Odpowiedzialność zarządu fundacji za jej zobowiązania

Co do zasady zarząd fundacji ma prawo i obowiązek bieżącego kierowania fundacją, w tym zawierania umów, rozporządzania majątkiem organizacji, zatrudniania pracowników i za wszystkie te działania ponosi odpowiedzialność. Odpowiedzialność ta jest różna – czy też oparta na innych podstawach prawnych – w zależności od tego z jakim zobowiązaniem mamy do czynienia. Ustawodawca nie zdecydował się jednak na wprowadzenie instytucji subsydiarnej odpowiedzialności członków zarządu fundacji za jej zobowiązania, jak ma to na przykład w przypadku członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.
Poniżej omówione zostaną przypadki kiedy członkowie zarządu fundacji odpowiadać będą za jej niezaspokojone zobowiązania.


Odpowiedzialność podatkowa

Art. 116 a § 1 ustawy Ordynacja podatkowa zawiera ogólną regułę, zgodnie z którą za zaległości podatkowe osób prawnych odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem członkowie organów zarządzających tymi osobami. Mając na uwadze, że art. 10 ustawy o fundacjach wprost stanowi, że to zarząd kieruje działalnością fundacji oczywistym jest też i to, iż w razie istnienia nieuregulowanych zobowiązań finansowych wobec fiskusa członkowie tego organu będą ponosić za nie odpowiedzialność.
Warto mieć na uwadze, że odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe ciąży na członkach zarządu fundacji niezależnie od pełnionych przez nich innych funkcji, sposobu reprezentacji ustanowionego w statucie czy też wewnętrznego podziału zadań lub kompetencji do wykonywania konkretnych czynności. Podobnie bez znaczenia pozostaje okoliczność posiadania bądź nie przez członka zarządu kwalifikacji w dziedzinie finansów.
Jak wyjaśniono w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 7 lipca 2010 r., wydanym w sprawie o sygn.akt I SA/Łd 227/10, zakres odpowiedzialności członków zarządu fundacji dotyczy zaległości podatkowych osoby prawnej oraz należności wskazanych w art. 107 § 2 ordynacji podatkowej, a więc obejmuje także odpowiedzialność za:
-podatki niepobrane oraz pobrane, a niewpłacone przez płatników lub inkasentów;
– odsetki za zwłokę od zaległości podatkowych;
– niezwrócone w terminie zaliczki naliczonego podatku od towarów i usług oraz za oprocentowanie tych zaliczek;
– koszty postępowania egzekucyjnego.
Zasadnym wydaje się zaakcentować fakt, że w treści art. 116a ordynacji podatkowej ustawodawca nie zdecydował się na rozróżnienie pomiędzy podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą a tymi działającymi non profit, co oznacza tym samym, że członkowie organów zarządzających fundacji ponoszą odpowiedzialność za zaległości podatkowe bez względu na to czy fundacja prowadzi działalność gospodarczą czy też nie.
Na marginesie wskazać trzeba, że analogiczna odpowiedzialność ciąży w razie nieuiszczenia składek na ubezpieczenia społeczne.

Odpowiedzialność cywilna
Członkowie zarządu ponoszą odpowiedzialność wobec osób trzecich za działanie lub zaniechanie jeżeli powoduje ono szkodę, w tym także odpowiadają za szkodę w majątku fundacji, która pozostaje ponadto w normalnym związku adekwatno – przyczynowym z ich zachowaniem. Podstawę prawną takiej odpowiedzialności stanowi norma art. 415 kodeksu cywilnego, według treści którego to przepisu kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia bądź art. 471 kodeksu, który reguluje odpowiedzialność za nienależyte wykonanie zobowiązania. Odpowiedzialność odszkodowawcza obejmuje co do zasady tak poniesione przez poszkodowanego straty, jak i utracone korzyści.
W przypadku fundacji posiadającej jednocześnie status organizacji pożytku publicznego art. 27 b ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie wprost zaś stanowi, że członek organu zarządzającego, organu kontroli lub nadzoru organizacji pożytku publicznego oraz likwidator organizacji pożytku publicznego odpowiada wobec tej organizacji za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami statutu organizacji pożytku publicznego, chyba że nie ponosi winy. Na członku zarządu, który będzie się od takiej odpowiedzialności chciał uwolnić spoczywa ciężar udowodnienia braku winy, czyli dołożenia należytej staranności przy wykonywaniu obowiązków.
Jeżeli szkodę wyrządziło kilka osób wspólnie, ponoszą one odpowiedzialność solidarną.

Odpowiedzialność w przypadku niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości
Fundacja, która prowadzi działalność gospodarczą, posiada jednocześnie zdolność upadłościową. W związku z czym, jeżeli zachodzą przesłanki do ogłoszenia jej upadłości, a więc fundacja stała się niewypłacalna tj. nie reguluje swoich wymagalnych zobowiązań bądź co prawda je reguluje ale jej zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jej majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące, zarząd winien złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości w terminie 30 dni od dnia wystąpienia przesłanek upadłości. Jeżeli do złożenia wniosku w terminie nie dojdzie, a wierzyciel poniesie szkodę, zarząd ponosi odpowiedzialność. Precyzyjniej rzecz ujmując art. 21 ust 3 ustawy Prawo upadłościowe stanowi bowiem, że osoby te (członkowie zarządu) ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie, chyba że nie ponoszą winy. Osoby te mogą uwolnić się od odpowiedzialności, w szczególności jeżeli wykażą, że w terminie określonym do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości otwarto postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu. Nie można przy tym zapominać, iż pojęcie szkody o jakim mowa w powołanym przepisie jest rozumiane jako pogorszenie możliwości zaspokojenia wierzyciela z majątku spółki, zaistniałego wskutek niezgłoszenia we właściwym czasie wniosku o wszczęcie postępowania upadłościowego. Celem wykazania szkody wierzyciel musi udowodnić, że w wyniku zaniechania zgłoszenia wniosku zmniejszył się majątek masy upadłości i wskutek tego w podziale funduszów masy nie otrzyma nic albo otrzyma mniej, niżby na niego przypadało, gdyby wniosek zgłoszono we właściwym czasie. Szkoda może wynikać również stąd, że wprawdzie majątek masy nie uległ zmniejszeniu, ale mniejsze zaspokojenie wierzyciela lub jego brak wynika z takich przyczyn, jak zwiększenie się ogólnej sumy wierzytelności zaspokajanych w upadłości albo ustanowienie zabezpieczeń na składnikach majątku dłużnika. Pomiędzy zdarzeniem wyrządzającym szkodę a szkodą musi też zachodzić związek przyczynowy (patrz wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 13.08.2018 r.,sygn.akt I AGa 207/18).

Odpowiedzialność karna i karnoskarbowa
Na koniec jeszcze sygnalizacyjnie wskazuję, iż członkowie zarządu fundacji ponoszą odpowiedzialność karną przewidzianą w ustawie o rachunkowości za nieprowadzenie ksiąg rachunkowych, ich nierzetelne prowadzenie albo prowadzenie ich niezgodnie z przepisami tej ustawy określoną w art. 77 ust. 1. Z tego tytułu może na członków zarządu być nałożona tak kara grzywny, jak i pozbawienia wolności.
Co więcej, nieprowadzenie ksiąg czy też prowadzenie ich niezgodnie z przepisami albo ich prowadzenie w sposób niezgodny ze stanem faktycznym może też prowadzić do odpowiedzialności za przestępstwo karno-skarbowe z art. 60 albo art. 61 kodeksu karnego skarbowego i skutkować nałożeniem grzywny.

Powództwo przeciwegzekucyjne osoby trzeciej o zwolnienie rzeczy od egzekucji

Nierzadko zdarzają się przypadki, w których komornik prowadzący postępowanie egzekucyjne zajmuje rzecz będącą we władaniu dłużnika czym narusza różnorakie prawa osoby trzeciej, która nie jest uczestnikiem egzekucji. W takiej sytuacji wskazana osoba trzecia może w drodze powództwa żądać zwolnienia zajętego przedmiotu bądź prawa od egzekucji. Powództwo takie nazywane jest w nauce prawa powództwem ekscydencyjnym lub interwencyjnym, a jego celem jest wykluczenie zajętej rzeczy z prowadzonej egzekucji.

