Our Blog

Wpływ COVID – 19 na obowiązujące umowy handlowe

W aktualnej sytuacji związanej z panującą pandemią, gdy jeszcze nie obowiązuje zapowiadana „tarcza antykryzysowa”, najczęściej zadawane ze strony przedsiębiorców pytania dotyczą możliwości wypowiedzenia czy odstąpienia od obowiązujących ich umów, ewentualnie skutków niewykonania obowiązków z umów tych wynikających. Generalnie trzeba mieć świadomość, iż sytuacja epidemiczna nie zwalnia wprost z zobowiązań umownych. Istnieją jednakże rozwiązania, na które można powołać się w tej nadzwyczajnej sytuacji, a które w ograniczonym zakresie poniżej omówię.

Niemożliwość świadczenia
Jeżeli aktualna sytuacja będzie się jeszcze długo utrzymywać, w niektóre grupy przedsiębiorców będą mogły uderzyć bądź już uderzają skutki regulacji zlokalizowanych w przepisach Kodeksu cywilnego dotyczących niemożliwości świadczenia, mianowicie w art. 475 i 495 kodeksu cywilnego. Podobnie, niektórzy przedsiębiorcy, będą mogli powołać się na powyższe normy względem swoich kontrahentów.
Jeżeli chodzi o pierwszy z powołanych przepisów to wolą ustawodawcy -jeżeli świadczenie stało się niemożliwe skutkiem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, zobowiązanie wygasa. Przepis ten nie ma jednakże zastosowania wówczas gdy mamy do czynienia z przemijającą przyczyną niemożliwości świadczenia. Na tą chwilę nie ma jeszcze podstaw do uznania, że istnieją przesłanki do stwierdzenia wygaśnięcia zobowiązania z powodu trwałej przeszkody. Ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej wynikające z wprowadzonych restrykcji nie kwalifikują się jeszcze do uznania ich za trwałe z uwagi na fakt, że nie obowiązują nawet jednego miesiąca.
Drugi ze wspomnianych przepisów stanowi, że jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Jeżeli zaś świadczenie jednej ze stron stało się niemożliwe tylko częściowo, strona ta traci prawo do odpowiedniej części świadczenia wzajemnego. Jednakże druga strona może od umowy odstąpić, jeżeli wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez tę stronę cel umowy, wiadomy stronie, której świadczenie stało się częściowo niemożliwe.
Dotyczyć to może np. przedsiębiorców prowadzących żłobki czy przedszkola, które nie mogą aktualnie świadczyć swoich usług, a tym samym żądać ryczałtowych opłat miesięcznych od rodziców czy chociażby siłowni i klubów, w których klienci mają wykupione okresowe abonamenty. Podmioty te nie świadcząc tego do czego się zobowiązały tj. nie opiekując się dziećmi czy też nie prowadząc zajęć sportowych, nie udostępniając sprzętu do zajęć siłowych itd. nie mogą domagać się od swoich klientów zapłaty abonamentów.

Sądowa zmiana sposobu wykonania umowy

W bardzo wielu przypadkach w odniesieniu do umów o charakterze ciągłym przedsiębiorcy będą mogli sięgnąć po rozwiązania jakie przewiduje art. 357 ze zn 1 kodeksu cywilnego. W myśl § 1 tego przepisu jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym. Warto wiedzieć, że na podstawie tego przepisu możliwe jest oznaczenie przez sąd rozpoznający sprawę innego sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia lub nawet rozwiązania umowy. Ingerencja ta dotyczyć może każdego typu umowy. Jak wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Katowicach w swoim wyroku z dnia 20 października 2017 r., sygn.akt I ACa 435/17 przez użyty w przepisie zwrot „nadzwyczajna zmiana stosunków” rozumieć należy taki stan rzeczy, który zdarza się rzadko, a jednocześnie jest niezwykły, niebywały, wyjątkowy, normalnie niespotykany. Nadzwyczajna zmiana stosunków może mieć tło przyrodnicze (nieurodzaj, niezwykle surowa zima), jak i społeczne (wojna, gwałtowna zmiana ustroju politycznego). Jako przykłady zdarzeń powodujących nadzwyczajną zmianę stosunków wskazuje się epidemie, operacje wojenne, strajki generalne, różnego rodzaju klęski żywiołowe, nadzwyczajną, szczególnie głęboką zmianę sytuacji gospodarczej, objawiającą się hiperinflacją, gwałtownym spadkiem dochodu narodowego, masowymi upadłościami przedsiębiorstw. Niestety ale sytuacja, w której się znajdujemy odpowiada – w mojej ocenie – nadzwyczajnej zmianie stosunków – i dotyczy w zasadzie przedsiębiorców z przeróżnych branży. Przepis ten stanie się zatem zapewne podstawą wielu powództw, które wcześniej czy później będą trafiały do sądów. Skorzystanie z dobrodziejstwa tego przepisu wymaga bowiem wytoczenia przez zainteresowaną stronę powództwa bądź powództwa wzajemnego. Zainteresowany podmiot nie może natomiast bronić się zarzutem procesowym, uzasadniającym zastosowanie tej właśnie normy prawnej np. będąc pozwanym o zapłatę.

