Rezygnacja z członkostwa w organie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Członkowie organów spółek (zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej) powoływani są na określoną kadencję, najczęściej 3-4 letnią. Kodeks spółek handlowych zawiera regulacje dotyczące wygaśnięcia członkostwa w organach spółek wymieniając wśród nich właśnie rezygnację przez członka organu spółki.

Rezygnacja stanowi tzw. jednostronne oświadczenie woli. Oznacza to, że prawo nie wymaga aby dla skuteczności rezygnacji spółka musiała się na tą formę wygaśnięcia członkostwa w organie zgodzić czy też w jakikolwiek inny sposób ją przyjąć. Co do zasady może ona nastąpić praktycznie w każdym czasie, a więc nawet kolejnego dnia po dniu powołania do organu spółki. Doktryna dopuszcza jednakże zawarcie w umowie spółki określonych regulacji ograniczających możliwość czy termin złożenia oświadczenia o rezygnacji.
Rezygnacja, o ile umowa spółki nie zawiera w tym zakresie odrębnych regulacji, jest skuteczna z chwilą dotarcia do adresata w taki sposób, że mógł się on z nią zapoznać. Może ona nastąpić zarówno z dniem złożenia (dotarcia do adresata) ale też w innym późniejszym terminie wskazanym w oświadczeniu o rezygnacji. Możliwe jest także odwołanie raz złożonej rezygnacji, z tym zastrzeżeniem, że odwołanie to musi dotrzeć do adresata wcześniej lub najpóźniej z chwilą dotarcia rezygnacji, a po tej dacie odwołanie rezygnacji możliwe jest już tylko za zgodą spółki.
Oświadczenie woli o rezygnacji z członkostwa w organie spółki nie wymaga formy pisemnej choć oczywiście ze względów dowodowych wskazane jest zachowanie tej właśnie formy.
Należy także pamiętać, że jest możliwe nie tylko zrezygnowanie z członkostwa w danym organie ale także zrezygnowanie z funkcji jaką dana osoba pełni np. z funkcji prezesa zarządu czy przewodniczącego rady nadzorczej spółki. Są to jednakże dwie odrębne instytucji i np. złożenie rezygnacji z funkcji prezesa nie oznacza automatycznie rezygnacji z członkostwa w samym zarządzie.

Rezygnacja z członkostwa w zarządzie spółki
Możliwość rezygnacji z członkostwa w zarządzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wynika wprost z art. 202 § 4 kodeksu spółek handlowych (dalej k.s.h.). W przepisie ustawodawca nie wskazał jednakże organu/osoby, do której kierowane powinno być oświadczenie o rezygnacji. W orzecznictwie sądowym można odszukać poglądy, w ramach których jeżeli rezygnującym jest jeden członek zarządu, skutek nastąpi w przypadku złożenia stosownego oświadczenia zgromadzeniu wspólników (NSA w wyroku z dnia 27 czerwca 2014 r., sygn.akt II FSK 1860/12), pozostałym członkom zarządu (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 stycznia 2010 r., II UK 157/09), radzie nadzorczej lub powołanemu przez zgromadzenie wspólników spółki pełnomocnikowi (patrz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 października 2015 r., sygn.akt I GSK 264/14), przy czym wystarczające jest aby oświadczenie dotarło do jednego z członków rady nadzorczej spółki. Ostatecznie kwestię tę jednoznacznie wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia z dnia 31 marca 2016 r., wydanej w sprawie III CZP 89/15 wskazując, że oświadczenie członka zarządu spółki kapitałowej o rezygnacji z tej funkcji jest składane – z wyjątkiem przewidzianym w art. 210 § 2 , spółce reprezentowanej w tym zakresie zgodnie z art. 205 § 2 k.s.h.
Oznacza to, że – co do zasady – oświadczenie to kierowane powinno być do prokurenta lub członka zarządu spółki.
Wspomnieć także należy, że zgodnie z treścią art. 202 § 5 k.s.h. do złożenia rezygnacji przez członka zarządu stosuje się odpowiednio przepisy o wypowiedzeniu zlecenia przez przyjmującego zlecenie. Tym samym – co wyżej już zostało zaznaczone – członek zarządu może złożyć rezygnację w każdym czasie ale ponieważ z reguły funkcję tą pełni odpłatnie,
to jeżeli składa rezygnację bez ważnego powodu, jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną w ten sposób spółce, chyba że rezygnacja ta zostanie przyjęta przez spółkę.
Jeżeli umowa spółki zawiera jakieś postanowienia ograniczające możliwość złożenia przez członka zarządu swobodnej rezygnacji należy pamiętać, iż nie jest dopuszczalne w ramach tychże postanowień wyłączenie z góry złożenia rezygnacji z ważnych powodów.

Rezygnacja z członkostwa w radzie nadzorczej spółki
Do rezygnacji z członkostwa w radzie nadzorczej spółki stosuje się te same regulacje, które zastosowanie mają w przypadku członka zarządu (art. 218 § 3 w zw. z art. 202 § 4-5 k.s.h.). A zatem członek organu nadzorczego również może w każdym czasie złożyć rezygnację z członkostwa. Podobnie jak ma to miejsce w odniesieniu do zarządu, tak i tu ustawodawca nie wskazał jakiemu organowi należy złożyć oświadczenie o rezygnacji. Nie może być jednak wątpliwości, że analogicznie jak w przypadku zarządu rezygnację należy złożyć członkowi zarządu lub prokurentowi. Co więcej, nie jest możliwe odmienne ustalenie adresata oświadczenia o rezygnacji w treści regulaminu rady nadzorczej (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 lutego 2018 r., sygn.akt II CSK 280/17). We wcześniejszym orzecznictwie prezentowany był również pogląd, iż oświadczenie winno być złożone temu organowi, który powołał członków rady nadzorczej (patrz wyrok SN w sprawie V CSK 223/11 – dotyczył on precyzyjnie spółki akcyjnej).

Na koniec wyjaśnić trzeba, że skuteczność oświadczenia woli o rezygnacji z członkostwa w zarządzie/radzie nadzorczej nie jest w żaden sposób zależna od dokonania stosownego wpisu (wykreślenia) w KRS. Wpisy tego rodzaju mają bowiem wyłącznie charakter deklaratoryjny. Okoliczność, że spółka nie zgłosiła zmiany w składzie organu nie niweczy skuteczności samej rezygnacji.

Pozalicytacyjne sposoby nabycia nieruchomości w postępowaniu egzekucyjnym

Nieruchomość stanowiąca przedmiot egzekucji komorniczej może zostać nabyta, precyzyjniej przejęta na własność także przez inną osobę niż nabywca licytacyjny. Ustawodawca przewidział taką możliwość w kilku przypadkach pozwalając na nabycie nieruchomości poza samą licytacją na następujących etapach postępowania:
– przed pierwszą licytacją,
– po pierwszej bezskutecznej licytacji,
– po drugiej bezskutecznej licytacji.

Przejęcie nieruchomości przed pierwszą licytacją
W okresie od dnia obwieszczenia o licytacji nieruchomości do trzeciego dnia przed jej terminem nieruchomość rolna wchodząca w skład gospodarstwa rolnego może zostać przejęta przez jej współwłaściciela o ile nie jest on jednocześnie dłużnikiem osobistym egzekwującego wierzyciela. Jeżeli wierzycieli egzekwujących jest kilku współwłaściciel nie może być dłużnikiem osobistym żadnego z nich. Może natomiast być dłużnikiem rzeczowym wierzyciela/wierzycieli z tytułu ustanowionej wcześniej hipoteki. Nie ma znaczenia czy współwłasność nieruchomości jest współwłasność łączną czyli małżeńską czy np. w częściach ułamkowych czyli np. wynikającą z dziedziczenia.
Wniosek o przejęcie składa się pisemnie lub ustnie do protokołu. Do wniosku należy dołączyć rękojmię w wysokości 10 % ceny oszacowania, chyba że wnioskodawca jest z jej składania zwolniony. Przejęcie może nastąpić w cenie niż niższej niż suma oszacowania. Tym samym cena może być równa lub wyższa niż wspomniana wartość. O przejęciu decyduję sąd udzielając współwłaścicielowi przybicia.
Dodatkowo wskazać należy, że jeżeli kilku współwłaścicieli zgłosi wniosek o przejęcie, pierwszeństwo przysługuje temu z nich, który prowadzi gospodarstwo rolne lub pracuje w nim. Jeżeli warunek ten spełnia kilku współwłaścicieli albo nie spełnia go żaden z nich, sąd przyzna pierwszeństwo temu współwłaścicielowi, który daje najlepszą gwarancję należytego prowadzenia gospodarstwa rolnego. O pierwszeństwie nabycia rozstrzyga sąd.

