Wypowiedzenie umowy najmu lokalu komunalnego z powodu posiadania prawa do innego lokalu

Kwestie wypowiedzenia umowy najmu lokalu komunalnego, a więc takiego gdzie wynajmującym jest gmina, została uregulowana w ustawie z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Jednym z powodów, dla których wynajmujący może wypowiedzieć stosunek najmu jest fakt przysługiwania najemcy tytułu prawnego do innego lokalu położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, w sytuacji gdy lokator może używać tego lokalu, a lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego. Niniejszy wpis poświęcony będzie właśnie tej przyczynie wypowiedzenia najmu.

Zmiana stanu prawnego
W pierwszej kolejności trzeba wyjaśnić, że art. 11 ust 3 pkt 2 ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, który to przepis traktuje o omawianej przyczynie wypowiedzenia najmu uległ zmianie z dniem 21 kwietnia 2019 roku. Nowelizacja ta została dokonana na mocy ustawy z dnia 22 marca 2018 r. o zmianie ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych, ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Zmiana jest bardzo istotna ponieważ o ile przed datą 21 kwietnia 2019 r. przepis pozwalał na wypowiedzenie najmu z powodu posiadania prawa do innego lokalu tylko najemcy lokalu, w którym czynsz był niższy niż 3% wartości odtworzeniowej lokalu w skali roku, o tyle obecnie regulacja ta dotyczy już wszystkich lokali, niezależnie od wielkości czynszu najmu. Dodatkowo ustawodawca wprowadził możliwość wypowiedzenia umowy najmu również wówczas gdy najemca posiada tytuł prawny do innego lokalu nie tylko w tej samej miejscowości ale i miejscowości pobliskiej, do czasu nowelizacji ustawa przewidywała wypowiedzenie jedynie wówczas gdy lokator posiadał prawo do innego lokalu w tej samej miejscowości. Jest to zatem zmiana również bardzo istotna, skutkująca w praktyce bardzo dużą liczbą wypowiedzeń umów najmu, motywowanych chęcią odzyskania przez gminy dodatkowych lokali mieszkalnych i ich przeznaczenie dla osób najbardziej potrzebujących.
Jednocześnie do ustawy wprowadzono definicję pobliskiej miejscowości, przez którą należy rozumieć miejscowość położoną w powiecie, w którym znajduje się lokal, lub powiecie graniczącym z tym powiatem.

Prawo do innego lokalu
Ustawa nie zawiera definicji prawa do innego lokalu. Odpowiedzi jak szeroki zakres ma to pojęcie należy poszukiwać w dotychczasowym dorobku doktryny i judykatury. I tak w nauce prawa wskazuje się, że tytuł prawny do lokalu obejmuje poza własnością również najem, używanie mieszkania na podstawie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego lub domu, a także – na podstawie użyczenia, służebności i użytkowania czy stosunku rodzinnego (tak np. E. Bończak-Kucharczyk, Ochrona praw lokatorów i najem lokali mieszkalnych. Komentarz, Warszawa 2013, s. 43-47). Podobne stanowisko można odnaleźć w orzecznictwie, przykładowo w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2008 r., wydanego w sprawie o sygn.akt II CSK 484/07 potwierdzono, iż „inny tytuł prawny” może, mieć oparcie w różnych stosunkach prawnych, w tym również w stosunkach prawnorodzinnych. Tym samym należy pamiętać o treści art. 28 ze zn 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który to przepis w zdaniu pierwszym mówi, że jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Tym samym posiadanie przez jednego z małżonków prawa do lokalu uzasadnia wypowiedzenie umowy najmu drugiemu z nich. Oczywiście prawem tym jest także współwłasność innego lokalu.
Aby zaktualizowała się przesłanka do wypowiedzenia najmu najemca musi mieć możliwość używania tego innego lokalu. Zatem zdarzać się będą przypadki kiedy to nie będzie możliwe. Tytułem przykładu można wskazać sytuację, w której współmałżonek najemcy jest właścicielem mieszkania ale małżonkowie pozostają w długoletniej separacji faktycznej czy też mieszkanie usytuowane jest na trzecim piętrze bez windy a lokator jest sparaliżowany albo lokal jest w bardzo złym stanie technicznym. Ustawodawca dał tym samym możliwość oceny wynajmującemu, a także w razie potrzeby sądowi – czy najemca może używać innego lokalu.
Dodatkowo lokal taki musi spełniać warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, a zatem być wyposażony w co najmniej takie urządzenia techniczne, w jakie był wyposażony lokal używany dotychczas, o powierzchni pokoi takiej jak w lokalu dotychczas używanym; warunek ten uznaje się za spełniony, jeżeli na członka gospodarstwa domowego przypada 10 m2 powierzchni łącznej pokoi, a w wypadku gospodarstwa jednoosobowego – 20 m2 tej powierzchni.

Termin i tryb wypowiedzenia
Legislator postanowił, że najem w omawianym przypadku można wypowiedzieć z zachowaniem miesięcznego terminu wypowiedzenia ale ze skutkiem na koniec miesiąca kalendarzowego. Tym samym wypowiedzenie np. w połowie miesiąca de facto wydłuża okres trwania najmu do końca tego miesiąca kalendarzowego, w którym upływa ów miesięczny termin.
Wypowiedzenie z powodu posiadania prawa do innego lokalu musi nastąpić na piśmie – pod rygorem nieważności i musi posiadać uzasadnienie ponieważ ogólną regułą jest ograniczenie swobody wypowiadania umów przez właścicieli lokali. Stosownie do przepisów ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego wypowiedzenie przez właściciela stosunku prawnego lokatorowi może nastąpić bowiem tylko z przyczyn ściśle określonych w tej ustawie

Celem niniejszego wpisu jest zasygnalizowanie wybranych i istotnych z punktu widzenia najemców zmian stanu prawnego w zakresie wypowiadania umów najmu z powodu posiadania prawa do innego lokalu i przybliżenie najbardziej istotnych pojęć z tego zakresu. Nie poruszono w nim możliwych sposobów i trybu obrony najemców przed wypowiedzeniem z tego powodu.

Dziedziczenie spadku przez dzieci

Spadek mogą dziedziczyć tak dorośli, jak i dzieci. W tej drugiej grupie spadkobiercami mogę być dzieci własne ale i przysposobione (adoptowane). Dziedziczyć może także dziecko jeszcze nienarodzone w chwili śmierci spadkodawcy.
W niniejszym wpisie zostaną przybliżone kwestie związane właśnie z dziedziczeniem przez dzieci.

Dziedziczenie przez dziecko nienarodzone
Osobom niezajmującym się zawodowo stosowaniem prawa dużo wątpliwości nasuwa kwestia dziedziczenia dzieci jeszcze nienarodzonych. Co prawda generalną zasadą jest to, że spadkobiercą nie może być osoba nieżyjąca w chwili otwarcia spadku, aczkolwiek w odniesieniu do dzieci poczętych ale nienarodzonych prawo zawiera istotny wyjątek. Mianowicie za sprawą treści art. 927 § 2 kodeksu cywilnego dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe.
Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że dziecko poczęte, ale jeszcze nie urodzone, może być zarówno spadkobiercą testamentowym, jak i spadkobiercą ustawowym.
Jedynie na marginesie odnotować można, iż przepis nie określa sposobu poczęcia, a tym samym spadkobiercą będzie dziecko poczęte metodą naturalną oraz metodą in vitro.
A contrario, dziecko poczęte już po śmierci spadkodawcy jego spadkobiercą być nie może.

