Udziały i akcje w spółkach a majątek wspólny małżonków

Zarówno udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, jak i akcje w spółkach akcyjnych przysługujące jednemu z małżonków mogą wchodzić w skład majątku wspólnego małżonków, jak i stanowić majątek osobisty jednego z nich. To, do jakiego majątku będą one przynależeć, jest uzależnione od daty nabycia do nich prawa oraz tego z jakich środków zostały one nabyte.

Udziały w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością
Ogólną regułą wynikającą z art. 31 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jest to, że z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny). Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków.
Przepisy kodeksu spółek handlowych, które regulują funkcjonowanie m.in. spółek z ograniczoną odpowiedzialnością nie zawierają przepisów szczególnych, które inaczej, aniżeli powołany wyżej przepis kodeksu rodzinnego i opiekuńczego określałyby przynależność udziałów w spółce do majątku wspólnego bądź osobistego. Art. 183 ze zn 1 kodeksu spółek handlowych stanowi jedynie, że umowa spółki może ograniczyć lub wyłączyć wstąpienie do spółki współmałżonka wspólnika w przypadku, gdy udział lub udziały są objęte wspólnością majątkową małżeńską. Przepis ten nie rozstrzyga jednakże w ogóle kwestii do jakiego majątku tj. wspólnego czy osobistego jednego z małżonków – należą udziały w spółce. Tym samym bezdyskusyjnie uznać trzeba, iż udziały w spółce nabyte w trakcie trwania małżeństwa wchodzą – co do zasady – do majątku wspólnego małżonków. Czym innym zaś jest to, że wspólnikiem w spółce jest tylko ten małżonek, który udziały faktycznie nabył pomimo faktu, że zapłacił za nie środkami pochodzącymi z majątku wspólnego.
Z uwagi na brak jednoznacznych regulacji w tym zakresie, finalnie na temat przynależności udziałów wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 lipca 2016 r., sygn.akt III CZP 32/16 przesądzając, że udział w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością należy do majątku wspólnego małżonków jeżeli został objęty przez małżonka będącego wspólnikiem w spółce w zamian za wkład należący do majątku wspólnego.

Akcje w spółkach akcyjnych
Identyczne zasady jakie regulują przynależność udziałów w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością obowiązują również w przypadku akcji w spółkach akcyjnych, w tym także akcji pracowniczych nieodpłatnie nabytych na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. A zatem, akcje w spółkach jeżeli zostały nabyte w trakcie trwania i ze środków wspólnych (jeżeli nabycie było odpłatne) stanowią majątek wspólny małżonków. Wyraźnie podkreślił to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 stycznia 2009 r., wydanym w sprawie II CSK 446/08 oraz w wyroku z dnia 3 grudnia 2009 r., sygn.akt II CSK 273/09. Co prawda art. 332 ze zn. 1 kodeksu spółek handlowych dopuszcza statutowe wyłączenie uznania za akcjonariusza współmałżonka osoby nabywającej akcje, które stanowią część majątku wspólnego, aczkolwiek nie dotyczy to praw majątkowych do samych akcji.
W odniesieniu do akcji pracowniczych, a więc otrzymanych nieodpłatnie również przyjęto zasadę, iż jeżeli umowę nieodpłatnego nabycia akcji zawarł pracownik pozostający w ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej, nabyte przez niego akcje wchodzą w skład majątku wspólnego – mimo że małżonek nabywcy nie staje się stroną tej umowy ani wspólnikiem spółki akcyjnej (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 1999 r., I CKN 1146/97 i uchwała z dnia 11 września 2003 r., sygn.akt III CZP 52/03). Jeżeli jednak akcje pracownicze zostały nabyte przez jednego z małżonków po ustaniu wspólności ustawowej pomimo, że prawo do ich nabycia powstało jeszcze w trakcie trwania małżeństwa, są one składnikiem majątku tylko tego małżonka, który je nabył, albowiem nie mamy tu do czynienia z żadną ekspektatywą jak ma to miejsce np. w przypadku przyszłego prawa do lokalu spółdzielczego.

W rezultacie przyjąć należy, że w opisanych wyżej przypadkach nabyte przez jednego ze współmałżonków udziały bądź akcje należy uwzględnić w podziale majątku wspólnego po rozwodzie. Trzeba przy tym pamiętać, że istniejące na gruncie obowiązującego Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego domniemanie faktyczne, iż dane udziały czy akcje nabyte przez jednego z małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej wchodzą w skład majątku wspólnego małżonków – można obalić wykazując, że nabycie nastąpiło ze środków finansowych, stanowiących majątek osobisty małżonka będącego wspólnikiem.

Odwołanie darowizny

Darowizna, z uwagi na swój szczególny nieodpłatny charakter może zostać odwołana. Odwołanie może mieć miejsce zarówno w stosunku do darowizny jeszcze niewykonanej, jak również już wykonanej. Podmiotem uprawnionym do odwołania darowizny jest sam darczyńca, a w określonych przypadkach również jego spadkobiercy.

Odwołanie darowizny niewykonanej
W myśl art. 896 kodeksu cywilnego darczyńca może odwołać darowiznę jeszcze niewykonaną, jeżeli po zawarciu umowy jego stan majątkowy uległ takiej zmianie, że wykonanie darowizny nie może nastąpić bez uszczerbku dla jego własnego utrzymania odpowiednio do jego usprawiedliwionych potrzeb albo bez uszczerbku dla ciążących na nim ustawowych obowiązków alimentacyjnych. Z darowizną niewykonaną będziemy mieć do czynienia przykładowo wówczas gdy zawarto co prawda umowę darowizny, a więc doszło do przeniesienia własności rzeczy darowanej ale nie nastąpiło jeszcze przeniesienie posiadania przedmiotu darowizny na obdarowanego.
Z cytowanego przepisu wynika, że darczyńca nie może odwołać darowizny w sytuacji gdy już w chwili zawarcia umowy znajdował się w trudnej sytuacji majątkowej, zmiana stanu majątkowego musi bowiem ewidentnie nastąpić już po zawarciu umowy. Co więcej, zmiana ta musi być takich rozmiarów, że wykonanie darowizny prowadziłoby do uszczerbku dla utrzymania darczyńcy lub zagroziłoby możliwości wykonania obowiązku alimentacyjnego ciążącego na nim z mocy ustawy, a więc np. względem małoletnich dzieci. Dla powstania uprawnienia do odwołania darowizny nie ma natomiast znaczenia z jakiego powodu nastąpiło pogorszenie stanu majątkowego darczyńcy, a w szczególności czy nastąpiło to z powodów od niego zależnych, czy niezależnych. Nawet jeżeli darczyńca zawinił w wyniku czego nastąpiło opisane pogorszenie ma prawo odwołać darowiznę chyba, że postępował umyślnie lub z rażąca niedbałością.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 kwietnia 2014 r., sygn.akt V CSK 289/13 wyjaśnił, że w przypadku gdy przedmiot darowizny jest podzielny dopuszczalne jest odwołanie darowizny tylko w takiej części, jaka wystarcza dla wyeliminowania wymienionego w art. 896 kodeksu cywilnego uszczerbku. Także w razie odwołania przez darczyńcę całej darowizny sąd może uwzględnić jedynie w części żądanie darczyńcy wobec obdarowanego dotyczące zwrotu przedmiotu darowizny w zakresie, w jakim pozwoli to na wyeliminowanie stanu majątkowego darczyńcy określonego bliżej w art. 896 kodeksu.
Judykatura traktuje uprawnienie do odwołania darowizny jeszcze niewykonanej jako prawo osobiste darczyńcy, w związku z czym nie przechodzi ono po jego śmierci na spadkobierców.