Podstawy powództwa ekscydencyjnego
Podstawę prawną niniejszego powództwa stanowi art. 841 § 1 kodeksu postępowania cywilnego (dalej k.p.c.), zgodnie z którym to przepisem osoba trzecia, a więc inna osoba niż sam dłużnik czy ewentualnie inna osoba wymieniona w treści klauzuli wykonalności, może w drodze powództwa żądać zwolnienia zajętego przedmiotu od egzekucji, jeżeli skierowanie do niego egzekucji narusza jej prawa. Warto w tym miejscu podkreślić, iż małżonek dłużnika, który nie został objęty tytułem wykonawczym, zachowuje w takim przypadku status osoby trzeciej, aczkolwiek jeżeli również przeciwko niemu nadano klauzulę wykonalności traci już ten przymiot. Podobnie osobą trzecią będzie np. wspólnik spółki osobowej (jawnej, komandytowej itd.), w sytuacji gdy dłużnikiem jest sama spółka.
Przedmiotowe powództwo stanowi środek merytorycznej obrony przysługujący osobie trzeciej przed egzekucją prowadzoną zgodnie z przepisami postępowania egzekucyjnego. Innymi słowy, gdy komornik narusza przepisy postępowania egzekucyjnego dotyczące np. zajęcia danej rzeczy, właściwym środkiem zaskarżania jest skarga na czynności komornika, jeżeli jednak zajęcie jest formalnie prawidłowe ale następuje w warunkach art. 841 § 1 k.p.c. wówczas osoba ta winna sięgnąć właśnie po powództwo przeciwegzekucyjne.
Powołany przepis stanowić będzie podstawę powództwa zarówno w przypadku zajęcia przez komornika rzeczy ruchomej, jak również wierzytelności czy prawa majątkowego. Ochronie, na powołanej podstawie podlegają takie prawa jak własność, współwłasność, użytkowanie wieczyste, użytkowanie ruchomości lub praw, spółdzielcze prawo do lokalu, wierzytelności, inne prawa majątkowe (np. prawo udziału w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, prawo do akcji).
W niektórych przypadkach będzie uzasadnione także powództwo osoby, na rzecz której ustanowiono ograniczone prawo rzeczowe ale tylko wtedy gdy kodeks postępowania cywilnego nie nakazuje uwzględnić tego prawa w inny sposób. Tytułem przykładu – w sytuacji skierowania egzekucji do przedmiotu zastawu, powództwo interwencyjne zastawnika zostałoby oddalone w sytuacji gdy wierzytelność zabezpieczona zastawem zostałaby już stwierdzona tytułem wykonawczym i zastawnik ten mógłby uczestniczyć w podziale sumy uzyskanej z egzekucji.
Poza prawami rzeczowymi, podstawę wytoczenia omawianego powództwa mogą stanowić również prawa wynikające ze stosunków obligacyjnych, co prowadzi do przekonania, że dopuszczalne jest wytoczenie takiego powództwa w przypadku przewłaszczenia na zabezpieczenie (tak np. Anna Stangret – Smoczyńska (w:) red. J.Gołaczyński, Wybrane Zagadnienia Egzekucji Sądowej, Warszawa 2008).
Co więcej, osoba trzecia może poszukiwać ochrony służących jej uprawnień do zajętych przedmiotów, w drodze komentowanego powództwa jeżeli swoje prawa do rzeczy wywodzi z następujących umów:
–najmu i dzierżawy,
–o dzieło, gdy wykonuje dzieło z materiałów dostarczonych przez zamawiającego,
–użyczenia,
–komisu,
–przewozu,
–spedycji,
–przechowania,
–składu.
Przyjmuje się, że z powództwem może wystąpić również osoba, na korzyść której istniał zakaz zbywania lub obciążania danego przedmiotu, a także osoba mająca zbieżne z dłużnikiem imię i nazwisko jeżeli do jej majątku kierowana jest egzekucja.
Z kolei roszczenie z art. 841 § 1 k.p.c. nie przysługuje:
– właścicielowi nieruchomości, niebędącemu stroną procesu posesoryjnego, którego przedmiotem jest przywrócenie naruszonego posiadania przejścia przez tę nieruchomość (tak uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1976 r., III CZP 92/75),
– osobie, która omyłkowo przelała na zajęty rachunek bankowy środki pieniężne nienależne dłużnikowi (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2004 r., V CK 233/03) ,
– w stosunku do oczekiwania nabycia praw do nieruchomości w przyszłości (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 18 września 2015 r., sygn.akt I ACa 379/15).

Termin wytoczenia powództwa
W myśl art. 841 § 3 k.p.c. powództwo można wnieść w terminie miesiąca od dnia dowiedzenia się o naruszeniu prawa, chyba że inny termin jest przewidziany w przepisach odrębnych. W judykaturze podkreślono wielokrotnie, że termin ten ma charakter materialny (prekluzyjny) i tym samym nie podlega przywróceniu. Sam zatem fakt uchybienia temu terminowi powoduje bezwzględną konieczność oddalenia powództwa bez oceny jego merytorycznej zasadności. Oczywistym jest, że powództwo może być wytoczone dopiero po wszczęciu postępowania egzekucyjnego (względnie powództwa zabezpieczającego), a w praktyce po dokonaniu przez komornika zajęcia rzeczy czy prawa.
Po zakończeniu egzekucji, a więc po wyegzekwowaniu zajętej wierzytelności, rzeczy czy innego prawa, powództwo ekscydencyjne staje się bezprzedmiotowe. Nie można bowiem zwolnić spod egzekucji rzeczy czy prawa, które zostało już przeniesione na inny podmiot. W takiej sytuacji osobie trzeciej, która rości sobie do nich prawo, przysługują inne roszczenia. Precyzyjniej rzecz ujmując, od chwili sprzedaży danej rzeczy w ramach egzekucji, osoba trzecia może jedynie żądać naprawienia szkody wywołanej przeprowadzeniem egzekucji z przedmiotu, do którego miała prawo.
Na koniec warto jeszcze podkreślić, iż w ocenie Sądu Najwyższego – dniem, w którym strona dowiedziała się o naruszeniu prawa, jest – według art. 841 § 3 k.p.c. – dzień, w którym strona faktycznie dowiedziała się o zajęciu przedmiotu, a nie dzień, w którym mogła się o nim dowiedzieć przy dołożeniu należytej staranności (patrz wyrok z dnia 12 grudnia 2007 r. wydany w sprawie V CSK 275/07).

Zagadnienia proceduralne
Przed wytoczeniem powództwa osoba trzecia powinna bezwzględnie wezwać wierzyciela do dobrowolnego zwolnienia danej rzeczy lub prawa od egzekucji. Wynika to pośrednio z treści art. 187 k.p.c., który zobowiązuje powoda do wskazania już w pozwie czy podjęto próbę mediacji lub dobrowolnego załatwienia sporu, jak i z niebezpieczeństwa obciążenia powoda kosztami procesu w razie zaniechania wcześniejszego wezwania wierzyciela. Znane mi są bowiem osobiście liczne przypadki, w których osoba trzecia wytoczyła powództwo załączając dowody chociażby wcześniejszego nabycia danej rzeczy, a zaniechała wezwania wierzyciela do zwolnienia jej od egzekucji, po czym wierzyciel ten uznał powództwo i zażądał na jego rzecz zasądzenia zwrotu kosztów procesu. W oparciu o treść art. 101 k.p.c. sąd w takiej sytuacji może jak najbardziej zasądzić od powoda na rzecz pozwanego zwrot kosztów procesu.
Pozwanym w ramach omawianego powództwa jest wierzyciel egzekwujący, a jeżeli dłużnik zaprzecza prawu powoda, to także i dłużnik (art. 841§ 2 k.p.c.). Oczywiście po stronie wierzyciela może być więcej niż jeden podmiot jeżeli komornik dokonał zajęcia na rzecz kilku z nich. Z kolei czynnie legitymowana do wytoczenia powództwa interwencyjnego jest każda osoba trzecia, której służy prawo do zajętego przedmiotu.
Należy ponadto nie zapominać o tym, że jeżeli w trakcie rozpoznawania powództwa o zwolnienie zajętego przedmiotu spod egzekucji nastąpiło zbycie zajętej rzeczy, prawa lub wierzytelności, można zmienić żądanie pozwu na zwolnienie od egzekucji kwoty pieniężnej uzyskanej ze sprzedaży. Nie jest natomiast możliwa w tym procesie kumulacja roszczeń.
Omawiane powództwo wytacza się przed sąd rzeczowo właściwy (a więc tak sąd rejonowy, jak i okręgowy – w zależności od wartości przedmiotu sporu), w którego okręgu prowadzi się egzekucję. Miejsce prowadzenia egzekucji określa się na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego regulujących właściwość miejscową organu egzekucyjnego także wtedy, gdy do prowadzenia egzekucji został wybrany komornik poza właściwością ogólną.
Powództwo ekscydencyjne podlega opłacie sądowej w wysokości 5 % wartości przedmiotu sporu.