Przejęcie nieruchomości po pierwszej licytacji
W okresie do tygodnia czasu po terminie licytacji, do której nikt nie przystąpił można złożyć wniosek o przejęcie nieruchomości na własność jeżeli przedmiotem egzekucji jest:
nieruchomość rolna a wnioskującym jest współwłaściciel nieruchomości niebędący dłużnikiem osobistym,
spółdzielcze prawo do lokalu a przejmującym jest wierzyciel hipoteczny.
Jeżeli chodzi o przejęcie spółdzielczego prawa do lokalu to w tym trybie będzie możliwe przejęcie własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego, spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego lub prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej.
Okoliczność, że nikt nie przystąpił do licytacji nie może być utożsamiany tylko z sytuacją gdy brak było jakiegokolwiek licytanta ale również z przypadkami gdy np. obecni licytanci zaofiarują cenę niższą od ceny wywołania albo na licytację stawią się osoby wyłączone od udziału w niej jak np. małżonek, dzieci czy rodzice dłużnika.
Prawo przejęcia nieruchomości na własność jest możliwe wówczas w cenie nie niższej od trzech czwartych sumy oszacowania, podobnie jak przy nabyciu przed licytacją także i tu – co do zasady – współwłaściciel zobowiązany jest do złożenia rękojmi. Wolą ustawodawcy wierzyciel hipoteczny jest z tej powinności związany.
Termin do złożenia wniosku o przejęcie jest terminem prawa materialnego, a więc nie ulega on przywróceniu. Po upływie tygodnia od licytacji uprawnienie do przejęcia nieruchomości wygasa (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2009 r. wydaną w sprawie III CZP 71/09).

Przejęcie nieruchomości po drugiej licytacji
W sytuacji gdy również na drugiej licytacji nikt nie przystąpił do przetargu nieruchomość ta może zostać przejęta przez:
– współwłaściciela,
– wierzyciela hipotecznego,
– wierzyciela egzekwującego.
Ostatnie z wymienionych pojęć obejmuje zarówno wierzyciela, który wszczął egzekucję, jak i tego który przyłączył się do egzekucji prowadzonej z wniosku innego wierzyciela.
W tym przypadku przejąć na własność można każdą nieruchomość, niekoniecznie rolną. Co więcej Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 17 maja 2007 r., sygn.akt III CK 9/06 stwierdził, iż możliwość przejęcia nieruchomości po drugiej licytacji dotyczy także odpowiednio egzekucji ze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu.
Niższa jest cena przejęcia bo nie może ona być już niższa od dwóch trzecich części sumy oszacowania.
Termin na złożenie wniosku o przejęcie nieruchomości oraz tryb przejęcia jest tożsamy jak ma to miejsce w przypadku bezskuteczności pierwszej egzekucji. Jeżeli kilku wierzycieli składa wniosek o przejęcie, pierwszeństwo przysługuje temu, kto zaofiarował cenę wyższą, a przy równych cenach – temu, czyja należność jest większa.
Jeżeli po drugiej licytacji żaden z wierzycieli nie przejmie nieruchomości na własność, postępowanie egzekucyjne zostaje umorzone.

Cena nabycia – zaliczenie wierzytelności
Należy pamiętać, że osoba przejmująca nieruchomość na wymienionych wyżej etapach może zaliczyć na poczet ceny własną wierzytelność lub jej część, jak również za zgodą innego wierzyciela jego wierzytelność, jeżeli znajduje ona pokrycie w cenie nabycia. Pod pojęciem „pokrycia w cenie nabycia” należy rozumieć wierzytelność lub jej część, która by została zaspokojona na podstawie sporządzonego w przyszłości planu podziału sumy uzyskanej w ramach egzekucji z nieruchomości. Innymi słowy, jeżeli zgodnie z planem wierzyciel otrzymałby w wyniku podziału kwotę 100.000 zł taka część jego wierzytelności znajduje pokrycie w cenie nabycia.
Wniosek o zaliczenie na poczet ceny musi być złożony do sądu w terminie ustawowym do uiszczenia ceny. Wniosek składa się na piśmie albo do protokołu. Choć obowiązujące przepisy tego nie wymagają właściwym jest zawarcie we wniosku wyliczenia, z którego będzie wynikało w jakiej wysokości wierzytelność zaliczona zostaje na poczet ceny.

Co należy rozumieć pod pojęciem darowizny w kontekście zachowku

Poza wartością majątku spadkodawcy, przy obliczaniu wysokości zachowku obowiązujące przepisy pozwalają również uwzględnić dokonane przez spadkodawcę darowizny oraz zapisy windykacyjne. Umowa darowizny jest umową nazwaną, uregulowaną w art. 888 i nast. kodeksu cywilnego (dalej k.c.). Przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku.
Rodzi się zatem pytanie czy należny zachowek zwiększają tylko dokonane przez spadkodawcę darowizny w rozumieniu powołanego przepisu czy też inne bezpłatne przysporzenia, które kojarzą się z pojęciem darowizny.

1. Rozszerzenie wspólności majątkowej małżeńskiej (intercyza)
Rozszerzenie wspólnoty majątkowej małżeńskiej na przedmioty wchodzące w skład majątku odrębnego bywa traktowane analogicznie jak darowizna w rozumieniu art. 993 kodeksu cywilnego, który to przepis stanowi właśnie, że dolicza się do spadku m.in. darowizny dokonane przez spadkodawcę. Od razu akcentuję, że orzecznictwo w tym zakresie nie jest jednolite ale dość wyraźnie ukształtowało się stanowisko, zgodnie z którym jako darowizny należy traktować nie tylko umowy zawarte na podstawie art. 888 k.c., lecz również wszelkie czynności dokonane przez małżonków, mocą których dochodzi do nieodpłatnego przysporzenia (tak. np. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 25 marca 2014 r., sygn.akt I ACa 1204/13, Sąd Okręgowy w Krakowie w wyroku z dnia 10 listopada 2016 roku, sygn.akt II Ca 1547/16 czy Sąd Apelacyjny w Poznaniu z dnia 5 grudnia 2013 roku, sygn.akt I ACa 982/13 – odmiennie natomiast Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 18 lipca 2013 r., sygn.akt I ACa 244/13).
Należy zatem liczyć się z tym, że rozszerzenie przez małżonków ustroju ustawowej wspólności majątkowej na majątek osobisty jednego z małżonków może być uznane w konkretnych okolicznościach sprawy za nieodpłatne przysporzenie, zbliżone swoim charakterem do umowy darowizny. Oczywiście o tego rodzaju kwalifikacji czynności każdorazowo decydują okoliczności danej sprawy i nie można w tym zakresie tworzyć generalnej reguły, w myśl której udział objęty taką umową zawsze podlegał będzie uwzględnieniu przy obliczeniu należnego zachowku. Warto jednak taką ewentualność przewidywać i odpowiednio wcześniej skonsultować się z prawnikiem, który pomoże ocenić czy w danej sytuacji w ogóle intercyza może wywołać skutki identyczne jak dokonanie darowizny.

2. Podział majątku dorobkowego spadkodawcy
Również umowa o podział majątku dorobkowego spadkodawcy i jego małżonka może rodzić ryzyko zakwalifikowania jej jako darowizny w rozumieniu art. 993 k.c., o ile oczywiście nie zostanie zachowana w tym zakresie jakakolwiek równowaga świadczeń. W szczególności jeżeli w wyniku takiej umowy współmałżonek spadkobiercy otrzyma wszystkie wartościowe składniki majątku stron bez konieczności uiszczenia spłat na rzecz spadkodawcy. W podobnych realiach Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r. , sygn.akt I ACa 982/13 uznał, że umowa o podział majątku posiada najbardziej podstawowe cechy darowizny, tj. stanowi nieodpłatne świadczenie na rzecz osoby trzeciej kosztem swego majątku. Nie jest to jednakże pogląd jednolity, w innych wyrokach sądów możemy rozpoznać bowiem stanowisko odmienne.

3. Umowa zniesienia współwłasności

Podobnie jak miało to miejsce przy umowach o podział majątku wspólnego, również w przypadku zniesienia współwłasności przez spadkodawcę, w sytuacji gdy nie ustalono na jego rzecz żadnych spłat, skutek może być analogiczny tj. uznanie tego rodzaju umowy za darowiznę. Na poparcie powyższego stanowiska przytoczyć można wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2009 r., sygn.akt III CSK 307/08, w którym podkreślono, że umowa obligacyjna obejmująca zniesienie między współwłaścicielami współwłasności nieruchomości w wyniku nieodpłatnego przeniesienia przez jednego z nich udziałów we współwłasności na drugiego dotychczasowego współwłaściciela może być kwalifikowana jako umowa darowizny. Myśl ta powtórzona została także przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 25 sierpnia 2009, sygn.akt I ACa 445/09.