Odwołanie darowizny wykonanej
W przypadku darowizny wykonanej ustawodawca przewidział dla darczyńcy możliwość (nie zaś obowiązek) jej odwołania w sytuacji gdy obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności. Rozwiązanie to podyktowane jest tym, że na obdarowanego nałożone są pewne obowiązki natury etycznej sprowadzające się do tego, że darczyńca ma prawo oczekiwać za swoją hojność pewnej wdzięczności.
Warto w tym miejscu odnotować, iż przyjmuje się, że odwołanie darowizny z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanego dotyczy nie tylko darowizny już wykonanej, lecz także darowizny niewykonanej (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2014 r., sygn.akt II CSK 291/13).
Pojęcie rażąca niewdzięczność nie zostało zdefiniowane przez ustawodawcę. Samo słowo „rażąca” powoduje jednakże, że zachowanie obdarowanego musi być nacechowane szczególnie złą wolą. Z pewnością nie będą traktowane jako rażąco niewdzięczne zachowanie zwykłe międzyludzkie konflikty, nie przekraczające poza przyjęte społecznie ramy, w szczególności jeżeli będą one inicjowane przez samego darczyńcę. Typowymi zachowaniami, które mogą odpowiadać powyższej definicji będą np. czyny karalne względem darczyńcy, zaniedbywanie obowiązków rodzinnych, zaniedbywanie przedmiotu darowizny, tolerowanie opisanych zachowań wyrządzanych darczyńcy przez inne osoby (np. męża obdarowanej córki) itp. Katalog przyczyn z pewnością jest na tyle otwarty, że warto indywidualne przypadki konsultować z prawnikiem.
Obdarowany może dopuścić się rażącej niewdzięczności zarówno przez działania, jak i zaniechania. Niezależnie od formy, do odwołania darowizny konieczne jest stwierdzenie świadomego i celowego działania lub zaniechania po to aby skrzywdzić darczyńcę i świadomość obdarowanego, że popełnia on niewdzięczność (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 września 1997 r., sygn.akt I CKN 256/97).
W zasadzie rażąca niewdzięczność winna być okazana darczyńcy a nie osobie trzeciej np. współmałżonkowi czy dziecku chyba, że przy okazji także darczyńca doznaje w ten sposób krzywdy. Nie można jednak wykreować w tym zakresie jednolitej, sztywnej zasady, albowiem zawsze ocena czy obdarowany okazał się, poprzez np. czyny względem osoby bliskiej darczyńcy, rażąco niewdzięczny również względem niego wymaga oceny okoliczności konkretnego przypadku.
Jeżeli darczyńca obdarował jedną umową wiele osób i rażącej niewdzięczności dopuściła się jedna z nich, darowizna może być odwołana w stosunku tylko do tego obdarowanego. I odwrotnie, w przypadku dokonania darowizny przez wiele osób może ją odwołać – w odpowiedniej części – tylko ta, wobec której obdarowany dopuścił się rażącej niewdzięczności.
Darowizna nie może być odwołana z powodu niewdzięczności, jeżeli darczyńca obdarowanemu przebaczył.
Inaczej niż w pierwszym z omówionych przypadków, prawo do odwołania darowizny z powodu rażącej niewdzięczności przechodzi na spadkobierców darczyńcy ale tylko wówczas gdy darczyńca w chwili śmierci był uprawniony do jej odwołania albo gdy obdarowany umyślnie pozbawił darczyńcę życia lub umyślnie wywołał rozstrój zdrowia, którego skutkiem była śmierć darczyńcy.

Procedura odwołania darowizny
Oświadczenie o odwołaniu darowizny stosownie do treści art. 900 kodeksu cywilnego musi nastąpić na piśmie. Jeżeli chodzi o rażącą niewdzięczność względem darczyńcy ustawodawca przewidział jedynie jednoroczny termin, liczony od momentu gdy darczyńca (względnie spadkobierca) dowiedział się o niewdzięczności, w którym takie oświadczenie może zostać złożone. Po upływie tego terminu uprawnienie do odwołania darowizny wygasa. W przypadku gdy rażąco niewdzięczne zachowanie ma charakter ciągły termin roczny należy liczyć od chwili, gdy stan rażąco niewdzięcznego zachowania ustał.
W zależności od tego czy mamy do czynienia z darowizną wykonaną czy niewykonaną mogą być potrzebne dodatkowe czynności. Precyzyjniej, odwołanie darowizny niewykonanej powoduje, że darowizna upada z mocy prawa i żadne dalsze czynności nie muszą już być podejmowane. Inaczej sytuacja będzie natomiast wyglądała w drugim z analizowanych przypadków gdyż np. samo oświadczenie odwołujące darowiznę nieruchomości z powodu rażącej niewdzięczności nie powoduje przejścia jej własności z obdarowanego na darczyńcę. Ono dopiero kreuje po stronie obdarowanego obowiązek zwrotu przedmiotu odwołanej darowizny stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. W zależności od tego czy obdarowany uzna skuteczność oświadczenia o odwołaniu darowizny czy też nie konieczne będzie albo zawarcie umowy powrotnego przeniesienia własności nieruchomości na darczyńcę albo koniecznym stanie się wytoczenie przez darczyńcę powództwa o zobowiązanie obdarowanego. do złożenia oświadczenia woli o zwrotnym przeniesieniu przedmiotu darowizny.

Korzystanie ze strychów, piwnic i garaży we wspólnotach mieszkaniowych

Użytkowanie pomieszczeń czy powierzchni takich jak miejsca garażowe, strych czy piwnica przez indywidualnych właścicieli lokali we wspólnocie mieszkaniowej może odbywać się na różnych podstawach prawnych. Pomieszczenia tego rodzaju mogą stanowić przede wszystkim przedmiot własności poszczególnych właścicieli lokali mieszkalnych, jak również być objęte współwłasnością wszystkich właścicieli. W drugim z wymienionych przypadków niejednokrotnie na tle korzystania z nich dochodzi do licznych konfliktów sąsiedzkich.

Pomieszczenia przynależne
W pierwszej kolejności wyjaśnić należy, że zgodnie z wolą ustawodawcy, wyrażoną w treści art. 2 ust 4 ustawy o własności lokali do lokalu mogą przynależeć, jako jego części składowe, pomieszczenia, choćby nawet do niego bezpośrednio nie przylegały lub były położone w granicach nieruchomości gruntowej poza budynkiem, w którym wyodrębniono dany lokal, a w szczególności: piwnica, strych, komórka, garaż, zwane dalej „pomieszczeniami przynależnymi”. Status pomieszczenia przynależnego gwarantuje właścicielowi lokalu, że pomieszczenie to jest niejako przypisane do jego lokalu, a tym samym tylko on, z wyłączeniem innych właścicieli lokali ma prawo do korzystania z takiego pomieszczenia. Ponieważ pomieszczenie to – jak mówi przepis – stanowi część składową lokalu mieszkalnego skutek jest taki, że nie jest możliwy samodzielny obrót pomieszczeniem przynależnym. Ilekroć zatem będziemy mieć do czynienia ze sprzedażą lokalu mieszkalnego tylekroć czynność ta obejmie automatycznie strych, garaż czy piwnicę jako jego część składową. Nie oznacza to jednakże, iż właściciel lokalu nie będzie mógł nigdy zbyć takiego pomieszczenia samodzielnie. Jak najbardziej taka możliwość istnieje na gruncie ustawy o własności lokali możliwe ale dopiero po dokonaniu podziału lokalu. Precyzyjniej rzecz ujmując, konieczne jest oddzielenie pomieszczenia przynależnego od lokalu co w świetle art. 22 ust 4 powołanej ustawy zawsze wymaga zgody właścicieli lokali wyrażonej w uchwale. Przepis stanowi także, iż w razie odmowy zainteresowany właściciel lokalu może żądać rozstrzygnięcia przez sąd. Sąd może objąć swoją kognicją prawo właściciela w dwójnasób albo w wyniku zaskarżenia przez zainteresowanego właściciela uchwały odmawiającej zgody na podział lokalu, co jednak automatycznie nie daje prawa do przeprowadzenia podziału albo w drodze postępowania procesowego, a ramach którego będzie domagał się on upoważnienia go do dokonania czynności podziału lokalu. Dodatkowym warunkiem podziału jest to aby wyodrębniony w ten sposób strych czy piwnica stanowił samodzielny lokal niemieszkalny, a wiec stanowiły wydzieloną trwałymi ścianami w obrębie budynku izbę lub zespół izb.
Warto też podkreślić, iż ustawa nie statuuje tak naprawdę wymogu czynienia omawianych pomieszczeń pomieszczeniami przynależnymi choć z pewnością w rzeczywistości rozwiązanie to cieszy się największą popularnością.