Postępowanie upadłościowe i restrukturyzacyjne dłużnika a poręczenie

Poręczenie jest jedną z najpopularniejszych form zabezpieczenia wierzytelności. Jest ono preferowane zwłaszcza przez banki przy zabezpieczeniu udzielanych osobom fizycznym i prawnym kredytów. W ten sposób zabezpieczane są zarówno kredyty komercyjne, jak i konsumenckie.
Niniejszy wpis ma na celu wyjaśnienie sytuacji prawnej poręczyciela w sytuacji gdy dłużnik ogłosi upadłość lub zostanie wszczęte przeciwko niemu postępowanie restrukturyzacyjne.

Kilka słów o poręczeniu
W myśl art. 876 § 1 kodeksu cywilnego przez umowę poręczenia poręczyciel zobowiązuje się względem wierzyciela wykonać zobowiązanie na wypadek, gdyby dłużnik zobowiązania nie wykonał. W braku odmiennego zastrzeżenia poręczyciel jest odpowiedzialny jak współdłużnik solidarny. W ramach umowy poręczyciel zobowiązuje się zatem względem wierzyciela spełnić własne, przez siebie zaciągnięte zobowiązanie, polegające na wykonaniu zobowiązania innej osoby (dłużnika) w sytuacji gdy ten nie wywiązał się ze swych obowiązków.
Odpowiedzialność poręczyciela obejmuje nie tylko należność główną ale również wszelkie dodatkowe zobowiązania przewidziane zobowiązaniem głównym, a zatem także roszczenia z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, jak np. roszczenie o odsetki czy koszty wywołane dochodzeniem roszczenia (np. w związku z wysłaniem upomnienia).
Zdarza się, że dłużnik nie spełni świadczenia ponieważ ogłosi upadłość czy też zostanie z jego wniosku wszczęte postępowanie restrukturyzacyjne, w ramach którego zawrze z wierzycielami układ modyfikujący jego zobowiązania. Czy ma to jakichkolwiek wpływ na poręczenie zostanie wyjaśnione poniżej.

Restrukturyzacja dłużnika a poręczenie
Zgodnie z treścią art. 167 ust 1 ustawy Prawo restrukturyzacyjne układ nie narusza praw wierzyciela wobec poręczyciela oraz współdłużnika dłużnika ani praw wynikających z hipoteki, zastawu, zastawu skarbowego, zastawu rejestrowego lub hipoteki morskiej, jeżeli były one ustanowione na mieniu osoby trzeciej. Oczywiście przepis ten ma zastosowanie jedynie w fazie realizacji układu w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego i zapewnia on – najkrócej rzecz ujmując – wierzycielowi możliwość dochodzenia od poręczyciela zobowiązania w pełnej wysokości.
W literaturze przedmiotu wyrażono przy tym pogląd, że jeżeli poręczyciel spłaci zobowiązanie dłużnika restrukturyzowanego, to wstępuje on w prawa wierzyciela w trybie art. 518 kodeksu cywilnego, a tym samym może domagać się zwrotu spełnionego świadczenia od dłużnika w ramach roszczenia regresowego, aczkolwiek w wysokościach i terminach wynikających z układu. Oznacza to, że jeżeli układ przewiduje umorzenie części długu i/lub odroczenie terminu płatności to ulga ta ma skutek także wobec poręczyciela. Jak bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy jeszcze w orzeczeniu z dnia 13 maja 1938 r., sygn.akt I C 2647/37 – w odniesieniu do indosanta, który wykupił weksel od posiadacza, nie ma on praw regresowych w stosunku do wystawcy w przypadku, gdy wystawca po ogłoszeniu mu upadłości zapłacił w myśl zawartego z wierzycielami układu zredukowaną sumę i w ten sposób uwolnił się w ogóle z długu z racji wystawienia wekslu. Tak więc jeżeli poręczyciel zapłacił całość długu ale układ obejmuje redukcję tego zobowiązania o 50 % – to do tej wartości właśnie poręczyciel ma prawo domagać się od dłużnika zwrotu.
Natomiast jeżeli układ zostaje przez dłużnika wykonany to oczywiście zwalnia to z odpowiedzialności nie tylko dłużnika, ale i jego poręczyciela.

Upadłość konsumencka a poręczenie
Zgodnie z treścią art. 491 ze zn 15 ust 5 ustawy Prawo upadłościowe ustalenie planu spłaty wierzycieli nie narusza praw wierzyciela wobec poręczyciela upadłego. Ustalenie planu spłaty wierzycieli i umorzenie zobowiązań upadłego jest skuteczne również w stosunkach pomiędzy upadłym, a poręczycielem. Oznacza to tym samym, że nawet jeżeli w związku z upadłością dłużnika głównego nie jest możliwe dochodzenie przeciwko niemu w postępowaniu sądowym, a potem egzekucyjnym zapłaty należności, to już w stosunku do poręczyciela reguła ta nie obowiązuje. Innymi słowy, poręczyciel odpowiada za długi upadłego dłużnika w pełnej wysokości i może zostać o ich zapłatę skutecznie pozwany w trakcie trwania postępowania upadłościowego. Natomiast samo ustalenie planu spłaty wiąże już w relacjach dłużnik – poręczyciel. Tak więc pomimo, że poręczyciel spłaci wierzyciela w pełnej wysokości, sam będzie mógł w ramach regresu żądać od dłużnika zwrotu jedynie takiej kwoty jaka ujęta została w planie spłaty wierzycieli, analogicznie zatem jak ma to miejsce w postępowaniu restrukturyzacyjnym.
Dodać też trzeba, iż zgodnie z art. 248 ust. 2 tejże ustawy poręczyciel może dokonać zgłoszenia wierzytelności w postępowaniu jeszcze przed zaspokojeniem wierzyciela. Wówczas na liście wierzytelności umieszcza się wierzytelność poręczyciela jako wierzytelność warunkową. Status poręczyciela upadłego, jeżeli zaspokoi on wierzyciela w trakcie prowadzonego postępowania upadłościowego, ulega zaś zmianie z wierzyciela warunkowego na pełnoprawnego wierzyciela.

Upadłość przedsiębiorcy a poręczenie
Identyczne zasady, jak przy upadłości konsumenckiej, obowiązują także w ramach postępowania upadłościowego prowadzonego względem dłużnika, nie będącego konsumentem. Analogiczną regułę, jak tę wyżej cytowaną, zawiera bowiem również art. 370 a ze zn. 5 Prawa upadłościowego. W myśl wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 23 marca 2010 r., sygn.akt I ACa 171/10 samo ogłoszenie upadłości wobec dłużnika głównego nie ma znaczenia dla istnienia zobowiązania poręczyciela, jak i wymagalności zobowiązania poręczyciela.
Także i w tym przypadku mając na uwadze akcesoryjność poręczenia przyjąć należy, że wygasa ono wraz z wygaśnięciem zobowiązania dłużnika głównego poprzez jego umorzenie.

Uznać zatem można, że poręczenie jest bardzo korzystną dla wierzyciela formą zabezpieczenia roszczeń skoro nawet w przypadku ogłoszenia upadłości czy wszczęcia postępowania restrukturyzacyjnego dłużnika, ma on prawo dochodzić zapłaty od jego poręczyciela.

Nieważność testamentu

Testament, nawet ten sporządzony w formie aktu notarialnego, może okazać się nieważny. Przyczyny nieważności mogą być związane zarówno z samą treścią testamentu, z jego formą ale także ze zdolnością samego testatora do sporządzenia testamentu.
Poniżej omówiona zostanie każda z wyżej wspomnianych grup przyczyn nieważności testamentu.

Nieważność testamentu z uwagi na jego treść
Ustawa kodeks cywilny zawiera co najmniej kilka przyczyn, których wystąpienie powoduje, że testament jest nieważny. I tak, jeżeli spadkodawca powołał kogoś do spadku pod warunkiem albo z zastrzeżeniem terminu, a z treści testamentu lub okoliczności wynika, że bez tego zastrzeżenia spadkobierca nie zostałby powołany, powołanie spadkobiercy jest nieważne. Nie ma przy tym znaczenia czy zastrzeżony warunek jest warunkiem zawieszającym czy rozwiązującym, a także to czy zastrzeżony termin jest terminem początkowym czy końcowym. Przykładowo testament będzie zatem nieważny jeżeli spadkodawca powołuje do spadku spadkobiercę pod warunkiem, że ukończy studia wyższe albo zamieszka na stałe w danej miejscowości albo pojedna się z osobą bliską spadkodawcy albo jakimkolwiek innym podobnym, a z treści testamentu wynikać będzie, że gdyby tego warunku nie zastrzeżono to spadkodawca nie powołałby tegoż spadkobiercy do spadku.
Podobny skutek ustawodawca przewidział w przypadku podstawienia powierniczego. Gwoli wyjaśnienia – podstawienie powiernicze ma miejsce wówczas jeżeli spadkodawca zobowiązuje spadkobiercę do zachowania nabytego spadku i do pozostawienia go innej osobie. Jeżeli z treści testamentu lub okoliczności wynika, że bez takiego ograniczenia spadkobierca (ustanowiony) nie zostałby powołany; wówczas powołanie spadkobiercy jest nieważne.
W myśl art. 942 kodeksu cywilnego nieważny będzie również testament wspólny tj. taki, który zawiera rozrządzenia więcej niż jednego spadkodawcy np. dwojga małżonków.
Ponadto dotknięte nieważnością jest także takie postanowienie testamentu ustnego, które przyznaje korzyść świadkowi testamentu, jej małżonkowi, krewnym lub powinowatym pierwszego lub drugiego stopnia albo osobie pozostającej z nią w stosunku przysposobienia. Natomiast gdy z treści testamentu lub z okoliczności wynika, że bez nieważnego postanowienia spadkodawca nie sporządziłby testamentu danej treści, nieważny jest cały testament.