4. Czynności mieszane
W ostatnim z przywołanych wyroków wylansowano ponadto pogląd, że doliczeniu do spadku na podstawie art. 993 podlegają wszelkie darowizny, tj. darowizny czyste, a także połączone z poleceniem czy mające charakter umów mieszanych. Do tych ostatnich czynności zakwalifikowana może być np. darowizna mieszkania z jednoczesnym ustanowieniem służebności osobistej zamieszkiwania w przedmiocie darowizny. W takim przypadku aby ocenić jaki charakter ma ta czynność konieczne będzie porównanie wartości świadczenia darczyńcy i obdarowanego, a jeżeli w efekcie tego zabiegu ustalona zostanie znaczna ich różnica na korzyść obdarowanego, istnieje ryzyko doliczenia takiej darowizny przy ustalaniu wysokości zachowku.

5. Renta ustanowiona bez wynagrodzenia
Renta może zostać ustanowiona za wynagrodzeniem lub bez wynagrodzenia. O ustanowieniu renty bez wynagrodzenia można mówić wtedy, gdy zobowiązany do świadczeń rentowych nie otrzymuje w zamian tego zobowiązania żadnego ekwiwalentu. Z mocy art. 906 § 2 k.c. stosuje się wówczas przepisy o darowiźnie przy czym przepisy te stosuje się wprost, nie zaś odpowiednio. Tym samym wartość renty ustanowionej bezpłatnie dolicza się do substratu zachowku.

Na chwilę obecną co prawda w judykaturze przeważa stanowisko, że na gruncie art. 993 k.c. pojęcie darowizny winno być interpretowane wąsko tj. uwzględniane przy obliczaniu zachowku winny być tylko te czynności, które stanowią stricte umowę darowizny w rozumieniu art. 888 k.c., aczkolwiek – jak miał udowodnić niniejszy wpis – nie jest to stanowisko jednolite, stąd też potencjalni spadkodawcy winni liczyć się z tym, że dana czynności pomimo, iż formalnie nie będzie stanowić darowizny, może zostać uwzględniona przy ustalaniu zachowku.

Zbycie spadku przez spadkobiercę

Spadek stanowi ogół praw i obowiązków zmarłego spadkodawcy. W skład spadku wchodzić może zarówno jedna rzecz np. zindywidualizowana nieruchomość, jak również zbiór rzeczy czy praw majątkowych. Niezależnie jednak od składu spadku może on zostać przez spadkobiercę zbyty w całości lub w ułamkowej części.

Zbywca i nabywca spadku
Zbyć spadek lub jego część może tak spadkobierca ustawowy, jak i testamentowy. Ustawodawca nie wprowadził w tym względzie żadnych ograniczeń. Warunek jest tylko taki, że zbywający wcześniej musi ów spadek przyjąć choć nie ma wymogu aby zostało wydane np. postanowienie o stwierdzeniu nabycia tegoż spadku. Jeżeli spadek przypadka kilku spadkobiercom zbyć go można do momentu jego podziału.
Nabywcą spadku może być praktycznie każdy, w tym tak osoba obca, jak i przykładowo inny ze współspadkobierców.

Sposób zbycia spadku
Spadek/udział w spadku można przenieść na nabywcę w formie umowy odpłatnej jak np. umowy sprzedaży ale również nieodpłatnie w drodze umowy darowizny. Za nieważną uznaje się w doktrynie umowę dotyczącą spadku o skutkach wyłącznie obligacyjnych, przedwstępną (tak np. M. Pazdan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz do kodeksu cywilnego, t. II, s. 991).
W zależności od tego co wchodzi w skład spadku, w niektórych przypadkach nie będzie można zawrzeć skutecznie umowy warunkowej ani też z zastrzeżeniem terminu, taka sytuacja będzie miała miejsce wówczas gdy spadek obejmuje nieruchomość. Umowa taka rodziałaby wyłącznie skutki obligacyjne.
Nie jest zbyciem spadku oświadczenie spadkobiercy złożone w postępowaniu działowym, że przekazuje swój udział w spadku innemu spadkobiercy. Jest ono traktowane jedynie w kategoriach wniosku spadkobiercy wyrażającego jego wolę co do sposobu dokonania działu przez sąd (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 3 października 1980 r., III CRN 180/80).

Forma umowy przenoszącej spadek
W myśl art. 1052 § 3 kodeksu cywilnego zarówno umowa zobowiązująca do zbycia spadku, jak i przenosząca spadek powinny być zawarte w formie aktu notarialnego. Bez zachowania tej formy zbycie spadku/udziału w spadku jest nieważne.

Skutki nabycia spadku dla zbywcy
Zgodnie z wolą ustawodawcy zbywca nie ponosi odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady fizyczne i prawne poszczególnych przedmiotów należących do spadku natomiast ponosi odpowiedzialność za wady zbywanego spadku lub udziału w spadku jako wyodrębnionej masy majątkowej.
Zbywca po dacie zbycia spadku nadal ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe i zgodnie z art. 1055 § 1 kodeksu cywilnego odpowiedzialność ta względem wierzycieli jest solidarna z nabywcą spadku. Aczkolwiek, jeżeli strony nie umówią się inaczej, nabywca spadku (udziału w spadku) ponosi względem zbywcy odpowiedzialność za to, że wierzyciele nie będą od niego żądali zaspokojenia długów spadkowych. Warto zaznaczyć przy tym, że również względem nabywcy mają zastosowanie ograniczenia odpowiedzialności wynikające z faktu przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza.

Skutki nabycia spadku dla nabywcy
Nabywca wstępuje w prawa i obowiązku zbywcy. W praktyce oznacza to, że nabywca ma prawo wystąpić z wnioskiem o dokonanie działu spadku, wstępuje w ewentualne postępowania sądowe i administracyjne toczące się z udziałem zbywcy w jego miejsce, może zbyć spadek bądź udział w spadku kolejnej osobie itp.
Nabywca winien również wypełniać obowiązki ciążące wcześniej na zbywcy jako spadkobiercy testamentowym jak chociażby w przypadkach w ustawie przewidzianych dostarczać dziadkom spadkodawcy środki utrzymania w stosunku do ich potrzeb i do wartości nabytego udziału spadkowego.

Należy pamiętać, że przy sporządzeniu umowy zbycia spadku notariusz będzie żądał przedłożenia dokumentu o jakim mowa w art. 19 ust 6 ustawy o podatku od spadków i darowizn. Zgodnie z treścią tego przepisu notariusz może dokonać czynności mających za przedmiot zbycie spadku tylko za uprzednią pisemną zgodą naczelnika urzędu skarbowego albo po przedstawieniu zaświadczenia wydanego przez naczelnika urzędu skarbowego potwierdzającego, że nabycie jest zwolnione od podatku, że należny podatek został zapłacony albo zobowiązanie podatkowe wygasło wskutek przedawnienia.

Poręczenie cywilne a poręczenie wekslowe

Poręczenie stanowi dla wierzyciela dodatkowe zabezpieczenie zobowiązania, które udziela mu osoba trzecia. Może mieć ono charakter umowy nazwanej, uregulowanej szczegółowo w Kodeksie cywilnym, jak również przybrać postać instytucji prawnej szczególnego rodzaju, która uregulowana została w ustawie Prawo wekslowe i czekowe.
Instytucje te mają jednakowy cel aczkolwiek występuje pomiędzy nimi wiele różnic.

Poręczenie cywilne
Zgodnie z art. 876 § kodeksu cywilnego przez umowę poręczenia poręczyciel zobowiązuje się względem wierzyciela wykonać zobowiązanie na wypadek, gdyby dłużnik zobowiązania nie wykonał. Oświadczenie poręczyciela powinno być pod rygorem nieważności złożone na piśmie. Oświadczenie wierzyciela natomiast może przyjąć dowolną postać.
Bezdyskusyjnie pisemne oświadczenie poręczyciela nie musi zawierać słowa „poręczam” czy też innego równoznacznego, musi natomiast z niego wynikać, że poręczyciel zobowiązuje się względem wierzyciela wykonać oznaczone zobowiązanie na wypadek, gdyby dłużnik tego zobowiązania nie wykonał.
Poręczyć można za dług istniejący ale i przyszły – wówczas do wysokości z góry oznaczonej. Dopuszczalne jest poręczenia czasowe, ale taka jego postać musi wyraźnie wynikać z treści poręczenia. Odpowiedzialność poręczyciela obejmuje co do zasady cały jego majątek, nie ma jednakże przeszkód żeby ją ograniczyć tylko do poszczególnych składników majątku poręczyciela np. nieruchomości, pojazdów, wierzytelności itd.
Generalna zasada jest taka, że zobowiązanie poręczyciela nie może wykraczać poza zakres zobowiązania głównego, chyba, że poręczyciel wyraził na to zgodę, może natomiast zostać w stosunku do niego ograniczone.
Pamiętać należy przy tym, że wszczęcie postępowania upadłościowego wobec dłużnika głównego czy zawarcie układu w postępowaniu restrukturyzacyjnym nie wyłącza możliwości dochodzenia wierzytelności od poręczyciela ani też nie redukuje tej odpowiedzialności do poziomu wierzytelności objętej układem.
Zaspokojenie wierzyciela przez poręczyciela nie powoduje jednak wygaśnięcia długu głównego. Poręczyciel wstępuje z mocy ustawy w prawa zaspokojonego wierzyciela do wysokości spełnionego świadczenia i może żądać od dłużnika wszystkiego, co sam świadczył wierzycielowi z tytułu długu głównego (art. 518 § 1 pkt 1 kodeksu cywilnego).