Piwnica, strych lub garaż jako części wspólne nieruchomości
W sytuacji, w której wymienione pomieszczenia nie stanowią pomieszczeń przynależnych, a rzadziej jeszcze odrębnych nieruchomości, mają one status części wspólnych nieruchomości. Udział każdego ze współwłaścicieli precyzują przepisy ustawy.
Pamiętać trzeba, iż w takim przypadku, w odniesieniu do tych pomieszczeń nie przysługuje współwłaścicielom prawo żądania ich współwłasności dopóki trwa odrębna własność lokali.
Stosownie do treści art. 12 ust 1 ustawy o własności lokali każdy właściciel lokalu ma prawo do współkorzystania z nieruchomości wspólnej zgodnie z jej przeznaczeniem, z tym tylko zastrzeżeniem, że przepis ten ma charakter dyspozytywny co czyni możliwym zawarcie między współwłaścicielami umowy zmieniającej zasady korzystania z nieruchomości wspólnej. Bardzo często bowiem zdarza się, że część właścicieli nie korzysta z części wspólnych stosownie do swoich udziałów. Czasem nie są oni zainteresowani takim korzystaniem, a czasem wbrew ich woli zostaje im to uniemożliwione poprzez działania innych z nich. Warto zatem bliżej przyjrzeć się regulacjom umożliwiającym tak zawarcie stosownego porozumienia regulującego zasady korzystania z takich strychów, piwnicy czy garażu, jak i chroniącym właściciela wyzutego z posiadania przez pozostałych.
Jak wyżej wspomniałam, możliwe jest umowne uregulowanie odmiennego niż wynika to z ustawy o własności lokali sposobu korzystania z piwnicy czy strychu stanowiącej część wspólną. Podstawę prawną umowy właścicieli (uchwały dużej wspólnoty) stanowią przepisy art. 206 i 207 kodeksu cywilnego w zw. z art. 1 ust. 2 ustawy o własności lokali. Umowa ta nazywana jest umową quoad usum lub umową o podział rzeczy do korzystania. Skutkiem jej zawarcia jest to, iż dany właściciel, który użytkuje wydzieloną część nieruchomości, staje się jej wyłącznym posiadaczem, pozostając nadal współwłaścicielem całości (tj. nieruchomości wspólnej). Możliwe jest korzystanie przez jednego czy kilku właścicieli z pomieszczeń stanowiących część wspólną budynku, za zezwoleniem, nawet gdy przydzielona do wyłącznego użytku część przekracza ich udziały właścicielskie. Również możliwe jest wyłączenie, za ich zgodą, niektórych z nich z prawa do korzystania z tych pomieszczeń.
Umowa o podziale rzeczy może być zawarta także w sposób dorozumiany przez utrwalony między współwłaścicielami sposób korzystania z części rzeczy wspólnej. W przypadku sprzeczności interesów poszczególnych współwłaścicieli i braku zgody między nimi, podział quod usum może być także dokonany na podstawie orzeczenia sądu w postępowaniu nieprocesowym.
Dokonanie podziału quoad usum nie ma charakteru definitywnego. Dlatego też dopuszczalna jest jego zmiana w wypadku zmiany okoliczności (tak też wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 12 kwietnia 1973 r., III CZP 15/73).
Warto zapamiętać, iż uchwała wspólnoty dotycząca podziału części wspólnych do korzystania podlega oczywiście zaskarżeniu do sądu. Zgodnie z art. 25 ust 1 ustawy o własności lokali właściciel lokalu może skutecznie zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali albo jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy.
Jeżeli zaś właściciel lokalu jest pozbawiony przez innych prawa do korzystania z części wspólnej służy mu roszczenie o dopuszczenie do współposiadania, które może realizować na drodze postępowania sądowego. Podstawę takiego roszczenia art. 222 § 1 w zw. z art. 206 kodeksu cywilnego w zw. z art. 1 ust. 2 ustawy o własności lokali.

Zasiedzenie piwnicy czy strychu jako części wspólnej budynku
Ponieważ niejednokrotnie stan korzystania z części wspólnych we wspólnocie, odbiega od stanu modelowego wynikającego z art. 12 ust 1 ustawy o własności lokali należy jeszcze poruszyć kwestię możliwości zasiedzenia pomieszczenia przez właścicieli lokali mieszkalnych, którzy przez wiele lat wyłącznie korzystają z piwnicy czy strychu. Wyczerpującej odpowiedzi na tą wątpliwość dostarcza lektura postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2010 r., sygn.akt IV CSK 437/09, w treści którego sąd podkreślił, że wykluczone jest nabycie części nieruchomości wspólnej przez jednego z jej współwłaścicieli w drodze zasiedzenia. Pogląd ten wpisuje się w generalną regułę, że podział nieruchomości do korzystania nie może prowadzić automatycznie do zasiedzenia wydzielonych udziałów w nieruchomości.

Rezygnacja z członkostwa w organie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Członkowie organów spółek (zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej) powoływani są na określoną kadencję, najczęściej 3-4 letnią. Kodeks spółek handlowych zawiera regulacje dotyczące wygaśnięcia członkostwa w organach spółek wymieniając wśród nich właśnie rezygnację przez członka organu spółki.

Rezygnacja stanowi tzw. jednostronne oświadczenie woli. Oznacza to, że prawo nie wymaga aby dla skuteczności rezygnacji spółka musiała się na tą formę wygaśnięcia członkostwa w organie zgodzić czy też w jakikolwiek inny sposób ją przyjąć. Co do zasady może ona nastąpić praktycznie w każdym czasie, a więc nawet kolejnego dnia po dniu powołania do organu spółki. Doktryna dopuszcza jednakże zawarcie w umowie spółki określonych regulacji ograniczających możliwość czy termin złożenia oświadczenia o rezygnacji.
Rezygnacja, o ile umowa spółki nie zawiera w tym zakresie odrębnych regulacji, jest skuteczna z chwilą dotarcia do adresata w taki sposób, że mógł się on z nią zapoznać. Może ona nastąpić zarówno z dniem złożenia (dotarcia do adresata) ale też w innym późniejszym terminie wskazanym w oświadczeniu o rezygnacji. Możliwe jest także odwołanie raz złożonej rezygnacji, z tym zastrzeżeniem, że odwołanie to musi dotrzeć do adresata wcześniej lub najpóźniej z chwilą dotarcia rezygnacji, a po tej dacie odwołanie rezygnacji możliwe jest już tylko za zgodą spółki.
Oświadczenie woli o rezygnacji z członkostwa w organie spółki nie wymaga formy pisemnej choć oczywiście ze względów dowodowych wskazane jest zachowanie tej właśnie formy.
Należy także pamiętać, że jest możliwe nie tylko zrezygnowanie z członkostwa w danym organie ale także zrezygnowanie z funkcji jaką dana osoba pełni np. z funkcji prezesa zarządu czy przewodniczącego rady nadzorczej spółki. Są to jednakże dwie odrębne instytucji i np. złożenie rezygnacji z funkcji prezesa nie oznacza automatycznie rezygnacji z członkostwa w samym zarządzie.

Rezygnacja z członkostwa w zarządzie spółki
Możliwość rezygnacji z członkostwa w zarządzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wynika wprost z art. 202 § 4 kodeksu spółek handlowych (dalej k.s.h.). W przepisie ustawodawca nie wskazał jednakże organu/osoby, do której kierowane powinno być oświadczenie o rezygnacji. W orzecznictwie sądowym można odszukać poglądy, w ramach których jeżeli rezygnującym jest jeden członek zarządu, skutek nastąpi w przypadku złożenia stosownego oświadczenia zgromadzeniu wspólników (NSA w wyroku z dnia 27 czerwca 2014 r., sygn.akt II FSK 1860/12), pozostałym członkom zarządu (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 stycznia 2010 r., II UK 157/09), radzie nadzorczej lub powołanemu przez zgromadzenie wspólników spółki pełnomocnikowi (patrz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 października 2015 r., sygn.akt I GSK 264/14), przy czym wystarczające jest aby oświadczenie dotarło do jednego z członków rady nadzorczej spółki. Ostatecznie kwestię tę jednoznacznie wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia z dnia 31 marca 2016 r., wydanej w sprawie III CZP 89/15 wskazując, że oświadczenie członka zarządu spółki kapitałowej o rezygnacji z tej funkcji jest składane – z wyjątkiem przewidzianym w art. 210 § 2 , spółce reprezentowanej w tym zakresie zgodnie z art. 205 § 2 k.s.h.
Oznacza to, że – co do zasady – oświadczenie to kierowane powinno być do prokurenta lub członka zarządu spółki.
Wspomnieć także należy, że zgodnie z treścią art. 202 § 5 k.s.h. do złożenia rezygnacji przez członka zarządu stosuje się odpowiednio przepisy o wypowiedzeniu zlecenia przez przyjmującego zlecenie. Tym samym – co wyżej już zostało zaznaczone – członek zarządu może złożyć rezygnację w każdym czasie ale ponieważ z reguły funkcję tą pełni odpłatnie,
to jeżeli składa rezygnację bez ważnego powodu, jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną w ten sposób spółce, chyba że rezygnacja ta zostanie przyjęta przez spółkę.
Jeżeli umowa spółki zawiera jakieś postanowienia ograniczające możliwość złożenia przez członka zarządu swobodnej rezygnacji należy pamiętać, iż nie jest dopuszczalne w ramach tychże postanowień wyłączenie z góry złożenia rezygnacji z ważnych powodów.

