym samym strona uprawniona może od tego właśnie momentu dochodzić roszczenia o zawarcie umowy przyrzeczonej w drodze przymusowej (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2012 r., sygn.akt III CSK 73/12), w szczególności o ile są spełnione wymogi co do formy prawem przewidziane, strona ta może dochodzić przed sądem wydania orzeczenia stwierdzającego obowiązek drugiej strony do złożenia oznaczonego oświadczenia woli o zawarcie umowy przyrzeczonej, które to orzeczenie skutkuje zawarciem tejże umowy i zastępuje tę umowę, czyli oświadczenie woli obu stron. Od tego momentu również zaczyna biec roczny termin przedawnienia roszczeń z umowy przedwstępnej, o jakim mowa w art. 394 § 3 kodeku cywilnego. Takim roszczeniem z umowy przedwstępnej może być np. żądanie zapłaty podwójnego zadatku, albowiem zadatek nie jest samodzielną umową, jaka może istnieć niezależnie od umowy przedwstępnej. Wręcz przeciwnie zadatek jest elementem tej umowy, w związku z czym roszczenia z tytułu zastrzeżonego w niej zadatku są roszczeniami z umowy przedwstępnej.

Żądanie zwrotu zaliczki uiszczonej na poczet zawarcia umowy przyrzeczonej
Poza powołanym wyżej zadatkiem zdarza się również, że strona umowy przedwstępnej uiszcza na rzecz drugiej strony zaliczkę. Zaliczka ta, co do zasady, w sytuacji zawarcia umowy przyrzeczonej zostaje zaliczana na poczet ceny, jeżeli zaś nie dochodzi do zawarcia właściwej umowy winna być kontrahentowi zwrócona. W tym drugim przypadku w judykaturze wykrystalizował się pogląd, iż kwota zaliczki powinna zostać zwrócona jako świadczenie nienależne, nie zostaje bowiem wówczas osiągnięty zamierzony cel świadczenia (tak wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 129/03, z dnia 25 marca 2004 r., II CK 116/03 i z dnia 12 stycznia 2006 r., II CK 342/05, z dnia 25 lutego 2009 r., II PK 174/08 i inne). Co więcej, świadczenia takie nie są objęte treścią stosunku wynikającego z umowy przedwstępnej (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2007 r., III CZP 3/07), a zatem nie przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta i termin na ich dochodzenie jest dłuższy.

Uogólniając wszystkie wyżej zawarte informacje, podmioty decydujące się na zawarcie umowy przedwstępnej powinny pamiętać o braku możliwości odstąpienia od umowy na bazie przepisów ustawy Kodeks cywilny i w momencie zawierania umowy, zwłaszcza jeżeli łączy się to z wydatkowaniem przez nie środków pieniężnych w postaci zaliczki, winny zagwarantować sobie prawo do odstąpienia od umowy w sytuacji gdy kontrahent nie będzie wywiązywał się z zastrzeżonych w niej obowiązków.

Wierzytelności zabezpieczone wekslowo a ich przedawnienie

Przedawnienie pozwala dłużnikowi na uchylenie się od zaspokojenia roszczenia pieniężnego, o ile nie zrzeka się on korzystania z zarzutu przedawnienia. W obecnie obowiązującym systemie prawnym przedawnienie bywa albo uwzględniane przez sąd z urzędu – jeżeli dłużnikiem jest konsument albo na wniosek dłużnika – w pozostałych przypadkach.
Jeżeli dłużnik zabezpieczył spełnienie swojego świadczenia pieniężnego wekslem In blanco o przedawnieniu możemy mówić w dwóch aspektach tj. o przedawnieniu roszczenia ze stosunku podstawowego oraz przedawnieniu roszczenia wekslowego.