Poręczenie wekslowe (awal)
Zgodnie z art. 30 ustawy Prawo wekslowe i czekowe zapłatę wekslu można zabezpieczyć poręczeniem wekslowym co do całości sumy wekslowej lub co do jej części. Poręczenie może dać osoba trzecia lub nawet osoba podpisana na wekslu np. indosant.
Poręczenie wekslowe może być udzielone zarówno na wekslu zupełnym, jak i na wekslu in blanco – na samym wekslu (z przodu lub tyłu) oraz na przedłużku. Roli przedłużka nie spełnia odrębny dokument nawet jeżeli zostanie zatytułowany poręczeniem wekslowym. Poręczenie zawarte w takim dokumencie jest nieważne (tak Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 5 września 1997 r., III CKN 158/97 i dnia 31 stycznia 2007 r., II CSK 426/06). Poręczenie może być udzielone również na wtóropisie weksla, a także na odpisie. Oznacza się je albo słowem „poręczam” lub innym równoznacznym jak np. „per aval”, „aval”, „ręczę”, „gwarantuję”, „jako współodpowiedzialny”. Każde z tych słów może zostać nadrukowane, umieszczone mechanicznie, np. odbite stemplem czy napisane ręcznie przez awalistę lub inną osobę, istotne jest tylko to aby pod nim znalazł się nakreślony przez poręczyciela własnoręczny podpis.
Jest ono bezwarunkowe co oznacza, że nie można uzależnić poręczenia wekslowego od spełnienia jakiegokolwiek warunku.
Co więcej poręczenie wekslowe jest nieodwoływane. Nawet wówczas gdy poręczyciel poręczył na wekslu in blanco nie może raz udzielonego poręczenia odwołać.
Możliwe jest udzielenie poręczenia przez kilka osób w taki sposób, że wszystkie one poręczą za tę samą osobą lub każda z nich za inną. Nie ma także przeszkód aby każdy poręczyciel poręczył za część zobowiązania do różnej wysokości.
Poręczenie możliwe jest w każdym momencie, nawet przed złożeniem na wekslu podpisu osoby, za którą poręczyciel poręcza przy czym w takim przypadku warunkiem powstania zobowiązania poręczyciela jest to aby podpis osoby, za którą poręcza też znalazł się na wekslu.

Różnice pomiędzy poręczeniem cywilnym a awalem
Poręczenie cywilne za dług przyszły jest możliwe tylko do wysokości z góry oznaczonej, zaś poręczenie wekslowe za spłatę długu przyszłego nie wymaga określenia tejże kwoty. Co istotne, w przypadku poręczenia za dług przyszły jest możliwe jego odwołanie w każdym czasie przed powstaniem zobowiązania, awalista natomiast nie ma możliwości odwołania udzielonego poręczenia wekslowego.
Ustawodawca przyznał także obu tym poręczycielom odmienne uprawnienia w zakresie zarzutów jakimi mogą oni bronić się wobec wierzyciela, mianowicie poręczyciel cywilny może podnosić wszelkie zarzuty jakie tylko przysługują dłużnikowi (art. 883 kodeksu cywilnego), zaś poręczyciel wekslowy nie może zasłaniać się zarzutami opartymi na stosunkach osobistych pomiędzy nim a wystawcą weksla.
Zgodnie z art. 32 ustawy Prawo wekslowe i czekowe zobowiązanie poręczyciela jest ważne, chociażby nawet zobowiązanie, za które poręcza, było nieważne z jakiejkolwiek przyczyny z wyjątkiem wady formalnej, a zatem jest to zobowiązanie samodzielne, natomiast poręczyciel cywilny nie odpowiada jeżeli zobowiązanie dłużnika głównego jest nieważne.
Kolejną różnicą jest to, że awalista odpowiada jak dłużnik solidarny, a poręczyciel cywilny odpowiada jak współdłużnik solidarny jeżeli nie poczyniono odmiennego zastrzeżenia.

Konkludując można stwierdzić, że poręczenie wekslowe jest lepszą formą zabezpieczenia dla wierzyciela niż poręczenie cywilne. Tym niemniej obie te instytucje ułatwiają dochodzenie wierzycielowi roszczeń zwiększając m.in. krąg osób odpowiedzialnych za zapłatę długu, a więc obie z punktu widzenia jego interesów są korzystne.

Czy pracownikowi samorządowemu można wypowiedzieć warunki pracy w zakresie dotychczas zajmowanego stanowiska?

Do stosunków pracy pracowników samorządowych stosuje się ustawę z dnia 21 listopada 2008 roku o pracownikach samorządowych. Wiele instytucji zostało tam uregulowanych w sposób szczególny, aczkolwiek art. 43 ust 1 wspomnianej ustawy nakazuje w sprawach nieuregulowanych w niej stosować odpowiednio kodeks pracy, który przewiduje m.in. instytucję wypowiedzenia zmieniającego warunki pracy i płacy. Powstaje zatem pytanie czy pracownikowi samorządowemu zatrudnionemu na stanowisku urzędniczym można w drodze wypowiedzenia zmienić warunki pracy powierzając mu inne niż dotychczasowe stanowisko.

Przeniesienie na inne stanowisko
W pierwszym rzędzie odnotować trzeba, iż art. 23 ustawy o pracownikach samorządowych stanowi, że w przypadku reorganizacji jednostki pracownika samorządowego zatrudnionego na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, można przenieść na inne stanowisko odpowiadające jego kwalifikacjom, jeżeli ze względu na likwidację zajmowanego przez niego stanowiska nie jest możliwe dalsze jego zatrudnienie na tym stanowisku. Warunkiem koniecznym sięgnięcia do tej instytucji jest likwidacja stanowiska zajmowanego dotychczas przez pracownika w ramach prowadzonej reorganizacji. Stanowisko, na które pracownik zostanie przeniesiony musi odpowiadać jego kwalifikacjom ale nie oznacza to, iż musi to być stanowisko równorzędne. Nie ma tym samym zakazu przenoszenia pracowników na stanowiska pracy niżej zaszeregowane. Przeniesienie to dokonywane jest bez zgody pracownika samorządowego. Pracownikowi nie służy od niego żaden środek zaskarżania jak np. odwołanie do sądu pracy, a ponadto pracownik niezadowolony z takiego przeniesienia może najwyżej umowę o pracę wypowiedzieć. Z tego względu instytucja tą ocenić należy jako dość restrykcyjną dla pracownika.

Wypowiedzenie zmieniające
Kodeks pracy w art. 42 przewiduje instytucję wypowiedzenia warunków pracy i płacy.
Wypowiedzenie to wchodzi w grę w każdym przypadku, gdy umowa o pracę jest wypowiadalna. W ten sposób można zmienić wysokość wynagrodzenia na niekorzyść pracownika, wprowadzić istotną zmianę rozkładu czasu pracy, w tym także narzucić zmianę zajmowanego przez pracownika stanowiska.
W drodze wypowiedzenia zmieniającego nie jest natomiast możliwe dokonanie zmiany rodzaju umowy o pracę z umowy zawartej na czas nieokreślony na umowę o pracę zawartą na czas określony.
W przeciwieństwie do ustawy o pracownikach samorządowych, ustawodawca nie wymaga aby podstawą wręczenia wypowiedzenia zmieniającego była likwidacja zajmowanego przez pracownika stanowiska. Natomiast pracownik ten ma wybór czy przyjąć nowe warunki pracy czy odmówić ich przyjęcia, a ponadto może odwołać się od wypowiedzenia do sądu pracy.