Rezygnacja z członkostwa w radzie nadzorczej spółki
Do rezygnacji z członkostwa w radzie nadzorczej spółki stosuje się te same regulacje, które zastosowanie mają w przypadku członka zarządu (art. 218 § 3 w zw. z art. 202 § 4-5 k.s.h.). A zatem członek organu nadzorczego również może w każdym czasie złożyć rezygnację z członkostwa. Podobnie jak ma to miejsce w odniesieniu do zarządu, tak i tu ustawodawca nie wskazał jakiemu organowi należy złożyć oświadczenie o rezygnacji. Nie może być jednak wątpliwości, że analogicznie jak w przypadku zarządu rezygnację należy złożyć członkowi zarządu lub prokurentowi. Co więcej, nie jest możliwe odmienne ustalenie adresata oświadczenia o rezygnacji w treści regulaminu rady nadzorczej (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 lutego 2018 r., sygn.akt II CSK 280/17). We wcześniejszym orzecznictwie prezentowany był również pogląd, iż oświadczenie winno być złożone temu organowi, który powołał członków rady nadzorczej (patrz wyrok SN w sprawie V CSK 223/11 – dotyczył on precyzyjnie spółki akcyjnej).

Na koniec wyjaśnić trzeba, że skuteczność oświadczenia woli o rezygnacji z członkostwa w zarządzie/radzie nadzorczej nie jest w żaden sposób zależna od dokonania stosownego wpisu (wykreślenia) w KRS. Wpisy tego rodzaju mają bowiem wyłącznie charakter deklaratoryjny. Okoliczność, że spółka nie zgłosiła zmiany w składzie organu nie niweczy skuteczności samej rezygnacji.

Pozalicytacyjne sposoby nabycia nieruchomości w postępowaniu egzekucyjnym

Nieruchomość stanowiąca przedmiot egzekucji komorniczej może zostać nabyta, precyzyjniej przejęta na własność także przez inną osobę niż nabywca licytacyjny. Ustawodawca przewidział taką możliwość w kilku przypadkach pozwalając na nabycie nieruchomości poza samą licytacją na następujących etapach postępowania:
– przed pierwszą licytacją,
– po pierwszej bezskutecznej licytacji,
– po drugiej bezskutecznej licytacji.

Przejęcie nieruchomości przed pierwszą licytacją
W okresie od dnia obwieszczenia o licytacji nieruchomości do trzeciego dnia przed jej terminem nieruchomość rolna wchodząca w skład gospodarstwa rolnego może zostać przejęta przez jej współwłaściciela o ile nie jest on jednocześnie dłużnikiem osobistym egzekwującego wierzyciela. Jeżeli wierzycieli egzekwujących jest kilku współwłaściciel nie może być dłużnikiem osobistym żadnego z nich. Może natomiast być dłużnikiem rzeczowym wierzyciela/wierzycieli z tytułu ustanowionej wcześniej hipoteki. Nie ma znaczenia czy współwłasność nieruchomości jest współwłasność łączną czyli małżeńską czy np. w częściach ułamkowych czyli np. wynikającą z dziedziczenia.
Wniosek o przejęcie składa się pisemnie lub ustnie do protokołu. Do wniosku należy dołączyć rękojmię w wysokości 10 % ceny oszacowania, chyba że wnioskodawca jest z jej składania zwolniony. Przejęcie może nastąpić w cenie niż niższej niż suma oszacowania. Tym samym cena może być równa lub wyższa niż wspomniana wartość. O przejęciu decyduję sąd udzielając współwłaścicielowi przybicia.
Dodatkowo wskazać należy, że jeżeli kilku współwłaścicieli zgłosi wniosek o przejęcie, pierwszeństwo przysługuje temu z nich, który prowadzi gospodarstwo rolne lub pracuje w nim. Jeżeli warunek ten spełnia kilku współwłaścicieli albo nie spełnia go żaden z nich, sąd przyzna pierwszeństwo temu współwłaścicielowi, który daje najlepszą gwarancję należytego prowadzenia gospodarstwa rolnego. O pierwszeństwie nabycia rozstrzyga sąd.

Przejęcie nieruchomości po pierwszej licytacji
W okresie do tygodnia czasu po terminie licytacji, do której nikt nie przystąpił można złożyć wniosek o przejęcie nieruchomości na własność jeżeli przedmiotem egzekucji jest:
nieruchomość rolna a wnioskującym jest współwłaściciel nieruchomości niebędący dłużnikiem osobistym,
spółdzielcze prawo do lokalu a przejmującym jest wierzyciel hipoteczny.
Jeżeli chodzi o przejęcie spółdzielczego prawa do lokalu to w tym trybie będzie możliwe przejęcie własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego, spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego lub prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej.
Okoliczność, że nikt nie przystąpił do licytacji nie może być utożsamiany tylko z sytuacją gdy brak było jakiegokolwiek licytanta ale również z przypadkami gdy np. obecni licytanci zaofiarują cenę niższą od ceny wywołania albo na licytację stawią się osoby wyłączone od udziału w niej jak np. małżonek, dzieci czy rodzice dłużnika.
Prawo przejęcia nieruchomości na własność jest możliwe wówczas w cenie nie niższej od trzech czwartych sumy oszacowania, podobnie jak przy nabyciu przed licytacją także i tu – co do zasady – współwłaściciel zobowiązany jest do złożenia rękojmi. Wolą ustawodawcy wierzyciel hipoteczny jest z tej powinności związany.
Termin do złożenia wniosku o przejęcie jest terminem prawa materialnego, a więc nie ulega on przywróceniu. Po upływie tygodnia od licytacji uprawnienie do przejęcia nieruchomości wygasa (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2009 r. wydaną w sprawie III CZP 71/09).

Przejęcie nieruchomości po drugiej licytacji
W sytuacji gdy również na drugiej licytacji nikt nie przystąpił do przetargu nieruchomość ta może zostać przejęta przez:
– współwłaściciela,
– wierzyciela hipotecznego,
– wierzyciela egzekwującego.
Ostatnie z wymienionych pojęć obejmuje zarówno wierzyciela, który wszczął egzekucję, jak i tego który przyłączył się do egzekucji prowadzonej z wniosku innego wierzyciela.
W tym przypadku przejąć na własność można każdą nieruchomość, niekoniecznie rolną. Co więcej Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 17 maja 2007 r., sygn.akt III CK 9/06 stwierdził, iż możliwość przejęcia nieruchomości po drugiej licytacji dotyczy także odpowiednio egzekucji ze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu.
Niższa jest cena przejęcia bo nie może ona być już niższa od dwóch trzecich części sumy oszacowania.
Termin na złożenie wniosku o przejęcie nieruchomości oraz tryb przejęcia jest tożsamy jak ma to miejsce w przypadku bezskuteczności pierwszej egzekucji. Jeżeli kilku wierzycieli składa wniosek o przejęcie, pierwszeństwo przysługuje temu, kto zaofiarował cenę wyższą, a przy równych cenach – temu, czyja należność jest większa.
Jeżeli po drugiej licytacji żaden z wierzycieli nie przejmie nieruchomości na własność, postępowanie egzekucyjne zostaje umorzone.

Cena nabycia – zaliczenie wierzytelności
Należy pamiętać, że osoba przejmująca nieruchomość na wymienionych wyżej etapach może zaliczyć na poczet ceny własną wierzytelność lub jej część, jak również za zgodą innego wierzyciela jego wierzytelność, jeżeli znajduje ona pokrycie w cenie nabycia. Pod pojęciem „pokrycia w cenie nabycia” należy rozumieć wierzytelność lub jej część, która by została zaspokojona na podstawie sporządzonego w przyszłości planu podziału sumy uzyskanej w ramach egzekucji z nieruchomości. Innymi słowy, jeżeli zgodnie z planem wierzyciel otrzymałby w wyniku podziału kwotę 100.000 zł taka część jego wierzytelności znajduje pokrycie w cenie nabycia.
Wniosek o zaliczenie na poczet ceny musi być złożony do sądu w terminie ustawowym do uiszczenia ceny. Wniosek składa się na piśmie albo do protokołu. Choć obowiązujące przepisy tego nie wymagają właściwym jest zawarcie we wniosku wyliczenia, z którego będzie wynikało w jakiej wysokości wierzytelność zaliczona zostaje na poczet ceny.