Nieważność testamentu z uwagi na niezachowanie formy
Ustawodawca przewidział sześć form testamentu dzieląc je na testamenty zwykłe i testamenty szczególne. Do tych pierwszych zalicza się testament własnoręczny, notarialny i allograficzny, który polega na ustnym oświadczeniu przez spadkodawcę swojej woli wobec wójta (burmistrza, prezydenta miasta), starosty, marszałka województwa, sekretarza powiatu albo gminy lub kierownika urzędu stanu cywilnego -w obecności dwóch świadków. Inaczej nazywany jest on także testamentem urzędowym. Do testamentów szczególnych z kolei zalicza się testament ustny sporządzany w obecności minimum 3 świadków -wówczas gdy istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione, testament wojskowy i podróżny – sporządzany podczas podróży na polskim statku morskim lub powietrznym – przed dowódcą statku lub jego zastępcą w obecności dwóch świadków.
Wszystkie przepisy kodeksu cywilnego o formie testamentu mają charakter bezwzględnie obowiązujący, nie jest tym samym możliwa ich modyfikacja w drodze postanowienia samego spadkodawcy. Oznacza to, iż testament, który nie odpowiada ich wymaganiom, jest nieważny, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.
Warto odnotować w tym miejscu, że choć z literalnej treści przepisu wynika, że niezbędnym wymogiem ważności testamentu ustnego jest to aby spadkodawca wypowiedział swoją wole ustnie to dopuszcza się jednak odstępstwo od tego wymogu w sytuacji, gdy spadkodawca nie może już porozumiewać się ustnie z otoczeniem, lecz w pełni świadomie potwierdza spisaną na piśmie jego wolę.
Nieważny jest testament własnoręczny sporządzony pismem maszynowym czy też posiadający postać wydruku komputerowego albo sporządzony ręką osoby trzeciej a tylko podpisany przez spadkodawcę. Podobny skutek ma niepodpisanie testamentu tego rodzaju przez spadkodawcę.
W orzecznictwie podkreśla się w odniesieniu do testamentu notarialnego, że nieważność testamentu powodują takie uchybienia jak np. nieoznaczenie osoby spadkodawcy, brak wskazania sporządzającego akt notariusza, brak podpisu notariusza względnie spadkodawcy, w tym drugim wypadku bez stwierdzenia przyczyny braku podpisu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2003 r., sygn.akt I CKN 367/01). Nieważny jest także testament sporządzony w formie aktu notarialnego, jeżeli testator nie złożył oświadczenia woli, a tylko wcześniej przygotowany przez notariusza i spadkobiercę dokument – po jego odczytaniu – podpisał.

Nieważność testamentu z uwagi na brak zdolności testatora do jego sporządzenia
Nie może sporządzić ważnego testamentu osoba, która nie jest pełnoletnia, względnie, która nie osiągnęła pełnoletniości przed ukończeniem lat 18 poprzez zawarcie związku małżeńskiego.
Nieważny będzie testament sporządzony przez pełnomocnika czy przedstawiciela ustawowego typu rodzic niepełnoletniego dziecka.
Testament osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie lub częściowo ale również ten sporządzony przez osobę, co do której złożono wniosek o ubezwłasnowolnienie i ustanowiono dla niej doradcę tymczasowego będzie również nieważny. Natomiast choroba psychiczna testatora, który nie został ubezwłasnowolniony, nie pozbawia sama przez się zdolności testowania. Istnienie choroby psychicznej w chwili sporządzania testamentu może jednak skutkować jego nieważnością z powodu wystąpienia wady oświadczenia woli. Generalnie ustawodawca przewidział w art. 945 kodeksu cywilnego trzy rodzaje wad oświadczenia woli spadkodawcy, które skutkują nieważnością testamentu. Mianowicie, testament jest nieważny wówczas gdy został sporządzony:
– w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli,
– pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu, nie sporządziłby testamentu tej treści,
– pod wpływem groźby.
Ta grupa przyczyn nieważności, z uwagi na swoją złożoność, zostanie szczegółowo omówiona w innym wpisie.

Reasumując, testament może okazać się nieważny z różnych powodów. Skutek ten może wynikać tak z treści testamentu, braku zachowania przez testatora odpowiedniej formy jego ostatniej woli, jak również wynikać z innych przyczyn jak np. braku zdolności testowania. Ostatnią grupę przyczyn nieważności stanowią wady oświadczenia woli spadkodawcy.

Dział spadku a zniesienie współwłasności

Dział spadku i zniesienie współwłasności są instytucjami podobnymi do siebie. W zasadzie zarówno dział spadku jak i zniesienie współwłasności przebiegają niemal według identycznych podstawowych reguł. Pomiędzy nimi występują jednak też pewne różnice. Najkrócej mówiąc dział spadku obejmuje – co do zasady – rozporządzenie wszystkimi prawami majątkowymi wchodzącymi w skład spadku, a zniesienie współwłasności – rozporządzenie udziałami w konkretnej rzeczy.

Czy jest możliwy wybór pomiędzy tymi postępowaniami?
Zdarza się, że jednym istotnym składnikiem spadku, który spadkobiercy chcą podzielić jest nieruchomość gruntowa, budynkowa czy lokalowa. Pozostaje zatem wyjaśnić czy spadkobiercy mają możliwość wyboru pomiędzy wnioskiem o dział spadku a zniesieniem współwłasności. Odnotować przy tym trzeba, iż na podstawie przepisu art. 688 kodeksu postępowania cywilnego (dalej k.p.c.) do działu spadku stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zniesienia współwłasności, a w szczególności art. 618 § 2 i 3 k.p.c. Zgodnie zaś z art. 1035 kodeksu cywilnego (dalej k.c.) jeżeli spadek przypada kilku spadkobiercom, do wspólności majątku spadkowego oraz do działu spadku stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych z zachowaniem przepisów niniejszego tytułu.
Wydawać by się zatem mogło, że teoretycznie w sytuacji gdy w skład spadku wchodzi tylko nieruchomość, nie ma większej różnicy czy sięgniemy po instytucję zniesienia współwłasności czy też działu spadku, aczkolwiek nic bardziej mylnego. Przede wszystkim jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 5 czerwca 1991 r., sygn.akt III CRN 125/91 „wspólność masy majątkowej w postaci spadku nabytego przez kilku spadkobierców nie stanowi współwłasności, która może być zniesiona w myśl przepisów art. 210 i nast. k.c., oraz art. 617 i nast. k.p.c., lecz konieczne jest zastosowanie przepisów art. 1035 i nast., art. 1070 i nast. k.c. oraz art. 680 i nast. k.p.c.” Z kolei w postanowieniu z dnia 30 września 2009 r., sygn.akt V CSK 63/09 sąd ten dookreślił, iż spadkobiercom nie przysługuje swoboda wyboru pomiędzy działem spadku i innym zdarzeniem zmierzającym do zniesienia współuprawnienia prawa majątkowego wchodzącego w skład spadku, a tym samym nie ma swobody wyboru pomiędzy działem spadku a zniesieniem współwłasności. Oznacza to, że jeżeli wspólność nieruchomości wynika z dziedziczenia zawsze stosownym wnioskiem/umową będzie wniosek/umowa o dział spadku, a jeżeli wspólność wynika z innego tytułu niż dziedziczenie (np. wspólnego nabycia nieruchomości) odpowiedni będzie wniosek/umowa o zniesienie współwłasności.
W przypadku działu spadku sąd musi co do zasady najpierw ustalić co wchodzi w jego skład, a następnie dokonać jego podziału (por. 684 k.p.c.), podczas gdy w ramach postępowania o zniesienie współwłasności w grę wchodzi jedynie druga z wymienionych czynności.