Wzajemny stosunek obu powyższych instytucji
Oba wyżej powołane przepisy rangi ustawowej, choć dotyczą w pewnym sensie instytucji podobnych bo umożliwiających pracownikowi kontynuowanie zatrudnienia na innym stanowisku, jednak się od siebie różnią. O ile przyczyną wypowiedzenia zmieniającego może być likwidacja stanowiska, o tyle podstawy do przeniesienia pracownika samorządowego na inne stanowisko nie uzasadniają już jakiekolwiek inne okoliczności, które z kolei mogą motywować wypowiedzenie warunków pracy i płacy zwykłemu pracownikowi.
Rodzi się zatem uzasadnione pytanie czy poprzez odwołanie zawarte w treści art. 43 ust 1 ustawy o pracownikach samorządowych, pracodawca samorządowy może w sytuacjach nieuregulowanych w art. 23 tejże ustawy wręczyć pracownikowi zatrudnionemu na stanowisku urzędniczym wypowiedzenie zmieniające. Choć w literaturze przedmiotu można spotkać zdania odrębne to za sprawą poglądu Sądu Najwyższego uwidocznionego m.in. w wyroku z dnia z dnia 16 kwietnia 2015 r., sygn.akt I PK 217/14 i wyroku z dnia 28 października 2014 r., sygn.akt I PK 51/14 przyjąć należy, iż przeniesienie uregulowane w art. 23 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych jest szczególnym, odrębnym od wypowiedzenia warunków pracy lub płacy, sposobem zmiany treści stosunku pracy, wyczerpująco uregulowanym w tej ustawie.

Reasumując, nie jest możliwe wypowiedzenie pracownikowi samorządowemu zatrudnionemu na stanowisku urzędniczym warunków pracy w zakresie zajmowanego stanowiska w trybie wypowiedzenia zmieniającego uregulowanego w art. 42 kodeksu pracy. Zastosowanie tego trybu jest błędne i nie może odnieść oczekiwanego skutku.

Ochrona wierzyciela w razie niewypłacalności dłużnika

Ustawodawca wprowadził do kodeksu cywilnego szereg instytucji, która pozwalają na prowadzenie egzekucji z majątku stanowiącego uprzednio własność dłużnika, który został przez niego sprzedany lub darowany w wyniku czego stal się ów dłużnik niewypłacalny bądź niewypłacalny w większym stopniu niż przed datą dokonania transakcji.
Istotą tych wszystkich instytucji jest ochrona wierzycieli w sytuacji gdy dłużnik wyprowadza ze swego majątku istotne składniki.
Poniżej zostaną omówione fragmentarycznie najpopularniejsze z nich:

1. Skarga pauliańska
Skarga pauliańska uregulowana została w art. 527–534 kodeksu cywilnego i stanowi ona najbardziej znany środek służący ochronie wierzyciela przed następstwami złej sytuacji majątkowej dłużnika. Przesłankami skutecznej skargi pauliańskiej są:
– dokonanie przez dłużnika z osobą trzecią czynności prawnej, na skutek której osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową oraz doszło do pokrzywdzenia wierzycieli,
– działanie dłużnika ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli,
– wiedza lub możliwość (przy zachowaniu należytej staranności) dowiedzenia się o tym przez osobę trzecią.
Przedmiotem skargi pauliańskiej mogą być wyłącznie czynności prawne – niezależnie od tego, czy będą to czynności prawne jednostronne czy dwustronne, odpłatne czy nieodpłatne. Najczęściej w praktyce zaskarżalne są darowizna i sprzedaż składników majątkowych, zawarcie umowy najmu, obciążenie składników majątkowych hipoteką czy zastawem czy np. umowa o podział majątku objętego wspólnością majątkową. Zgodnie ze stanowiskiem judykatury przedmiotem skargi pauliańskiej mogą też – co do zasady – być niektóre czynności procesowe wywołujące skutki materialnoprawne, jak uznanie pozwu (tak Sąd Najwyższy wyroku z 14 listopada 2008 r., V CSK 163/2008) lub ugoda (por. wyrok z dnia 15 października 1999 r., III CKN 388/98).
W procesie ze skargi paulińskiej pozwanym może być osoba trzecia, która uzyskała przysporzenie wskutek dokonanej z dłużnikiem transakcji, a w niektórych przypadkach także następca prawny osoby trzeciej, która uzyskała korzyść kosztem majątku dłużnika.
Wyrok uwzględniający skargę paulińską powoduje, iż wierzyciel legitymujący uzyskuje uprawnienie do prowadzenia egzekucji z danego składnika majątkowego tak jakby nie został on darowany, sprzedany itd.

2. Względna bezskuteczność czynności prawnej
Inną instytucją umożliwiającą wierzycielowi zaspokojenie jego roszczenia jest tzw. ius ad rem, uregulowana w art. 59 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem w razie zawarcia umowy, której wykonanie czyni całkowicie lub częściowo niemożliwym zadośćuczynienie roszczeniu osoby trzeciej, osoba ta może żądać uznania umowy za bezskuteczną w stosunku do niej, jeżeli strony o jej roszczeniu wiedziały albo jeżeli umowa była nieodpłatna.
W celu skutecznej ochrony swych praw w oparciu o przepis art. 59 kodeksu koniecznym jest wykazanie następujących przesłanek:
– istnienia roszczenia osoby trzeciej (powoda),
– zawarcia przez zobowiązanego umowy z inną osobą, której wykonanie czyni całkowicie lub częściowo niemożliwym zadośćuczynienie roszczeniu osoby trzeciej,
– wiedzy stron umowy o roszczeniu osoby trzeciej lub nieodpłatnego charakteru tej umowy.
Podobnie jak w przypadku skargi paulińskiej, także i w tym przypadku w stosunku do osoby wskazanej w wyroku, umowa nie wywołuje wynikających z niej skutków prawnych. Jest bezskuteczna czyli traktuje się jak tak jak gdyby nie była zawarta. Aczkolwiek inaczej niż przy akcji pauliańskiej, czynnością krzywdzącą wierzyciela musi być umowa, co oczywiście wyłącza stosowanie przepisu w odniesieniu do czynności jednostronnych i do uchwał. W tym przypadku nie ma również możliwości ochrony roszczeń przyszłych. Ponadto braku wiedzy o roszczeniu osoby trzeciej nie można zastąpić stwierdzeniem możliwości lub powinności posiadania takiej wiedzy, ani ustaleniem, że strony zawierające umowę mogły taką wiedzę z łatwością powziąć, gdyby tylko postępowały z należytą starannością.
W przypadku powództwa opartego na omawianej instytucji obowiązuje termin jednego roku od zawarcia umowy na wytoczenie powództwa, natomiast w przepisach o skardze pauliańskiej przewidziany jest termin pięciu lat od daty czynności.

3. Uznanie za bezskuteczną umowy o dożywocie
Czymś na kształt skargi paulińskiej jest instytucja służąca ochronie wierzyciela alimentacyjnego w razie zawarcia przez dłużnika umowy dożywocia. Ustawodawca zlokalizował ją w art. 916 kodeksu cywilnego stanowiąc, iż osoba, względem której ciąży na dożywotniku ustawowy obowiązek alimentacyjny, może żądać uznania umowy o dożywocie za bezskuteczną w stosunku do niej, jeżeli wskutek tej umowy dożywotnik stał się niewypłacalny. Uprawnienie to przysługuje bez względu na to, czy dożywotnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, oraz bez względu na czas zawarcia umowy.
Aby pozew oparty na powyższej podstawie okazał się skuteczny wystarczy wykazać jedynie, że dożywotnik jest zobowiązany z mocy ustawy do alimentowania powoda, i że na skutek zawarcia umowy dożywocia stał się niewypłacalny. Nie ma przy tym znaczenia świadomość dożywotnika, że działa z pokrzywdzeniem swojego wierzyciela.
Co więcej, umowy dożywocia za bezskuteczną można żądać niezależnie od tego czy obowiązek alimentacyjny powstał przed czy po jej zawarciu.
Podobnie jak w przypadku actio pauliana, tak i z tym żądaniem nie można wystąpić po upływie pięciu lat od daty zawarcia umowy dożywocia.