Co należy rozumieć pod pojęciem darowizny w kontekście zachowku

Poza wartością majątku spadkodawcy, przy obliczaniu wysokości zachowku obowiązujące przepisy pozwalają również uwzględnić dokonane przez spadkodawcę darowizny oraz zapisy windykacyjne. Umowa darowizny jest umową nazwaną, uregulowaną w art. 888 i nast. kodeksu cywilnego (dalej k.c.). Przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku.
Rodzi się zatem pytanie czy należny zachowek zwiększają tylko dokonane przez spadkodawcę darowizny w rozumieniu powołanego przepisu czy też inne bezpłatne przysporzenia, które kojarzą się z pojęciem darowizny.

1. Rozszerzenie wspólności majątkowej małżeńskiej (intercyza)
Rozszerzenie wspólnoty majątkowej małżeńskiej na przedmioty wchodzące w skład majątku odrębnego bywa traktowane analogicznie jak darowizna w rozumieniu art. 993 kodeksu cywilnego, który to przepis stanowi właśnie, że dolicza się do spadku m.in. darowizny dokonane przez spadkodawcę. Od razu akcentuję, że orzecznictwo w tym zakresie nie jest jednolite ale dość wyraźnie ukształtowało się stanowisko, zgodnie z którym jako darowizny należy traktować nie tylko umowy zawarte na podstawie art. 888 k.c., lecz również wszelkie czynności dokonane przez małżonków, mocą których dochodzi do nieodpłatnego przysporzenia (tak. np. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 25 marca 2014 r., sygn.akt I ACa 1204/13, Sąd Okręgowy w Krakowie w wyroku z dnia 10 listopada 2016 roku, sygn.akt II Ca 1547/16 czy Sąd Apelacyjny w Poznaniu z dnia 5 grudnia 2013 roku, sygn.akt I ACa 982/13 – odmiennie natomiast Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 18 lipca 2013 r., sygn.akt I ACa 244/13).
Należy zatem liczyć się z tym, że rozszerzenie przez małżonków ustroju ustawowej wspólności majątkowej na majątek osobisty jednego z małżonków może być uznane w konkretnych okolicznościach sprawy za nieodpłatne przysporzenie, zbliżone swoim charakterem do umowy darowizny. Oczywiście o tego rodzaju kwalifikacji czynności każdorazowo decydują okoliczności danej sprawy i nie można w tym zakresie tworzyć generalnej reguły, w myśl której udział objęty taką umową zawsze podlegał będzie uwzględnieniu przy obliczeniu należnego zachowku. Warto jednak taką ewentualność przewidywać i odpowiednio wcześniej skonsultować się z prawnikiem, który pomoże ocenić czy w danej sytuacji w ogóle intercyza może wywołać skutki identyczne jak dokonanie darowizny.

2. Podział majątku dorobkowego spadkodawcy
Również umowa o podział majątku dorobkowego spadkodawcy i jego małżonka może rodzić ryzyko zakwalifikowania jej jako darowizny w rozumieniu art. 993 k.c., o ile oczywiście nie zostanie zachowana w tym zakresie jakakolwiek równowaga świadczeń. W szczególności jeżeli w wyniku takiej umowy współmałżonek spadkobiercy otrzyma wszystkie wartościowe składniki majątku stron bez konieczności uiszczenia spłat na rzecz spadkodawcy. W podobnych realiach Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r. , sygn.akt I ACa 982/13 uznał, że umowa o podział majątku posiada najbardziej podstawowe cechy darowizny, tj. stanowi nieodpłatne świadczenie na rzecz osoby trzeciej kosztem swego majątku. Nie jest to jednakże pogląd jednolity, w innych wyrokach sądów możemy rozpoznać bowiem stanowisko odmienne.

3. Umowa zniesienia współwłasności

Podobnie jak miało to miejsce przy umowach o podział majątku wspólnego, również w przypadku zniesienia współwłasności przez spadkodawcę, w sytuacji gdy nie ustalono na jego rzecz żadnych spłat, skutek może być analogiczny tj. uznanie tego rodzaju umowy za darowiznę. Na poparcie powyższego stanowiska przytoczyć można wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2009 r., sygn.akt III CSK 307/08, w którym podkreślono, że umowa obligacyjna obejmująca zniesienie między współwłaścicielami współwłasności nieruchomości w wyniku nieodpłatnego przeniesienia przez jednego z nich udziałów we współwłasności na drugiego dotychczasowego współwłaściciela może być kwalifikowana jako umowa darowizny. Myśl ta powtórzona została także przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 25 sierpnia 2009, sygn.akt I ACa 445/09.

4. Czynności mieszane
W ostatnim z przywołanych wyroków wylansowano ponadto pogląd, że doliczeniu do spadku na podstawie art. 993 podlegają wszelkie darowizny, tj. darowizny czyste, a także połączone z poleceniem czy mające charakter umów mieszanych. Do tych ostatnich czynności zakwalifikowana może być np. darowizna mieszkania z jednoczesnym ustanowieniem służebności osobistej zamieszkiwania w przedmiocie darowizny. W takim przypadku aby ocenić jaki charakter ma ta czynność konieczne będzie porównanie wartości świadczenia darczyńcy i obdarowanego, a jeżeli w efekcie tego zabiegu ustalona zostanie znaczna ich różnica na korzyść obdarowanego, istnieje ryzyko doliczenia takiej darowizny przy ustalaniu wysokości zachowku.

5. Renta ustanowiona bez wynagrodzenia
Renta może zostać ustanowiona za wynagrodzeniem lub bez wynagrodzenia. O ustanowieniu renty bez wynagrodzenia można mówić wtedy, gdy zobowiązany do świadczeń rentowych nie otrzymuje w zamian tego zobowiązania żadnego ekwiwalentu. Z mocy art. 906 § 2 k.c. stosuje się wówczas przepisy o darowiźnie przy czym przepisy te stosuje się wprost, nie zaś odpowiednio. Tym samym wartość renty ustanowionej bezpłatnie dolicza się do substratu zachowku.

Na chwilę obecną co prawda w judykaturze przeważa stanowisko, że na gruncie art. 993 k.c. pojęcie darowizny winno być interpretowane wąsko tj. uwzględniane przy obliczaniu zachowku winny być tylko te czynności, które stanowią stricte umowę darowizny w rozumieniu art. 888 k.c., aczkolwiek – jak miał udowodnić niniejszy wpis – nie jest to stanowisko jednolite, stąd też potencjalni spadkodawcy winni liczyć się z tym, że dana czynności pomimo, iż formalnie nie będzie stanowić darowizny, może zostać uwzględniona przy ustalaniu zachowku.

Zbycie spadku przez spadkobiercę

Spadek stanowi ogół praw i obowiązków zmarłego spadkodawcy. W skład spadku wchodzić może zarówno jedna rzecz np. zindywidualizowana nieruchomość, jak również zbiór rzeczy czy praw majątkowych. Niezależnie jednak od składu spadku może on zostać przez spadkobiercę zbyty w całości lub w ułamkowej części.

Zbywca i nabywca spadku
Zbyć spadek lub jego część może tak spadkobierca ustawowy, jak i testamentowy. Ustawodawca nie wprowadził w tym względzie żadnych ograniczeń. Warunek jest tylko taki, że zbywający wcześniej musi ów spadek przyjąć choć nie ma wymogu aby zostało wydane np. postanowienie o stwierdzeniu nabycia tegoż spadku. Jeżeli spadek przypadka kilku spadkobiercom zbyć go można do momentu jego podziału.
Nabywcą spadku może być praktycznie każdy, w tym tak osoba obca, jak i przykładowo inny ze współspadkobierców.

Sposób zbycia spadku
Spadek/udział w spadku można przenieść na nabywcę w formie umowy odpłatnej jak np. umowy sprzedaży ale również nieodpłatnie w drodze umowy darowizny. Za nieważną uznaje się w doktrynie umowę dotyczącą spadku o skutkach wyłącznie obligacyjnych, przedwstępną (tak np. M. Pazdan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz do kodeksu cywilnego, t. II, s. 991).
W zależności od tego co wchodzi w skład spadku, w niektórych przypadkach nie będzie można zawrzeć skutecznie umowy warunkowej ani też z zastrzeżeniem terminu, taka sytuacja będzie miała miejsce wówczas gdy spadek obejmuje nieruchomość. Umowa taka rodziałaby wyłącznie skutki obligacyjne.
Nie jest zbyciem spadku oświadczenie spadkobiercy złożone w postępowaniu działowym, że przekazuje swój udział w spadku innemu spadkobiercy. Jest ono traktowane jedynie w kategoriach wniosku spadkobiercy wyrażającego jego wolę co do sposobu dokonania działu przez sąd (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 3 października 1980 r., III CRN 180/80).