Dziedziczenie przez dzieci adoptowane
Zanim omówione zostaną zasady dziedziczenia przez dzieci przysposobione (potocznie mówiąc adoptowane) wstępnego wyjaśnienia wymagają dopuszczalne przez prawo polskie rodzaje adopcji. W chwili obecnej możliwe jest tzw. przysposobienie pełne bądź niepełne. Pierwsze z wymienionych prowadzi do powstania pomiędzy przysposabiającym (rodzicem adopcyjnym) a przysposobionym (dzieckiem adoptowanym) takich samych stosunków jak pomiędzy rodzicami a dziećmi, dziecko adoptowane jest traktowane na równie z dzieckiem naturalnym przysposabiającego, zaś stosunki z rodziną naturalną zostają zerwane. Stosunki te oddziałują także na krewnych rodzica adopcyjnego. Z kolei przysposobienie niepełne tworzy jedynie stosunek pomiędzy przysposabiającym a przysposobionym rozciągający się jeszcze dodatkowo się na zstępnych przysposabianego, ale jego skutki nie obejmują już krewnych przysposabiającego.
W przypadku przysposobienia zarówno pełnego, jaki niepełnego dziecko dziedziczy po przysposobionym na równi z dziećmi naturalnymi, prawo nie czyni tu żadnych wyjątków. Różnica w przypadku obu adopcji polega jednakże na innym kręgu spadkodawców przysposobionego. W przypadku adopcji pełnej dziecko dziedziczy bowiem zarówno po rodzicu adopcyjnym, jak i wszystkich jego krewnych a więc rodzicach, rodzeństwie przysposabiającego itd. W przypadku zaś adopcji niepełnej adoptowany nie dziedziczy po krewnych przysposabiającego, dziedziczy natomiast po swoich rodzicach naturalnych. W tym miejscu wspomnę, iż Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 kwietnia 1968 r., sygn.akt I CR 112/68 potwierdził, że przy adopcji niepełnej zachowane zostaje prawo do dziedziczenia po ojcu biologicznym.

Dziedziczenie przez pasierba
Od 2009 roku polskie prawo przewiduje również dziedziczenie pasierbów. W myśl przepisu art. 934 ze zn 1 kodeksu cywilnego w braku małżonka spadkodawcy i krewnych, powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada w częściach równych tym dzieciom małżonka spadkodawcy, których żadne z rodziców nie dożyło chwili otwarcia spadku.
Pasierbem spadkodawcy jest tak dziecko naturalne jego małżonka, jak i przez małżonka tego przysposobione, niezależnie od rodzaju przysposobienia, a więc prawnie obojętne jest czy było to przysposobienie pełne czy niepełne, zawsze bowiem w warunkach wskazanych w przepisie dziecko drugiego małżonka dochodzi do dziedziczenia.
Co bardzo istotne, w doktrynie wyrażone zostało stanowisko, zgodnie z którym winno uznać się, że w rachubę jako spadkobiercy wchodzą pasierbowie z każdego ze związków małżeńskich, w których pozostawał spadkodawca, a nie tylko z ostatniego małżeństwa (tak np. Fras Mariusz (red.), Habdas Magdalena (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom VI. Spadki i powołana tam literatura).
Dla dziedziczenia dziecka w tej sytuacji jest obojętny tak jego wiek, jak i jakakolwiek relacja uczuciowa czy prawno rodzinna (np. władza rodzicielska nad pasierbem) z małżonkiem rodzica.

Podobnie, jak w przypadku dorosłych spadkobierców również i w przypadku dzieci odrzucenie spadku może mieć miejsce, co do zasady, w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca (w zasadzie rodzic spadkobiercy) dowie się o tytule powołania. Złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku wcześniej tj. nim jeszcze rozpoczął bieg ów 6 – miesięczny termin jest bezskuteczne.
Ponieważ złożenie przez rodziców w imieniu małoletniego dziecka oświadczenia o odrzuceniu spadku jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka, jego złożenie wymaga wcześniejszego uzyskania zezwolenia sądu rodzinnego.

Rozdzielność majątkowa małżonków – sposoby jej powstania

Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa. Aby zmienić ten ustrój majątkowy konieczne jest albo zawarcie stosownej umowy zwanej potocznie intercyzą albo zaistnienie określonych zdarzeń, przewidzianych przepisami prawa.
Poniżej omówione zostaną przypadki, w których powstaje rozdzielność majątkowa pomiędzy małżonkami.

Umowna rozdzielność majątkowa
Ustrój rozdzielności majątkowej może zostać ustanowiony przez samych małżonków w drodze zawarcia przez nich umowy majątkowej małżeńskiej. Stosownie do zapisów art. 47 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego umowa taka musi zostać obligatoryjnie zawarta w formie aktu notarialnego. Forma ta jest zastrzeżona pod rygorem nieważności, jej niezachowanie skutkuje nieważnością intercyzy. Zgodnie z treścią § 8 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 czerwca 2004 r. w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej owa maksymalna stawka za sporządzenie intercyzy wynosi 400 zł.
Wolą ustawodawcy umowa ta może być zawarta zarówno przed zawarciem małżeństwa, jak i w czasie jego trwania, przy czym w przypadku jej zawarcia już w trakcie małżeństwa nie powoduje ona skutku wstecznego. Oznacza to, że nabyty dotychczas przez oboje małżonków nadal stanowi ich współwłasność i aby skutek ten ustał należy dokonać w tym zakresie zniesienia współwłasności.
Intercyzę można zawierać kilkakrotnie, można ją zmieniać, można ją także rozwiązać ale nie można wypowiedzieć w drodze jednostronnego oświadczenia woli. M.in. w tym właśnie przejawia się szczególny charakter umowy małżeńskiej majątkowej.
Trzeba jednak pamiętać, że umowa ta nie może w sposób ważny regulować odmienne od uregulowań ustawowych zasad odpowiedzialności za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z małżonków. Ponadto jak wskazał Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyroku z dnia 9 grudnia 2010 r., wydanym w sprawie I ACa 565/10, zmiana w trakcie małżeństwa ustroju majątkowego w formie zawartej przez małżonków umowy w zasadzie nie powinna nic zmieniać w zakresie praw i obowiązków małżonków, wynikających z art. 23, 27 i 28 ze zn. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a więc np. korzystania przez obojga małżonków z lokalu należącego tylko do jednego z nich.

Rozdzielność majątkowa z mocy orzeczenia sądu
Ustawodawca zdecydował, że jest możliwe powstanie rozdzielności majątkowej również na skutek orzeczenia sądu. Można to nastąpić zarówno na wniosek małżonka, jak i wierzyciela małżonka, o czym pisałam szczegółowo tutaj:
http://prawny.org.pl/2018/12/03/ustanowienie-rozdzielnosci-majatkowej-malzonkow-na-zadanie-wierzyciela/.
Przesłanką ustanowienia rozdzielności majątkowej jest zaistnienie tzw. ważnych powodów, które w ustawie nie są zdefiniowane. W orzecznictwie przyjmuje się, że takimi powodami pozostają na przykład długotrwała faktyczna separacja, trwałe zerwanie wszelkich stosunków majątkowych oraz brak możliwości podejmowania wspólnych decyzji gospodarczych, wszczęcie postępowania karnego przeciwko jednemu z małżonków. W ocenie Sądu Najwyższego za ważny powód uzasadniający zniesienie wspólności majątkowej między małżonkami uważa się również wytworzenie przez jednego z nich takiej sytuacji, w której dalsze trwanie wspólności zagraża interesom drugiego małżonka i dobru rodziny, co będzie mieć miejsce zwłaszcza wówczas, gdy jeden z małżonków trwoni wspólny dorobek lub wykazuje zupełną niegospodarność (patrz wyrok z dnia 10 lutego 1997 r., sygn.akt I CKN 70/96).
W omawianym przypadku rozdzielność majątkowa powstaje z dniem oznaczonym w wyroku sądu. Z reguły nie jest to dzień wcześniejszy niż dzień wytoczenia powództwa, aczkolwiek dopuszcza się – w sytuacjach wyjątkowych ustanowienie rozdzielności majątkowej także z datą wsteczną. Za taką wyjątkową sytuację uznać można stan, w którym z powodu separacji niemożliwe byłoby już w dacie wytoczenia powództwa współdziałanie małżonków w zarządzie majątkiem wspólnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2008 r., sygn.akt II CSK 371/08).