4. Uznanie odrzucenia spadku za bezskuteczne
W myśl art. 1024 § 1 kodeksu cywilnego jeżeli spadkobierca odrzucił spadek z pokrzywdzeniem wierzycieli, każdy z wierzycieli, którego wierzytelność istniała w chwili odrzucenia spadku, może żądać, ażeby odrzucenie spadku zostało uznane za bezskuteczne w stosunku do niego według przepisów o ochronie wierzycieli w razie niewypłacalności dłużnika.
Ustawodawca dostrzegł tym samym, że skoro odrzucenie spadku powoduje, iż pewne aktywa nie wejdą do majątku osobistego dłużnika, to stanowi to de facto działanie dłużnika mające na celu pokrzywdzenie wierzyciela i dał temu drugiemu narzędzie to zwalczania tej niekorzystnej dla siebie sytuacji.
Jak wskazuje się przy tym w nauce prawa odrębności akcji pauliańskiej od instytucji z art. 1024 k.c. sprowadzają się do:
1) wyeliminowania zaskarżenia odrzucenia spadku przez wierzycieli przyszłych,
2) innego określenia terminu zaskarżenia. Termin 6-miesięczny na wytoczenie omawianego powództwa liczony jest od chwili uzyskania informacji o odrzuceniu spadku, termin 3-letni biegnie od chwili dokonania tej czynności (tak Pyziak-Szafnicka Małgorzata, Ochrona wierzyciela w razie niewypłacalności dłużnika).
Skutkiem uznania przez sąd, w stosownym procesie, za bezskuteczne oświadczenia spadkobiercy o odrzuceniu spadku jest tzw. bezskuteczność względna. Orzeczenie sądu nie ma żadnego wpływu na porządek dziedziczenia po osobie zmarłej, odrzucający spadek spadkobierca w dalszym ciągu jest traktowany jako osoba, która nie dożyła chwili otwarcia spadku, a osoby powołane w miejsce odrzucającego są rzeczywistymi spadkobiercami. Orzeczenie o uznaniu bezskuteczności oświadczenia wywołuje skutki prawne jedynie w stosunku do wierzyciela, który odrzucenie spadku zaskarżył, podobnie jak ma to miejsce w sytuacji skargi paulińskiej.

5. Względna bezskuteczność czynności prawnych dłużnika (upadłego) zdziałanych z pokrzywdzeniem wierzycieli
Z kolei ustawa Prawo upadłościowe zawiera szereg przepisów przewidujących bezskuteczność czynności prawnych dokonanych przez upadłego z pokrzywdzeniem wierzycieli w określonym czasie przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości takich jak: czynności nieodpłatne bądź odpłatne ale rażąco nie ekwiwalentne, zabezpieczenie i zapłatę długu, przelew wierzytelności przyszłej, obciążenie majątku itp. (art. 127 i nast. ustawy).
Bezskuteczność takiej czynności prawnej w stosunku do masy upadłości może wynikać z mocy samego prawa albo z mocy orzeczenia Sędziego – Komisarza.
W pewnych sytuacjach bezskuteczność wynikać będzie jednakże z mocy orzeczenia Sądu. Wskazać bowiem należy, że art. 131 ustawy Prawo upadłościowe i przepisy Kodeksu cywilnego regulujące skargę pauliańską dają możliwość zaskarżenia przez syndyka, zarządcę lub nadzorcę sądowego czynności prawnej upadłego z pokrzywdzeniem wierzycieli, które nie są z mocy prawa lub orzeczenia sędziego – komisarza bezskuteczne. Na tej podstawie orzecznictwo dopuszcza powództwo syndyka przeciwko osobie, które nabyła rzecz od osoby trzeciej poprzednio dokonującej transakcji z upadłym jeżeli osoba ta wiedziała o okolicznościach uzasadniających uznanie czynności dłużnika za bezskuteczną albo jeżeli rozporządzenie było nieodpłatne (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 października 2017 r., sygn.akt IV CSK 184/07).

6. Instytucje prawno karne
Na zakończenie jedynie zasygnalizować wypada, że wyżej wymienione instytucje uzupełniają dodatkowo przepisy karne, w określone w szczególności w art. 300-302 kodeksu karnego penalizujące takie zachowania dłużnika jak udaremnianie lub uszczuplanie zaspokojenia wierzyciela, tworzenie nowej jednostki gospodarczej i przenoszenie na nią majątku oraz zaspokajanie wybranych wierzycieli.

Ograniczenia w obrocie udziałami w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością

Udziały w kapitale zakładowym spółki z ograniczoną odpowiedzialnością są zbywalne. Do zbycia udziałów wystarczy zawarcie umowy w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi. Zmianę wspólnika wynikającą np. ze sprzedaży udziałów należy oczywiście odnotować w księdze udziałów i zgłosić do Krajowego Rejestru Sądowego, z tym tylko, że wpis dotyczący zbycia udziałów w spółce z o.o. ma charakter deklaratoryjny. Tak więc osoba, która nabywa udziały w spółce jest wspólnikiem od chwili zawarcia umowy nabycia udziałów, nie zaś od momentu uwidocznienia ewentualnej zmiany (dotyczy to sytuacji gdy osoba ta nabyła co najmniej 10 % udziałów w kapitale zakładowym spółki) w Krajowym Rejestrze Sądowym.
Nie zawsze udziały mogą być jednakże swobodnie zbywane, jak również nabywane. Ograniczenia w zakresie ich zbywalności mogą wynikać zarówno z samej umowy, jak i obowiązujących ustaw.
Zgodnie z art. 182 § 1 kodeksu spółek handlowych zbycie udziału, jego części lub ułamkowej części udziału oraz zastawienie udziału umowa spółki może uzależnić od zgody spółki albo w inny sposób ograniczyć. Umowa nie może w żadnym razie wyłączyć w ogóle zbywalności udziałów, takie zastrzeżenie byłoby nieważne. Ograniczenia zbywalności mogą mieć natomiast bardzo różny charakter, począwszy od podmiotowych przesądzających przykładowo kto może być nabywcą udziałów poprzez określenie jego kompetencji, wykształcenia, doświadczenia zawodowego itd. poprzez ograniczenia w postaci zastrzeżenia prawa pierwokupu na rzecz wspólników. Ponadto mogą one przybrać postać wprost wymienioną w powołanym przepisie tj. uzależniać zbycie od udzielenia zgody przez spółkę. Przywołany przepis nie wyklucza również wprowadzania w umowie spółki różnorakich ograniczeń czasowych ustalających, iż zbycie udziału będzie mogło nastąpić dopiero po upływie określonego czasu jak np. upływie pełnego roku obrotowego działalności spółki.
Co więcej, przepis nie zawiera zastrzeżenia, że ograniczenia umowne w zakresie zbycia udziału muszą dotyczyć w równym stopniu wszystkich udziałów w kapitale zakładowym spółki, możliwe jest zatem rozwiązanie, w którym ograniczenia zbywalności określonych udziałów w spółce będą bardziej restrykcyjne np. w sytuacji gdy z udziałami związane są pewne dodatkowe uprawnienia czy obowiązki.

Jak wyżej zaakcentowałam, istnieje szereg ustawowych ograniczeń w zbywalności udziałów, częściowo można takie odnaleźć także w treści innych przepisów ustawy Kodeks spółek handlowych. Mam tu na myśli rozwiązanie zawarte w art. 176 § 3, a dotyczące konieczności uzyskania zgody spółki na zbycie udziału w sytuacji gdy wspólnik umową spółki został zobowiązany do powtarzających się świadczeń niepieniężnych.
Kolejne ograniczenie kodeksowe to zakaz nabywania przez spółkę udziałów własnych. Należy bowiem pamiętać, że ustawodawca w art. 200 § 1 kodeksu postanowił, iż spółka nie może obejmować lub nabywać ani przyjmować w zastaw własnych udziałów. Wyjątek stanowi jedynie nabycie w drodze egzekucji na zaspokojenie roszczeń spółki, których nie można zaspokoić z innego majątku wspólnika, nabycie w celu umorzenia udziałów oraz nabycie albo objęcie udziałów w innych przypadkach przewidzianych w ustawie. Udziały te jednak muszą zostać w ciągu roku zbyte lub umorzone.

Kolejne ograniczenia w obrocie udziałami wynikać będą z innych ustaw niż cytowany wyżej Kodeks spółek handlowych. Przykładowo art. 3 e ustawy z dnia 24 marca 1920 r. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców przewiduje konieczność uzyskania przez nabywcę cudzoziemca zgody Ministra Spraw Wewnętrznych na nabycie udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością mającej siedzibę na terytorium Polski jeżeli:
– spółka będąca właścicielem lub wieczystym użytkownikiem nieruchomości na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stanie się spółką kontrolowaną,
– jeżeli spółka ta jest spółką kontrolowaną, a udziały lub akcje nabywa lub obejmuje cudzoziemiec niebędący udziałowcem.
Za spółkę kontrolowaną uważa się w myśl ustawy spółkę, w której cudzoziemiec lub cudzoziemcy dysponują bezpośrednio lub pośrednio powyżej 50% głosów na zgromadzeniu wspólników lub na walnym zgromadzeniu, także jako zastawnik, użytkownik lub na podstawie porozumień z innymi osobami, albo mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów Kodeks spółek handlowych.
Zezwolenie Ministra Spraw Wewnętrznych nie będzie natomiast konieczne w przypadku nabycia przez cudzoziemca ponad 50% akcji w spółce handlowej z siedzibą na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, niebędącej właścicielem lub wieczystym użytkownikiem nieruchomości, chociażby spółka ta miała ponad 50% akcji w innej spółce handlowej z siedzibą na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, będącej właścicielem lub wieczystym użytkownikiem nieruchomości (tak uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24.01.2001, sygn.akt OPS10/01).