Wypowiedzenie umowy

Wydaje się, że tam gdzie przedsiębiorcy są związani umowami zlecenia czy umowami o świadczenie usług podobnych do zlecenia wynikająca z trwającej pandemii niemożliwość świadczenia określonych usług np. ze względów bezpieczeństwa, a właściwie braku możliwości zapewnienia sobie należytej ochrony przed zagrożeniem zakażaniem może być uznana za tzw. ważny powód umożliwiający wypowiedzenie umowy. Art. 746 kodeksu cywilnego daje bowiem stronie umowy tego rodzaju możliwość wypowiedzenia umowy, w zasadzie bezkosztowego, w sytuacji gdy wypowiedzenie umowy następuje z ważnego powodu. Oczywiście każdy przypadek będzie musiał zostać rozpoznany indywidualnie aczkolwiek należy też pamiętać, że udowodnienie istnienia ważnej przyczyny wypowiedzenia nie jest decydujące dla skuteczności jego dokonania, ale ma znaczenie dla rozstrzygnięcia, czy dający zlecenie powinien naprawić szkodę powstałą po stronie przyjmującego zlecenie w związku z przedwczesnym zakończeniem stosunku zlecenia (patrz wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 29 czerwca 2018 r., sygn.akt I AGa 101/18). Tak więc niezależnie od tego czy dana sytuacja w kontekście stanu epidemii będzie oceniona jako ważny powód bądź nie, złożenie oświadczenia woli o wypowiedzeniu umowy z tego powodu wywoła skutek w postaci rozwiązania umowy zlecenia/umowy o świadczenie usług. Niepodzielenie tej oceny przez sąd może natomiast rodzić obowiązek odszkodowawczy.


COVID – 19 jako siła wyższa

W kręgach prawniczych dużo mówi się i pisze o pandemii jako sile wyższej zwalniającej z obowiązku wykonania zobowiązania. W judykaturze za siłę wyższą jest uznawane wyłącznie zdarzenie charakteryzujące się trzema następującymi cechami: zewnętrznością, niemożliwością jego przewidzenia oraz niemożliwością zapobieżenia jego skutkom. Zdarzenie jest zewnętrzne wówczas, gdy następuje poza strukturą przedsiębiorstwa. Niemożliwość przewidzenia, że dane zdarzenie nastąpi, należy pojmować jako jego nadzwyczajność i nagłość. Niemożliwość zapobiegnięcia skutkom zdarzenia jest tłumaczona jako jego przemożność, a więc niezdolność do odparcia nadchodzącego niebezpieczeństwa. Za przejawy siły wyższej uznaje się katastrofalne zjawiska wywołane działaniem sił natury, np. powodzie, huragany, trzęsienia ziemi, pożary lasów. Jako siłę wyższą traktuje się także akty władzy publicznej oraz zjawiska społeczne lub polityczne o skali katastrofalnej (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 19 listopada 2019 r., sygn.akt III APa 15/19). Wiele umów zawiera podobne definicje siły wyższej jako zjawiska uwalniającego strony umów od obowiązku wykonywania jej postanowień, a po np. określonym zapisami umowy czasie jej występowania, pozwalającego stronom na odstąpienie od umowy czy też jej wypowiedzenie. Nie powinno być wątpliwości, iż obecna sytuacja odpowiada tak ujmowanej definicji siły wyższej. Niewątpliwie siła wyższa zwalnia od odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązań umownych tam gdzie ta odpowiedzialność jest oparta na zasadzie ryzyka. Tam gdzie odpowiedzialność jest oparta na zasadzie winy wystąpienie siły wyższej również będzie wywoływać skutki, albowiem będzie niweczyć odpowiedzialność dłużnika za niewykonanie zobowiązania. Uznać trzeba, iż sytuacja taka powoduje, że nie będzie mu tejże winy można przypisać. Zatem nawet jeżeli postanowień dotyczących siły wyższej w umowie brak i nie będzie można wprost z tego powodu umowy rozwiązać to i tak kontrahent, który zobowiązania z tego powodu nie wykonana nie może ponieść za to odpowiedzialności typu kara umowna czy odszkodowanie.

Niniejszy wpis ma jedynie charakter informacyjny, w każdym jednostkowym przypadku należy indywidualnie ocenić możliwości rozwiązania umowy czy też skutki niewykonania jej postanowień. Należy też pamiętać, że niejednokrotnie korzystnego dla zainteresowanego podmiotu rozwiązania można skutecznie doszukać się w zapisach samej umowy łączącej strony.

Uprawnienia pracodawców w czasie pandemii
Koronawirus a nowe ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej

Jeżeli potrzebują Państwo pomocy prawnej w podobnej sprawie zapraszam do skorzystania z usług mojej Kancelarii. Szczegóły można ustalić telefonicznie pod nr.: 694 433 846 lub za pośrednictwem e-mail: katarzyna.siwiec@radca.prawny.org.pl