Dział spadku ze zniesieniem współwłasności
Obie komentowane instytucje mogą być połączone w jednym postępowaniu. W myśl art. 689 k.p.c. może stać się tak wówczas jeżeli cały majątek spadkowy lub poszczególne rzeczy wchodzące w jego skład stanowią współwłasność z innego tytułu niż dziedziczenie. Najprostszym przykładem jest sytuacja, w której umiera jeden z małżonków pozostający we wspólności majątkowej małżeńskiej. Jeżeli wcześniej nie dokonano podziału majątku wspólnego i nie zapadł wyrok rozstrzygający o żądaniu ustalenia nierównych udziałów małżonków w majątku wspólnym oraz o żądaniach zwrotu wydatków, nakładów, innych świadczeń z majątku wspólnego na majątek osobisty lub odwrotnie, konieczny jest podział majątku wspólnego dokonany jednocześnie z działem spadku, chyba że częściowy dział spadku nie dotyczy udziału spadkodawcy w majątku wspólnym.

Wysokość opłat w poszczególnych postępowaniach sądowych
Ustawodawca różnicuje wysokość opłat związanych z sądowym działem spadku, zniesieniem współwłasności oraz działem spadku połączonym ze zniesieniem współwłasności. Dokładnie rzecz biorąc, zgodnie z treścią art. 41 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych opłata stała od wniosku o zniesienie współwłasności wynosi 1000 złotych, a w przypadku gdy wniosek zawiera zgodny projekt zniesienia współwłasności, pobiera się opłatę stałą w kwocie 300 złotych. Opłata od wniosku o dział spadku wynosi 500 złotych gdy brak jest jednolitych stanowisk współspadkobierców co do sposobu przeprowadzenia działu spadku, a jeżeli zawiera on zgodny projekt działu spadku – 300 złotych. Z kolei w sytuacji gdy dział spadku połączony jest ze zniesieniem współwłasności wnioskodawca musi się liczyć co do zasady z koniecznością uiszczenia opłaty wynoszącej 1.000 zł, a jeżeli wniosek ten zawiera zgodny projekt działu spadku i zniesienia współwłasności, pobiera się opłatę stałą w kwocie 600 złotych (patrz art. 51 powołanej ustawy).

Reasumując, dział spadku z natury rzeczy obejmuje ogół składników majątkowych wchodzących w skład spadku, podczas gdy zniesienie współwłasności z natury rzeczy może dotyczyć tylko jednego przedmiotu nabytego w innym trybie niż dziedziczenie.

Udziały i akcje w spółkach a majątek wspólny małżonków

Zarówno udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, jak i akcje w spółkach akcyjnych przysługujące jednemu z małżonków mogą wchodzić w skład majątku wspólnego małżonków, jak i stanowić majątek osobisty jednego z nich. To, do jakiego majątku będą one przynależeć, jest uzależnione od daty nabycia do nich prawa oraz tego z jakich środków zostały one nabyte.

Udziały w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością
Ogólną regułą wynikającą z art. 31 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jest to, że z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny). Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków.
Przepisy kodeksu spółek handlowych, które regulują funkcjonowanie m.in. spółek z ograniczoną odpowiedzialnością nie zawierają przepisów szczególnych, które inaczej, aniżeli powołany wyżej przepis kodeksu rodzinnego i opiekuńczego określałyby przynależność udziałów w spółce do majątku wspólnego bądź osobistego. Art. 183 ze zn 1 kodeksu spółek handlowych stanowi jedynie, że umowa spółki może ograniczyć lub wyłączyć wstąpienie do spółki współmałżonka wspólnika w przypadku, gdy udział lub udziały są objęte wspólnością majątkową małżeńską. Przepis ten nie rozstrzyga jednakże w ogóle kwestii do jakiego majątku tj. wspólnego czy osobistego jednego z małżonków – należą udziały w spółce. Tym samym bezdyskusyjnie uznać trzeba, iż udziały w spółce nabyte w trakcie trwania małżeństwa wchodzą – co do zasady – do majątku wspólnego małżonków. Czym innym zaś jest to, że wspólnikiem w spółce jest tylko ten małżonek, który udziały faktycznie nabył pomimo faktu, że zapłacił za nie środkami pochodzącymi z majątku wspólnego.
Z uwagi na brak jednoznacznych regulacji w tym zakresie, finalnie na temat przynależności udziałów wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 lipca 2016 r., sygn.akt III CZP 32/16 przesądzając, że udział w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością należy do majątku wspólnego małżonków jeżeli został objęty przez małżonka będącego wspólnikiem w spółce w zamian za wkład należący do majątku wspólnego.

Akcje w spółkach akcyjnych
Identyczne zasady jakie regulują przynależność udziałów w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością obowiązują również w przypadku akcji w spółkach akcyjnych, w tym także akcji pracowniczych nieodpłatnie nabytych na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. A zatem, akcje w spółkach jeżeli zostały nabyte w trakcie trwania i ze środków wspólnych (jeżeli nabycie było odpłatne) stanowią majątek wspólny małżonków. Wyraźnie podkreślił to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 stycznia 2009 r., wydanym w sprawie II CSK 446/08 oraz w wyroku z dnia 3 grudnia 2009 r., sygn.akt II CSK 273/09. Co prawda art. 332 ze zn. 1 kodeksu spółek handlowych dopuszcza statutowe wyłączenie uznania za akcjonariusza współmałżonka osoby nabywającej akcje, które stanowią część majątku wspólnego, aczkolwiek nie dotyczy to praw majątkowych do samych akcji.
W odniesieniu do akcji pracowniczych, a więc otrzymanych nieodpłatnie również przyjęto zasadę, iż jeżeli umowę nieodpłatnego nabycia akcji zawarł pracownik pozostający w ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej, nabyte przez niego akcje wchodzą w skład majątku wspólnego – mimo że małżonek nabywcy nie staje się stroną tej umowy ani wspólnikiem spółki akcyjnej (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 1999 r., I CKN 1146/97 i uchwała z dnia 11 września 2003 r., sygn.akt III CZP 52/03). Jeżeli jednak akcje pracownicze zostały nabyte przez jednego z małżonków po ustaniu wspólności ustawowej pomimo, że prawo do ich nabycia powstało jeszcze w trakcie trwania małżeństwa, są one składnikiem majątku tylko tego małżonka, który je nabył, albowiem nie mamy tu do czynienia z żadną ekspektatywą jak ma to miejsce np. w przypadku przyszłego prawa do lokalu spółdzielczego.

W rezultacie przyjąć należy, że w opisanych wyżej przypadkach nabyte przez jednego ze współmałżonków udziały bądź akcje należy uwzględnić w podziale majątku wspólnego po rozwodzie. Trzeba przy tym pamiętać, że istniejące na gruncie obowiązującego Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego domniemanie faktyczne, iż dane udziały czy akcje nabyte przez jednego z małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej wchodzą w skład majątku wspólnego małżonków – można obalić wykazując, że nabycie nastąpiło ze środków finansowych, stanowiących majątek osobisty małżonka będącego wspólnikiem.

Odwołanie darowizny

Darowizna, z uwagi na swój szczególny nieodpłatny charakter może zostać odwołana. Odwołanie może mieć miejsce zarówno w stosunku do darowizny jeszcze niewykonanej, jak również już wykonanej. Podmiotem uprawnionym do odwołania darowizny jest sam darczyńca, a w określonych przypadkach również jego spadkobiercy.

Odwołanie darowizny niewykonanej
W myśl art. 896 kodeksu cywilnego darczyńca może odwołać darowiznę jeszcze niewykonaną, jeżeli po zawarciu umowy jego stan majątkowy uległ takiej zmianie, że wykonanie darowizny nie może nastąpić bez uszczerbku dla jego własnego utrzymania odpowiednio do jego usprawiedliwionych potrzeb albo bez uszczerbku dla ciążących na nim ustawowych obowiązków alimentacyjnych. Z darowizną niewykonaną będziemy mieć do czynienia przykładowo wówczas gdy zawarto co prawda umowę darowizny, a więc doszło do przeniesienia własności rzeczy darowanej ale nie nastąpiło jeszcze przeniesienie posiadania przedmiotu darowizny na obdarowanego.
Z cytowanego przepisu wynika, że darczyńca nie może odwołać darowizny w sytuacji gdy już w chwili zawarcia umowy znajdował się w trudnej sytuacji majątkowej, zmiana stanu majątkowego musi bowiem ewidentnie nastąpić już po zawarciu umowy. Co więcej, zmiana ta musi być takich rozmiarów, że wykonanie darowizny prowadziłoby do uszczerbku dla utrzymania darczyńcy lub zagroziłoby możliwości wykonania obowiązku alimentacyjnego ciążącego na nim z mocy ustawy, a więc np. względem małoletnich dzieci. Dla powstania uprawnienia do odwołania darowizny nie ma natomiast znaczenia z jakiego powodu nastąpiło pogorszenie stanu majątkowego darczyńcy, a w szczególności czy nastąpiło to z powodów od niego zależnych, czy niezależnych. Nawet jeżeli darczyńca zawinił w wyniku czego nastąpiło opisane pogorszenie ma prawo odwołać darowiznę chyba, że postępował umyślnie lub z rażąca niedbałością.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 kwietnia 2014 r., sygn.akt V CSK 289/13 wyjaśnił, że w przypadku gdy przedmiot darowizny jest podzielny dopuszczalne jest odwołanie darowizny tylko w takiej części, jaka wystarcza dla wyeliminowania wymienionego w art. 896 kodeksu cywilnego uszczerbku. Także w razie odwołania przez darczyńcę całej darowizny sąd może uwzględnić jedynie w części żądanie darczyńcy wobec obdarowanego dotyczące zwrotu przedmiotu darowizny w zakresie, w jakim pozwoli to na wyeliminowanie stanu majątkowego darczyńcy określonego bliżej w art. 896 kodeksu.
Judykatura traktuje uprawnienie do odwołania darowizny jeszcze niewykonanej jako prawo osobiste darczyńcy, w związku z czym nie przechodzi ono po jego śmierci na spadkobierców.