Przedawnienie roszczeń ze stosunku podstawowego

Bardzo częstą praktyką jest zabezpieczanie roszczeń pieniężnych (rozumianych jako wspomniany stosunek podstawowy) za pomocą weksli In blanco. Dodatkowo strony sporządzają też pisemne deklaracje wekslowe zawierające warunki wypełnienia przez wierzycieli (remitentów) wręczonych im weksli. Deklaracja taka czy też jej brak nie przesądza oczywiście o nieważności weksla, ale dokumenty te chronią niewątpliwie wystawców weksli dając wierzycielom prawo do wypełnienia weksli w sposób określony w deklaracjach. W takim przypadku roszczenia wekslowe powstają dopiero w momencie wypełnienia weksli.
Niemal w 100 % przypadków w treści deklaracji wekslowej dłużnicy upoważniają wierzycieli do wypełnienia weksla w każdym czasie oraz opatrzenia go datą płatności, według uznania wierzyciela. Znane są zaś przypadki, w których wierzyciel wypełnia weksel dopiero wówczas gdy wierzytelność, którą ten weksel zabezpiecza uległa już przedawnieniu wpisując określoną datę płatności, po upływie której kieruje powództwo do sądu celem przymusowego dochodzenia zapłaty przez dłużnika – wystawcę weksla. Liczne wypowiedzi przedstawicieli doktryny i stanowisko wyrażone w wydanych przez Sąd Najwyższy i sądy powszechne orzeczeniach nie pozostawia wątpliwości co do tego, że upoważnienie udzielone wierzycielowi do wypełnienia weksla obejmuje jedynie przypadki uzupełnienia go jeszcze przed upływem terminu przedawnienia stosunku podstawowego czyli roszczenia, które on zabezpiecza. Przyjmuje się, że w przypadku uzupełnienia weksla już po upływie terminu przedawnienia roszczenia wynikającego ze stosunku podstawowego, wystawca weksla może na podstawie art. 10 ustawy Prawo wekslowe powoływać się na niezgodność uzupełnienia blankietu weksla z otrzymanym upoważnieniem. Uzupełnienie weksla danymi dotyczącymi przedawnionego roszczenia nie pozbawia bowiem dokumentu statusu weksla.
Trzeba też podkreślić, iż nawet wspomniane wyżej użycie w deklaracji wekslowej zwrotów wskazujących na możliwość wypełnienia weksla w każdym czasie oraz opatrzenia go datą płatności według uznania wierzyciela nie oznacza pozostawienia mu w tym zakresie pełnej dowolności. Weksel może być uzupełniony w dowolnej chwili, ale tylko przed upływem terminu przedawnienia roszczenia podlegającego zabezpieczeniu; może również zostać opatrzony dowolną datą płatności, ale mieszczącą się w okresie od dnia wymagalności zabezpieczonego roszczenia do dnia upływu terminu jego przedawnienia (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2018 r., sygn.akt IV CSK 333/17).

Przedawnienie roszczeń wekslowych
Jeżeli remitent wypełni weksel przed terminem przedawnienia roszczenia, które weksel ten zabezpiecza, wówczas możemy mówić o przedawnieniu roszczeń z wypełnionego weksla, o którym to przedawnieniu traktują art. 70 i 71 Prawa wekslowego. Z uwagi na różnorodność dłużników wekslowych terminy przedawnienia również bywają inne – począwszy od 6 miesięcy do 3 lat. Zgodnie z powołanym normami odpowiedzialność wystawcy weksla i poręczyciela – jako najczęściej występujących podmiotów w zobowiązania wekslowych – przedawnia się z upływem 3 lat od dnia płatności weksla.
W przypadku zatem roszczeń zabezpieczonych wekslowo jest możliwe nawet dwukrotne wydłużenie terminu przedawnienia roszczenia. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że w sytuacji gdy weksel zabezpiecza roszczenia okresowe (np. czynsz najmu czy dzierżawy), roszczenia te nie muszą się przedawnić w terminie 3 lat, a dopiero po 6 latach. Wystarczy bowiem, że remitent wypełni weksel na krótko przed dniem przedawnienia się zobowiązania ze stosunku podstawowego, tj. przed upływem 3 lat od dnia wymagalności wierzytelności z tytułu czynszu co spowoduje, że rozpocznie się bieg terminu przedawnienia roszczenia wekslowego wynoszącego również 3 lata ale liczone dopiero od dnia płatności weksla.
W sytuacji gdy wierzyciel wypełni weksel określając jako termin płatności jakąś bardzo odległą datę w odniesieniu do terminu przedawnienia roszczenia ze stosunku podstawowego dłużnik może to zakwestionować powołując się na nadużycie prawa podmiotowego.

Co do zasady przedawnienie wekslowe jest całkowicie czym innym niż przedawnienie wierzytelności ze stosunku podstawowego. Przedawnienia te biegną niezależnie od siebie. Terminy przedawnienia pierwszego z nich określają przepisy prawa wekslowego, natomiast drugiego przepisy kodeksu cywilnego. Termin przedawnienia roszczenia ze stosunku podstawowego, zgodnie z regułą art. 120 kodeksu cywilnego, rozpoczyna bieg od dnia, w którym świadczenie ze stosunku podstawowego stało się wymagalne. Początek biegu terminu przedawnienia roszczenia z weksla własnego skierowanego przeciwko wystawcy weksla własnego liczy się natomiast od dnia płatności weksla.