Powstanie rozdzielności majątkowej z mocy prawa
Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje dwa przypadki, w których rozdzielność majątkowa pomiędzy małżonkami następuje z mocy samego prawa – ma to mianowicie miejsce w przypadku ubezwłasnowolnienia jednego z małżonków bądź ogłoszenia jego upadłości.
Jeżeli chodzi o ubezwłasnowolnienie to ustawa nie różnicuje ubezwłasnowolnienia częściowego i całkowitego. Rozdzielność w obu tych przypadkach powstaje z chwilą uprawomocnienia się postanowienia o ubezwłasnowolnieniu.
Co ważne, powstanie przymusowego ustroju rozdzielności majątkowej następuje nie tylko w przypadku, gdy małżonkowie w dniu ogłoszenia upadłości pozostawali w ustroju ustawowym czy w ustroju umownym polegającym na rozszerzeniu albo ograniczeniu wspólności ustawowej ale także wtedy, gdy między małżonkami istniał umowny ustrój rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobków, a nawet ustrój rozdzielności majątkowej. W tej ostatniej sytuacji wprowadzony umową ustrój rozdzielności majątkowej nie może już zostać przez małżonków zmieniony i staje się ustrojem obligatoryjnym.
Z chwilą ogłoszenia upadłości majątek wspólny wchodzi w skład masy upadłości i nie jest już dopuszczalny jego podział. Współmałżonek osoby, wobec której ogłoszono upadłość może zgłosić do masy upadłości wierzytelność z tytułu udziału w majątku w wspólnym.

Orzeczenie separacji
Na koniec wskazać należy na jeszcze jedną sytuację, w której pomiędzy małżonkami powstaje ustrój rozdzielności majątkowej. Przypadkiem tym jest orzeczenie separacji. Rozdzielność majątkowa powstaje wówczas w dacie uprawomocnienia się orzeczenia. Co więcej, orzeczenie separacji prowadzi do wygaśnięcia wiążącej wcześniej małżonków małżeńskiej umowy majątkowej. Jeżeli zaś małżonkowie pozostają w ustroju rozdzielności majątkowej, orzeczenie separacji prowadzi do zastąpienia ustroju umownego przez ustrój przymusowy.

Rozdzielność majątkowa może powstać w drodze umowy zainteresowanych małżonków, z mocy prawa oraz wskutek orzeczenia sądu. Orzeczenie to może dotyczyć tak bezpośrednio ustroju majątkowego małżonków, jak i stanu zdrowia czy finansów wyłącznie jednego z nich.
Skutki istnienia rozdzielności majątkowej pomiędzy małżonkami zostaną omówione w innym wpisie.

Rozwiązanie umowy o pracę z jednym pracownikiem a prawo do odprawy pieniężnej

Powszechnie wiadomo, że w przypadku zwolnień grupowych pracodawca, zatrudniający co najmniej 20 pracowników, zobowiązany jest do zapłaty zwalnianemu personelowi odpraw pieniężnych. Odprawy te są zależne od okresu zatrudnienia u tego pracodawcy i wynoszą równowartość od jednego do trzech wynagrodzeń zwalnianego pracownika. Tym niemniej jednak ustawa z dnia 13 marca 2003 roku o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (zwana potocznie ustawą o zwolnieniach grupowych) gwarantuje odprawy dla pracowników także wówczas gdy pracodawca rozwiązuje umowę choćby tylko z jednym pracownikiem.

Pracodawca zobowiązany do zapłaty odprawy
Podobnie jak w przypadku masowej redukcji zatrudnienia, tak i w przypadku rozwiązania umowy o pracę z jednym tylko pracownikiem, zobowiązanym do wypłaty odprawy pieniężnej jest tylko taki pracodawca, który zatrudnia minimum 20 pracowników. Nie ma natomiast znaczenia rodzaj pracodawcy czyli np. czy jest to osoba fizyczna zatrudniająca pracowników czy też osoba prawna ani tym bardziej profil prowadzonej działalności.
Do wspomnianej liczby pracowników wynoszącej 20 wliczyć należy wszystkich pracowników zatrudnionych u danego pracodawcy, niezależnie od tego, czy podstawę stosunku pracy stanowi umowa o pracę, powołanie, wybór, spółdzielcza umowa o pracę lub umowa w celu przygotowania zawodowego. Jedyny wyjątek dotyczy pracowników mianowanych i tym samym, z mocy art. 11 wspomnianej wyżej ustawy, pracodawca nie będzie zobowiązany do wypłaty odprawy np. nauczycielowi mianowanemu.
Ponadto do stanu zatrudnienia wlicza się wszystkich pracowników niezależnie od wymiaru czasu pracy w jakim zostali zatrudnieni, jak również niezależnie od rodzaju umowy o pracę tj. czy umowa ta wiąże pracowników z pracodawcą na czas nieokreślony, określony, czas wykonywania określonej pracy czy okres próbny.
Ponieważ ustawa o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników wspomina wyraźnie o pracownikach ze stanu zatrudnienia wykluczyć należy te osoby, które świadczą pracę na podstawie umów cywilnoprawnych typu umowa zlecenia czy umowa o dzieło.
Dodatkowo z uwagi treść art. 6 ustawy z 9 lipca 2003 r. o zatrudnianiu pracowników tymczasowych, zgodnie z którym do pracowników tymczasowych nie stosuje się przepisów ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, do wspomnianej ilości personelu nie wlicza się pracowników tymczasowych.
Przepisów ustawy o zwolnieniach grupowych nie stosuje się natomiast do pracodawców zatrudniających poniżej 20 pracowników. W takim przypadku mają zastosowanie zasady ogólne przewidziane w Kodeksie pracy, a te odprawy tego rodzaju nie przewidują.

Przyczyny rozwiązania umowy o pracę z jednym pracownikiem
Poza wymogiem zatrudniania 20 pracowników aby żądanie wypłaty odprawy było zasadne, konieczne jest aby wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę bądź rozwiązanie umowy w drodze porozumienia stron nastąpiło wyłącznie z przyczyn inne niż te dotyczące zwalnianego pracownika. Ustawa nie kataloguje tychże przyczyn pozostawiając ich dookreślenie praktyce stosowania prawa. Z tego też względu po otrzymaniu np. wypowiedzenia umowy o pracę zawsze warto skonsultować się z prawnikiem w celu ustalenia czy rzeczywista przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę daje zwalnianemu pracownikowi podstawy do żądania wypłaty odprawy.
Jedynie przykładowo wskazać można, że będą to z reguły przyczyny z grupy ekonomicznych, organizacyjnych i technologicznych, czasem jednak rozwiązanie w omawianym trybie może również następować w wyniku odmowy przyjęcia zmienionych warunków pracy i płacy. Co więcej, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia z dnia 2 lipca 2015 r. wydanej w sprawie III PZP 4/15 wskazał, iż nawet rozwiązanie umowy o pracę przez pracownika na podstawie art. 55 § 1 ze zn.1 kodeksu pracy z powodu ciężkiego naruszenia przez pracodawcę podstawowych obowiązków wobec pracownika uprawnia pracownika do nabycia prawa do odprawy pieniężnej na podstawie ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników jeżeli przyczyny te stanowią wyłączny powód rozwiązania stosunku pracy.
W tym miejscu warto dodatkowo dookreślić, że prawo do odprawy będzie przysługiwać wtedy – na co też wielokrotnie zwracały uwagę sądy – gdy przyczyną rozwiązania stosunku pracy, w dodatku wyłączną, będą okoliczności niezwiązane z cechami psychofizycznymi i sposobem wywiązywania się przez pracownika z powierzonych mu obowiązków pracowniczych, a zatem zarówno przyczyny leżące po stronie pracodawcy jak i inne obiektywne, które nie leżą po stronie pracodawcy, ale również nie leżą po stronie pracownika. Najlepiej zawsze kwalifikować to w najprostszy sposób a mianowicie – przyczyny uzasadniające rozwiązanie stosunku pracy można podzielić na dotyczące pracownika, dotyczące pracodawcy i niedotyczące żadnej ze stron stosunku pracy. Prawo do odprawy przysługuje zaś w przypadku rozwiązania stosunku pracy z przyczyn dotyczących pracodawcy i z przyczyn niedotyczących żadnej ze stron.