Odwołanie darowizny wykonanej
W przypadku darowizny wykonanej ustawodawca przewidział dla darczyńcy możliwość (nie zaś obowiązek) jej odwołania w sytuacji gdy obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności. Rozwiązanie to podyktowane jest tym, że na obdarowanego nałożone są pewne obowiązki natury etycznej sprowadzające się do tego, że darczyńca ma prawo oczekiwać za swoją hojność pewnej wdzięczności.
Warto w tym miejscu odnotować, iż przyjmuje się, że odwołanie darowizny z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanego dotyczy nie tylko darowizny już wykonanej, lecz także darowizny niewykonanej (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2014 r., sygn.akt II CSK 291/13).
Pojęcie rażąca niewdzięczność nie zostało zdefiniowane przez ustawodawcę. Samo słowo „rażąca” powoduje jednakże, że zachowanie obdarowanego musi być nacechowane szczególnie złą wolą. Z pewnością nie będą traktowane jako rażąco niewdzięczne zachowanie zwykłe międzyludzkie konflikty, nie przekraczające poza przyjęte społecznie ramy, w szczególności jeżeli będą one inicjowane przez samego darczyńcę. Typowymi zachowaniami, które mogą odpowiadać powyższej definicji będą np. czyny karalne względem darczyńcy, zaniedbywanie obowiązków rodzinnych, zaniedbywanie przedmiotu darowizny, tolerowanie opisanych zachowań wyrządzanych darczyńcy przez inne osoby (np. męża obdarowanej córki) itp. Katalog przyczyn z pewnością jest na tyle otwarty, że warto indywidualne przypadki konsultować z prawnikiem.
Obdarowany może dopuścić się rażącej niewdzięczności zarówno przez działania, jak i zaniechania. Niezależnie od formy, do odwołania darowizny konieczne jest stwierdzenie świadomego i celowego działania lub zaniechania po to aby skrzywdzić darczyńcę i świadomość obdarowanego, że popełnia on niewdzięczność (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 września 1997 r., sygn.akt I CKN 256/97).
W zasadzie rażąca niewdzięczność winna być okazana darczyńcy a nie osobie trzeciej np. współmałżonkowi czy dziecku chyba, że przy okazji także darczyńca doznaje w ten sposób krzywdy. Nie można jednak wykreować w tym zakresie jednolitej, sztywnej zasady, albowiem zawsze ocena czy obdarowany okazał się, poprzez np. czyny względem osoby bliskiej darczyńcy, rażąco niewdzięczny również względem niego wymaga oceny okoliczności konkretnego przypadku.
Jeżeli darczyńca obdarował jedną umową wiele osób i rażącej niewdzięczności dopuściła się jedna z nich, darowizna może być odwołana w stosunku tylko do tego obdarowanego. I odwrotnie, w przypadku dokonania darowizny przez wiele osób może ją odwołać – w odpowiedniej części – tylko ta, wobec której obdarowany dopuścił się rażącej niewdzięczności.
Darowizna nie może być odwołana z powodu niewdzięczności, jeżeli darczyńca obdarowanemu przebaczył.
Inaczej niż w pierwszym z omówionych przypadków, prawo do odwołania darowizny z powodu rażącej niewdzięczności przechodzi na spadkobierców darczyńcy ale tylko wówczas gdy darczyńca w chwili śmierci był uprawniony do jej odwołania albo gdy obdarowany umyślnie pozbawił darczyńcę życia lub umyślnie wywołał rozstrój zdrowia, którego skutkiem była śmierć darczyńcy.

Procedura odwołania darowizny
Oświadczenie o odwołaniu darowizny stosownie do treści art. 900 kodeksu cywilnego musi nastąpić na piśmie. Jeżeli chodzi o rażącą niewdzięczność względem darczyńcy ustawodawca przewidział jedynie jednoroczny termin, liczony od momentu gdy darczyńca (względnie spadkobierca) dowiedział się o niewdzięczności, w którym takie oświadczenie może zostać złożone. Po upływie tego terminu uprawnienie do odwołania darowizny wygasa. W przypadku gdy rażąco niewdzięczne zachowanie ma charakter ciągły termin roczny należy liczyć od chwili, gdy stan rażąco niewdzięcznego zachowania ustał.
W zależności od tego czy mamy do czynienia z darowizną wykonaną czy niewykonaną mogą być potrzebne dodatkowe czynności. Precyzyjniej, odwołanie darowizny niewykonanej powoduje, że darowizna upada z mocy prawa i żadne dalsze czynności nie muszą już być podejmowane. Inaczej sytuacja będzie natomiast wyglądała w drugim z analizowanych przypadków gdyż np. samo oświadczenie odwołujące darowiznę nieruchomości z powodu rażącej niewdzięczności nie powoduje przejścia jej własności z obdarowanego na darczyńcę. Ono dopiero kreuje po stronie obdarowanego obowiązek zwrotu przedmiotu odwołanej darowizny stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. W zależności od tego czy obdarowany uzna skuteczność oświadczenia o odwołaniu darowizny czy też nie konieczne będzie albo zawarcie umowy powrotnego przeniesienia własności nieruchomości na darczyńcę albo koniecznym stanie się wytoczenie przez darczyńcę powództwa o zobowiązanie obdarowanego. do złożenia oświadczenia woli o zwrotnym przeniesieniu przedmiotu darowizny.

Co należy rozumieć pod pojęciem darowizny w kontekście zachowku

Poza wartością majątku spadkodawcy, przy obliczaniu wysokości zachowku obowiązujące przepisy pozwalają również uwzględnić dokonane przez spadkodawcę darowizny oraz zapisy windykacyjne. Umowa darowizny jest umową nazwaną, uregulowaną w art. 888 i nast. kodeksu cywilnego (dalej k.c.). Przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku.
Rodzi się zatem pytanie czy należny zachowek zwiększają tylko dokonane przez spadkodawcę darowizny w rozumieniu powołanego przepisu czy też inne bezpłatne przysporzenia, które kojarzą się z pojęciem darowizny.

1. Rozszerzenie wspólności majątkowej małżeńskiej (intercyza)
Rozszerzenie wspólnoty majątkowej małżeńskiej na przedmioty wchodzące w skład majątku odrębnego bywa traktowane analogicznie jak darowizna w rozumieniu art. 993 kodeksu cywilnego, który to przepis stanowi właśnie, że dolicza się do spadku m.in. darowizny dokonane przez spadkodawcę. Od razu akcentuję, że orzecznictwo w tym zakresie nie jest jednolite ale dość wyraźnie ukształtowało się stanowisko, zgodnie z którym jako darowizny należy traktować nie tylko umowy zawarte na podstawie art. 888 k.c., lecz również wszelkie czynności dokonane przez małżonków, mocą których dochodzi do nieodpłatnego przysporzenia (tak. np. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 25 marca 2014 r., sygn.akt I ACa 1204/13, Sąd Okręgowy w Krakowie w wyroku z dnia 10 listopada 2016 roku, sygn.akt II Ca 1547/16 czy Sąd Apelacyjny w Poznaniu z dnia 5 grudnia 2013 roku, sygn.akt I ACa 982/13 – odmiennie natomiast Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 18 lipca 2013 r., sygn.akt I ACa 244/13).
Należy zatem liczyć się z tym, że rozszerzenie przez małżonków ustroju ustawowej wspólności majątkowej na majątek osobisty jednego z małżonków może być uznane w konkretnych okolicznościach sprawy za nieodpłatne przysporzenie, zbliżone swoim charakterem do umowy darowizny. Oczywiście o tego rodzaju kwalifikacji czynności każdorazowo decydują okoliczności danej sprawy i nie można w tym zakresie tworzyć generalnej reguły, w myśl której udział objęty taką umową zawsze podlegał będzie uwzględnieniu przy obliczeniu należnego zachowku. Warto jednak taką ewentualność przewidywać i odpowiednio wcześniej skonsultować się z prawnikiem, który pomoże ocenić czy w danej sytuacji w ogóle intercyza może wywołać skutki identyczne jak dokonanie darowizny.