Zasady odpowiedzialności spadkobierców za długi spadkodawcy

Co do zasady za zobowiązania spadkodawcy odpowiadają trzy grupy osób, mianowicie spadkobiercy, nabywcy spadku oraz osoby, na których rzecz spadkodawca uczynił zapis windykacyjny. Odpowiedzialność spadkobierców różni się w zależności od tego czy nastąpiło już przyjęcie spadku czy jeszcze spadku nie przyjęto, a także od tego czy dokonano działu spadku czy też nie. Zakres odpowiedzialności będzie ponadto inny wówczas gdy spadkobierca przyjmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza oraz wtedy gdy przyjmie go wprost.

Przyjęcie spadku wprost i z dobrodziejstwem inwentarza
Różnica pomiędzy tymi rodzajami przyjęcia spadku sprowadza się do wspomnianych różnic w odpowiedzialności za długi spadkowe. W przypadku przyjęcia spadku wprost spadkobierca odpowiada bez ograniczenia za długi spadkowe, podczas gdy w przypadku przyjęcia z dobrodziejstwem odpowiada za długi w sposób ograniczony tj. do wartości stanu czynnego spadku. Reguła ta jednak zostaje wyłączona, jeżeli spadkobierca podstępnie zataił część majątku spadkowego lub zgłosił nieistniejące długi. Co istotne, spadkobierca przyjmujący spadek z dobrodziejstwem inwentarza odpowiada całym swoim majątkiem, a więc zarówno spadkowym, jak i osobistym ale tylko do określonej wartości jaką jest wartość aktywów spadku (stan czynny). Wyczerpanie tej sumy co do zasady zwalnia spadkobiercę z dalszej odpowiedzialności za kolejne zobowiązania. Warto także wiedzieć, że jeżeli w skład spadku nie wchodzą żadne aktywa to wówczas odpowiedzialność spadkobiercy również jest zerowa (tak stwierdził Sąd Okręgowy w Szczecinie w wyroku z dnia 1 grudnia 2016 r., sygn.akt VI U 685/16).
Z prostym przyjęciem spadku będziemy mieć najczęściej do czynienia wówczas gdy spadkobierca wie, że aktywa spadku przekraczają pasywa, a zatem odpowiedzialność przekraczająca wartość tych aktywów nie wchodzi w ogóle w grę. Ta forma przyjęcia spadku nie wiąże się z ujawnieniem składu spadku w postaci spisu inwentarza więc dla niektórych spadkobierców może okazać się po prostu atrakcyjna. W obecnie obowiązującym systemie prawnym jeżeli spadkobierca się zdecyduje się na złożenia oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku – które może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania, z mocy ustawy – nabywa spadek z dobrodziejstwem inwentarza.

Odpowiedzialność spadkobierców w okresie przed i po chwili przyjęcia spadku
W myśl art. 1030 kodeksu cywilnego do chwili przyjęcia spadku spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe tylko ze spadku. Od chwili przyjęcia spadku ponosi odpowiedzialność za te długi z całego swego majątku. Innymi słowy, jeżeli tylko spadkobierca spadku nie odrzuci przez pierwsze 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o tytule swojego powołania, w tym okresie ponosi odpowiedzialność tylko z oddziedziczonych w spadku składników majątkowych. Z kolei po upływie 6 miesięcy, jeżeli spadkobierca wcześniej nie złoży oświadczenia o przyjęciu spadku wprost, nabywa on spadek z ustawy, a z tym momentem zmienia się zakres rzeczy, z których ewentualni wierzyciele spadkowi mogą prowadzić egzekucję. Tym samym do chwili przyjęcia spadku egzekucja może być kierowana wyłącznie do przedmiotów należących do masy spadkowej, nigdy zaś do majątku osobistego spadkobiercy. Od chwili przyjęcia spadku spadkobiercy odpowiadają za długi spadku także całym swoim majątkiem.
Przepis ten ma chronić spadkobiercę, który teoretycznie nabywa spadek z chwilą jego otwarcia czyli śmierci spadkobiercy ale w rzeczywistości ma 6 miesięcy na złożenie oświadczenia np. o jego odrzuceniu. Niewytłumaczalnym w takiej sytuacji byłoby wymaganie aby w tym przejściowym okresie ponosił odpowiedzialność swoim osobistym majątkiem.