Wysokość odprawy z tytułu rozwiązania umowy o pracę
Zgodnie z art. 8 ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, pracownikowi przysługuje odprawa pieniężna w wysokości:
1) jednomiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy krócej niż 2 lata;
2) dwumiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy od 2 do 8 lat;
3) trzymiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy ponad 8 lat.
Istotnym jest to, że decydujący jest staż pracy tylko u tego konkretnego pracodawcy ale wliczeniu podlegają wszystkie okresy zatrudnienia u niego, niezależnie od rodzaju umów o pracę i przerw między nimi.
Odprawa pieniężna przysługuje pracownikowi niezależnie od tego, czy rozwiązanie stosunku pracy nastąpiło na podstawie wypowiedzenia czy też porozumienia stron, a mając na uwadze cytowaną wyżej uchwałę, także w przypadku rozwiązania umowy o pracę przez pracownika. Świadczenie to przysługuje ponadto całkowicie niezależnie od tego, czy w związku z rozwiązaniem stosunku pracy pracownik ten pozostaje bez pracy, czy podjął zatrudnienie u tego samego lub innego pracodawcy.
Trzeba tez pamiętać, że odprawa z tytułu zwolnienia z pracy z przyczyn niedotyczących pracownika korzysta z takiej samej ochrony przed potrąceniami jak wynagrodzenie za pracę (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 1996 r., sygn.akt I PKN 3/96).

Intencją niniejszego wpisu było wstępne zasygnalizowanie faktu, że odprawa pieniężna przysługuje także w razie indywidualnych zwolnień pracowników z przyczyn nieleżących po ich stronie.

Zmiana rozkładu czasu pracy a wypowiedzenie zmieniające warunki pracy pracownika

Zmiana czasu pracy pracownika, motywowana potrzebami pracodawcy, może mieć miejsce w drodze wypowiedzenia zmieniającego bądź też w trybie jego indywidualnej decyzji nie wymagającej modyfikacji warunków pracy. W jaki sposób zmiana ta może zostać wprowadzona zależy od tego czy rozkład pracy został z pracownikiem ustalony indywidualnie w ramach umowy o pracę czy też wynika on tylko i wyłącznie na przykład z zapisów regulaminu pracy, obowiązującego w przedsiębiorstwie.


Jednostronna decyzja pracodawcy o zmianie rozkładu czasu pracy

W pierwszej kolejności wyjaśnić należy, że w świetle Kodeksu pracy organizacja czasu pracy pracownika nie należy do istotnych elementów stosunku pracy, które muszą zostać ustalone w umowie o pracę. Obligatoryjnym elementem umowy o pracę, zgodnie z treścią art. 29 § 1 kodeksu pracy, jest jedynie określenie przez strony umowy wymiaru czasu pracy (pełny etat, ½ etatu). Oczywiście ustalenia takie jak rozkład czasu mogą zostać dodatkowo wpisane w treść umowy o pracę aczkolwiek jest to rozwiązanie niezwykle rzadko spotykane.
W sytuacji standardowej tj. wówczas gdy rozkład czasu pracy nie został określony w umowie o pracę, pracodawca bez wypowiedzenia warunków pracy i płacy uprawniony jest do jednostronnego określenia rozkładu czasu pracy.

Konieczność zastosowania trybu wypowiedzenia zmieniającego
Jako generalną regułę należy traktować to, że wypowiedzeniu w trybie art. 42 kodeksu pracy podlegają te warunki pracy i płacy, które zostały ustalone w umowie o pracę. Brak określenia zmienianych warunków w umowie o pracę wyłącza konieczność zastosowania tego trybu ich zmiany. Tym samym, jeżeli rozkład czasu nie został indywidualnie z pracownikiem uzgodniony w umowie o pracę lub ewentualnie odrębnym porozumieniu, jego zmiana nie podlega wypowiedzeniu. I odwrotnie jeżeli ustalono to z pracownikiem w tenże sposób, wręczenie mu wypowiedzenia warunków pracy i płacy staje się konieczne. Potwierdził to Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 25 marca 1977 r., sygn.akt I PRN 5/77 stanowiąc, że „organizowanie procesu pracy, w tym również ustalenie obowiązującego pracowników rozkładu czasu pracy, należy do uprawnień dyspozycyjnych kierownictwa zakładu pracy. Zmiana zatem stosowanego w tym zakładzie systemu rozkładu czasu pracy nie wymaga dokonania wypowiedzenia zmieniającego”.
Wypowiedzieć warunki pracy będzie trzeba wówczas gdy np. na wniosek pracownika pracodawca ustalił mu indywidualny czas pracy (art. 142 kodeksu pracy).

Zmiana rozkładu czasu pracy określonego w regulaminie

Systemy, rozkłady czasu pracy i okresy rozliczeniowe powinny być przede wszystkim ustalane w układach zbiorowych pracy bądź też regulaminach pracy. O ile w przypadku układu zbiorowego pracy art. 241 ze zn 13 kodeksu pracy stanowi, że postanowienia układu mniej korzystne dla pracowników wprowadza się w drodze wypowiedzenia pracownikom dotychczasowych warunków umowy o pracę lub innego aktu stanowiącego podstawę nawiązania stosunku pracy, o tyle już przepisy dotyczące regulaminów pracy stanowią, że zmiany regulaminu są czynione w uzgodnieniu z organizacją związkową, a jeżeli tej nie ma dokonywane samodzielnie przez pracodawcę. W konsekwencji przyjmuje się, że wypowiedzenie zmieniające nie jest konieczne w razie zmiany regulaminu pracy (tak. np. Jaśkowski Kazimierz, Maniewska Eliza, Komentarz do Kodeksu pracy), a tym samym zmiany ustalonego w nim rozkładu czasu pracy. W nauce prawa podkreśla się co prawda, że decyzja pracodawcy, radykalnie modyfikująca system czasu pracy, wywołuje tak istotną zmianę w warunkach pracy, że powinna być realizowana za pomocą wypowiedzenia zmieniającego ale w tym celu konieczne byłoby wprowadzenie analogicznej normy jak art. 241 ze zn 13 kodeku pracy. Ponieważ jednakże w systemie jej nie ma zmiana ta może odbyć się w drodze polecenia jako konsekwencji nowego zapisu w regulaminie (tak Jackowiak Urszula i in., Kodeks pracy. Komentarz, wyd. IV).

Podsumowując, w zależności od okoliczności faktycznych, zmiana przez pracodawcę rozkładu czasu pracy może wymagać wypowiedzenia warunków pracy ale może również zostać wprowadzona na mocy polecenia pracodawcy.

Nabycie samochodu na licytacji komorniczej

Wiele osób nabywa rzeczy ruchome od komornika oferowane do sprzedaży w ramach licytacji publicznej. Najczęściej statystycznie nabywaną rzeczą są pojazdy mechaniczne ale także zdarza się nabycie mebli czy sprzętu elektronicznego, RTV, AGD itp.
Mając na uwadze powszechność tego rodzaju transakcji warto wiedzieć jakie skutki prawne wiążą się z nabyciem rzeczy, w tym także samochodu, w ramach licytacji komorniczej.

Nabycie pojazdu bez żadnych obciążeń
Podstawowym skutkiem nabycia ruchomości od komornika jest nabywanie jej bez żadnych obciążeń. Nie ma bowiem żadnych wątpliwości, iż nabycie w egzekucji jest tzw. nabyciem pierwotnym, niezależnym od prawa poprzedniego właściciela. Oznacza to, że tak naprawdę nabywca w postępowaniu egzekucyjnym ma lepszą pozycję niż ten kto nabywa rzecz w ramach umowy ze zbywcą.
Przykładowo – w przypadku nabycia samochodu w drodze licytacji komorniczej nabywca nie staje się stroną umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Nabycie auta w tym trybie wyłącza bowiem zastosowanie przepisów 31 ust. 1 i art. 32 ust. 4 zdanie pierwsze ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, które to przepisy wprowadzają regułę, że w razie przejścia lub przeniesienia prawa własności pojazdu mechanicznego, którego posiadacz zawarł umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, na posiadacza pojazdu, na którego przeszło lub zostało przeniesione prawo własności, przechodzą prawa i obowiązki poprzedniego posiadacza wynikające z tej umowy. Tym samym nabywca nie ponosi odpowiedzialności za zapłatę składki wobec ubezpieczyciela, z którym dłużnik miał zawartą umowę ubezpieczenia.