2. Podział majątku dorobkowego spadkodawcy
Również umowa o podział majątku dorobkowego spadkodawcy i jego małżonka może rodzić ryzyko zakwalifikowania jej jako darowizny w rozumieniu art. 993 k.c., o ile oczywiście nie zostanie zachowana w tym zakresie jakakolwiek równowaga świadczeń. W szczególności jeżeli w wyniku takiej umowy współmałżonek spadkobiercy otrzyma wszystkie wartościowe składniki majątku stron bez konieczności uiszczenia spłat na rzecz spadkodawcy. W podobnych realiach Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r. , sygn.akt I ACa 982/13 uznał, że umowa o podział majątku posiada najbardziej podstawowe cechy darowizny, tj. stanowi nieodpłatne świadczenie na rzecz osoby trzeciej kosztem swego majątku. Nie jest to jednakże pogląd jednolity, w innych wyrokach sądów możemy rozpoznać bowiem stanowisko odmienne.

3. Umowa zniesienia współwłasności

Podobnie jak miało to miejsce przy umowach o podział majątku wspólnego, również w przypadku zniesienia współwłasności przez spadkodawcę, w sytuacji gdy nie ustalono na jego rzecz żadnych spłat, skutek może być analogiczny tj. uznanie tego rodzaju umowy za darowiznę. Na poparcie powyższego stanowiska przytoczyć można wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2009 r., sygn.akt III CSK 307/08, w którym podkreślono, że umowa obligacyjna obejmująca zniesienie między współwłaścicielami współwłasności nieruchomości w wyniku nieodpłatnego przeniesienia przez jednego z nich udziałów we współwłasności na drugiego dotychczasowego współwłaściciela może być kwalifikowana jako umowa darowizny. Myśl ta powtórzona została także przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 25 sierpnia 2009, sygn.akt I ACa 445/09.

4. Czynności mieszane
W ostatnim z przywołanych wyroków wylansowano ponadto pogląd, że doliczeniu do spadku na podstawie art. 993 podlegają wszelkie darowizny, tj. darowizny czyste, a także połączone z poleceniem czy mające charakter umów mieszanych. Do tych ostatnich czynności zakwalifikowana może być np. darowizna mieszkania z jednoczesnym ustanowieniem służebności osobistej zamieszkiwania w przedmiocie darowizny. W takim przypadku aby ocenić jaki charakter ma ta czynność konieczne będzie porównanie wartości świadczenia darczyńcy i obdarowanego, a jeżeli w efekcie tego zabiegu ustalona zostanie znaczna ich różnica na korzyść obdarowanego, istnieje ryzyko doliczenia takiej darowizny przy ustalaniu wysokości zachowku.

5. Renta ustanowiona bez wynagrodzenia
Renta może zostać ustanowiona za wynagrodzeniem lub bez wynagrodzenia. O ustanowieniu renty bez wynagrodzenia można mówić wtedy, gdy zobowiązany do świadczeń rentowych nie otrzymuje w zamian tego zobowiązania żadnego ekwiwalentu. Z mocy art. 906 § 2 k.c. stosuje się wówczas przepisy o darowiźnie przy czym przepisy te stosuje się wprost, nie zaś odpowiednio. Tym samym wartość renty ustanowionej bezpłatnie dolicza się do substratu zachowku.

Na chwilę obecną co prawda w judykaturze przeważa stanowisko, że na gruncie art. 993 k.c. pojęcie darowizny winno być interpretowane wąsko tj. uwzględniane przy obliczaniu zachowku winny być tylko te czynności, które stanowią stricte umowę darowizny w rozumieniu art. 888 k.c., aczkolwiek – jak miał udowodnić niniejszy wpis – nie jest to stanowisko jednolite, stąd też potencjalni spadkodawcy winni liczyć się z tym, że dana czynności pomimo, iż formalnie nie będzie stanowić darowizny, może zostać uwzględniona przy ustalaniu zachowku.

Zbycie spadku przez spadkobiercę

Spadek stanowi ogół praw i obowiązków zmarłego spadkodawcy. W skład spadku wchodzić może zarówno jedna rzecz np. zindywidualizowana nieruchomość, jak również zbiór rzeczy czy praw majątkowych. Niezależnie jednak od składu spadku może on zostać przez spadkobiercę zbyty w całości lub w ułamkowej części.

Zbywca i nabywca spadku
Zbyć spadek lub jego część może tak spadkobierca ustawowy, jak i testamentowy. Ustawodawca nie wprowadził w tym względzie żadnych ograniczeń. Warunek jest tylko taki, że zbywający wcześniej musi ów spadek przyjąć choć nie ma wymogu aby zostało wydane np. postanowienie o stwierdzeniu nabycia tegoż spadku. Jeżeli spadek przypadka kilku spadkobiercom zbyć go można do momentu jego podziału.
Nabywcą spadku może być praktycznie każdy, w tym tak osoba obca, jak i przykładowo inny ze współspadkobierców.

Sposób zbycia spadku
Spadek/udział w spadku można przenieść na nabywcę w formie umowy odpłatnej jak np. umowy sprzedaży ale również nieodpłatnie w drodze umowy darowizny. Za nieważną uznaje się w doktrynie umowę dotyczącą spadku o skutkach wyłącznie obligacyjnych, przedwstępną (tak np. M. Pazdan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz do kodeksu cywilnego, t. II, s. 991).
W zależności od tego co wchodzi w skład spadku, w niektórych przypadkach nie będzie można zawrzeć skutecznie umowy warunkowej ani też z zastrzeżeniem terminu, taka sytuacja będzie miała miejsce wówczas gdy spadek obejmuje nieruchomość. Umowa taka rodziałaby wyłącznie skutki obligacyjne.
Nie jest zbyciem spadku oświadczenie spadkobiercy złożone w postępowaniu działowym, że przekazuje swój udział w spadku innemu spadkobiercy. Jest ono traktowane jedynie w kategoriach wniosku spadkobiercy wyrażającego jego wolę co do sposobu dokonania działu przez sąd (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 3 października 1980 r., III CRN 180/80).

Forma umowy przenoszącej spadek
W myśl art. 1052 § 3 kodeksu cywilnego zarówno umowa zobowiązująca do zbycia spadku, jak i przenosząca spadek powinny być zawarte w formie aktu notarialnego. Bez zachowania tej formy zbycie spadku/udziału w spadku jest nieważne.

Skutki nabycia spadku dla zbywcy
Zgodnie z wolą ustawodawcy zbywca nie ponosi odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady fizyczne i prawne poszczególnych przedmiotów należących do spadku natomiast ponosi odpowiedzialność za wady zbywanego spadku lub udziału w spadku jako wyodrębnionej masy majątkowej.
Zbywca po dacie zbycia spadku nadal ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe i zgodnie z art. 1055 § 1 kodeksu cywilnego odpowiedzialność ta względem wierzycieli jest solidarna z nabywcą spadku. Aczkolwiek, jeżeli strony nie umówią się inaczej, nabywca spadku (udziału w spadku) ponosi względem zbywcy odpowiedzialność za to, że wierzyciele nie będą od niego żądali zaspokojenia długów spadkowych. Warto zaznaczyć przy tym, że również względem nabywcy mają zastosowanie ograniczenia odpowiedzialności wynikające z faktu przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza.

Skutki nabycia spadku dla nabywcy
Nabywca wstępuje w prawa i obowiązku zbywcy. W praktyce oznacza to, że nabywca ma prawo wystąpić z wnioskiem o dokonanie działu spadku, wstępuje w ewentualne postępowania sądowe i administracyjne toczące się z udziałem zbywcy w jego miejsce, może zbyć spadek bądź udział w spadku kolejnej osobie itp.
Nabywca winien również wypełniać obowiązki ciążące wcześniej na zbywcy jako spadkobiercy testamentowym jak chociażby w przypadkach w ustawie przewidzianych dostarczać dziadkom spadkodawcy środki utrzymania w stosunku do ich potrzeb i do wartości nabytego udziału spadkowego.

Należy pamiętać, że przy sporządzeniu umowy zbycia spadku notariusz będzie żądał przedłożenia dokumentu o jakim mowa w art. 19 ust 6 ustawy o podatku od spadków i darowizn. Zgodnie z treścią tego przepisu notariusz może dokonać czynności mających za przedmiot zbycie spadku tylko za uprzednią pisemną zgodą naczelnika urzędu skarbowego albo po przedstawieniu zaświadczenia wydanego przez naczelnika urzędu skarbowego potwierdzającego, że nabycie jest zwolnione od podatku, że należny podatek został zapłacony albo zobowiązanie podatkowe wygasło wskutek przedawnienia.