Następnego ograniczenia doszukamy się w treści ustaw samorządowych tj. ustawy o samorządzie gminnym, powiatowym i wojewódzkim. Mianowicie art. 24 f ust 5 ustawy o samorządzie gminnym przesądza, iż radni nie mogą posiadać pakietu większego niż 10% udziałów lub akcji w spółkach prawa handlowego z udziałem gminnych osób prawnych lub przedsiębiorców, w których uczestniczą takie osoby. Analogiczne ograniczenie dotyczy radnych powiatu w odniesieniu do ilości posiadanych udziałów w spółkach handlowych z udziałem powiatowych osób prawnych lub przedsiębiorców, w których uczestniczą takie osoby (por. art. 25 b ust 5 ustawy o samorządzie powiatowym) oraz radnych samorządu województwa (art. 27 b ust 5 ustawy o samorządzie wojewódzkim).

Również poseł i senator, wedle brzmienia art. 34 ust 4 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, nie może posiadać pakietu większego niż 10% udziałów lub akcji w spółkach prawa handlowego z udziałem państwowych lub komunalnych osób prawnych lub przedsiębiorców, w których uczestniczą takie osoby.

Bardzo podobne ograniczenia ilościowe wprowadza ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne w odniesieniu do bardzo szerokiego katalogu osób (por. art. 4 ust 5 ustawy).

Czasowy brak możliwości obrotu udziałami przewiduje także ustawa o komercjalizacji i niektórych uprawnieniach pracowniczych stanowiąc w art. 38 ust 3 w zw. z art. 2 pkt 2, że udziały nabyte nieodpłatnie przez uprawnionych pracowników oraz przez rolników lub rybaków nie mogą być przedmiotem obrotu przed upływem dwóch lat od dnia zbycia przez Skarb Państwa pierwszych udziałów na zasadach ogólnych, a udziały nabyte przez pracowników pełniących funkcję członków zarządu spółki – przed upływem trzech lat od dnia zbycia przez Skarb Państwa pierwszych udziałów na zasadach ogólnych.

Poza wyszczególnionymi przypadkami istnieją również inne regulacje, w wyniku których obrót udziałami może podlegać pewnym ograniczeniom.

Przywrócenie terminu do opłaty składek na ubezpieczenie chorobowe

Zważywszy, że ubezpieczenie chorobowe osób prowadzących działalność gospodarczą i osób z nimi współpracujących, a więc małżonka przedsiębiorcy, dzieci własnych, drugiego małżonka i przysposobionych, rodziców, macochy i ojczyma oraz osób przysposabiających, jeżeli pozostają oni z przedsiębiorca we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności jest ubezpieczeniem dobrowolnym – ustawodawca wprowadził dość surową zasadę, zgodnie z którą ubezpieczenie to ustaje, gdy składki zostaną opłacone po terminie. Precyzyjniej, po myśli art. 14 ust 2 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ubezpieczenie to ustaje od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na to ubezpieczenie.
Za nieopłacenie w terminie należnej składki na ubezpieczenie należy rozumieć przypadek, w którym:
– w ogóle nie opłacono składek za dany miesiąc,
– składki zostały zapłacone z opóźnieniem,
– składkę co prawda uiszczono ale w niepełnej wysokości.
Niezależnie od tego, który z wyszczególnionych wyżej przypadków nastąpi, skutek jest zawsze taki sam – ustanie ubezpieczenia. Nie należy przekonywać, iż jest to szczególnie dotkliwe w sytuacji niezdolności do pracy przedsiębiorcy, który chce skorzystać ze świadczeń z ubezpieczenia chorobowego i po czasie dowiaduje się, iż zasiłek chorobowy mu nie przysługuje albowiem nie podlega on ubezpieczeniu chorobowemu z powodu opłacenia składki po terminie i czy co prawda w terminie ale w zbyt niskiej wysokości.
Skutek ten następuje z mocy prawa, a więc Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie musi wydawać decyzji stwierdzającej ustanie ubezpieczenia, a tym bardziej informować ubezpieczonego o zapłacie składki z przekroczeniem terminu czy też zaniżonej. Nic zatem w tym dziwnego, że wiele osób dowiaduje się o powyższym fakcie dopiero w momencie wystąpienia z wnioskiem o przyznaniu mu świadczenia przez organ rentowy.
Wprowadzając tak restrykcyjne rozwiązanie ustawodawca nie pozostawił jednakże ubezpieczonych bez jakichkolwiek środków prawnych, które umożliwiłyby im ochronę przed tak niekorzystnym dla nich rozwiązaniem. Środkiem tym jest możliwość wystąpienia z wnioskiem do organu rentowego o udzielenie zgody na opłacenie składek po terminie. W wyniku złożenia takiego wniosku ZUS albo wyraża zgodę albo odmawia udzielenia tejże zgody. Decyzja pozytywna nie powoduje ponownego nawiązania stosunku ubezpieczenia, a jedynie kontynuowanie dotychczasowego stosunku, pod warunkiem opłacenia należnych składek, natomiast negatywna decyzja potwierdza tylko ustanie z mocy prawa dobrowolnego tytułu ubezpieczenia społecznego i może być zaskarżona w sądowym postępowaniu odwoławczym (tak wyrok Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 sierpnia 2011 r., sygn.akt II UKN 518/00).
W tym miejscu szerzej wyjaśnić trzeba, że ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych nie kataloguje w żaden sposób okoliczności, które przemawiają za udzieleniem zgody na zapłacenie składek po terminie. Doświadczenie uczy, że dużą wagę przykłada się do tego w jaki sposób wcześniej były regulowane składki, czy odbywało się to zawsze w terminie, czy jest to zdarzenie jednorazowo oraz czy przedsiębiorca sam oblicza wysokość składek czy posługuje się przy tym kwalifikowanym podmiotem jakim jest chociażby biuro rachunkowe. Z kolei zawinione działanie ubezpieczonego skutkujące nieopłaceniem składek czy chociażby nawet istniejące problemy finansowe przedsiębiorcy w zasadzie przemawiają za odmową udzielenia zgody przez organ. Każdy przypadek organ rentowy rozpoznaje indywidualnie, stąd też ważne jest aby wniosek naprawdę dobrze uzasadnić, tym bardziej, że następnie sąd będzie badał w zasadzie tylko te okoliczności, które były wskazane we wniosku i stanowisko organu względem nich. W tym zakresie trzeba mieć też na uwadze występujące w orzecznictwie rozbieżności, według części sądów podstawą wyrażenia zgody na opłacenie składki po terminie są tylko okoliczności o charakterze wyjątkowym, nadzwyczajnym (patrz np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 19 lipca 2017 r., sygn.akt III AUa 1434/16 czy też wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 1 lutego 2018 r., sygn.akt III AUa 468/17), w ocenie zaś innych okoliczności przemawiające za udzieleniem zgody nie muszą być wyjątkowe, wystarczającym jest aby były one po prostu uzasadnione (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 13 marca 2018 r., III AUa 671/17).
Odmowa wyrażenia zgody na opłacenie składki ubezpieczeniowej po terminie podlega kontroli sądu przy czym wyrażenie przez ZUS zgody, bądź jej odmowa, na opłacenie składek na dobrowolne ubezpieczenie społeczne po terminie nie wymaga wydania przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych odrębnej decyzji. Przepis art. 83 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych nie wymienia bowiem wprost takiej sytuacji, aczkolwiek jej również nie wyłącza. Z tego też względu z decyzją taką można się spotkać i tu szczególnie przestrzec należy ubezpieczonych przed biernością w sytuacji uzyskania stanowiska Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w sprawie wniosku o udzielenie zgody na opłacenie składki po terminie w jakiejkolwiek formie. Zdarza się bowiem, że pismo informujące nie zawiera w ogóle w treści słowa decyzja czy pouczenia o prawie odwołania się do sądu, a mimo tego treść pisma przesądza o tym, że jest to typowa decyzja administracyjna i ubezpieczony, któremu zależy na kontroli sądowej tejże decyzji powinien złożyć od niej odwołanie. Na korzyść ubezpieczonego przemawia jednak w takim przypadku to, że sądy uznają, iż brak pouczenia o prawie i terminie odwołania do sądu umożliwia również późniejsze jej kwestionowanie.
Poza tym ZUS ma możliwość rozstrzygać tą kwestię, jako przesłankę wydania decyzji o określonej treści np. o niepodleganiu dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu czy odmowie prawa do wypłaty zasiłku. W obu przypadkach jednak przesłanki jakimi kieruje się organ odmawiając zgody na zapłacenie składki po terminie ubezpieczony – w drodze odwołania – ma prawo poddać ich zasadność kontroli sądu.