Forma umowy przenoszącej spadek
W myśl art. 1052 § 3 kodeksu cywilnego zarówno umowa zobowiązująca do zbycia spadku, jak i przenosząca spadek powinny być zawarte w formie aktu notarialnego. Bez zachowania tej formy zbycie spadku/udziału w spadku jest nieważne.

Skutki nabycia spadku dla zbywcy
Zgodnie z wolą ustawodawcy zbywca nie ponosi odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady fizyczne i prawne poszczególnych przedmiotów należących do spadku natomiast ponosi odpowiedzialność za wady zbywanego spadku lub udziału w spadku jako wyodrębnionej masy majątkowej.
Zbywca po dacie zbycia spadku nadal ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe i zgodnie z art. 1055 § 1 kodeksu cywilnego odpowiedzialność ta względem wierzycieli jest solidarna z nabywcą spadku. Aczkolwiek, jeżeli strony nie umówią się inaczej, nabywca spadku (udziału w spadku) ponosi względem zbywcy odpowiedzialność za to, że wierzyciele nie będą od niego żądali zaspokojenia długów spadkowych. Warto zaznaczyć przy tym, że również względem nabywcy mają zastosowanie ograniczenia odpowiedzialności wynikające z faktu przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza.

Skutki nabycia spadku dla nabywcy
Nabywca wstępuje w prawa i obowiązku zbywcy. W praktyce oznacza to, że nabywca ma prawo wystąpić z wnioskiem o dokonanie działu spadku, wstępuje w ewentualne postępowania sądowe i administracyjne toczące się z udziałem zbywcy w jego miejsce, może zbyć spadek bądź udział w spadku kolejnej osobie itp.
Nabywca winien również wypełniać obowiązki ciążące wcześniej na zbywcy jako spadkobiercy testamentowym jak chociażby w przypadkach w ustawie przewidzianych dostarczać dziadkom spadkodawcy środki utrzymania w stosunku do ich potrzeb i do wartości nabytego udziału spadkowego.

Należy pamiętać, że przy sporządzeniu umowy zbycia spadku notariusz będzie żądał przedłożenia dokumentu o jakim mowa w art. 19 ust 6 ustawy o podatku od spadków i darowizn. Zgodnie z treścią tego przepisu notariusz może dokonać czynności mających za przedmiot zbycie spadku tylko za uprzednią pisemną zgodą naczelnika urzędu skarbowego albo po przedstawieniu zaświadczenia wydanego przez naczelnika urzędu skarbowego potwierdzającego, że nabycie jest zwolnione od podatku, że należny podatek został zapłacony albo zobowiązanie podatkowe wygasło wskutek przedawnienia.

Poręczenie cywilne a poręczenie wekslowe

Poręczenie stanowi dla wierzyciela dodatkowe zabezpieczenie zobowiązania, które udziela mu osoba trzecia. Może mieć ono charakter umowy nazwanej, uregulowanej szczegółowo w Kodeksie cywilnym, jak również przybrać postać instytucji prawnej szczególnego rodzaju, która uregulowana została w ustawie Prawo wekslowe i czekowe.
Instytucje te mają jednakowy cel aczkolwiek występuje pomiędzy nimi wiele różnic.

Poręczenie cywilne
Zgodnie z art. 876 § kodeksu cywilnego przez umowę poręczenia poręczyciel zobowiązuje się względem wierzyciela wykonać zobowiązanie na wypadek, gdyby dłużnik zobowiązania nie wykonał. Oświadczenie poręczyciela powinno być pod rygorem nieważności złożone na piśmie. Oświadczenie wierzyciela natomiast może przyjąć dowolną postać.
Bezdyskusyjnie pisemne oświadczenie poręczyciela nie musi zawierać słowa „poręczam” czy też innego równoznacznego, musi natomiast z niego wynikać, że poręczyciel zobowiązuje się względem wierzyciela wykonać oznaczone zobowiązanie na wypadek, gdyby dłużnik tego zobowiązania nie wykonał.
Poręczyć można za dług istniejący ale i przyszły – wówczas do wysokości z góry oznaczonej. Dopuszczalne jest poręczenia czasowe, ale taka jego postać musi wyraźnie wynikać z treści poręczenia. Odpowiedzialność poręczyciela obejmuje co do zasady cały jego majątek, nie ma jednakże przeszkód żeby ją ograniczyć tylko do poszczególnych składników majątku poręczyciela np. nieruchomości, pojazdów, wierzytelności itd.
Generalna zasada jest taka, że zobowiązanie poręczyciela nie może wykraczać poza zakres zobowiązania głównego, chyba, że poręczyciel wyraził na to zgodę, może natomiast zostać w stosunku do niego ograniczone.
Pamiętać należy przy tym, że wszczęcie postępowania upadłościowego wobec dłużnika głównego czy zawarcie układu w postępowaniu restrukturyzacyjnym nie wyłącza możliwości dochodzenia wierzytelności od poręczyciela ani też nie redukuje tej odpowiedzialności do poziomu wierzytelności objętej układem.
Zaspokojenie wierzyciela przez poręczyciela nie powoduje jednak wygaśnięcia długu głównego. Poręczyciel wstępuje z mocy ustawy w prawa zaspokojonego wierzyciela do wysokości spełnionego świadczenia i może żądać od dłużnika wszystkiego, co sam świadczył wierzycielowi z tytułu długu głównego (art. 518 § 1 pkt 1 kodeksu cywilnego).

Poręczenie wekslowe (awal)
Zgodnie z art. 30 ustawy Prawo wekslowe i czekowe zapłatę wekslu można zabezpieczyć poręczeniem wekslowym co do całości sumy wekslowej lub co do jej części. Poręczenie może dać osoba trzecia lub nawet osoba podpisana na wekslu np. indosant.
Poręczenie wekslowe może być udzielone zarówno na wekslu zupełnym, jak i na wekslu in blanco – na samym wekslu (z przodu lub tyłu) oraz na przedłużku. Roli przedłużka nie spełnia odrębny dokument nawet jeżeli zostanie zatytułowany poręczeniem wekslowym. Poręczenie zawarte w takim dokumencie jest nieważne (tak Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 5 września 1997 r., III CKN 158/97 i dnia 31 stycznia 2007 r., II CSK 426/06). Poręczenie może być udzielone również na wtóropisie weksla, a także na odpisie. Oznacza się je albo słowem „poręczam” lub innym równoznacznym jak np. „per aval”, „aval”, „ręczę”, „gwarantuję”, „jako współodpowiedzialny”. Każde z tych słów może zostać nadrukowane, umieszczone mechanicznie, np. odbite stemplem czy napisane ręcznie przez awalistę lub inną osobę, istotne jest tylko to aby pod nim znalazł się nakreślony przez poręczyciela własnoręczny podpis.
Jest ono bezwarunkowe co oznacza, że nie można uzależnić poręczenia wekslowego od spełnienia jakiegokolwiek warunku.
Co więcej poręczenie wekslowe jest nieodwoływane. Nawet wówczas gdy poręczyciel poręczył na wekslu in blanco nie może raz udzielonego poręczenia odwołać.
Możliwe jest udzielenie poręczenia przez kilka osób w taki sposób, że wszystkie one poręczą za tę samą osobą lub każda z nich za inną. Nie ma także przeszkód aby każdy poręczyciel poręczył za część zobowiązania do różnej wysokości.
Poręczenie możliwe jest w każdym momencie, nawet przed złożeniem na wekslu podpisu osoby, za którą poręczyciel poręcza przy czym w takim przypadku warunkiem powstania zobowiązania poręczyciela jest to aby podpis osoby, za którą poręcza też znalazł się na wekslu.