Nabycie rzeczy jako pierwotne będzie skuteczne niezależnie od tego, czy prawo własności tak naprawdę przysługiwało dłużnikowi. Aczkolwiek praktyka zna tu jeden wyjątek, a mianowicie, jeżeli nabywca jest w złej wierze, a więc przykładowo wie, że zbywany pojazd nie stanowi własności dłużnika można przeciwko niemu wystąpić skutecznie z roszczeniem windykacyjnym (patrz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 sierpnia 1995 r., I ACr 570/95).

Wyłączenie rękojmi za wady rzeczy
Kolejnym skutkiem nabycia ruchomości w drodze licytacji publicznej jest wyłączenie roszczeń z tytułu rękojmi w przypadku istnienia wad nabywanej rzeczy. Dotyczy to wad fizycznych i wad prawnych rzeczy. Wyłączenie rękojmi dotyczy ponadto zarówno wad ukrytych, jak i jawnych.
Tym samym nabywca w postępowaniu egzekucyjnym nie może żądać obniżenia ceny czy usunięcia stwierdzonej wady, nie może również od umowy odstąpić niezależnie od tego jakie wady nabytej rzeczy stwierdzi. Należy o tym pamiętać jako, że w ramach egzekucji zbywane są rzeczy o różnym stanie technicznym. Ryzyko po stronie nabywcy w tym zakresie jest zatem większe niż gdyby nabywał on rzecz poza egzekucją.

Wygaśnięcie obciążeń
Jak wyżej wspomniałam nabycie rzeczy na licytacji jest nabyciem pierwotnym czego skutkiem jest wygaśnięcie wszelkich obciążeń ciążących na rzeczy. Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 czerwca 2003 r., wydanym w sprawie V CKN 339/01 wyjaśniając, że skierowanie przez innego wierzyciela egzekucji od przedmiotu objętego zastawem ma ten skutek, że w razie nabycia takiej rzeczy w toku licytacji przez osobę trzecią prawo zastawu wygasa. Tym niemniej jednak trzeba wiedzieć, iż w to miejsce pojawia się prawo do zaspokojenia z ceny uzyskanej ze sprzedaży rzeczy.

Dokładnie te same – wyżej opisane zasady – mają zastosowanie do wierzyciela, który przejął ruchomości po bezskutecznej egzekucji.

Podsumowując można stwierdzić, że nabycie samochodu od komornika ma swoje zalety ale także niesie za sobą pewne zagrożenia. O ile niewątpliwie atutem tej formy zakupu jest brak jakichkolwiek obciążeń, o tyle niemożność dochodzenia roszczeń z rękojmi wiąże się już z ryzykiem po stronie nabywcy. Dlatego też każdorazowo należy dobrze przemyśleć decyzję o wzięciu udziału w licytacji.

Obowiązek alimentacyjny dziadków

Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi, że obowiązek alimentacyjny obciąża krewnych w linii prostej i rodzeństwo. W linii prostej zobowiązani do świadczenia alimentów mogą być zatem rodzice, dziadkowie, pradziadkowie i analogicznie dzieci, wnuki czy prawnuki.
Niniejszy wpis dotyczył będzie problematyki dochodzenia alimentów konkretnie od dziadków jako zobowiązanych w dalszej kolejności niż rodzice ale bliższej niż pozostali krewni.


Kolejność dostarczania środków utrzymania i wychowania

Zgodnie z treścią art. 129 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych (dzieci, wnuki, prawnuki) przed wstępnymi (rodzice, dziadkowie, pradziadkowie), a wstępnych przed rodzeństwem, jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych – obciąża bliższych stopniem przed dalszymi. Ilekroć mowa o rodzeństwie należy brać pod uwagę zarówno rodzeństwo naturalne, jak i przyrodnie.
Jak wynika z cytowanego przepisu dziadkowie są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych wobec wnuków, zaraz po rodzicach, stąd też powództwa o zasądzenie alimentów właśnie od nich nie należą wcale do rzadkości.
Najprościej mówiąc obowiązek alimentacyjny dziadków powstaje wówczas gdy rodzice dziecka nie potrafią sprostać obowiązkom alimentacyjnym wobec niego. Tym niemniej nie należy przy tym tracić z pola widzenia okoliczności, że krewnych w tym samym stopniu, a więc w tym momencie dziadków, obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym. Ustawodawca nie wprowadził w tym zakresie zasady odpowiedzialności solidarnej dziadków.
Co więcej, obowiązek alimentacyjny nie musi także rozkładać się po połowie na członków rodzin ojca i matki. Tak więc zobowiązani do zapłaty alimentów mogą być w tej samej dokładnie kolejności dziadkowie obu linii, tj. linii ojczystej i macierzystej dziecka.
Należy też pamiętać, że obowiązek alimentacyjny ojczyma nie wyprzedza obowiązku alimentacyjnego dziadków bo nie jest on związany z kolejnością zaspakajania alimentów o jakiej mowa w cytowanym przepisie, a oparty jest na zasadach współżycia społecznego (tak orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 1968 r., III CZP 49/68).

Zakres alimentacyjny dziadków
Bardzo istotną kwestią jest to, że ustawodawca wprowadzając obowiązek alimentacyjny dziadków wobec wnuków nie przerzucił jednakże na nich, niespełnionego obowiązku alimentacyjnego ojca czy matki dziecka. Wręcz przeciwnie, obowiązek ten został ukształtowany jako subsydiarny, posiłkowy. Niekwestionowaną bowiem zasadą jest obarczenie tymże obowiązkiem przede wszystkim rodziców dzieci. Bardzo wyraźnie wyjaśnił tą kwestię Sąd Najwyższy już w orzeczeniu z dnia 22 kwietnia 1974 r., sygn.akt III CRN 66/74 stanowiąc, że jeśli jedno z rodziców jest całkowicie niezdolne do wykonywania ciążącego na nim obowiązku alimentacyjnego – obowiązek ponoszenia w całości ciężarów związanych z utrzymaniem i wychowaniem wspólnych dzieci – spoczywa w zasadzie na pozostałym rodzicu. Dopiero gdyby zostało ustalone, że drugi z rodziców – mimo odpowiedniej staranności i wykorzystania wszystkich możliwości zarobkowych – nie jest w stanie w całości lub części sprostać swoim obowiązkom względem dziecka i z tego powodu dzieci mogłyby znaleźć się w niedostatku – w grę wchodziłby subsydiarny obowiązek dalszych krewnych, a w szczególności dziadków. Upraszczając tę kwestię, jeżeli matka/ojciec własnymi siłami jest w stanie zaspokoić potrzeby dziecka, nie powstaje taki obowiązek wobec dziadków jako dalej zobowiązanych.
Powstanie względem dziecka obowiązku alimentacyjnego dziadków jako krewnych zobowiązanych w dalszej kolejności zależy zatem zawsze od wykazania, że dziecko znajduje się w niedostatku, a obowiązek ten obciąża ich tylko w zakresie, w jakim zobowiązany w bliższej kolejności nie zadośćuczynił własnemu obowiązkowi, o czym mowa była wyżej.

Moment obciążenia dziadków obowiązkiem alimentacyjnym wobec wnuka
Stosowanie do treści art. 132 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami. Precyzyjniej, obowiązek alimentacyjny dalszego krewnego istnieje nie tylko wtedy, gdy bliższy krewny nie ma możliwości wypełniania tego obowiązku, lecz również może powstać wtedy, gdy bliższy krewny, a więc rodzice dziecka mimo takich możliwości nie wywiązują się ze swych obowiązków. Tym samym aby obowiązek dziadków się zaktualizował konieczne jest wcześniejsze ustalenie, że rodzice dziecka – mimo odpowiedniej staranności i wykorzystania wszystkich możliwości zarobkowych – nie są w stanie w całości lub części sprostać swoim obowiązkom względem dziecka. Częstokroć będą to sytuacje, w których jeden z rodziców nie żyje a drugi nie jest w stanie, pomimo przedsięwziętych działań podołać wszystkim kosztom utrzymania dziecka. Również częste są przypadki, w których egzekucja alimentów od ojca dziecka jest bezskuteczna lub z okoliczności faktycznych wynika, że egzekucja nie da oczekiwanego wyniku.