Odpowiedzialność do i od chwili działu spadku
Do chwili działu spadku spadkobiercy ponoszą solidarną odpowiedzialność za długi spadkowe. Sposób przyjęcia spadku – wprost lub z dobrodziejstwem inwentarza – nie ma wpływu na odpowiedzialność solidarną spadkobierców. Do chwili działu spadku spadkobiercy są bowiem współwłaścicielami w częściach ułamkowych. Oznacza to, że wierzyciel spadkowy może więc żądać spełnienia całości świadczenia od każdego ze współspadkobierców, od kilku spośród nich lub od wszystkich wspólnie. Spełnienie świadczenia przez jednego ze współspadkobierców zwalnia z kolei z tego pozostałych. Jednakże jeżeli jeden ze spadkobierców spełnił świadczenie, może on żądać zwrotu od pozostałych spadkobierców w częściach, które odpowiadają wielkości ich udziałów. Przykładowo jeżeli jest 3 spadkobierców ustawowych, a tylko jeden z nich spłacił długi to może żądać aby dwaj pozostali zwrócili mu równowartość 1/3 długu, oczywiście dotyczy to każdego z nich odrębnie. Nie będzie tak jednak w każdym przypadku gdyż równie dobrze mogą wystąpić sytuacje, w których część spadkobierców przyjmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza, a część wprost. W takim przypadku pierwsi z wymienionych mają obowiązek spełnić tylko taką część świadczenia, której wartość jest równa wartości stanu czynnego przypadającego im udziału. Natomiast spełnienia pozostałej części świadczenia wierzyciel może żądać od innych współspadkobierców, którzy odpowiadają za długi spadkowe bez ograniczeń.
Do prowadzenia egzekucji z majątku spadkowego przed działem spadku prawo wymaga uzyskania przez wierzyciela tytułu egzekucyjnego przeciwko wszystkim spadkobiercom – wynika to wprost z treści art. 779 kodeksu postępowania cywilnego.
Rozliczenia pomiędzy spadkobiercami z tytułu spłaconych długów spadkowych może mieć miejsce zarówno w odrębnym procesie, jak i w postępowaniu o dział spadku, jeżeli takie zostało wszczęte.
Z chwilą dokonania działu spadku pomiędzy współspadkobierców zmieniają się zasady odpowiedzialności, a precyzyjnie ustaje ich odpowiedzialność solidarna. Każdy z nich odpowiada od tej chwili samodzielnie w stosunku do wielkości swojego udziału i obciąża go wówczas część długu proporcjonalna do wielkości przypadającego mu udziału w spadku. Warto jednak zaznaczyć, że dotyczy to tylko całkowitego działu spadku. Bez znaczenia jest natomiast to czy dział spadku dokonany zostanie w postępowaniu sądowym czy też w drodze umowy współspadkobierców.

Wyjątki od zasady ograniczonej odpowiedzialności spadkobiercy
Warto wiedzieć, że prawo polskie zna przypadki, w których wierzyciela nie dotyczą jakiekolwiek ograniczeń przewidziane prawem spadkowym, a które zostały wstępnie omówione powyżej. Przede wszystkim art. 74 ustawy o księgach wieczystych i hipotece stanowi, że wierzyciel hipoteczny może dochodzić zaspokojenia z nieruchomości obciążonej hipoteką, bez względu na ograniczenie odpowiedzialności dłużnika wynikające z prawa spadkowego. Najprościej rzecz ujmując, w przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza gdzie stan czynny spadku, a zatem i granica odpowiedzialności za długi wynosi np. 20.000 zł, stan czynny spadku nie będzie mieć żadnego znaczenia jeżeli spadkobierca w drodze spadku nabędzie nieruchomość obciążoną hipoteką. Jeżeli wartość wierzytelności zabezpieczonej hipoteką będzie wynosić 100.000 zł to odpowiedzialność wobec wierzyciela hipotecznego będzie sięgać tej właśnie kwoty. Reguła powyższa nie zmienia się w zależności od sposobu powstania hipoteki ani źródła zabezpieczonej wierzytelności. Oczywiście przywołany przepis ma zastosowanie tylko w zakresie dochodzenia zabezpieczenia z przedmiotu hipoteki, w stosunku do innych składników majątkowych reguła ta nie działa.
Analogicznie sytuacja wygląda w przypadku zabezpieczenia na rzeczach ruchomych lub prawach. Zgodnie bowiem z art. 316 kodeksu cywilnego na ograniczenia odpowiedzialności za długi spadkowe w przypadku przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza nie może się powołać spadkobierca odpowiadający jako następca prawny dłużnika rzeczowego z tytułu zastawu. Także i w tym przypadku zastawnik może dochodzić zaspokojenia z przedmiotu zastawu bez względu na te ograniczenia.

Trzeba też pamiętać, że ustawodawca przewidział pewną szczególną regulację dla odpowiedzialności za długi związane z prowadzeniem gospodarstwa rolnego wchodzącego w skład spadku.