Skutki zbycia rzeczy zajętej przez komornika. Prowadzenie egzekucji przeciwko innej sobie niż dłużnik.

Generalną zasadą jest to, że egzekucja może toczyć się przeciwko osobie wprost wymienionej w tytule wykonawczym Skierowanie egzekucji przeciwko osobie, która według klauzuli wykonalności nie jest dłużnikiem i która sprzeciwiła się prowadzeniu egzekucji stanowi podstawę umorzenia egzekucji na wniosek tej osoby.
Ustawodawca przewidział jednakże szereg przypadków, w których komornik może prowadzić postępowanie egzekucyjne wobec innej osoby niż ta, która została wyraźnie wskazana w orzeczeniu sądu opatrzonym następnie klauzulą wykonalności. Takie sytuacje będą mieć miejsce, jeżeli po dokonaniu przez komornika zajęcia w postępowaniu egzekucyjnym dochodzi do rozporządzenia przedmiotem, do którego wcześniej została już skierowana egzekucja. Trzeba bowiem jasno podkreślić, iż zajęcie rzeczy czy prawa w trakcie postępowania egzekucyjnego nie pozbawia dłużnika prawa dysponowania zajętą rzeczą, w tym także nie pozbawia go prawa do jej zbycia czy obciążenia. Aczkolwiek jeżeli do takiego rozporządzenia dojdzie, czynność dokonana przez dłużnika ma moc wiążącą dla dłużnika i nabywcy ale nie mogąc uszczuplać praw wierzyciela – nie ma ona wpływu na bieg toczącego się już postępowania egzekucyjnego.
W odniesieniu do ruchomości, a więc różnorakich urządzeń, samochodów, sprzętu RTV, AGD i tym podobnych składników majątkowych – art. 848 kodeksu postępowania cywilnego stanowi, iż zajęcie ma ten skutek, że rozporządzenie ruchomością dokonane po zajęciu nie ma wpływu na dalszy bieg postępowania, a postępowanie egzekucyjne z zajętej ruchomości może być prowadzone również przeciwko nabywcy. Przepis ten nie narusza przepisów o ochronie nabywcy w dobrej wierze. Rozporządzenie, o jakim mowa w tym przepisie, może nastąpić w drodze zawarcia umowy sprzedaży, darowizny czy np. zamiany. Może polegać również na obciążeniu rzeczy, do której skierowano egzekucję np. zastawem. Zajęcia ruchomości komornik dokonuje poprzez wpisanie jej do protokołu zajęcia. Jest to czynność, o której inne osoby mogą rzeczywiście nie wiedzieć stąd ustawodawca zdecydował się chronić w tej sytuacji nabywcę w dobrej wierze. Nabywcą takim jest osoba, która nie wiedziała o zajęciu ruchomości w toczącym się postępowaniu egzekucyjnym. Warto podkreślić, że jeżeli taka osoba nabędzie rzecz od dłużnika uzyska własność zajętej ruchomości z chwilą objęcia jej w posiadanie. Nie powoduje to jednakże automatycznego ustania skutków dokonanego w egzekucji zajęcia, daje jednakże nabywcy możliwość ochrony swoich praw poprzez wytoczenie powództwa o zwolnienie nabytej rzeczy od egzekucji.
Na marginesie należy również pamiętać, że dokonane w ramach toczącej się egzekucji zajęcie ma ten skutek, że w stosunku do wierzyciela egzekwującego nieważne są rozporządzenia wynagrodzeniem za pracę przekraczające część wolną od zajęcia, dokonane po jego zajęciu, a także przed zajęciem, jeżeli wymagalność wynagrodzenia następuje po zajęciu. Oznacza to, że pracodawca nie powinien uwzględnić dyspozycji pracownika, w której wyraża on zgodę na dokonywanie potrąceń innych niż wymienione ściśle w kodeksie pracy.
Powyższa reguła znajduje odpowiednie zastosowanie do egzekucji innych wierzytelności wypłacanych periodycznie, a więc również takich, które powstają z tytułu pracy świadczonej przez dłużnika osobiście, na podstawie innych stosunków prawnych niż stosunek pracy czy prace zlecone przez pracodawcę. Podobne skutki nastąpią w przypadku rozporządzenia udziałem w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością zajętym w toku egzekucji (patrz art. 902 w zw. z art. 885 kodeksu postępowania cywilnego).
W odniesieniu do nieruchomości ustawodawca w treści art. 930 kodeksu postępowania cywilnego postanowił, że rozporządzenie nią po jej zajęciu nie ma wpływu na dalsze postępowanie. Nabywca może uczestniczyć w postępowaniu w charakterze dłużnika. W każdym razie czynności egzekucyjne są ważne tak w stosunku do dłużnika, jak i w stosunku do nabywcy. Natomiast rozporządzenia przedmiotami podlegającymi zajęciu razem z nieruchomością po ich zajęciu (chodzi tu o części składowe nieruchomości czy też przynależności) oraz jej obciążenie np. hipoteką, w tym rozporządzenie opróżnionym miejscem hipotecznym są nieważne. Inaczej niż w przypadku ruchomości uregulowana została chwila zajęcia nieruchomości, mianowicie – w stosunku do dłużnika nieruchomość jest zajęta z chwilą doręczenia mu wezwania. W stosunku do dłużnika, któremu nie doręczono wezwania, jako też w stosunku do osób trzecich, nieruchomość jest zajęta z chwilą dokonania wpisu w księdze wieczystej lub złożenia wniosku komornika do zbioru dokumentów. Wyjaśnić szczegółowo trzeba, iż w przypadku zbycia nieruchomości już po zajęciu czynność ta jest ważna, a na potrzeby egzekucji przyjmuje się jedynie fikcję prawną, polegającą na uznawaniu dłużnika w dalszym ciągu za właściciela nieruchomości. Niezależnie zatem od tego, że osoba trzecia np. w drodze umowy kupna – sprzedaży nabyła nieruchomość już zajętą – egzekucję nadal prowadzi się tak jakby w ogóle nie doszło do zbycia nieruchomości. Nie ma obowiązku wzywania do tego postępowania nabywcy nieruchomości. Może on jednak podjąć obronę, jeżeli kwestionuje skuteczność zajęcia względem niego, jak też wziąć udział w postępowaniu. Czynności egzekucyjne są ważne w stosunku do zbywcy i nabywcy. Środkiem obrony nabywcy, który wiedzę o zajęciu powziął dopiero po nabyciu nieruchomości i dla którego przedmiotem nabycia była tym samym nieruchomość niezajęta jest powództwo przeciwegzekucyjne uregulowane w 841 kodeksie postępowania cywilnego (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 września 2013 r., sygn.akt V CSK 359/12).
Podobnie nie ma wpływu na toczącą się egzekucję rozporządzenie przez dłużnika ułamkową części nieruchomości oraz użytkowaniem wieczystym (patrz art. 1004 kodeksu postępowania cywilnego), jeżeli nastąpiło po ich zajęciu.
Wypada jednakże pamiętać jeszcze o jednej ostatniej kwestii tj. o fakcie, że nie każda zmiana stanu własności będzie traktowana jako rozporządzenie w rozumieniu przywołanych wyżej przepisów. I tak np. zmiana właściciela po zajęciu, która nastąpi na mocy orzeczenia sądu
o zniesieniu współwłasności, dziale spadku lub podziale majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami i to nawet wówczas gdy sąd wydał orzeczenie uwzględniające zgodny wniosek uczestników, nie wywołuje omawianych skutków (tak. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 1977 r., I CR 409/77 i uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 1980 r., III CZP 65/80). Z tym tylko zastrzeżeniem, iż reguła ta nie dotyczy wszystkich orzeczeń sądu, nie będzie bowiem miało wpływu na toczącą się egzekucję nabycie zajętej nieruchomości przez osobę trzecią z mocy prawa przez zasiedzenie lub poprzez uwzględnienie przez sąd – w wyroku wydanym po zajęciu – roszczenia osoby trzeciej o wykup nieruchomości (art. 231 § 1 kodeksu cywilnego).
Niezależnie od wyżej opisanych skutków w sferze prawa cywilnego nie można wykluczyć także odpowiedzialności karnej dłużnika w sytuacji gdy zbycie rzeczy zajętej wyczerpywać będzie znamiona przestępstwa określonego w art. 300 § 2 kodeksu karnego. Zgodnie bowiem z przywołanym przepisem kto w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Nawet pomimo możliwości kontynuowania postępowania egzekucyjnego przeciwko nabywcy rzeczy jeżeli zaistnieje skutek w postaci udaremnienia lub uszczuplenia zaspokojenia wierzyciela, odpowiedzialność ta nie jest automatycznie wykluczona (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2005 r., sygn.akt I KZP 31/04).