Prawo regresu dziadków
Ustawa, a konkretnie treść art. 140 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, daje dziadkom zobowiązanym do świadczeń wobec swoich wnuków podstawy do żądania zwrotu uiszczonych alimentów od rodziców dziecka czy nawet pozostałych dziadków w sytuacji gdy uzyskanie przez dziecko środków finansowych byłoby niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami. Dał temu wyraz Sąd Najwyższy w tezie drugiej swojego wyroku z dnia 16 marca 1967 r., sygn.akt II CR 88/67 potwierdzając, że dziadkowie mogą w drodze regresu żądać od rodziców dziecka zwrotu wypłaconych na rzecz dziecka świadczeń, ale nie odwrotnie.

Uzyskanie świadczeń alimentacyjnych od dziadków z pewnością jest trudniejsze niż do rodziców dziecka, aczkolwiek nie jest to niemożliwe, o czym należy pamiętać.

Plan zagospodarowania przestrzennego a zmiana wartości nieruchomości

Plan zagospodarowania przestrzennego jest aktem prawa miejscowego, co oznacza, że na terenie działania organu, który go ustanowił, plan ten ma charakter prawa powszechnie obowiązującego. Plan składa się z części tekstowej oraz załączników w postaci części graficznej i wymaganych rozstrzygnięć. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego mogą znaleźć się bądź to precyzyjne zapisy bądź też postanowienia ogólne dla poszczególnych terenów. W każdym jednak przypadku adresatem tych postanowień jest każdy, kto ma prawo do terenu znajdującego się w granicach planu miejscowego, kto korzysta lub zamierza korzystać z terenu objętego tym planem.
Wskutek uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego bądź też jego zmiany niejednokrotnie dochodzi do zmiany wartości nieruchomości usytuowanych w obrębie jego oddziaływania. Zmiana ta może polegać zarówno na obniżeniu, jak i zwiększeniu wartości nieruchomości.
Ustawodawca przewidział w takim przypadku uprawnienia zarówno dla właścicieli nieruchomości i ich użytkowników wieczystych, jak i wójta, burmistrza lub prezydenta, które skrótowo zostaną omówione poniżej.

Uprawnienie do żądania wykupienia nieruchomości lub jej części
Co do zasady – jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą korzystanie z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób lub zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe bądź istotnie ograniczone, właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może żądać wykupienia nieruchomości lub jej części. Ustalenie czy nieruchomość może być wykorzystana w sposób dotychczasowy lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem opiera się zarówno na faktycznym jej wykorzystaniu w dacie uchwalenia planu czy też jego zmiany ale także winno uwzględniać istniejące możliwości w tym zakresie, a więc to jak dana nieruchomość mogłaby zostać wykorzystana. Najczęściej opisana sytuacja ma miejsce wówczas gdy dany obszar zostanie mocą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przeznaczony na realizację jakichś celów publicznych, aczkolwiek zmiana nie musi być związana z zaspakajaniem potrzeb publicznych, może to dotyczyć też np. zmiany przeznaczenia gruntu.
Należy przy tym pamiętać, że można żądać wykupienia nieruchomości w całości lub części także wówczas, gdy nie doszło do obniżenia wartości nieruchomości. Ustawodawca nigdzie bowiem nie zastrzegł, że zmiana sytuacji właściciela czy użytkownika wieczystego polegająca na niemożliwości lub istotnym ograniczeniu korzystania z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem musi przybrać postać pogorszenia.
Wykonanie obowiązku wykupu nieruchomości lub jego części realizowane jest w ciągu 6 – miesięcy od daty złożenia skutecznego wniosku przez uprawnionego. Oznacza to tym samym, że wraz z rozpoczęciem się 7 miesiąca gmina pozostaje w opóźnieniu w realizacji wykupu, co skutkuje dla uprawnionego prawem do należności odsetkowych za okres opóźnienia liczonymi od ceny wykupu, która powinna być zapłacona przy realizacji wykupu. Nie ma bowiem wątpliwości co do tego, że we wspomnianym czasie gmina powinna nie tylko zawrzeć umowę o wykup nieruchomości ale także uiścić cenę wykupu. Cena ta ustalana jest w oparciu o przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami, a zatem winna zostać ustalona na podstawie ekspertyzy rzeczoznawcy majątkowego. Cena wykupu ma wyrównać właścicielowi różnicę i nie może ona być oczywiście ani źródłem dochodu albo straty wynikającej zmienionego statusu nieruchomości (patrz wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 8 października 2018 r., sygn.akt I ACa 261/17).
W sytuacji gdy gmina odmówi realizacji roszczenia o wykup bądź też pozostawać będzie w opóźnieniu w jego realizacji właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu przysługuje prawo dochodzenia swoich praw w drodze procesu sądowego opartego na przepisach art. 64 kodeksu cywilnego i art. 1047 kodeksu postępowania cywilnego.

Żądanie odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę
Przy spełnieniu warunków opisanych powyżej właściciel/użytkownik wieczysty ma również prawo do domagania się od gminy odszkodowania w granicach szkody jaką poniósł w wyniku uchwalenia/zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. Statystycznie najczęściej z roszczeniem tym będziemy mieć do czynienia wówczas gdy na skutek wejścia w życie czy też planu zagospodarowania przestrzennego utracona zostanie możliwość zabudowy nieruchomości, potwierdzona wcześniej decyzją o warunkach zabudowy. Ponieważ w przepisie art. 36 ust. 1 pkt 1 ustawy z 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym mowa jest o rzeczywistej szkodzie oznacza to, że chodzi o szkodę, która polega na obniżeniu wartości nieruchomości lub która pozostaje w bezpośrednim związku ze zmianą przeznaczenia nieruchomości (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2007 r. wydany w sprawie V CSK 230/07).
Szkodę należy ustalić z uwzględnieniem dyrektyw płynących z treści art. 361 kodeksu cywilnego, a tym samym dokonać trzeba porównania wartości aktywów poszkodowanego po wyrządzeniu szkody, ze stanem, jaki by istniał, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Oczywiście ustalenie wysokości szkody zawsze wymaga wiedzy specjalistycznej, a tym samym musi ono znaleźć źródło w opinii rzeczoznawcy majątkowego.
Roszczenie o odszkodowanie również ma charakter cywilny co oznacza, że postępowanie administracyjne nie jest właściwą drogą ani do ustalenia wysokości odszkodowania, ani rozstrzygnięcia sporu, jaki powstał między organem a uprawnionym do żądania odszkodowania na przykład co do jego wysokości. Tym samym właściciel winien dochodzić go w drodze procesu przed sądem powszechnym. Wójt, burmistrz czy prezydent nie ma możliwości ustalenia wysokości odszkodowania w decyzji administracyjnej.
Trzeba też mieć świadomość, o czym przypomina choćby teza wyroku sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 czerwca 2017 r., sygn.akt I ACa 1672/16, że warunkiem skuteczności powództwa o odszkodowanie jest posiadanie statusu właściciela albo wieczystego użytkownika nieruchomości zarówno w dniu wejścia w życie nowego lub zmienionego planu miejscowego, jak i dniu wytoczenia powództwa oraz utrzymanie go do chwili zamknięcia rozprawy poprzedzającej wydanie wyroku przez sąd drugiej instancji.
Na koniec zaakcentuję tylko, że w przypadku gdy właściciel bądź użytkownik wieczysty zbywają nieruchomość, a jej wartość wskutek uchwalenia lub zmiany planu uległa obniżeniu i nie skorzystali oni z roszczeń o odszkodowanie za poniesioną rzeczywistą szkodę lub wykupienie nieruchomości w całości lub części oraz nie zawarto umowy zamiany, to mogą oni żądać od gminy odszkodowania równego obniżeniu wartości nieruchomości. Obniżenie wartości nieruchomości lub jej części stanowi różnicę pomiędzy wartością nieruchomości przed uchwaleniem planu miejscowego a wartością nieruchomości po jego uchwaleniu.