Różnice pomiędzy poręczeniem cywilnym a awalem
Poręczenie cywilne za dług przyszły jest możliwe tylko do wysokości z góry oznaczonej, zaś poręczenie wekslowe za spłatę długu przyszłego nie wymaga określenia tejże kwoty. Co istotne, w przypadku poręczenia za dług przyszły jest możliwe jego odwołanie w każdym czasie przed powstaniem zobowiązania, awalista natomiast nie ma możliwości odwołania udzielonego poręczenia wekslowego.
Ustawodawca przyznał także obu tym poręczycielom odmienne uprawnienia w zakresie zarzutów jakimi mogą oni bronić się wobec wierzyciela, mianowicie poręczyciel cywilny może podnosić wszelkie zarzuty jakie tylko przysługują dłużnikowi (art. 883 kodeksu cywilnego), zaś poręczyciel wekslowy nie może zasłaniać się zarzutami opartymi na stosunkach osobistych pomiędzy nim a wystawcą weksla.
Zgodnie z art. 32 ustawy Prawo wekslowe i czekowe zobowiązanie poręczyciela jest ważne, chociażby nawet zobowiązanie, za które poręcza, było nieważne z jakiejkolwiek przyczyny z wyjątkiem wady formalnej, a zatem jest to zobowiązanie samodzielne, natomiast poręczyciel cywilny nie odpowiada jeżeli zobowiązanie dłużnika głównego jest nieważne.
Kolejną różnicą jest to, że awalista odpowiada jak dłużnik solidarny, a poręczyciel cywilny odpowiada jak współdłużnik solidarny jeżeli nie poczyniono odmiennego zastrzeżenia.

Konkludując można stwierdzić, że poręczenie wekslowe jest lepszą formą zabezpieczenia dla wierzyciela niż poręczenie cywilne. Tym niemniej obie te instytucje ułatwiają dochodzenie wierzycielowi roszczeń zwiększając m.in. krąg osób odpowiedzialnych za zapłatę długu, a więc obie z punktu widzenia jego interesów są korzystne.

Czy pracownikowi samorządowemu można wypowiedzieć warunki pracy w zakresie dotychczas zajmowanego stanowiska?

Do stosunków pracy pracowników samorządowych stosuje się ustawę z dnia 21 listopada 2008 roku o pracownikach samorządowych. Wiele instytucji zostało tam uregulowanych w sposób szczególny, aczkolwiek art. 43 ust 1 wspomnianej ustawy nakazuje w sprawach nieuregulowanych w niej stosować odpowiednio kodeks pracy, który przewiduje m.in. instytucję wypowiedzenia zmieniającego warunki pracy i płacy. Powstaje zatem pytanie czy pracownikowi samorządowemu zatrudnionemu na stanowisku urzędniczym można w drodze wypowiedzenia zmienić warunki pracy powierzając mu inne niż dotychczasowe stanowisko.

Przeniesienie na inne stanowisko
W pierwszym rzędzie odnotować trzeba, iż art. 23 ustawy o pracownikach samorządowych stanowi, że w przypadku reorganizacji jednostki pracownika samorządowego zatrudnionego na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, można przenieść na inne stanowisko odpowiadające jego kwalifikacjom, jeżeli ze względu na likwidację zajmowanego przez niego stanowiska nie jest możliwe dalsze jego zatrudnienie na tym stanowisku. Warunkiem koniecznym sięgnięcia do tej instytucji jest likwidacja stanowiska zajmowanego dotychczas przez pracownika w ramach prowadzonej reorganizacji. Stanowisko, na które pracownik zostanie przeniesiony musi odpowiadać jego kwalifikacjom ale nie oznacza to, iż musi to być stanowisko równorzędne. Nie ma tym samym zakazu przenoszenia pracowników na stanowiska pracy niżej zaszeregowane. Przeniesienie to dokonywane jest bez zgody pracownika samorządowego. Pracownikowi nie służy od niego żaden środek zaskarżania jak np. odwołanie do sądu pracy, a ponadto pracownik niezadowolony z takiego przeniesienia może najwyżej umowę o pracę wypowiedzieć. Z tego względu instytucja tą ocenić należy jako dość restrykcyjną dla pracownika.

Wypowiedzenie zmieniające
Kodeks pracy w art. 42 przewiduje instytucję wypowiedzenia warunków pracy i płacy.
Wypowiedzenie to wchodzi w grę w każdym przypadku, gdy umowa o pracę jest wypowiadalna. W ten sposób można zmienić wysokość wynagrodzenia na niekorzyść pracownika, wprowadzić istotną zmianę rozkładu czasu pracy, w tym także narzucić zmianę zajmowanego przez pracownika stanowiska.
W drodze wypowiedzenia zmieniającego nie jest natomiast możliwe dokonanie zmiany rodzaju umowy o pracę z umowy zawartej na czas nieokreślony na umowę o pracę zawartą na czas określony.
W przeciwieństwie do ustawy o pracownikach samorządowych, ustawodawca nie wymaga aby podstawą wręczenia wypowiedzenia zmieniającego była likwidacja zajmowanego przez pracownika stanowiska. Natomiast pracownik ten ma wybór czy przyjąć nowe warunki pracy czy odmówić ich przyjęcia, a ponadto może odwołać się od wypowiedzenia do sądu pracy.

Wzajemny stosunek obu powyższych instytucji
Oba wyżej powołane przepisy rangi ustawowej, choć dotyczą w pewnym sensie instytucji podobnych bo umożliwiających pracownikowi kontynuowanie zatrudnienia na innym stanowisku, jednak się od siebie różnią. O ile przyczyną wypowiedzenia zmieniającego może być likwidacja stanowiska, o tyle podstawy do przeniesienia pracownika samorządowego na inne stanowisko nie uzasadniają już jakiekolwiek inne okoliczności, które z kolei mogą motywować wypowiedzenie warunków pracy i płacy zwykłemu pracownikowi.
Rodzi się zatem uzasadnione pytanie czy poprzez odwołanie zawarte w treści art. 43 ust 1 ustawy o pracownikach samorządowych, pracodawca samorządowy może w sytuacjach nieuregulowanych w art. 23 tejże ustawy wręczyć pracownikowi zatrudnionemu na stanowisku urzędniczym wypowiedzenie zmieniające. Choć w literaturze przedmiotu można spotkać zdania odrębne to za sprawą poglądu Sądu Najwyższego uwidocznionego m.in. w wyroku z dnia z dnia 16 kwietnia 2015 r., sygn.akt I PK 217/14 i wyroku z dnia 28 października 2014 r., sygn.akt I PK 51/14 przyjąć należy, iż przeniesienie uregulowane w art. 23 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych jest szczególnym, odrębnym od wypowiedzenia warunków pracy lub płacy, sposobem zmiany treści stosunku pracy, wyczerpująco uregulowanym w tej ustawie.

Reasumując, nie jest możliwe wypowiedzenie pracownikowi samorządowemu zatrudnionemu na stanowisku urzędniczym warunków pracy w zakresie zajmowanego stanowiska w trybie wypowiedzenia zmieniającego uregulowanego w art. 42 kodeksu pracy. Zastosowanie tego trybu jest błędne i nie może odnieść oczekiwanego skutku.

Ochrona wierzyciela w razie niewypłacalności dłużnika

Ustawodawca wprowadził do kodeksu cywilnego szereg instytucji, która pozwalają na prowadzenie egzekucji z majątku stanowiącego uprzednio własność dłużnika, który został przez niego sprzedany lub darowany w wyniku czego stal się ów dłużnik niewypłacalny bądź niewypłacalny w większym stopniu niż przed datą dokonania transakcji.
Istotą tych wszystkich instytucji jest ochrona wierzycieli w sytuacji gdy dłużnik wyprowadza ze swego majątku istotne składniki.
Poniżej zostaną omówione fragmentarycznie najpopularniejsze z nich:

1. Skarga pauliańska
Skarga pauliańska uregulowana została w art. 527–534 kodeksu cywilnego i stanowi ona najbardziej znany środek służący ochronie wierzyciela przed następstwami złej sytuacji majątkowej dłużnika. Przesłankami skutecznej skargi pauliańskiej są:
– dokonanie przez dłużnika z osobą trzecią czynności prawnej, na skutek której osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową oraz doszło do pokrzywdzenia wierzycieli,
– działanie dłużnika ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli,
– wiedza lub możliwość (przy zachowaniu należytej staranności) dowiedzenia się o tym przez osobę trzecią.
Przedmiotem skargi pauliańskiej mogą być wyłącznie czynności prawne – niezależnie od tego, czy będą to czynności prawne jednostronne czy dwustronne, odpłatne czy nieodpłatne. Najczęściej w praktyce zaskarżalne są darowizna i sprzedaż składników majątkowych, zawarcie umowy najmu, obciążenie składników majątkowych hipoteką czy zastawem czy np. umowa o podział majątku objętego wspólnością majątkową. Zgodnie ze stanowiskiem judykatury przedmiotem skargi pauliańskiej mogą też – co do zasady – być niektóre czynności procesowe wywołujące skutki materialnoprawne, jak uznanie pozwu (tak Sąd Najwyższy wyroku z 14 listopada 2008 r., V CSK 163/2008) lub ugoda (por. wyrok z dnia 15 października 1999 r., III CKN 388/98).
W procesie ze skargi paulińskiej pozwanym może być osoba trzecia, która uzyskała przysporzenie wskutek dokonanej z dłużnikiem transakcji, a w niektórych przypadkach także następca prawny osoby trzeciej, która uzyskała korzyść kosztem majątku dłużnika.
Wyrok uwzględniający skargę paulińską powoduje, iż wierzyciel legitymujący uzyskuje uprawnienie do prowadzenia egzekucji z danego składnika majątkowego tak jakby nie został on darowany, sprzedany itd.