Skutki zbycia rzeczy zajętej przez komornika. Prowadzenie egzekucji przeciwko innej sobie niż dłużnik.

Generalną zasadą jest to, że egzekucja może toczyć się przeciwko osobie wprost wymienionej w tytule wykonawczym Skierowanie egzekucji przeciwko osobie, która według klauzuli wykonalności nie jest dłużnikiem i która sprzeciwiła się prowadzeniu egzekucji stanowi podstawę umorzenia egzekucji na wniosek tej osoby.
Ustawodawca przewidział jednakże szereg przypadków, w których komornik może prowadzić postępowanie egzekucyjne wobec innej osoby niż ta, która została wyraźnie wskazana w orzeczeniu sądu opatrzonym następnie klauzulą wykonalności. Takie sytuacje będą mieć miejsce, jeżeli po dokonaniu przez komornika zajęcia w postępowaniu egzekucyjnym dochodzi do rozporządzenia przedmiotem, do którego wcześniej została już skierowana egzekucja. Trzeba bowiem jasno podkreślić, iż zajęcie rzeczy czy prawa w trakcie postępowania egzekucyjnego nie pozbawia dłużnika prawa dysponowania zajętą rzeczą, w tym także nie pozbawia go prawa do jej zbycia czy obciążenia. Aczkolwiek jeżeli do takiego rozporządzenia dojdzie, czynność dokonana przez dłużnika ma moc wiążącą dla dłużnika i nabywcy ale nie mogąc uszczuplać praw wierzyciela – nie ma ona wpływu na bieg toczącego się już postępowania egzekucyjnego.
W odniesieniu do ruchomości, a więc różnorakich urządzeń, samochodów, sprzętu RTV, AGD i tym podobnych składników majątkowych – art. 848 kodeksu postępowania cywilnego stanowi, iż zajęcie ma ten skutek, że rozporządzenie ruchomością dokonane po zajęciu nie ma wpływu na dalszy bieg postępowania, a postępowanie egzekucyjne z zajętej ruchomości może być prowadzone również przeciwko nabywcy. Przepis ten nie narusza przepisów o ochronie nabywcy w dobrej wierze. Rozporządzenie, o jakim mowa w tym przepisie, może nastąpić w drodze zawarcia umowy sprzedaży, darowizny czy np. zamiany. Może polegać również na obciążeniu rzeczy, do której skierowano egzekucję np. zastawem. Zajęcia ruchomości komornik dokonuje poprzez wpisanie jej do protokołu zajęcia. Jest to czynność, o której inne osoby mogą rzeczywiście nie wiedzieć stąd ustawodawca zdecydował się chronić w tej sytuacji nabywcę w dobrej wierze. Nabywcą takim jest osoba, która nie wiedziała o zajęciu ruchomości w toczącym się postępowaniu egzekucyjnym. Warto podkreślić, że jeżeli taka osoba nabędzie rzecz od dłużnika uzyska własność zajętej ruchomości z chwilą objęcia jej w posiadanie. Nie powoduje to jednakże automatycznego ustania skutków dokonanego w egzekucji zajęcia, daje jednakże nabywcy możliwość ochrony swoich praw poprzez wytoczenie powództwa o zwolnienie nabytej rzeczy od egzekucji.
Na marginesie należy również pamiętać, że dokonane w ramach toczącej się egzekucji zajęcie ma ten skutek, że w stosunku do wierzyciela egzekwującego nieważne są rozporządzenia wynagrodzeniem za pracę przekraczające część wolną od zajęcia, dokonane po jego zajęciu, a także przed zajęciem, jeżeli wymagalność wynagrodzenia następuje po zajęciu. Oznacza to, że pracodawca nie powinien uwzględnić dyspozycji pracownika, w której wyraża on zgodę na dokonywanie potrąceń innych niż wymienione ściśle w kodeksie pracy.
Powyższa reguła znajduje odpowiednie zastosowanie do egzekucji innych wierzytelności wypłacanych periodycznie, a więc również takich, które powstają z tytułu pracy świadczonej przez dłużnika osobiście, na podstawie innych stosunków prawnych niż stosunek pracy czy prace zlecone przez pracodawcę. Podobne skutki nastąpią w przypadku rozporządzenia udziałem w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością zajętym w toku egzekucji (patrz art. 902 w zw. z art. 885 kodeksu postępowania cywilnego).
W odniesieniu do nieruchomości ustawodawca w treści art. 930 kodeksu postępowania cywilnego postanowił, że rozporządzenie nią po jej zajęciu nie ma wpływu na dalsze postępowanie. Nabywca może uczestniczyć w postępowaniu w charakterze dłużnika. W każdym razie czynności egzekucyjne są ważne tak w stosunku do dłużnika, jak i w stosunku do nabywcy. Natomiast rozporządzenia przedmiotami podlegającymi zajęciu razem z nieruchomością po ich zajęciu (chodzi tu o części składowe nieruchomości czy też przynależności) oraz jej obciążenie np. hipoteką, w tym rozporządzenie opróżnionym miejscem hipotecznym są nieważne. Inaczej niż w przypadku ruchomości uregulowana została chwila zajęcia nieruchomości, mianowicie – w stosunku do dłużnika nieruchomość jest zajęta z chwilą doręczenia mu wezwania. W stosunku do dłużnika, któremu nie doręczono wezwania, jako też w stosunku do osób trzecich, nieruchomość jest zajęta z chwilą dokonania wpisu w księdze wieczystej lub złożenia wniosku komornika do zbioru dokumentów. Wyjaśnić szczegółowo trzeba, iż w przypadku zbycia nieruchomości już po zajęciu czynność ta jest ważna, a na potrzeby egzekucji przyjmuje się jedynie fikcję prawną, polegającą na uznawaniu dłużnika w dalszym ciągu za właściciela nieruchomości. Niezależnie zatem od tego, że osoba trzecia np. w drodze umowy kupna – sprzedaży nabyła nieruchomość już zajętą – egzekucję nadal prowadzi się tak jakby w ogóle nie doszło do zbycia nieruchomości. Nie ma obowiązku wzywania do tego postępowania nabywcy nieruchomości. Może on jednak podjąć obronę, jeżeli kwestionuje skuteczność zajęcia względem niego, jak też wziąć udział w postępowaniu. Czynności egzekucyjne są ważne w stosunku do zbywcy i nabywcy. Środkiem obrony nabywcy, który wiedzę o zajęciu powziął dopiero po nabyciu nieruchomości i dla którego przedmiotem nabycia była tym samym nieruchomość niezajęta jest powództwo przeciwegzekucyjne uregulowane w 841 kodeksie postępowania cywilnego (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 września 2013 r., sygn.akt V CSK 359/12).
Podobnie nie ma wpływu na toczącą się egzekucję rozporządzenie przez dłużnika ułamkową części nieruchomości oraz użytkowaniem wieczystym (patrz art. 1004 kodeksu postępowania cywilnego), jeżeli nastąpiło po ich zajęciu.
Wypada jednakże pamiętać jeszcze o jednej ostatniej kwestii tj. o fakcie, że nie każda zmiana stanu własności będzie traktowana jako rozporządzenie w rozumieniu przywołanych wyżej przepisów. I tak np. zmiana właściciela po zajęciu, która nastąpi na mocy orzeczenia sądu
o zniesieniu współwłasności, dziale spadku lub podziale majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami i to nawet wówczas gdy sąd wydał orzeczenie uwzględniające zgodny wniosek uczestników, nie wywołuje omawianych skutków (tak. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 1977 r., I CR 409/77 i uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 1980 r., III CZP 65/80). Z tym tylko zastrzeżeniem, iż reguła ta nie dotyczy wszystkich orzeczeń sądu, nie będzie bowiem miało wpływu na toczącą się egzekucję nabycie zajętej nieruchomości przez osobę trzecią z mocy prawa przez zasiedzenie lub poprzez uwzględnienie przez sąd – w wyroku wydanym po zajęciu – roszczenia osoby trzeciej o wykup nieruchomości (art. 231 § 1 kodeksu cywilnego).
Niezależnie od wyżej opisanych skutków w sferze prawa cywilnego nie można wykluczyć także odpowiedzialności karnej dłużnika w sytuacji gdy zbycie rzeczy zajętej wyczerpywać będzie znamiona przestępstwa określonego w art. 300 § 2 kodeksu karnego. Zgodnie bowiem z przywołanym przepisem kto w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Nawet pomimo możliwości kontynuowania postępowania egzekucyjnego przeciwko nabywcy rzeczy jeżeli zaistnieje skutek w postaci udaremnienia lub uszczuplenia zaspokojenia wierzyciela, odpowiedzialność ta nie jest automatycznie wykluczona (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2005 r., sygn.akt I KZP 31/04).