Opłata planistyczna z tytułu wzrostu wartości nieruchomości
Opłata planistyczna zwana także rentą planistyczną jest z kolei należna wówczas gdy w wyniku uchwalenia bądź zmiany planu zagospodarowania przestrzennego następuje wzrost wartości nieruchomości, a właściciel lub użytkownik ją zbywa. Dodatkowo zbycie nieruchomości przez jej właściciela musi nastąpić przed upływem 5 lat od dnia, w którym plan zagospodarowania przestrzennego lub jego zmiana stały się obowiązujące.
Opłatę tą pobiera wójt, burmistrz albo prezydent miasta i nie może ona być wyższa niż 30% wzrostu wartości nieruchomości. Pobranie opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości jest – co do zasady – obligatoryjne. Warto wiedzieć, że opłata jest należna także wtedy gdy właściciel sprzedaje nieruchomość poniżej jej rzeczywistej wartości. Warunkiem jej naliczenia jest bowiem wyłącznie fakt wzrostu wartości, a nie uzyskanie przez właściciela konkretnej korzyści w wyniku zbycia nieruchomości. W wyroku z dnia 15 marca 2019 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach (sygn.akt II SA/Gl 791/18) wskazał, że także zbycie nieruchomości, która jedynie w części objęta jest planem miejscowym, może stanowić podstawę ustalenia opłaty jednorazowej od tej części, o ile wzrosła jej wartość wskutek uchwalenia tego planu.
Dodatkowo koniecznym jest wyjaśnienie, na bazie dorobku judykatury, w tym np. wyroku Sądu Najwyższego z 11.03.2011 r., sygn.akt II CSK 321/10, iż pojęcie „zbywa” nie może być utożsamiane ze wszystkimi, tj. zarówno odpłatnymi, jak i nieodpłatnymi formami przeniesienia własności lub prawa użytkowania wieczystego. Uznano tam bowiem, iż pojęcie to oznacza tylko przeniesienie prawa własności albo użytkowania wieczystego w drodze odpłatnej czynności prawnej. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podkreślił, że nie ma uzasadnionych podstaw, aby tym pojęciem obejmować także przypadki zbycia prawa własności albo użytkowania wieczystego nieruchomości – jak w wypadku darowizny – pod tytułem darmym. I tak np. renta planistyczna nie będzie należna w przypadku wniesienia współwłasności nieruchomości jako aportu do spółki cywilnej, zniesienia współwłasności nieruchomości poprzez jej fizyczny podział lub gdy własność uzyskuje tylko jeden z małżonków w zamian za środki pieniężne pochodzące z ich majątku wspólnego, które w całości lub części obejmuje drugi małżonek – bez spłaty udziału małżonka.
Renta planistyczna nie ma charakteru cywilnoprawnego bowiem źródłem jej powstania są przepisy materialnego prawa administracyjnego.
Pożądanym byłoby pamiętać, że uniknięcie konieczności opłaty nie jest łatwe (co nie oznacza niemożliwe) choćby z tego względu, że w terminie 7 dni od dnia sporządzenia umowy dotyczącej zbycia nieruchomości, w formie aktu notarialnego, notariusz jest zobowiązany przesłać wypis z tego aktu wójtowi, burmistrzowi albo prezydentowi miasta, a ten winien bezzwłocznie ustalić opłatę planistyczną w drodze decyzji.

Oczywiście powyższe opracowanie nie jest wyczerpujące, pomija ono wiele aspektów związanych z opisanymi roszczeniami, w tym np. możliwości umarzania renty planistycznej, możliwości zamiany nieruchomości i inne.

Uzupełniający podział majątku wspólnego bądź dział spadku

Z różnych przyczyn może się zdarzyć, że podział majątku byłych już małżonków czy też masy spadkowej nie objął wszystkich składników majątkowych. Może mieć to miejsce zarówno w przypadku dokonywania zgodnego podziału poza postępowaniem sądowym, jak i w rezultacie toczącego się postępowania sądowego choć to ostatnie – z założenia – powinno objąć cały majątek dorobkowy małżonków bądź też cały spadek.
Jeżeli nie dokonano podziału całego majątku możliwy jest późniejszy, uzupełniający podział składników majątku.

Kiedy dopuszczalny jest uzupełniający podział majątku/dział spadku
Uzupełniający podział majątku wspólnego bądź odpowiednio działu spadku jest możliwy w kilku sytuacjach tj. wówczas gdy:
1) ex małżonkowie lub spadkobiercy dokonali umownego podziału majątku lub działu spadku tylko co do części ich majątku czy odpowiednio spadku;
2) sąd dokonał działu częściowego;
3) sąd, nie objął postanowieniem całego majątku wchodzącego w skład spadku.
Pierwsza sytuacja należy do dość częstych w praktyce. Przede wszystkim bowiem wyjaśnić należy, że zgodnie z art. 1038 kodeksu cywilnego o ile sądowy dział spadku powinien obejmować cały spadek, a tylko z ważnych powodów może być ograniczony do części spadku, o tyle umowny dział spadku może bez żadnych dodatkowych warunków być ograniczony do części spadku. Identyczna reguła z mocy art. 46 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ma zastosowanie do podziału majątku dorobkowego byłych małżonków. Częstokroć strony dokonujące podziału majątku/działu spadku poza postępowaniem sądowym, z powodu nieznajomości prawa czy też pewnych faktów nie obejmują czynnością tą wszystkich składników majątkowych. W swojej praktyce zdarzało mi się, że byli małżonkowie nie podzieli pomiędzy sobą środków zgromadzonych w otwartym funduszu emerytalnym każdego z małżonków czy też wspólne środki na rachunku bankowym prowadzonym na nazwisko tylko jednego z małżonków ujawniły się już po podziale majątku. W takiej czy podobnych sytuacjach nie ma przeszkód aby dokonać ponownie umownego bądź sądowego podziału majątku pomiędzy byłymi małżonkami.
Inną sytuacją będzie taka, w której sąd uznając, że istnieją ważne powody ograniczył podział majątku czy też działu spadku do części majątku wspólnego i ewidentnie część masy majątkowej nigdy nie podlegała podziałowi. W takiej sytuacji nie ma przeszkód w zakresie dokonania podziału uzupełniającego. Nie ma bowiem żadnych wątpliwości w judykaturze, że dopuszczalne jest wydawanie postanowień uzupełniających w sytuacjach, w których prawomocne postanowienie o podziale majątku wspólnego z jakiś powodów nie objęło wszystkich istotnych składników (tak np. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 14 lipca 1983 r., IV CR 282/83).
Bywają również przypadki, w których sąd dokonujący podziału majątku wspólnego bądź działu spadku z różnych powodów, niezamierzonych – jak ma to miejsce w przypadku działu częściowego, nie uwzględni w ogóle w toczącym się postępowaniu jakiegoś składnika majątkowego, najczęściej wówczas gdy jego istnienie nie zostanie w ogóle w trakcie postępowania ujawnione.

Niedopuszczalność podziału uzupełniającego
Praktyka notuje przypadki, w których pomimo niedokonania przez sąd podziału jakiegoś składnika majątkowego, tryb uzupełniającego podziału co do tego składnika nie będzie możliwy. Przechodząc do konkretów wyjaśniam, iż jeżeli w trakcie postępowania działowego ujawniono ten składnik majątkowy ale w sentencji postanowienia sąd nie wskazał go i nie zawarł konkretnego rozstrzygnięcia o sposobie jego podziału, a z analizy jego stanowiska zawartego w uzasadnieniu postanowienia wynika, że nie uznał tego składnika za składnik majątku wspólnego – to właściwym środkiem zwalczania tej sytuacji jest apelacja, nie zaś wniosek o uzupełniający podział majątku wspólnego (tak postanowienie Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 14 października 2010 r., sygn.akt II Ca 659/10). Zaś w sytuacji gdy sąd wydając w postępowaniu o dział spadku postanowienie wstępne nie rozstrzygnął w sentencji, czy niektóre przedmioty należą do spadku, uczestnik postępowania może żądać uzupełnienia postanowienia wstępnego na zasadach ogólnych (por. uchwałę Sądu Najwyższego w sprawie z dnia 12 listopada 1974 r., sygn.akt III CZP 69/74).
Reasumując, uzupełniający podział majątku czy dział spadku nie może mieć miejsca wówczas gdy sąd w sposób celowy pominął dany składnik majątku w sentencji postanowienia ponieważ uznał, że nie należy on do wspólnej masy majątkowej.