2. Względna bezskuteczność czynności prawnej
Inną instytucją umożliwiającą wierzycielowi zaspokojenie jego roszczenia jest tzw. ius ad rem, uregulowana w art. 59 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem w razie zawarcia umowy, której wykonanie czyni całkowicie lub częściowo niemożliwym zadośćuczynienie roszczeniu osoby trzeciej, osoba ta może żądać uznania umowy za bezskuteczną w stosunku do niej, jeżeli strony o jej roszczeniu wiedziały albo jeżeli umowa była nieodpłatna.
W celu skutecznej ochrony swych praw w oparciu o przepis art. 59 kodeksu koniecznym jest wykazanie następujących przesłanek:
– istnienia roszczenia osoby trzeciej (powoda),
– zawarcia przez zobowiązanego umowy z inną osobą, której wykonanie czyni całkowicie lub częściowo niemożliwym zadośćuczynienie roszczeniu osoby trzeciej,
– wiedzy stron umowy o roszczeniu osoby trzeciej lub nieodpłatnego charakteru tej umowy.
Podobnie jak w przypadku skargi paulińskiej, także i w tym przypadku w stosunku do osoby wskazanej w wyroku, umowa nie wywołuje wynikających z niej skutków prawnych. Jest bezskuteczna czyli traktuje się jak tak jak gdyby nie była zawarta. Aczkolwiek inaczej niż przy akcji pauliańskiej, czynnością krzywdzącą wierzyciela musi być umowa, co oczywiście wyłącza stosowanie przepisu w odniesieniu do czynności jednostronnych i do uchwał. W tym przypadku nie ma również możliwości ochrony roszczeń przyszłych. Ponadto braku wiedzy o roszczeniu osoby trzeciej nie można zastąpić stwierdzeniem możliwości lub powinności posiadania takiej wiedzy, ani ustaleniem, że strony zawierające umowę mogły taką wiedzę z łatwością powziąć, gdyby tylko postępowały z należytą starannością.
W przypadku powództwa opartego na omawianej instytucji obowiązuje termin jednego roku od zawarcia umowy na wytoczenie powództwa, natomiast w przepisach o skardze pauliańskiej przewidziany jest termin pięciu lat od daty czynności.

3. Uznanie za bezskuteczną umowy o dożywocie
Czymś na kształt skargi paulińskiej jest instytucja służąca ochronie wierzyciela alimentacyjnego w razie zawarcia przez dłużnika umowy dożywocia. Ustawodawca zlokalizował ją w art. 916 kodeksu cywilnego stanowiąc, iż osoba, względem której ciąży na dożywotniku ustawowy obowiązek alimentacyjny, może żądać uznania umowy o dożywocie za bezskuteczną w stosunku do niej, jeżeli wskutek tej umowy dożywotnik stał się niewypłacalny. Uprawnienie to przysługuje bez względu na to, czy dożywotnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, oraz bez względu na czas zawarcia umowy.
Aby pozew oparty na powyższej podstawie okazał się skuteczny wystarczy wykazać jedynie, że dożywotnik jest zobowiązany z mocy ustawy do alimentowania powoda, i że na skutek zawarcia umowy dożywocia stał się niewypłacalny. Nie ma przy tym znaczenia świadomość dożywotnika, że działa z pokrzywdzeniem swojego wierzyciela.
Co więcej, umowy dożywocia za bezskuteczną można żądać niezależnie od tego czy obowiązek alimentacyjny powstał przed czy po jej zawarciu.
Podobnie jak w przypadku actio pauliana, tak i z tym żądaniem nie można wystąpić po upływie pięciu lat od daty zawarcia umowy dożywocia.

4. Uznanie odrzucenia spadku za bezskuteczne
W myśl art. 1024 § 1 kodeksu cywilnego jeżeli spadkobierca odrzucił spadek z pokrzywdzeniem wierzycieli, każdy z wierzycieli, którego wierzytelność istniała w chwili odrzucenia spadku, może żądać, ażeby odrzucenie spadku zostało uznane za bezskuteczne w stosunku do niego według przepisów o ochronie wierzycieli w razie niewypłacalności dłużnika.
Ustawodawca dostrzegł tym samym, że skoro odrzucenie spadku powoduje, iż pewne aktywa nie wejdą do majątku osobistego dłużnika, to stanowi to de facto działanie dłużnika mające na celu pokrzywdzenie wierzyciela i dał temu drugiemu narzędzie to zwalczania tej niekorzystnej dla siebie sytuacji.
Jak wskazuje się przy tym w nauce prawa odrębności akcji pauliańskiej od instytucji z art. 1024 k.c. sprowadzają się do:
1) wyeliminowania zaskarżenia odrzucenia spadku przez wierzycieli przyszłych,
2) innego określenia terminu zaskarżenia. Termin 6-miesięczny na wytoczenie omawianego powództwa liczony jest od chwili uzyskania informacji o odrzuceniu spadku, termin 3-letni biegnie od chwili dokonania tej czynności (tak Pyziak-Szafnicka Małgorzata, Ochrona wierzyciela w razie niewypłacalności dłużnika).
Skutkiem uznania przez sąd, w stosownym procesie, za bezskuteczne oświadczenia spadkobiercy o odrzuceniu spadku jest tzw. bezskuteczność względna. Orzeczenie sądu nie ma żadnego wpływu na porządek dziedziczenia po osobie zmarłej, odrzucający spadek spadkobierca w dalszym ciągu jest traktowany jako osoba, która nie dożyła chwili otwarcia spadku, a osoby powołane w miejsce odrzucającego są rzeczywistymi spadkobiercami. Orzeczenie o uznaniu bezskuteczności oświadczenia wywołuje skutki prawne jedynie w stosunku do wierzyciela, który odrzucenie spadku zaskarżył, podobnie jak ma to miejsce w sytuacji skargi paulińskiej.

5. Względna bezskuteczność czynności prawnych dłużnika (upadłego) zdziałanych z pokrzywdzeniem wierzycieli
Z kolei ustawa Prawo upadłościowe zawiera szereg przepisów przewidujących bezskuteczność czynności prawnych dokonanych przez upadłego z pokrzywdzeniem wierzycieli w określonym czasie przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości takich jak: czynności nieodpłatne bądź odpłatne ale rażąco nie ekwiwalentne, zabezpieczenie i zapłatę długu, przelew wierzytelności przyszłej, obciążenie majątku itp. (art. 127 i nast. ustawy).
Bezskuteczność takiej czynności prawnej w stosunku do masy upadłości może wynikać z mocy samego prawa albo z mocy orzeczenia Sędziego – Komisarza.
W pewnych sytuacjach bezskuteczność wynikać będzie jednakże z mocy orzeczenia Sądu. Wskazać bowiem należy, że art. 131 ustawy Prawo upadłościowe i przepisy Kodeksu cywilnego regulujące skargę pauliańską dają możliwość zaskarżenia przez syndyka, zarządcę lub nadzorcę sądowego czynności prawnej upadłego z pokrzywdzeniem wierzycieli, które nie są z mocy prawa lub orzeczenia sędziego – komisarza bezskuteczne. Na tej podstawie orzecznictwo dopuszcza powództwo syndyka przeciwko osobie, które nabyła rzecz od osoby trzeciej poprzednio dokonującej transakcji z upadłym jeżeli osoba ta wiedziała o okolicznościach uzasadniających uznanie czynności dłużnika za bezskuteczną albo jeżeli rozporządzenie było nieodpłatne (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 października 2017 r., sygn.akt IV CSK 184/07).

6. Instytucje prawno karne
Na zakończenie jedynie zasygnalizować wypada, że wyżej wymienione instytucje uzupełniają dodatkowo przepisy karne, w określone w szczególności w art. 300-302 kodeksu karnego penalizujące takie zachowania dłużnika jak udaremnianie lub uszczuplanie zaspokojenia wierzyciela, tworzenie nowej jednostki gospodarczej i przenoszenie na nią majątku oraz zaspokajanie wybranych wierzycieli.