Czas na przeprowadzenie podziału uzupełniającego
Nawet jeżeli wcześniejszy umowny bądź sądowy podział majątku dorobkowego lub dział spadku miał miejsce wiele lat temu nie ma przeszkód do dokonania podziału uzupełniającego. Każdy spadkobierca i odpowiednio ex małżonek może żądać podziału również w postępowaniu sądowym. Upływ czas nie uchyla bowiem ustawowego uprawnienia każdego ze współwłaściciela do żądania zniesienia współwłasności. Potwierdził to m.in. Sąd Najwyższy w treści postanowienia z dnia z dnia 26 kwietnia 2013 r., wydanego w sprawie o sygn.akt II CSK 546/12, orzekając, iż roszczenie o podział majątku wspólnego – w świetle art. 220, 1035 k.c. w związku z art. 46 k.r.o. – nie ulega przedawnieniu.

Pamiętać tym samym należy, że niezależnie od tego, z jakich przyczyn umowa ex małżonków/spadkobierców bądź prawomocne już postanowienie o podziale majątku wspólnego lub dziale spadku nie objęło wszystkich istotnych składników wspólnego majątku istnieje możliwość przeprowadzenia działu uzupełniającego tych składników.

Odprawa pośmiertna

Zgodnie z kodeksem pracy jeżeli pracownik zmarł w trakcie trwania stosunku pracy lub ewentualnie po jego ustaniu ale w czasie pobierania zasiłku z tytułu niezdolności do pracy, rodzinie przysługuje od pracodawcy odprawa pośmiertna.
Jeżeli zmarły pracownik był zatrudniony u więcej niż jednego pracodawcy, odprawa pośmiertna przysługuje od każdego z nich.

Uprawnieni do otrzymania odprawy pośmiertnej
Art. 93 § 4 kodeksu pracy wśród osób uprawnionych do otrzymania odprawy pośmiertnej wymienia:
– małżonka, oraz
– innych członków rodziny spełniających warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Małżonek jest uprawniony do otrzymania odprawy pośmiertnej niezależnie od tego czy spełnia warunki do przyznania mu renty rodzinnej po zmarłym współmałżonku. Przepis nie wprowadza w zasadzie żadnego warunku poza pozostawaniem ze zmarłym w związku małżeńskim. Oznacza to tym samym, że nawet małżonek będący ze zmarłym w trakcie rozwodu jest uprawniony do otrzymania odprawy pośmiertnej.
Nie ma natomiast wątpliwości co do tego, że małżonek będący w separacji w chwili śmierci pracownika nie nabywa prawa do odprawy. Wynika to z faktu, że zgodnie z treścią art. 61 ze zn 4 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego orzeczenie separacji ma skutki takie jak rozwiązanie małżeństwa przez rozwód. Oczywiście konstatacja ta dotyczy wyłącznie separacji wynikającej z orzeczenia sądu, nie zaś separacji faktycznej, która ma miejsce gdy małżonkowie nie zamieszkują ze sobą i nie prowadzą wspólnego gospodarstwa.
Jeżeli pomiędzy małżonkami obowiązywał ustrój rozdzielności majątkowej okoliczność ta nie wyłącza prawa do odprawy pośmiertnej.

W przeciwieństwie do małżonka, prawo innych członków rodziny pracownika jak np. rodziców czy dzieci uzależnione jest już od spełnienia konkretnych warunków wynikających z ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Nie oznacza to jednak automatycznie, że osoby uprawnione muszą tą rentę faktycznie pobierać.
W praktyce najczęściej do renty będą uprawnione dzieci zmarłego pracownika dlatego też wypada przypomnieć, że dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione mają prawo do renty rodzinnej:
1) do ukończenia 16 lat;
2) do ukończenia nauki w szkole, jeżeli przekroczyły 16 lat życia, nie dłużej jednak niż do osiągnięcia 25 lat życia, albo
3) bez względu na wiek, jeżeli stały się całkowicie niezdolne do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolne do pracy w okresie, o którym mowa w pkt 1 lub 2.
Jeżeli natomiast dziecko osiągnęło 25 lat życia, będąc na ostatnim roku studiów w szkole wyższej, prawo do renty rodzinnej przedłuża się do zakończenia tego roku studiów.
Rzadziej uprawnieni do renty rodzinnej po zmarłym będą jego rodzice czy przyjęte na wychowanie dzieci lub rodzeństwo, stąd też niniejszy wpis pomija opis warunków jakie winni spełniać celem otrzymania tego świadczenia.
Jeżeli uprawnionych do otrzymania odprawy pośmiertnej jest kilku podlega ona podziałowi pomiędzy nich dlatego też to na pracodawcy ciąży obowiązek prawidłowego ustalenia kręgu uprawnionych.

Brak osób uprawnionych do otrzymania odprawy pośmiertnej
Może się zdarzyć, że zmarły pracownik będzie rozwiedziony bądź też nigdy nie zawarł związku małżeńskiego i brak będzie też innych osób, uprawnionych w myśl przepisu art. 93 kodeksu pracy, do otrzymania odprawy pośmiertnej. Powstaje zatem pytanie czy w takim przypadku wchodzi ona w skład spadku po zmarłym i w efekcie pracodawca winien wypłacić ją spadkobiercom zmarłego pracownika. Otóż, w orzecznictwie przyjmuje się, że do oprawy pośmiertnej nie ma zastosowania przepis art. 63 kodeksu pracy, a tym samym prawo do odprawy pośmiertnej nie wchodzi w skład spadku (tak np. wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu z dnia 29 stycznia 2014 r., wydany w sprawie X P 826/13). W rezultacie, w razie braku osób uprawnionych do odprawy pośmiertnej, a wymienionych wyżej, pracodawca nie ma w ogóle obowiązku jej wypłacenia.

Zwolnienie pracodawcy od obowiązku wypłaty odprawy pośmiertnej
W myśl art. 93 § 7 kodeksu pracy odprawa pośmiertna nie przysługuje członkom rodziny zmarłego jeżeli pracodawca ubezpieczył pracownika na życie, a odszkodowanie wypłacone przez instytucję ubezpieczeniową jest nie niższe niż odprawa pośmiertna. Warto jednak pamiętać, że dotyczy to wyłącznie takiej sytuacji, w której nie tylko pracodawca zawarł z zakładem ubezpieczeń umowę na mocy, której ubezpieczył pracownika na życie ale również to pracodawca z własnych środków opłaca składki. Reguła ta ma przy tym zastosowanie w przypadku ubezpieczenia na podstawie dowolnej umowy ubezpieczenia zawartej przez pracodawcę, obejmującej ryzyko śmierci pracownika jak np. umowy z tytułu następstw nieszczęśliwych wypadków (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2017 r., sygn.akt III PK 10/17). Z kolei jeżeli pracodawca zawarł z zakładem ubezpieczeń umowę o tzw. ubezpieczenie grupowe pracowników ale składki te są tylko potrącane przez pracodawcę z wynagrodzenia pracowników, a więc płacone są de facto przez pracowników, wówczas pracodawca nadal jest zobowiązany do wypłaty odprawy.
Jeżeli odszkodowanie wypłacone przez ubezpieczyciela jest niższe od odprawy pośmiertnej, pracodawca jest obowiązany wypłacić rodzinie kwotę stanowiącą różnicę między tymi świadczeniami.

Na mocy art. 21 ust 1 pkt 7 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych odprawa pośmiertna jest wolna od podatku dochodowego.